Skocz do zawartości
Nerwica.com

O czym teraz myślisz?


Priscilla_126

Rekomendowane odpowiedzi

Myślę sobie, że dziś jest jeszcze piękniej, deszcz, burza, wichura. Ale przypomina mi się przy tym wiele miłych wspomnień i przez jakie bagno musiałam później przejść, jakiej tyranii doznałam i jeszcze w pełni nie wróciłam do fizycznych sił, a nie psychicznych. Wciąż o tym myślę, wciąż są we mnie pozostałości tylko te negatywne, które nie wiem jak usunąć z organizmu, nie wiem jak się oczyścić z tego co mi zrobiono. Jak to można poświęcić było tyle wrtościowych osób, tyle pięknych dziewczyn to nic, że z problemami psychicznymi, ale wyjątkowych na pewno, tylu mężczyzn, chłopaków dla tak naprawdę 3 nieznaczących osób dla jakiejś pustej Karolinki mając inne fajne Karoliny, czy rozkrzyczanej baby jakiegoś osiłka Michałka. W ogóle nie rozumiejacych osób na takich forach, zwykłych, nieinteligentnych. Ich samych poniżać w jakichś postaciach, a gdy tylko się odezwli do mnie to już trząść się jakby nie wiadomo kim byli, bo są niby normalni, bo go coś w nich podnieca nic tak naprawdę dobrego. Nie dać mi przez nich jeść, załatwiać potrzeb fizjologicznych funkcjonować normalnie, wychodzić do pracy czy w inne miejsca, poleżeć, posłuchać Muzyki w spokoju, nic zupełnie. Dla chorych kultów zniszczyć życie tylu istnień z takimi talentami i spędzić resztę życia w zamknięciu i tak wcześniej siedząc tylko przed komputerem. 

Dlaczego mając depresję, nie mogłam uzyskać pomocy na depresji, tylko w tą depresję większą byłam pogrążana. Dlaczego dopiero policja pomogła dojść mi do informacji jakich szukałam, a jakich w zwykłej rozmowie nie mogłam wydobyć, jakby nie wiadomo jaką były tajemnicą wielką. 

I bez sensu jest to pisać, ale mnie temat męczy, do rozprawy będzie mnie tak męczył a nawet i pewnie po. 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Paula Bratek omamy to inaczej halucynacje, rozróżniamy:

  • Słuchowe (np. słyszenie głosów)

  • Wzrokowe (widzenie postaci, świateł itp.)

  • Węchowe, smakowe, dotykowe

A urojenia to fałszywe przekonania, które nie mają podstaw w rzeczywistości, np:

  • Prześladowcze (np. „śledzą mnie”)

  • Wielkościowe (np. „jestem wybrańcem Boga”)

  • Hipochondryczne, zazdrościowe, ksobne (odnoszenie wszystkiego do siebie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Maat napisał(a):

Ja kiedyś wmówiłam sobie, że mam " wrogów".Mąż nazywał to "chorą ideologią",co tylko dolewało oliwy do ognia.

 

 

Lepiej sobie nie wmawiać takich rzeczy na wyrost chyba że masz twarde dowody. Do głowy przychodzi mi przypadek tego 35-latka który śmiertelnie ugodził nożem lekarza w szpitalu-tego ortopedę, który niestety zmarł. Ponoć operował mu łokieć, ponoć chłopak był niezadowolony z efektów leczenia, ponoć sprawa otarła się o drogę sądową. No i teraz wg medialnych doniesień ponoć ten chłopak uparcie twierdził że od czasu operacji czuł się coraz słabiej, że ma wrogów, że doktor sprzedał mu podczas operacji "białaczkę" albo "wirusa".

Głupi żart z mojej strony, ale tylko u kotów białaczka jest choroba wirusowa. Możesz mieć zdrowego kotka, a ten może od drugiego załapać właśnie białaczkę.

Bardzo przykre co w tym kraju się dzieje, nie ma tygodnia bez śmiertelnych ataków - a to na lekarza, a to na pracownice UW. 

Zdrowe psychiczne leży i kwiczy, mało się mówi o profilaktyce, a z drugiej strony nieograniczony dostęp do używek i sianie hejtu w przestrzeni publicznej. 

A ten chłopak jeśli czuł się coraz słabiej po operacji to niewykluczone że może miał po prostu opóźnione czy tez późne skutki uboczne znieczulenia anestezjologicznego. Czytałam o takich przypadkach. Chyba do kilkunastu miesięcy nawet.

