Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
No dziewczynki muszą być mile i grzeczne. Z tym akurat my mamy lepiej, ja nie muszę specjalnie nic udawać, zazwyczaj się ulatniam, albo w ogóle rezygnuję z rodzinnych uroczystości. @Perłowy Ogólnie jak mam jakiś temat, który mnie interesuje, to mogę o nim rozmawiać, nie musi to być jedynie temat marności egzystencji. Ale ja po prostu nie potrafię small talkow, /cenzura/ mnie obchodzą jakieś historie, opowieści o tym kto wziął kredyt, kto wyremontował kibel, czyje dziecko się zesrało, kto gdzie pojechał na wakacje, kto sobie /cenzura/ kupił jaki błyszczyk do mordy albo samochód wziął w leasing, o tym że w TV teraz coś tam leci, czy tam jakaś gwiazda czy inna instagrsmerka wydała super hiper extra produkt. Jebie mnie to. Mogę pogadać o filozofii, o matematyce, logice, pięknie, socjologii, o tym jacy ludzie są /cenzura/owi etc. Tylko problem jest taki, że mało komu się chce o tym rozmawiać. Zauważyłem to już dawno temu, jak jeszcze bardzo chciałem być normalny i na siłę być akceptowanym grupie. Na początku jeszcze nadrabiam poczuciem humoru i ogólnymi wygłupami, zwracam na siebie uwagę. Ale potem ludzie zaczynają tworzyć mniejsze grupki skupione na właśnie takich zainteresowaniach jak wyżej podałem i ja nie mam o czym gadać z nimi. I czuję się bardziej samotny niż jakbym w ogóle miał z nikim nie gadać. Dlatego trochę w /cenzura/u mam już "normalnych" ludzi, bo to u mnie niezbyt działa.
-
Nie mogę się pogodzić z przeszłością seksualną partnera
Dalja odpowiedział(a) na Malina9 temat w Pozostałe zaburzenia
Nerwica frontowa, tak mój organizm potrafi takie czary. Ale ona jest pod PTSD. A to jest nie od wypartej traumy tylko świadomie przeżytej -
Nie mogę się pogodzić z przeszłością seksualną partnera
Mic43 odpowiedział(a) na Malina9 temat w Pozostałe zaburzenia
Hmm nie wiem, dla mnie trauma to właśnie jakieś bardzo trudne emocjonalnie zdarzenie, z którym nie można sobie poradzić inaczej niż he wypierając. No ale ok, pewnie nie każda wyparta krzywda jest traumą sensu stricto. W sumie zwał jak zwał. Zazwyczaj że te trudne rzeczy, które się wypiera odpowiadają opiekunowie. No albo ewentualnie jakaś wojenna trauma. Wydaje mi się, że w przypadku współuzależnienia i to to raczej brak świadomości niż jakieś wyparcie. Jak miałaś coś w domu z alkoholem, no to pewnie jakąś przemoc wyparłaś nie wiem. Nie wiem, wydaje mi się, że takie przejebane fizyczne objawy jakie masz to musi być jakaś silna trauma. -
Czy ktoś z was też stracił popęd seksualny z powodu nerwicy?
Dalja odpowiedział(a) na mlodyg temat w Nerwica lękowa
Tak tak a skąd takie ciekawostki wylapujesz kiss-peptin fajna nazwa hehe- 7 odpowiedzi
-
- escitalopram
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Obrzęd
-
A może on pisał o takich rzeczach pustych, bez znaczenia. Zainteresowania, sztuka, kultura, może już są tymi pozadanymi tematami u niego. Ją często mam że się mocno staram przed rodzina uczestniczyć w rozmowie, itp. bo tak trzeba. A na siostrę już mi nie starcza chęci xd pewnie myśli że jestem oschla i ma deficyt w relacji
-
Do osób w spektrum autyzmu - jak tam u was?
Dalja odpowiedział(a) na Wrwsw temat w Pozostałe zaburzenia
Ściskam. Czy to nie dziwne że na tym forum jest tylu ludzi bez znajomości, którzy mogliby być dla siebie wzajem znajomymi ale tego nie robią. -
@Fuji Kto Cię już nie lubi, brat z rodziną? Myślisz że nie zapali za Ciebie znicza? Wolisz żeby obcy palili? No, na świecie jest ból i zgrzytanie zębów. Myślę że nie masz najciezej. Możesz docenić zdrowie chociażby sprawność fizyczna jest w pompke.
