Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Dalila_ odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
W dupie Nie zgłębiam środka jak ona tylko na surowo wciągam - Dzisiaj
-
Mogę powiedzieć że pregabalina na pewno uzależnia, a skutki odstawienia nagle są ciężkie do wytrzymania.
-
PTSD, znęcanie w szkole
autodestrukcja2 odpowiedział(a) na zagubiony16 temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
a ile teraz masz lat? 29? Jak się potem toczyła Twoja historia? -
Też masz wahania nastrojów. Ja się też czuję " inna". Kiedyś,w gorszej fazie choroby,w ogóle czułam się gorsza, niepotrzebna i tak dalej. Teraz życie bardziej dotyka mnie fizycznie Mam więcej dolegliwości ze względu na wiek,ale unikam narzekania, choć nieraz się nie da. No bo jak mnie coś boli,to mówię, że boli. No a w ogóle to do ludzi mnie nie ciągnie, jestem raczej takim odludkiem. To takie bardziej czuwanie niż drzemka,ale mój styrany organizm tego potrzebuje.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Verinia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
dodatkowe wibracja -
Jeśli po poronieniu szpital wyda szczątki dziecka, urząd wystawi akt urodzenia i zgonu, to normalnym jest, że można urządzić pogrzeb i postawić pomnik. Natomiast w pozostałych przypadkach utraty ciąży, rodzice modlą się przy symbolicznych grobach dzieci nienarodzonych, jednym wspólnym dla danej parafii. Myślę, że to pomaga takim rodzicom w przeżyciu żałoby, gdy mogą gdzieś zapalić świeczkę. Podobnie gdy stawia się symboliczne groby dla ofiar katastrof na morzu i innych gdzie nie odnaleziono ciał ofiar.
-
Kurde social media nie są jeszcze zakazane a nożownicy jakby przestali nożować. Czyżby to nie była prawdziwa przyczyna? Nie no, to na pewno przez internet A, zapomniałem, że o cenzurze internetu był inny wątek
- Wczoraj
-
Niestety nietrafiona hipoteza. Nie mam pewności ale chyba wiem do czego nawiązujesz lecz w tym przypadku miałem na myśli siebie i moja wartość bojową dla wojska w momencie "w". Śmiać mi się chcę jak gremialnie posyła się wszystkich jak leci do wojska. Ino bronić chociażby za wszelką cenę. Za mało jak widać alkoholików i złamanych ludzi po ZSW szczególnie w latach 80 -tych kiedy fala byla w swoim prime time no dobrze nie zapominajmy jeszcze o dziedowszczyźnie, a my w tamtym czasie lubiliśmy szczególnie do odwilży '56 roku i wygloszenia przez Chryszczowa referatu podczas XX zjazdu KPZR czerpać ichniejsze wzorce. Błądzić jest rzeczą ludzką, także nie mam pretensji/wniosków/skarg/zażaleń. Natomiast no nie jest to ta kwestia jaką założyłaś a priori.
