Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
paranOi!a

Witam.

Rekomendowane odpowiedzi

A więc wypadałoby się przedstawić. w gruncie rzeczy mam niemały bagaż doświadczeń, bo zdążyłam już przerobić próbę samobójczą, autoagresje i szpital psychiatrycznym, a jak tam się okazało dochodzi do tego jeszcze depresja afektywna dwubiegunowa. Ale nie to nie tutaj sprowadza, ponieważ to było dwa lata temu. Od tamtego czasu zaczęło mi się układać, jakby znikło. Teraz czuję powrót tego. Miesiąc temu rozstałam się z chłopakiem, gdyż mnie irytował całym sobą, wszystkim, nawet taką drobnostką jak gestykulacja. Na początku dobrze znosiłam to rozstanie, lecz teraz gdy dowiedziałam się, że ma dziewczynę poczułam nagłą potrzebę powrotu do niego, bycia najważniejsza. Ale wiem, że gdy znowu będziemy razem to już tego nie będę potrzebowała. Czuję się okropnie, bo nie liczę się z jego uczuciami. Strasznie mnie cieszyło, gdy mi powiedział, że nie kocha swojej nowej dziewczyny tak jak mnie. Jakąś cząstka mnie chcę, by za mną łatał, by mówił jak mnie kocha. Gdy nie zwracał na mie uwagi wymyślałam różne kłamstwa, by się przejął, zainteresował. Najgorsze jest to, że nie umiem tego kontrolować. Czy ktoś z Was ma podobnie? Jak z tym walczycie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najpierw sama sobie poukładaj w głowie i naucz sie liczyc z uczuciami innych a póxźniej myśl o związkach, bo na razie z tego co piszesz to sama dla siebie jestes najwazniejsza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na początku dobrze znosiłam to rozstanie, lecz teraz gdy dowiedziałam się, że ma dziewczynę poczułam nagłą potrzebę powrotu do niego

 

 

 

 

Tak jak pisze tahela,

W miłości nie ma miejsca na egoizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu uwielbiam takich ludzi odeszła bo ja irytiwał a nie pomysła ,ze moze ona jego tez irytowałą a jendka chciał z nia być a teraz jak kogos ma i che sobie poukładac zycie to zazdrosna, tylko ja, ja i ja , na pierwszym miejscu, zwiazek to jeden wielki komropis a nie ,ze tylko ja che miec dobrze z takim podejsciem z nikim nie wyjdzie bo nie ma ludzi idealnych i zawsze ktos czymś irytuje a za cos sie lubi i tak juz jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×