-
Trzymaj się. U mnie każdy rok gorszy w sumie od jakiś 10 lat będzie Xd
-
Oba fajne :3
- Dzisiaj
-
Nie mogę się pogodzić z przeszłością seksualną partnera
Dalja odpowiedział(a) na Malina9 temat w Pozostałe zaburzenia
Trauma to specyficzne pojęcie, chyba no np masz mechanizm współuzależnienia, jako małżonek wypierasz uzależnienie. Inne krzywdy też można chyba -
Do osób w spektrum autyzmu - jak tam u was?
MiśMały odpowiedział(a) na Wrwsw temat w Pozostałe zaburzenia
Potraciłem znajomości i występuje u mnie już regres socjalny. Chyba zostanę niedługo niemotą. -
Jestes wartosciowym czlowiekiem ,nie zanizaj swojej samooceny,jak powiedzial @Dryagan,masz pasje ,i masz zapewne wiele innych zalet.Tylko zycie nas tak doswiadcza,ze czasami przestajemy sie nim cieszyć
-
Czasami oglądam jakieś filmy w telewizji, ostatnio obejrzałam filmy takie jak: "Zła kobieta", "Tylko mnie kochaj" "Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara", może nie są to jakieś super ambitne filmy, ale przyjemnie mi się je oglądało. Kiedyś chodziłam do "Multikina", miałam blisko domu, 10 minut drogi autobusem, ale niestety rok temu kino zostało zlikwidowane.
-
Błogosławieństwo.
-
Tak, ale to jest niemożliwe niestety, bo nawet nie mogę adoptować kota przez to, że rodzice się nie zgadzają na kota w domu.
-
Kościelny ślub
-
@Fuji serio – nie widzę tu żadnej „kompletnej porażki”, tylko kogoś, kto ma mocno zaniżoną samoocenę. 9. miejsce w Polsce w tak trudnej konkurencji to ogromne osiągnięcie, a Ty to bagatelizujesz, jakby nic nie znaczyło. Większość ludzi nawet nie podjęłaby takiego wyzwania. Dlatego gratulacje!!!! Rozumiem, że czujesz żal i smutek, że coś tam w życiu nie poszło jak chciałeś, ale warto też zobaczyć to, co masz. Niektórzy mogliby właśnie Tobie zazdrościć – że robisz coś fajnego, masz pasję i potrafisz się w niej odnaleźć. Zawsze znajdą się tacy, którzy mają lepiej, i tacy, którzy mają gorzej. Porównywanie się do innych to ślepa uliczka – a to, że masz takie myśli, nie znaczy, że nie warto iść dalej. Wręcz przeciwnie – może właśnie teraz najbardziej warto. A życie może się zmienić w każdej chwili. Serio...
-
@Fuji,od początku uważałam cię za wartościowego, ciekawego i wrażliwego człowieka. Szanuję cię i cieszę się, że jesteś z nami na forum. A przed tak świetnym wynikiem - naprawdę - chylę czoła!
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
sailorka odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Nie mam pieniędzy na rozrywki typu kino, pizza czy słodycze. Siedzę w domu i nie wiem, co ze sobą zrobić. Próbowałam odespać ciężki tydzień, ale ból kolana nie pozwala. -
Wiesz... to skomplikowane ale i proste. Jestem sam. Wiele się wydarzyło i nie wiem czy jest jakikolwiek sens dalej to ciągnąć. Obiecałem, że się będę trzymał ale czasami myślę.... a po co skoro finał jest znany. Bo chyba, że zmieni się coś co to spowoduje. Targa mną wiele emocji. Dużo żalu, smutku... Moje życie to kompletna porażka. Widzę osoby które mówią, że się nie nadają i są przegrywamy a mają piękne życie. Naprawdę nie doceniają pięknego życia jakie doświadczają. Oddałbym wszystko za takie życie... a oni są nieszczęśliwi. Na 40 zawodników z całej Polski. Wymiataczy jakich mało na cały kraj którzy jeżdżą na międzynarodowe zawody.... jestem ... 9. To dobry wynik... naprawdę wysoko bo trenuję jedną z trudniejszych konkurencji... O ile trenowanie to użalanie się nad sobą ciągle i marudzenie.
-
Hej,dlaczego mialbys zniknąć?Daj spokoj
-
Nie jestem tego taki pewny. Wyrzutkiem społecznym raczej jestem.
-
@Fuji jesteś ważną częścią tej społeczności, niezwykle wartościową osobą.