-
@Basianka widzę, że nikt nie pisze od dłuższego czasu niestety te PSSD to straszne dziadostwo. Ogólnie był człowiek jeden, który twierdził że wyleczył się kilkudziesięcioma razami w komorze hiperbarycznej ale po paru miesiącach wczoraj przyznał, że wróciło mu PSSD jego zdaniem od jedzenia bardzo śmieciowego jedzenia z całej tej ekscytacji wyzdrowieniem. Kto wie, może to być klucz do rozwiązania problemu. Warto podzielić ludzi chorych na PSSD na tych co mają zdrowe wnętrzności jelita żołądek wątrobę itp. ale głównie jelita i na tych co nic im się tam nie stało od leków. Głównym problemem dlaczego sie tak czujemy beznadziejnie na PSSD jest brak dopaminy, jej straszny niedobór w porównaniu do stanu z przed PSSD. Czy da się na to wpłynąć i odblokować proces produkcji i transportu naturalnej dopaminy? Podobno tak jestem w powolnym trakcie wdrażania tego procesu, mam niektóre suplementy, niektóre muszę jeszcze zamówić bo nie było ale mi uderzyło mocno na jelita więc u mnie efekt jeśli będzie to trochę później niż u kogoś kto czuję się ok na ciele. Warto przyjrzeć się właśnie swojej mikrobiocie, mikrobiomowi, bakteriom pozytywnym i negatywnym, bardzo pomocna jest sztuczna inteligencja ale od Google Gemini chat a nie chat gpt, gpt długo prowadził mnie w kwestii PSSD w złym kierunku ignorując to na co zwraca uwagę Gemini. Gemini jasno przyznaje i mówi w jaki sposób leki mogły uszkodzić cały ten szlak produkcji dopaminy, neuroprzekaźników od poziomu jelit, który jest bardzo pomijany przez ludzi na PSSD, 90% + serotoniny dopamina itp wszystko ma tam swój początek. Jeśli od leków ustała wam prawidłowa motoryka jelit, wytwarzanie tego i transport do mózgu ( nie wspominając już o zmianach tam w mózgu bezpośrednio) to jak można coś zmienić? Szanse marne, to kolejny dowód dlaczego ludzie, którzy reanimują się psychotropami na PSSD czują lekkie seksualne pobudzenie to sztuczna interwencja, która na długą metę dalej będzie rozwalać jelita, które są naszym mózgiem drugim, fabryką neuroprzekaźników. Założę się, że sporo z was ostro daje z cukrem czadu to w ciemno mówię, nie, że jestem Alfa i omega w kwestii PSSD ale z totalnego flaka w matjkach coś mi rusza jak stosuję dobrą bakterie a jeszcze nie dodałem odpowiednich nazwijmy to suplementów do wspomagania odbudowy tego co zniszczone sam jestem ciekawy czy i jaka będzie poprawa.
-
Aż przypomniała mi się moja praca... nikt tego nie zrozumie kto nie ma problemów natury psychicznej. Szłam do pracy i marzyłam żeby z niej wyjść. Po 6 latach chyba byłam tak wykończona psychicznie i fizycznie (praca fizyczna) że szłam do pracy ze łzami w oczach.
-
Radość sprawiło mi dziś pieczenie chleba.
-
Co wam pomaga na lęk od rana do wieczora?
-
wczoraj czytałam tomik poezji Lany del Rey. pięknie wykonany w środku sporo zdjęć wiersze po angielsku, a na drugiej po polsku. czuć lato, czuć jej wnętrze
- Ostatni tydzień
-
Czyli są chętni Ogarniemy
-
Kojarzę ale nie zapoznawałem się A uja tam przerywa Ja serio jestem pogodzony ze swoimi ułomnościami ale o ile to pomaga nie zwariować i czerpać radość z życia to jednak każdy atak jest jakby od nowa przechodzeniem przez to samo i męczy okrutnie. Akceptuje se go teraz w domu a jutro znowu będzie walka jakby pierwszy raz to było. Różnica tylko taka, że po tylu latach (i na lekach) łatwiej to przeczekać i nie dać po sobie poznać że w głowie bajzel
-
dzisiaj mnie forum wkurza.
-
Nareszcie zupę ugotowałam bo dawno zup nie jadłam
-
Spotkałeś się z kryptogejami, którzy zdążyli założyć rodzine?
autodestrukcja2 odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Liczy liczy. Ciekawe ile takich przypadków musiało być w pokoleniu obecnych babc i dziadków ... -
Z jedzeniem nie mam aż takiego problemu. Jem raczej mało. Na słodkie czasem ochota większa, ale bez przesady, nie obżeram się czekoladkami, itd. Myślałem, że ruch w pracy coś pomoże, ale przez ostatnie miesiące nic się nie zmieniło. Nie wiem, może czas na zmianę leków. Tylko o ile z Paro nie będzie to aż taką trudnością, to bez Pregi życia nie wyobrażam już sobie...
-
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
shadow_no odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
Ja np. chodzę głównie żeby się poruszać i to mój cel nr 1. A że nie lubię się ruszać bez sensu albo biegnąc bez sensu to rywalizacja u mnie musi być. Ale to nie cel sam w sobie. W sensie ja nie namawiam akurat na siatkówkę tylko odpisałem w nawiązaniu do komentarza o serwowaniu
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane