Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, MicMic napisał(a):

Ja się boję zabiegów. Nienawidzę lekarzy. 

Z resztą zawsze istnieje szansa że mi się zmieni. 

A zapiąć to się powinno ciebie, raz i porządnie. 

Czekaj, bo nie wiem co mówisz w 3 zdaniu

Indyk miałeś to przenieść do indycznika, ten off top !!!!! Słuchaj się mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Dalej go widze, ale dziekuje

No bo ja nie mam tu mocy przenoszenia postów, ale mam moc kliknięcia „Cytuj”, skopiowania tego, co się tam pojawi, i wklejenia w indycznik. Zdradzę ci sekret – ty też masz :D 

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

8 godzin temu, mała_mi123 napisał(a):

Ciekawe co odwaliłeś. 

Nic konkretnego, po prostu wiem, że jestem ch…owym partnerem.

 

6 godzin temu, spidi napisał(a):

Według wp indory mają bardzo małe przyrodzenie i małą głowę 

To małe przyrodzenie zdewastowałoby ci kloakę :D

 

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

jęczę o panie, jak dobrze mi, jak kosmos mi świeci w pokoju.

Słucham zacnej muzyki, to plaster na me rany.

mam towarzystwo, tych, którzy mnie cenią

 

o jak mi panie dobrze, o jak dobrze, nie było tak od lat

proszę o panie zabierz wszystkie cierpienia od lat skrywane

poświecając się w toksycznej relacji, zabrano mi moje skrawki serca

teraz chłodne, ale rozgrzeję je papierosem

 

zapalam kolejnego, to jak pocałunek dawno nie widzianego przyjaciela

 

ześlij dobrych ludzi

ludzi mądrych

mędrców i koty

 

motyle nich zapachną nad wrzosowiskiem

a ręka bliźniego niech będzie ze mną

 

podań dłoń, nie mam broni.

świetne ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Verinia napisał(a):

zgadzam się

Staram się być najlepszą wersją siebie, ale ona zasługuje na kogoś lepszego, niż ja potrafię być.

 

Z trudnością przychodzi mi przyjęcie tego, że ona mnie faktycznie kocha (a widzę to i czuję). Nie wiem zresztą za co. Nikt mnie nigdy nie kochał w taki sposób. Taki wręcz bezwarunkowy.

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, RefleXia napisał(a):

Nie kocha się za coś tylko wbrew, pomimo...

Nooo, myślę że tu by się wiele takich „pomimo” znalazło. Aż muszę ją spytać.

52 minuty temu, Verinia napisał(a):

i w końću koniec. czuję się lepiej bez neigo

I właśnie tego nie chciałbym nigdy usłyszeć. Tzn. słyszałem nie raz. Ale nie chciałbym tego usłyszeć od niej.

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, MicMic napisał(a):

Miłość jest tak szerokim terminem, że w zasadzie nie ma po co go definiować. Każdy uważa za miłość co innego. Mamy dostępne tylko swoje doświadczenie miłości, nasze prywatne, intymne. W sumie możliwe, że każda osoba doświadcza miłości inaczej. Nigdy nie będziemy pewni, czy to czego doświadczyliśmy, to była prawdziwa miłość. A może zauroczenie? Może zakochanie? Może jakaś toksyczna relacja? Może podziw? Może przywiązanie? Może przyjaźń? Namiętność? 

Wspólne jest chyba to, że każdy by chciał owej miłości doświadczyć, czymkolwiek by ona nie była. Więc może tym właśnie prawdziwa miłość jest. A więc tym, czego najbardziej byśmy chcieli doświadczyć, czymś, co chcielibyśmy żeby trwało wiecznie. 

A ja mam zdanie przeciwne. Ten cytat tłumaczy dobrze. Będzie Cię wiedzieć o co chodzi jak będziecie wiedzieć. W cytacie mowa raczej o miłości romantycznej czy seksualnej, nie wiem jak się mówi xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, RefleXia napisał(a):

"Kochanie kogoś za jego urodę to nie miłość , tylko zauroczenie. Kochanie kogoś za inteligencję to nie miłość, to podziw. Wręcz przeciwnie – kochać kogoś, nie wiedząc dlaczego, to właśnie jest miłość" 

To prawda. Ja bym znalazł wiele powodów, za które mógłbym ją kochać, ale nie kocham jej „za coś” tylko po prostu za to, że jest, i jaka jest. I kim ja się przy niej czuję. I że mnie zaakceptowała z bagażem, który mało kto by udźwignął, a o którym wie, bo wcześniej przez wiele lat się przyjaźniliśmy. I że przy mnie jest mimo tego jak ch…owy czasem jestem.

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×