Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Dzień dobry

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Jeszcze się nie witałem, więc skorzystam z tej jednej okazji, aby pobiadolić.
Jestem przekonana, że ludzie mnie nienawidzą.
W sporej mierze jest to coś, co sobie świadomie wmawiam, aby mieć wytłumaczenie tego, dlaczego nie wychodzą mi relacje z ludźmi. Jednak to co czuję, jest jak najbardziej prawdziwe. Niewątpliwie, teraz jestem w błędnym kole, bo im bardziej ludzie odnoszą się wobec mnie negatywnie, tym bardziej się wycofuję i zachowuję dziwacznie, co sprawia, że traktują mnie jeszcze gorzej. Lecz nawet kiedy staram się przełamać ten stan, to spotykam się z odrzuceniem, co jest niebywale frustrujące. Być może dałabym radę zrezygnować całkowicie z kontaktu z ludźmi, gdyby nie to, że w zasadzie nie da się przeżyć w społeczeństwie bez tego. Poza tym chyba trochę świruję bez ludzi, tracę grunt. Mam metody, aby radzić sobie bez tego, ale nigdy nie są tak dobre jak Prawdziwy Człowiek. Potrzebuję ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To normalne, że potrzebujemy kontaktu z drugim człowiekiem. Bez tego człowiek "dziczeje". Nie o to chodzi, że nienawidzą. Po prostu dlaczego ktoś ma kogoś od razu polubić bez powodu? Wielu jest takich którzy chcą źle dla nas i jest to normalne. Świat nie jest kolorowy. Ale są też dobrzy ludzie, i może po prostu źle szukasz... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiem że nie ma powodów aby mnie lubić, czy choćby tolerować. Tak tylko gadam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba źle się zrozumieliśmy. Na pewno są powody by Cię lubić i tolerować! I to pewnie wiele! Ale też trzeba sobie na nie zapracować, bo niczego nie ma za darmo. Za bardzo negatywnie patrzysz na świat. Chociaż to rozumiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Quasistar witaj na forum. Czy jesteś w stanie znaleźć powód dlaczego to sobie wmawiasz? Skąd przeświadczenie o tym, że nie da się Ciebie lubić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
4 godziny temu, Heledore napisał:

@Quasistar witaj na forum. Czy jesteś w stanie znaleźć powód dlaczego to sobie wmawiasz? Skąd przeświadczenie o tym, że nie da się Ciebie lubić?

Hej, dzięki za zainteresowanie. Wmawiam to sobie dlatego, że tak jest mi łatwiej znosić porażki społeczne. Jeżeli powiem sobie, że jest ku temu powód w postaci pewnej "siły wyższej", na którą nic nie można poradzić, a więc taka porażka jest normalna, to nie boli tak bardzo. Przeświadczenie o tym, że nie da się mnie lubić biorę z tego, że skoro nikt mnie nie lubi, to nie widzę powodu, aby męczyć się nadzieją, że może kiedyś polubi. Z drugiej strony jest to frustrujące, bo mam dość wysokie poczucie własnej wartości i choć widzę ku temu powody, bo jestem lekkim dziwakiem, ostatecznie nie do końca rozumiem, dlaczego kompletnie nikt mnie nie lubi. Dodatkowo przytłaczają mnie wszystkie te momenty, kiedy jestem bez powodu traktowana gorzej od innych. Wiem, że to kombinacja małego pecha do ludzi i mojej tendencji do zapamiętywania tego co złe, a nie tego co dobre. Jednak koniec końców łatwiej jest mi to uzasadnić tym, że jestem przeklęty. Choć nic nie zmienia faktu, że nie potrafię przestać próbować, czego dowodem jest to, że piszę na tym forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Quasistar a nie uważasz, że to trochę jak samospełniająca się przepowiednia? Skoro cały czas sobie to wmawiasz, to jak inaczej miałbyś postępować niż według utartego schematu? A skoro postępujesz według tego samego schematu to jak miałbyś uzyskać inne zakończenie, niż to,  którego teraz doświadczasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 godzin temu, Heledore napisał:

@Quasistar a nie uważasz, że to trochę jak samospełniająca się przepowiednia? Skoro cały czas sobie to wmawiasz, to jak inaczej miałbyś postępować niż według utartego schematu? A skoro postępujesz według tego samego schematu to jak miałbyś uzyskać inne zakończenie, niż to,  którego teraz doświadczasz?

Sprawa polega na tym, że nie postępuję według schematu motywowanego przekonaniem, że ludzie mnie nienawidzą. Za każdym razem zawieszam to przekonanie i wracam do niego dopiero po porażce. Natomiast mogłabym zapewne zmienić siebie, aby dopasować się do oczekiwań innych. Jednak muszę przyznać, że tego nie chcę robić, bo wtedy ja przestanę siebie lubić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.06.2019 o 07:56, Quasistar napisał:

Natomiast mogłabym zapewne zmienić siebie, aby dopasować się do oczekiwań innych.

Dlaczego miałabyś się zmieniać dla innych? Tak, jak piszesz- to Twoje życie i ważne, żebyś Ty była ze sobą w zgodzie.

 

W dniu 3.06.2019 o 07:56, Quasistar napisał:

Sprawa polega na tym, że nie postępuję według schematu motywowanego przekonaniem, że ludzie mnie nienawidzą. Za każdym razem zawieszam to przekonanie i wracam do niego dopiero po porażce.

"Zawieszanie" przekonań w moim odczuciu nie istnieje. Możesz co najwyżej nie być świadoma mechanizmów, którymi się kierujesz, ale one zawsze gdzieś tam są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×