Edytowane przez mała_mi123
Sj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.04.2025 o 23:18, Dalja napisał(a):

Zauważyłam że miewam omamy słuchowe, a w pociągu ostatnio czułam paliwo. nie myślę o tym Ale chciałam to gdzieś napisaćxddd. Hihi Bekowo jest jak się coś wydaje 

https://klinikazmyslow.pl/odczuwanie-zapachow-ktorych-nie-ma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.02.2025 o 15:28, Liber8 napisał(a):

Ja kupiłem szklarnię foliową za 600 zł, o taką

szklarnia-ogrodowa-foliowa__2_.png

 

Nie warto było, ślimaki jakimś cudem wyszły spod ziemi i zeżarły pomidory. Po jednym sezonie poskładałem i schowałem w stodole ¯\_(ツ)_/¯

 

 

A pryskales je?

3 godziny temu, Liber8 napisał(a):

Kiedyś była opcja "ignoruj" i można było takich delikwentów do ignora dodać, teraz tego nie widzę 🤔

 Niedawno znalazłam ta opcje więc powinna być 

2 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Lepiej sobie nie wmawiać takich rzeczy na wyrost chyba że masz twarde dowody. Do głowy przychodzi mi przypadek tego 35-latka który śmiertelnie ugodził nożem lekarza w szpitalu-tego ortopedę, który niestety zmarł. Ponoć operował mu łokieć, ponoć chłopak był niezadowolony z efektów leczenia, ponoć sprawa otarła się o drogę sądową. No i teraz wg medialnych doniesień ponoć ten chłopak uparcie twierdził że od czasu operacji czuł się coraz słabiej, że ma wrogów, że doktor sprzedał mu podczas operacji "białaczkę" albo "wirusa".

Głupi żart z mojej strony, ale tylko u kotów białaczka jest choroba wirusowa. Możesz mieć zdrowego kotka, a ten może od drugiego załapać właśnie białaczkę.

Bardzo przykre co w tym kraju się dzieje, nie ma tygodnia bez śmiertelnych ataków - a to na lekarza, a to na pracownice UW. 

Zdrowe psychiczne leży i kwiczy, mało się mówi o profilaktyce, a z drugiej strony nieograniczony dostęp do używek i sianie hejtu w przestrzeni publicznej. 

A ten chłopak jeśli czuł się coraz słabiej po operacji to niewykluczone że może miał po prostu opóźnione czy tez późne skutki uboczne znieczulenia anestezjologicznego. Czytałam o takich przypadkach. Chyba do kilkunastu miesięcy nawet.

Racja Ale od złego samopoczucia nie idzie i nie dzga. Był chory ten chłopak widocznie 

Myślałam chwilę temu że ostatnio zdarza mi się pisać wyraz i np zamiast  ć to dź. I nie wiem jak, nie ufam temu jak napisałam. W wyrazach co błędów nie robiłam. Głupia mgła, przecież czytam książki i wgl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalja napisał(a):

A pryskales je?

Nie :D Kilka lat temu krzaki uginały się pod ciężarem pomidorów, też niepryskanych.

 

 

tak było, o :

2020.jpg

Nie tylko u mnie w ostatnich latach nastąpiła inwazja ślimaków, u sąsiadów i znajomych jest to samo. Żeby cokolwiek urosło, trzeba mieć betonowy fundament i na tym szklarnie, żeby ślimaki nie przechodziły spodem. 

Na grządce którą widać na zdjęciu nie ma już pomidorów, a maliny - trudniej jest im wyjść wyżej i maliny zawsze są. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No lepiej coś takiego, taki fundament wylać. Ślimaki - stworzenia ze świata relica, tylko nie zabijać ; ) 

Uwielbiam ślimaki, najwięcej ich widziałam w Sopocie w Operze Leśnej w bardzo deszczową pogodę, potem w 2021 było ich pełno u mnie pod domem, gdy podobny klimat nastał, przepiękne były, do tej pory zostały. 

 

Pomidorów nie lubię za bardzo, wolę ogórki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nie dopisałam w sumie, że lubię zupę pomidorową, chociaż ogórkowa jest moją ulubioną i w ogóle pomidory w leczo np. czy w kapuście w jakichś gulaszach, sosach lubię, takie surowe mnie się przejadły. Nie znoszę za to przecierów pomidorowych, nie rozumiem jak to można pić w formie soku. 

 

Maliny takie średnie w smaku, polecam poziomki posadzić. 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Liber8 napisał(a):

Nie :D Kilka lat temu krzaki uginały się pod ciężarem pomidorów, też niepryskanych.

