Czyli jednak już nie odradzasz niewchodzenia w kompulsje umysłu, tylko odradzasz wchodzenie w pociąg pospieszny?
I z tym drugim się poniekąd zgodzę. Znasz takie powiedzenie, że "nadmierny zapał powoduje choroby duszy"?
Właściwie całość brzmi: "Zarówno oziębłość jak i nadmierny zapał powodują choroby duszy".
Zamierzam wypożyczyć książkę "Umysł ponad nastrojem". Myślę też nad zamówieniem książki "Insight" Michała Pasterskiego. Niedługo zamierzam jechać nad morze i tam mógłbym ćwiczenia z tej książki wykonywać.
Jak dotąd, jedne z najlepszych materiałów tego typu jakie znam, to:
Dariusz Juzyszyn - "Radykalna redukcja stresu"
Jordan Peterson - filmiki na youtubie
Gorąco polecam.
Jeśli są, to co Cię sprowadza na to forum?
Jestem jak najbardziej za materiałami, które wykorzystują racjonalność i logikę rozumowania, przekonującą dogłębnie aż do samej podświadomości.
Myślę, że podstawowym problemem jest to, iż podświadomie upatrujemy jakąś korzyść w negatywizmie...
Czy znacie może przypadkiem jakieś dobre materiały, które potrafią się skutecznie (na dobre, ostatecznie i raz na zawsze) rozprawić z taką postawą?
Może i warto, ale nie na siłę. A najlepszą afirmacją jest moim zdaniem chyba ufne zwrócenie się do Boga z jednoczesną wdzięcznością za otrzymywaną pomoc.