Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?


Torhild

Rekomendowane odpowiedzi

Moim zdaniem takie doszukiwanie się oznak krytyki czy nieprzychylności w zachowaniu innych, może wynikać z Twojej niepewności siebie. Może sama siebie nie za dobrze oceniasz i stąd ten strach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

refren, tak, dużo w tym prawdy, ale również sytuacje z którymi miałam do czynienia na to wpłynęły. Nieufność do ludzi nie jest bez przyczyny.

Walczę z niską samooceną ponieważ byłam wiecznie krytykowana.

Cóż wiele przede mną pracy, ale lubię wyzwania :smile:

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym ludzie nie są i nie będą absolutnie szczerzy i bezinteresowni i nie ma co tego oczekiwać. Na szczęście są też zwykle zbyt zajęci sobą, żeby wyszukiwać wszystkie nasze błędy i słabości. Tak sądzę.

 

-- 22 kwi 2012, 11:00 --

 

W każdym razie jeśli ja mam jazdę, że ktoś o mnie pomyśli coś nieprzyjemnego, to już wcześniej mam w głowie pomysł, co to by mogło być. Czyli sama wymyślam w czym mnie można by skrytykować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

refren, Chyba pragnę niemożliwego. A przecież nie wymagam tak wiele. Chcę szczerości, uczciwości i wierności.

 

Ja mam czasem wrażenie, że wszystko co powiem, zrobię jest złe. Chciałabym, żeby ktoś mi to powiedział prosto w twarz jeśli faktycznie coś by mu się nie spodobało, a nie obrabiał tylek, a później zgrywał przyjaciela. Przecież nie od dziś wiadomo, że z mowy niewerbalnej tak wiele można wyczytać.

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o tytuł tematu, to po sobie mogę powiedzieć, że z ciągłego analizowania nie ma żadnych korzyści prócz strat.

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion, jeśli chodzi o wierność, to inna sprawa, bo wybierasz tego, z kim jesteś w związku, tak samo jak przyjaciół. Choć przyjaciele to też nie chodzące anioły, ale można od nich oczekiwać lojalności, a życie to weryfikuje i część przyjaźni się rozpada. Ale oczekiwanie od wszystkich znajomych i ludzi, których spotykamy, że będą szczerzy, dojrzali i nie będą plotkować, to utopia. W młodości się w nią wierzy, pewnie jak będziesz już tak stara jak ja, to będziesz wspominać ten etap z sentymentem :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście mam spory problem z analizowanie zachowania ludzi. Robię to automatycznie. Siedzę w pubie ze znajomymi, rozmawiamy, a przez głowę przechodzą myśli, analiza danej osoby, jej postawy, zachowania. Wiem mniej więcej jaka jest, z czym ma problem, co w danej chwili może mysleć, czuć względem sytuacji czy innej osoby w tym i mnie.

Jest to na tyle niefajne, że analizuje każde słowo, każdy gest rozmówcy i przez to często wyczuwam złe zamiary, złe fluidy względem mojej osoby. Wydaje mi się, że każdy ma negatywny zamiary wobec mnie, że każdy jest nieszczery, bo przecież potrafię wyczytywać z gestów, mimiki. To wszystko sprowadza się do braku zaufania. Miałam taką sytuacje zarówno z psychiatrą jak i z psychologiem. Wystarczyło dziwne spojrzenie czy uśmiech w sytuacji gdy mówiłam o swoim problemie i odbierałam to jako szyderstwo.

Na koniec dodam, że moje analizy często się sprawdzaly. Przejechałam się na ludziach. Tych bliższych i dalszych. Mimo swojego przekonania, że być może jakaś część analiz się sprawdza to chciałabym się tego pozbyć, pozbyć się tych myśli.

 

 

Też mam bardzo podobnie z tym analizowaniem zachowań ludzi, to wynika z neurotyzmu, podejrzewam, że wiekszość neurotyków

inaczej postrzega rzeczywistość i bardziej wszystko analizuje, niż nieneurotycy.

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też za dużo analizuję... A fakt, że wiem o bezcelowości robienia tego wcale mi nie przeszkadza w dalszym analizowaniu wszystkiego...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kORZYŚC ? mysle ze analizujac po wiele razy robimy sobie wiecej zlego niz dobrego.Najwqazniejsze jest dzialanie,wiadomo czasem dpbre czasem błędne ale tak wygalda wlasnie zycie...najgorzej to stac w miejscu bo sie boimy porazki.

 

to analizowanie jest bez sensu...

„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×