Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tolerancja wobec LGBTQ+


Verinia

Czy jesteś tolerancyjny wobec mniejszości seksualnych? LGBTQ+  

18 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy tolerujesz mniejszości seksualne?



Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

@Kiusiuhaha pamiętam Miriam to leciało ma tv4 ona to była laska xD nie dziwne że się silnili. Potem ten chłopak co wygrał pieniążki i ja i nie pamiętam co zrobił, chyba rzucił hajsem i wyszedl

A biedna Miriam plakala

Xd Dobrze ze mnie mnie te dziwne rzeczy ominęły, wgl nie wiem o co chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To były inne czasy przeszło to że to ukryli. I że zniszczyli chłopaków. Kalendarze z gołymi babami i gazety porno na każdym rogu. Wgl do wielu rzeczy nie przywiazywano wagi a społeczeństwo było wtedy mam wrażenie zdrowsze, jakby teraz jest przewrazliwione do granic możliwości. Ogólnie realia kiedyś nie chodzi mi o sferę porno 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Doktor Indorna sto procent mialbys problem gdybyś fizycznie tak miał, nie tylko wyobrażasz sobie. Gdybyś fizycznie lizał się z facetem. A jeśli byś nie miał to by znaczyło że jesteś zboczony, nie wiem, masz jakieś ciągoty do orgii sodomskich :D

Gdyby się okazało że lizales się z facetem. Jednak to nie to samo wyobraźnia a dokonanie czynu i bycie podnieconym 

Pewnie jeszcze macanki wchodzily 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Kiusiu napisał(a):

Czyli nie byłabyś atrakcyjną partnerką dla osoby o wysokim libido chcącej, żebyś inicjowała seks, proponowała jej erotyczne zabawy itd., tylko raczej celowałabyś w osobę demiseksualną, czy podobną.

Jestem otwarta w tych tematach, ale nie wiem, czy by mi to było do życia potrzebne. Mam jakieś swoje fetysze - jak każdy - ale czy je chcę wprowadzić w życie? Jest mi to obojętne, jednak z naciskiem na "nie". Dla mnie liczy się więź emocjonalna, a dopiero później seksualna. Zanim oddam ciało, muszę oddać myśli i marzenia. Nikt nic z tego jeszcze nie dostał i raczej nigdy nie dostanie, bo jestem zbyt nieufna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

sensie że kobiety z reguły nie uważają, że kobiece ciała są brzydkie lub wręcz obrzydliwe?

 

Chyba nawiązałam to do tego gdy toczył się wątek pornoli. Gejowskie porno nawet z tego co zauważyłam jest gorzej postrzegane przez same kobiety niż seks lesbijski. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak propos samej ankiety 
co innego Lgbt etc etc
a co innego mniejszości seksualne a w sumie nie tyle mniejszości co inne niż wiekszość ukonstytuowanie spraw seksualnych i uczuciowych a własciwie uczuciowych i seksualnych
Lgbt to patologia - sciek scieku
natomiast konstytucja uczuciowo seksualna to zwyczajna rzecz - prawdę powiedziawszy wszyscy jesteśmy jakoś tam zboczeni acz nie wstępujemy z tego powodu do partii potworów
ja np lubię córki - sam nie mam więc lubię córki innych 😉

tak już poważniej - nie jesteśmy literkami po prostu 
i żaden prokrusteizm nam nie służy 

 

Edytowane przez Przemek_Leniak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

na sto procent mialbys problem gdybyś fizycznie tak miał, nie tylko wyobrażasz sobie. Gdybyś fizycznie lizał się z facetem. A jeśli byś nie miał to by znaczyło że jesteś zboczony, nie wiem, masz jakieś ciągoty do orgii sodomskich :D

W sumie to nie wiem jak bym miał, bo nie byłem w takiej sytuacji, a ze wspomnianym femboyem moje wątpliwości zostały rozwiane po krótkim dialogu:

 

– Co taka śliczna dziewczyna robi w takim miejscu jak to?

