Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość ciasteczko

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Postanowiłam zarejestrować się na tym forum. Mam 17 lat. Od zawsze borykam się z problemami czy to na tle rodzinnym czy społecznym. Moja obecna sytuacja jest jednak aż nader skomplikowana. Zawsze byłam ideaną córką, wzorową uczennicą i nic poza tym. Byłam tym kim chcieli, żebym była. Moja rodzina wydająca się być idealną... tylko na zewnątrz. Pół roku temu poznałam chłopaka. Pierwszy poważny związek. Byliśmy razem miesiąc, później wszystko zaczęło się komplikować. Wracaliśmy do siebie kilkanaście razy- bardziej niezobowiązująco. Gdy jemu zależało, ja nie potrafiłam odnaleźć się w tej sytuacji. Gdy mi zależało- on oddalał się. Kilka dni temu postanowiłam się do niego odezwać, po dwóch miesiącach milczenia. Nadal go kocham. On strasznie zamieszał w moim życiu. Jest osobą niezmiernie tajemniczą. Facetem, który zawsze miał coś poza kulisami gry, a zarazem facetem, który jako jedyny zauważył we mnie to czego nikt inny, wraz z przyjaciółmi- nie dostrzegał... Kilka lat temu żył w związku z dziewczyną oddaloną od niego o blisko 200km. Wciąż ją kochał, lecz nie mógł być z nią ze względu na odległość. Obecnie nie będąc z nim setki razy zastanawiam się czy do niej nie wrócił, ponieważ myślał o tym jakiś czas temu. Nie mogę się na niczym skoncentrować. Zawalam szkołę, przez co mam problemy w domu. Narastające problemy domowe potęgują inne i tak to wszystko się ciągnie. Do tego bliska koleżanka odzywająca się rok po jej próbie samobójczej, mająca zaufanie tylko do mnie i mówiąca, że nie jest u niej tak do końca dobrze. Dziewczyna o którą strasznie się bałam i miałam wyrzuty sumienia biorąc cześć odpowiedzialności za jej zachowanie na siebie. Obecnie nie potrafię przeczytać jednego zdania i go zapamiętać, czuje jak trzęsę się w środku, a siedząc w szkole obok byłego chłopaka wydaje się jakby nic się ze mną nie działo, a ja wciąż trzęsę się wewnątrz z dnia na dzień coraz bardziej... Witam Was wszystich mając nadzieję na choć cień zrozumienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×