Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
arek1982

Mania-niezła jazda

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio nieźle mi odbiło.Po ok. pół roku leżenia w depresji(z którą się zmagam od lat nastu) doznałem stanu wręcz odwrotnego. Brak snu,energia,chęć do działania,nawiązywania kontaktów,rozmowność,pewność siebie no i niestety agresja.Trwało to ok. 3-4 tyg. Tylko,że ja to kontrolowałem na tyle,że nikomu nie zrobiłem krzywdy.Ale byłem agresywny.Dzięki temu paru głąbów  z osiedla,którzy po mnie jechali, zaczęło mnie szanować.Problemów sobie też narobiłem niestety.Wydawałem forsę na alko,muzyka na full,policja w domu itp.Miał ktoś tak kiedyś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem pierwszy raz.I było mi dobrze.Sam się w końcu połapałem,że chyba mam manię.I zacząłem o tym czytać.To też jakby odpuściło.Teraz jest taki stan "pomiędzy".Na pewno nie będę już przesiadywał pod blokiem i gadał z każdą napotkaną osobą...No nieźle było muszę przyznać. Odnowiłem jakieś stare kontakty w ogóle. Nie wiedziałem, że to ChAD. Miło wiedzieć, że ktoś przeżył to samo.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak to kontrolujesz?Kiedy wiesz,że będziesz miał?Pytam na przyszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko,dzięki za linka,już sobie przeglądam forum i mi lepiej. Jaaa Ciee. Ale jazda.Ja sobie gadałem z jakimś bumem,bo mnie mam wysłała na rynek kupić parę rzeczy,no i jakaś kobieta nie mogła przejechać po pasie bo my tam staliśmy. Zobaczyłem, że zatrzymała samochód, więc ustąpiliśmy jej miejsca przesuwając się i jednocześnie pokazałem jej że może jechać.Ona ruszyła, ale przejeżdzając coś tam wyzywała i kiwała głową robiąc głupie miny. Na co ja bez zastanowienia na cały regulator krzyknąłem do niej "SPIERDAAAAAALAAAJJJJJ":D Musiała to usłyszeć, bo miała otwarte szyby a ujechała jakieś 5 metrów. Dobrze, że się nie zatrzymała. Potem normalnie pogadałem z panem o piłce, Widzewie i ŁKSie bo pan był z Łodzi.Dałem mu piątkę i wziąłem numer.Bo mnie prosił o jakieś swetry i ciuchy na zimę. W domu sobie potem wizualizowałem, że mogłem podbiec i jej skopać drzwi. Przecież za taki numer dostałbym zawiasy,albo jakiś sąd grodzki, o ile by mnie nie posadzili za jakiś napad. Niebezpieczna kicia się robi z człowieka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź.Idę u siebie do lekarza we wtorek. Moja pani psychiatra jest na urlopie,ale byłem z nią w kontakcie smsowym i poleciła bez wahania wizytę u lekarza.Leki rzuciłem jakiś rok temu.I tak sobie trwałem w tej depreszce, aż do tego czasu. U mnie ogólnie dużo przeżyć,ale takich ostrych przez całe życie.A ostatnio to choroba ojca i jego pogorszenie stanu też miało pewnie swój wpływ. Ojciec 7 lat żyje z rakiem i już jest na ostatnim wirażu,że tak powiem. Może i masz rację, może jakaś hipomania mnie trzyma. Spoko, lekarz oceni. Tylko najlepsze jest to, że mi z tym dobrze było. Oprócz braku snu.Chciałbym się w końcu porządnie wyspać. Czuję, że mógłbym to robić przez tydzień. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w jaki sposób się z tą depresją zmagasz od lat nastu? Leczysz ją jakoś ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprzez psychoterapeutów,psychiatrów,próbowania sportu,jakiejś pracy.U mnie jest niestety taki problem, że ja te leki biorę, biorę a potem odpuszczam. Jestem nieregularny w tym. Tak to normalnie, jakieś seriale, filmy, smętna muzyka. Tak się żyje jakoś.

 

Nie chcę też brać leków do końca życia,żeby wyglądać jak jakiś robot. Tak chyba musi być. Już się tak depresji nie boję, zacząłem się bać manii.Ogólnie to gdyby nie moja mama, to coś czuję że zakończłybym egzystencję. Nie mogę jej tego zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem ogólnie tak,że przestałem dobrze sypiać ze dwa mies temu.Nie wiedziałem dlaczego.Najpierw spałem po 5-6 h. Potem coraz mniej.To było takie wprowadzenie do tego wszystkiego.I nadal leżałem w łózku. Głownie tam spędzałem czas. Potem dalej, dalej i tak się potoczyło. Nie trzeba narkotyków i leków. Własny mózg zafundował mi zabawę życia.

 

Ale już tego nie chcę.Nigdy.Dzięki za wszystko.Pozdrawiam.Czas się wykąpać i spróbować zdrzemnąć. Może tu jeszcze zajrzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dryagan,

Byłem, opowiedziałem. Explemed 1 tab. dziennie.Na tym będę sobie teraz jechał.Trzymaj się i pozdrawiam. Nie dajemy się;-)!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie,następna wizyta za 2 mies.

 

Ja już i tak jestem uspokojony,w stosunku do tego co się działo.Zobaczymy, jak będzie z lekiem.

 

A u Ciebie jak?Jest tu jakiś priv?

Edytowane przez arek1982

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem:-)ja miałem potrzebę rozmów.Poznałem wielu sąsiadów od ludzkiej strony.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.07.2020 o 18:41, arek1982 napisał:

Dzięki temu paru głąbów  z osiedla,którzy po mnie jechali, zaczęło mnie szanować.

Brawo Ty :brawo::great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×