– Mam na imię (tu pada męskie imię).

– A… no… tak, miło mi poznać… :D 

 

Możliwe że przy mojej samoakceptacji uznałbym to za ciekawe, nowe doświadczenie, i zacząłbym się zastanawiać nad swoją orientacją. A w sumie też możliwe że czułbym się oszukany i dosłownie zgwałcony. I generalnie samo poczucie bycia wykorzystanym, wystawionym na pośmiewisko, rozumiem, bo dokładnie to się stało. Nie poszli tam za darmo, ale godzili się na coś innego, a nie na bycie zrobionymi dosłownie w jajo (czy też dwa) przy aplauzie wszystkich sąsiadów i znajomych.

 

Powiedziałbym, że ch… wie, ale pytałem właśnie i powiedział, że on też nie wie, ale żebym zapytał później, bo spróbuje się dowiedzieć.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Sensys napisał(a):


Też nie lubię pustych i próżnych jednostek dla których wygląd jest najważniejszy mowa tu o kobietach i mężczyznach. Wygląd może być istotny w jakiś sposób albo się liczyć, ale nie może być najważniejszy i żenuje mnie mnie zachwycanie się wyglądem jakie to puste... Dla mnie ważniejsze jest coś więcej niż ładne opakowanie. 

No to mówię im, że wygląd też się liczy, ale nie aż tak. Jak poznaję kogoś w sieci, to bardxzo rzadko proszę o zdjęcia innych. Bo wg mnie to słabe i płytkie pytać o foty przy pierwszych rozmowach. Można się wymienić, ale bez przesady, by to robić od razu. Ja uwielbiam ludzi, którzy są indywidulaistami. NIe lecą z bydłem. Bo reszta to dla mnie bydło, nie obchodzą mnie. NUdzą mnie i są tak mało interesujący, że nie daje rady długo rozmawiać. A jak kontakt się utrzymuje z kimś, to się cieszę. Mało kogo dopuszczam do siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 20.01.2026 o 00:46, shadow_no napisał(a):

Zbyt dosłownie? Ty???? Nieee mozeee być 😅😁

 

Z tymi sapioseksualnymi upodobaniami to coś mi to się nigdy nie kleilo.

Jeśli nie ma fizycznego pociągu to na dłuższą metę tego nie widzę. Jako przyjaciółka, znajoma - tak. Ale żeby być z kimś kto fizycznie nie zaklikał to ja bym nie mógł