-
Właśnie jest sporo danych na temat układu przywspółczulnego, a w szczególności jego największej części - nerwu błędnego. Autonomiczny układ nerwowy rozregulowuje się ze znanych przyczyn, zwykle związanych z szeroko pojętym „niehigienicznym stylem życia”. Śmieciowe jedzenie, stres, brak snu, alkohol itd prowadzą do rozregulowania, a w konsekwencji również do chorób fizycznych, problemów hormonalnych itd. Nie ma „gdzie konkretnie”, to całość. A co możesz z tym zrobić? Bardzo dużo. Po prostu zdrowo żyć i dbać o siebie. To zapewni odpowiednie warunki „fizyczne” do regulacji układu autonomicznego. Natomiast regulacja poziomu stresu od strony psychicznej ostatnio bywa kwestionowana. Owszem, praca nad sobą pod kątem zdrowej pewności siebie, asertywności, optymizmu, bardzo pomaga zmniejszyć poziom stresu, po prostu poprzez odpowiednie reagowanie na sytuacje stresowe. To jest niezbędne dla szczęśliwego życia, tak ogólnie. Ale okazało się, że układ przywspółczulny reguluje się szybciej i łatwiej „od strony fizycznej”. Tzn żeby uruchomić układ przywspółczulny, trzeba świadomie zwolnić oddech, obniżyć tętno, rozluźnić mięśnie. Wtedy układ nerwowy dostaje szybki impuls, żeby zaprzestać wyrzutu noradrenaliny i kortyzolu. Kiedyś uważało się, że ten stan powinno się osiągnąć „psychologicznie”, poprzez uspokojenie głowy, ale tak jest dużo trudniej. To tak jakbyś swoją świadomością próbował wymusić na podświadomości zignorowanie sygnałów alarmowych i wyciszenie pierwotnych instynktów. Głowa mówi „jestem spokojny, nic się nie dzieje”, świadomie to wiesz, ale podświadomość odbiera sygnały takie jak podwyższone tętno, napięcie mięśni, szybki oddech - i naturalnie aktywuje układ współczulny. Dlatego, żeby się uspokoić, musisz wysłać sygnały, które rozumie podświadomość, nie świadomość. Czyli zwolnić i pogłębić oddech, spowolnić tętno, rozluźnić mięśnie. Jednym z naturalnych mechanizmów rozładowania stresu i aktywowania układu przywspółczulnego jest wysiłek fizyczny. Podczas wysiłku organizm potrzebuje tlenu, więc pojawia się zadyszka. Klatka piersiowa się rozszerza, oddech się pogłębia i przybiera naturalny, pierwotny rytm. Organizm się dotlenia, mięśnie się napinają, serce przyspiesza, wydzielają się endorfiny. Po wysiłku organizmowi jest łatwiej wrócić do „ustawień zrelaksowanych” czyli napięte mięśnie puszczają, oddech się uspokaja, puls zwalnia, aktywuje się układ przywspółczulny. Jeśli jesteś bardzo zestresowany i Twój układ współczulny jest aktywny na pełnej parze, możesz użyć wysiłku fizycznego żeby to „zresetować”. Kiedy już lepiej panujesz nad swoim ciałem, możesz też po prostu świadomie spowolnić i uregulować oddech i tętno i tym sposobem aktywować układ przywspółczulny, bo przecież nie zawsze jak jesteś zestresowany, masz możliwość wyskoczyć na szybki jogging ale pamiętaj, że ogólnie siedzący tryb życia jest ogromnym stresorem dla organizmu i powoduje nadaktywność systemu współczulnego - co może z odbicia prowadzić do nadaktywności systemu przywspółczulnego, który próbuje „nadrabiać” - zupełnie jak przy stanie przedcukrzycowym kiedy trzustka nadprodukuje insulinę, żeby zbić podwyższoną glukozę. Także to tak naprawdę jest prosta teoria, niestety trudna w praktyce przy naszym obecnym stylu życia. Bo jednak nasz organizm jest naturalnie programowany na oszczędzanie energii - czyli leżenie na kanapie i żarcie tłustych słodkości. Natura nie nadążyła za postępem i nasze ciała ciągle są dostosowane do warunków, gdzie przetrwanie wymaga ogromnego wysiłku fizycznego i zakłada okresy głodu. My mamy mało wysiłku i dużo jedzenia, więc musimy się zmusić do ruchu i powstrzymać od szybkich, pustych kalorii. Proste ale czy łatwe? O nieeee
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane