Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wytłumaczcie mi strach przed śmiercią


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Lucy32 napisał(a):

😆😆No fakt,straszny los.Nie wiem czy wytrzymala bym z kilkoma wiezniarkami w jednej celi.Ani popłakać w samotnosci,ani bąka puścić bezszelestnie😆

Widzę, że ci wesoło jak na osobę w rzekomej depresji. Sorry, ale to czyni cię mało wiarygodna. To natężenie emotikonów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

Co się wydarzyło w 2022 roku że takie pogorszenie nastąpiło?

W sumie nic,troche stresu wiecej w pracy było,bo najlepsza moja koleżanka byla na chorobowym zbyt dlugo.Ale najdziwniejsze , że ogarnelam wszystko,ona wrocila ..i niby bylo wszystko juz super.I dopiero wtedy się zaczelo pogorszenie.Dulo sie wypalila,czulam jak slabnie jej dzialanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

Widzę, że ci wesoło jak na osobę w rzekomej depresji. Sorry, ale to czyni cię mało wiarygodna. To natężenie emotikonów.

Nikt nie musi wierzyć.Ja nawet jak mialam najgorsze lęki na Amitryptylinie,to przez łzy śmiałam się z mema ktory wysłał mi kolega z pracy.No coz tak mam durne poczucie humoru od urodzenia.Chyba sie z bananem urodzilam.A  za te radosci odpowiednia kara mnie spotkala.Moja deprecha to nieustanny smutek egzystencjonalny ,brak motywacji i inne temu podobne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

W sumie nic,troche stresu wiecej w pracy było,bo najlepsza moja koleżanka byla na chorobowym zbyt dlugo.Ale najdziwniejsze , że ogarnelam wszystko,ona wrocila ..i niby bylo wszystko juz super.I dopiero wtedy się zaczelo pogorszenie.Dulo sie wypalila,czulam jak slabnie jej dzialanie

 

Myślałam, że jakieś traumatyczne przeżycia a tu zwykły stres. Każdy ma jakieś stresory. 

2 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

A  za te radosci odpowiednia kara mnie spotkala.

Radości są karalne w PL?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Myślałam, że jakieś traumatyczne przeżycia a tu zwykły stres. Każdy ma jakieś stresory. 

Stresy i  dlugotrwale przeciazenia psychiczne.Nie trzeba wielkiej traumy żeby zachorowac na łeb.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, mała_mi123 napisał(a):

To trzeba umieć zarządzać stresem. 

No tak, wystarczy nawet nieświadomy kontakt z dopalaczami lub marihuana. Już wtedy jest ryzyko psychozy itd. 

Wiem,bylamz takimi na klinice.Popalacze Marychy.Ja palilam tylko raz.Dawno temu.I zadnych dragow nie bralam i nie biore.Taka zaburzona biochemia mózgu z roznych przyczyn się bierze.Ja jestem przeciwniczką wszelkich dragow.Tylko durne leki muszę brać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

To chyba dobrze. Może nie docinaj w ten sposób Lucy. 

To nie była docinka, tylko raczej zachwyt Sorry za sposób przekazu, mam autyzm 😆

 

40 minut temu, Lucy32 napisał(a):

kazdy w depresji chodzi ze spuszczoną głową i ciągle płacze.... płaczę w ukryciu

Mi często było za bardzo wstyd pokazać że mam depresje i się mordowałem by grać kogoś pozytywnego. To coś w tym rodzaju, czy bardziej jakiś automat?

 

37 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Myślę że tej wysokofunkcjonujacej będzie więcej niż tej widocznej jak myślicie?

Moze tak być, bo za coś jednak trzeba samemu żyć albo utrzymywać rodzine, albo ją oporządzać, albo cokolwiek. Czas na bezsens trzeba sobie zostawić na później

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, mała_mi123 napisał(a):

Musisz, nie musisz. Nikt ci ich silą do gardła nie wpycha.

Sama sobie wpycham,bo wiem ze bez nich byloby znacznie gorzej ze mna.Ja mam juz trzeci epizod .I leki bede brac do konca.Wiem ze maja skutki uboczne widoczne po czasie.Ale jako taki komfort zycia kazdy chce miec,za tę cene.Czy to ważne na co umrę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, conditioner napisał(a):

Mi często było za bardzo wstyd pokazać że mam depresje i się mordowałem by grać kogoś pozytywnego. To coś w tym rodzaju, czy bardziej jakiś automat?

 

Ja to chyba z automatu,sama nie rozumie tego fenomenu. Zauważyłam taki dziwny fakt, że gdy wokół mnie są pozytywni i radośni ludzie ,to mi sie udziela ich humor.Maja na mnie dobry wpływ.Unikam narzekania i narzekajacych ludzi,bo do niczego to nie prowadzi.Ani mnie ,ani ich.

4 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

Czyli co?

Odwrotnoscc radosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, mała_mi123 napisał(a):

Że niby radość-smutek?

Toż to przecież nikt nie ma codziennie dobrego nastroju. 

A już myślałam, że stała ci się jakaś krzywda albo ktoś porwał twojego chomika.

 

Tyn to jakos wszystko na swoj rozum bierzesz?Masz depresję?czy jakas inna psychiczną chorobe?Wiesz co jak i co czuja tacy ludzie?Sorki nie że złośliwie pytam🤔

A mysle że wielu ludzi zapada na takie choroby ,z takich wlasnie niby blachych powodów,jak śmierć ukochanego chomika.Zdrowy czlowiek nie potrafi tego zrozumieć i ogarnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Tyn to jakos wszystko na swoj rozum bierzesz?Masz depresję?czy jakas inna psychiczną chorobe?Wiesz co jak i co czuja tacy ludzie?Sorki nie że złośliwie pytam🤔

Zastanawiam się po prostu czy nie wyolbrzymiasz może trochę. Nie żebym cię chciała urazić. Takie katastrofizowanie w depresji.

Edytowane przez mała_mi123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Zastanawiam się po prostu czy nie wyolbrzymiasz może trochę. Nie żebym cię chciała urazić. Takie katastrofizowanie w depresji.

No niestety często to katastrofizowanie towarzyszy w tych chorobach dlatego są one takie uciążliwe i nierozumiane przez zdrowych ludzi.Ja np.mam lęk wolnoplynacy, który blokuje mi wszelkie decyzje i ciągle sie boję rzeczy,ktorych kiedys się nie balam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

Że niby radość-smutek?

Toż to przecież nikt nie ma codziennie dobrego nastroju. 

A już myślałam, że stała ci się jakaś krzywda albo ktoś porwał twojego chomika.

 

Ja mam duże wahania nastroju kiedyś nie miałam takich

 

32 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Tyn to jakos wszystko na swoj rozum bierzesz?Masz depresję?czy jakas inna psychiczną chorobe?Wiesz co jak i co czuja tacy ludzie?Sorki nie że złośliwie pytam🤔

A mysle że wielu ludzi zapada na takie choroby ,z takich wlasnie niby blachych powodów,jak śmierć ukochanego chomika.Zdrowy czlowiek nie potrafi tego zrozumieć i ogarnąć.

To prawda u mnie w życiu też wszystko na pozór gralo a człowiek zachorowal więc skąd?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×