No to neich się nie klei. NIe musisz się ze wszystkim zgadzam ani rozumieć. Jest coś takiego jak sapioseksualizm. Kiedy byłam piękna i zgrabna, to mogłam mieć naprawdę kazdego. A wybierałam tych, którzy np. tworzą muzykę, ale nie tylko o to chodziło. Pierwsze spotkanie  ztą osobą to była bajka, do której czasem wracam. Jechałam do jego wsi 7km po obwodnicy xD I zaplatały mi sie już namiejscu sznurówki w rower i mój przyszły chłopak je wyciągał. Aa ja taka rozbawiona i zażenowana sobą zeszłam z roweru. Poszliśmy gdzieś na murek. PIliśmy wódkę. Z mojej strony, to było zakochanie od pieerwszego spotkania. Wczęsniej pisaliśµy na badoo kilka lat, bo jakoś nie czułam się na siłach umawiać na randki. Ale po jakimś dłuższym czasie zaprosilam go na spotkanie. I było naprawdę super. Rozmowa się kleiła, czułam się naturalnie i bezpiecznie. I tak na klikło. NIe był przystojny jak można powiedzieć o mężczyźnie. BYł sredniej urody. MOże gdyby był paskudny i wgl mnie nie pociągał, to bym aż tak się nie zakochała. ALe wiecie jak to jest. U mnie często inteligencja i wrażliwość i pewność siebie. Taki właśnie "outsideryzm " jest  bardzo pociągający. Dla mnie liczy się całokształt, tyle że wygląd jest dla mnie na samym końcu. I to jest sapioseksualizm. Podnieca nas umysł. Ale to musi mieścić się w moich upodobaniach. Bo z matematykiem bym się nie zgrała,. Musi być artystyczną duszą. Takich najbardziej lubię. On  był sceptykiem, ateistą. Ja wtedy też. Ale nawet gdy interesowałam się innymi duchowymi drogami, to nie olewał mnie. Był tolerancyjny, ale czasem się z tego śmiał. MIał czarny humor, bywał mocny w swoich gadkach. Naprawdę to lubiłam. DLastego bardzo długo byłam zakochana. No ale ostatecznie nie pykło. Potem pojawiła się moja choroba, której on nie udźwignął. Bo bywałam naprawdę zaborcza i zazdrosna,że ma mało czasu. Tak jak pisałam, miał dużo roboty z muzyką, do tego DJ. Jego muza nigdy nie trafiała do mnie. Moje wierszy do niego chyba też nie, ale cieszył się tworzę. Ja się cieszyłam z jego sukcesów. Mądre rozmowy, takie od niechcenia. Dowcipy. Szkoda, że on nie zakochał się we mnie tak mocno jak ja w nim, ale w tamtym czasem byłam okropna. Dopiero teraz się zdystansowałam się, ustabilizowałam nieco swoje wybryki. Ale już przepadło. Jednak zostanie w moich wspomnieniach na zawsze. To był najbardziej intensywny i długi związek. Mimo, że nie był tak zwyczajny jak inne związki. Kochałam go. Reszta moich facetów też nie grzeszyłą urodą, a tak jak mówiłąm, wtedy jeśli chodzi o wygląd, to mogłam przebierać...

 

 

Sapioseksualizm istnieje. Ale w świecie, gdzie najważniejszy jest wygląd, jest to niezrozumiałe.

Edytowane przez Verinia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja napiszę że mojej siostry koleżanka jeszcze z liceum to ma siostrę.... która ślubu nie ma z dziewczyna, dopiero zmienili ustawę że to legalne u nas rejestrować. Zawierać dalej nie można. Ale jest z kobietą, i one zachciały sobie mieć dziecko i za granicą zrobiła jedna sobie in vitro. Albo adopcja? Ale to by chyba było kontrolowane u nas w kraju jako samotna matka, więc chyba chodzilo o in vitro. No i teraz będą sobie wychowywać dziecko razem, i to dziecko pójdzie do szkoły, i co będzie musiało kłamać wszystkich? To samo sąsiedzi a jak to ktoś zgłosi? To wtedy powie że zmieniła orientację i co jej zrobią odbiorą to dziecko, na pewno nic. Okropna sprawa;/ takie to egoistyczne no bo u nas w kraju takie dziecko spotka się na pewno od rówieśników z wysmiewaniem. Biedne dziecko, już nie mówię że to jednak wpływa na psychikę takiego dziecka, jakoś wolę żeby się wychowywały w normalnych normalnych rodzinach.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto niepopularna opinia: Dziecko potrzebuje i ojca, i matki. Dwie matki nie zastąpią ojca, dwóch ojców nie zastąpi matki. Samotna matka nie zastąpi ojca, samotny ojciec nie zastąpi matki. Dziecko wychowywane przez pary jednopłciowe zawsze będzie miało jakieś deficyty, tak samo jak dziecko wychowywane przez samotnego rodzica.

 

I oczywiście pewnie lepiej wychowywać się w takiej rodzinie niż zdychać w domu dziecka, więc adopcja adopcją, ale żeby sprowadzać na ten świat dziecko wiedząc, że już na starcie będzie miało trudniej? Słabe.