 

 

tak było, o :

2020.jpg

Nie tylko u mnie w ostatnich latach nastąpiła inwazja ślimaków, u sąsiadów i znajomych jest to samo. Żeby cokolwiek urosło, trzeba mieć betonowy fundament i na tym szklarnie, żeby ślimaki nie przechodziły spodem. 

Na grządce którą widać na zdjęciu nie ma już pomidorów, a maliny - trudniej jest im wyjść wyżej i maliny zawsze są. 

Piękne pomidorki. A co do ślimaków to ciekawe. U mnie od zawsze jest ich pełno czy to słońce czy deszcz. Ale nie mamy szklarni, siatka mamy ogrodzenie, taka giętka. No ale pewnie nie zjadły nie od siatki tylko od oprysku. Szczerze to się nie znam

7 minut temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

Ale nie dopisałam w sumie, że lubię zupę pomidorową, chociaż ogórkowa jest moją ulubioną i w ogóle pomidory w leczo np. czy w kapuście w jakichś gulaszach, sosach lubię, takie surowe mnie się przejadły. Nie znoszę za to przecierów pomidorowych, nie rozumiem jak to można pić w formie soku. 

 

Maliny takie średnie w smaku, polecam poziomki posadzić. 

Jak ślimaki pomidory zjadły to poziomki już wgl:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno bardziej wolą maliny, więc może dla poziomek będą łaskawsze ; ) Chociaż w sumie nikogo nie znam kto by ich nie lubił. Mój pies za to w dzieciństwie uwielbiał jagody, gdy jeździłam z nim do lasu to sobie jadł z tych krzaczków i był zachwycony. Z kolei pies mojego dziadka, uwielbiał mandarynki i to tak, że aż wyczekiwał jak mu się obierze, gdy tylko je zobaczył. Nie chciał jeść karmy czy innego jedzenia jak nie dostał do tego mandarynki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

Mój pies za to w dzieciństwie uwielbiał jagody, gdy jeździłam z nim do lasu to sobie jadł z tych krzaczków i był zachwycony. Z kolei pies mojego dziadka, uwielbiał mandarynki i to tak, że aż wyczekiwał jak mu się obierze, gdy tylko je zobaczył. Nie chciał jeść karmy czy innego jedzenia jak nie dostał do tego mandarynki. 

A mój pieseł uwielbiał czereśnie (trzymałam nad pyszczkiem rękę z czereśnia z ogonkiem, a on pociągał i obrywał ja z ogonka, na koniec pestkę wypluwał). Następnie czerwone winogrona (analogicznie, obrywał pojedyncze jagody z kiścia), śliwki węgierki po wyjęciu przeze mnie pestki oraz orzechy włoskie (brał między łapki, rozłupywał w pyszczku, wypluwał i wybierał sobie środek z orzecha). Taki to był mądry mózg 🤗

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Jurecki napisał(a):

Myślę że życie jest brutalne.

 

Życie samo w sobie nie, ale ludzie w nim tak. Zamieniejące się w istoty nieludzkie. 

43 minuty temu, Jurecki napisał(a):

Myślę że życie jest brutalne.

 

Czasem jedynie warunki atmosferyczne, klimatyczne, czy dzikie zwierzęta mogą nam zagrażać, jakieś choroby, wirusy itp. ale to i tak najczęściej z ingerencji ludzkiej. 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że mój ukochany nie jest stały emocjonalnie, niedojrzały, dziecinny, co chwile się denerwuje nawet bez kolegów terrorystów sobie z psychiką nie radzi, pie*roli głupoty. Twierdzi, że to może być też dziecko pocka i cienia wiatru, bo On był z Nimi połączony, bardziej z pockiem, nie jest pewny, nie umie do porodu tego sprawdzić. Uważa, że widzę tylko aurę pocka w Nim i ona mnie tak podnieca, a ja myślałam cały czas o Nim. Pocek wie, przez cały ten czas mu o wszystkim pisałam, wie kogo najbardziej kocham i w ogóle. Nie interesują mnie komentarze, że to jest niemożliwe, bo jest. 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tym co do mnie doszło, że ktoś tu się czuje nieszczęśliwy, ja nie wiem o jakie dziecko/dzieci chodzi mojego ukochanego. On się nie przyznaje, że dzieci jakieś ma, policja mi nic na ten temat nie mówiła, a był przesłuchiwany.

 

Tak czy inaczej myślę o dziecku, mam nadzieję, że będzie podobne do Nelyssy bardziej niż do Jej brata, do pocka, do mojego ukochanego mentora relica, do mnie w nas najpiękniej relic lśni. 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×