 

No i „one zachciały mieć dziecko”, to też, o ile biologia się nie zmieniła od kiedy miałem ją w podstawówce (może się zmieniła, może da się jakoś wymieszać geny dwóch jajeczek), nie da się mieć dziecka w dwie osoby jednopłciowe. Dziecko będzie jednej z nich, druga będzie adopcyjna, a prawdziwy rodzic będzie kimś obcym (jakiś dawca albo inna surogatka surykatka).

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Verinia napisał(a):

Kiedy byłam piękna i zgrabna, to mogłam mieć naprawdę kazdego. 


Cóż za mniemanie o sobie, jakby tak mężczyzna napisał to stado bab by się rzuciło i zaczęło go obrażać i stwierdzać, że jest narcyzem. Poza tym ludzie piszący tak najczęściej nie mogą mieć każdego czy każdej. 


 

8 godzin temu, Verinia napisał(a):

No to mówię im, że wygląd też się liczy, ale nie aż tak. Jak poznaję kogoś w sieci, to bardxzo rzadko proszę o zdjęcia innych. Bo wg mnie to słabe i płytkie pytać o foty przy pierwszych rozmowach. Można się wymienić, ale bez przesady, by to robić od razu. Ja uwielbiam ludzi, którzy są indywidulaistami. NIe lecą z bydłem. Bo reszta to dla mnie bydło, nie obchodzą mnie. NUdzą mnie i są tak mało interesujący, że nie daje rady długo rozmawiać. A jak kontakt się utrzymuje z kimś, to się cieszę. Mało kogo dopuszczam do siebie.


Bardzo rzadko, ale jednak chcesz, nie zależy Ci na wyglądzie kogoś, ale jednak trochę zależy i chcesz trochę wiedzieć znaczy akurat nawet to rozumiem. 

A ja uwielbiam osoby odważne, opanowane wewnętrzne, konsekwentne, zdeterminowane, mające wręcz zdrową obsesję na jakiejś dziedzinie życia sport, nauka itp. ludzie ekscentryczni, niebanalni, nietuzinkowi, osoby silne wewnętrznie, która przeżyły bardzo ciężkie rzeczy, a dają radę i jeszcze niezwykłe jak się w czymś realizują i są szczęśliwe. 

W dniu 20.01.2026 o 00:46, shadow_no napisał(a):

 

Z tymi sapioseksualnymi upodobaniami to coś mi to się nigdy nie kleilo.

Jeśli nie ma fizycznego pociągu to na dłuższą metę tego nie widzę. Jako przyjaciółka, znajoma - tak. Ale żeby być z kimś kto fizycznie nie zaklikał to ja bym nie mógł


Jak Ci się może to nie kleić jeśli sapioseksualizm zakłada, że bardziej pociągający jest intelekt, ale to nie oznacza, że ignoruje się przy tym atrakcyjność fizyczną?

Sapioseksualizm nie oznacza, że wygląd jest nieważny. Oznacza, że inteligencja jest głównym „zapalnikiem” pociągu, ale nie jedynym. Z resztą dbanie o swój wygląd to też oznacza zdrowie psychiczne i jest powiązane z intelektem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 20.01.2026 o 12:30, Kiusiu napisał(a):

No tak, a ja po prostu nie wyczułem ironii w twoim głosie - ciekawe czemu. ^^


Zaskoczę Cię, ale w internecie w słowie pisanym by ktoś rozpoznał ironię, żart używa się emotikonek, więc po tym mogłeś:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Sensys napisał(a):

Jak Ci się może to nie kleić jeśli sapioseksualizm zakłada, że bardziej pociągający jest intelekt, ale to nie oznacza, że ignoruje się przy tym atrakcyjność fizyczną?

Ok, to wg tej definicji, która przytoczyłes jest już to dla mnie zrozumiałe.

Wcześniej myślałem że wygląd jest zupełnie nie ważny. I tego mój ograniczony mózg nie był w stanie pojąć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×