Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Założyciel tematu widać łyknął jakiegoś fejka. Zresztą, nawet gdyby wróciła obowiązkowa służba wojskowa, to i tak nie byłaby tym samym co hipotetyczna przymusowa służba, bo przymusowa to co innego niż obowiązkowa. Obowiązek oznacza coś, czego niedopełnienie oznacza karę, a przymus to coś, czemu nie można się nie poddać. Przymusowa służba oznacza, że wszystkich biorą w kamasze bez względu na okoliczności. A nie że nieodbycie służby wojskowej oznacza karę więzienia lub inną karę. Mam kategorię A. Bo na komisji nikt mnie nie pytał o kwestie psychiczne, psychiatryczne ani psychologiczne. Zresztą nie znałem wtedy treści karty swojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym, bo ta karta była adresowana do moich rodziców, jako że miałem wtedy 14 lat. xDDDDD Zgoda. Aczkolwiek zrozumiała dla mnie jest też powszechna mobilizacja w przypadku zbrojnej inwazji na kraj. Choć nie powinna ona oznaczać, że dają naładowany karabin byle komu, bo skąd można wiedzieć, w kogo będzie celował, gdy go otrzyma. Chyba bardziej politycy niż kutasy w mundurach o tym decydują. Choć nie przeczę, że są żołnierze-gnoje. Nawet w filmie "Full Metal Jacket" zostało to przedstawione. BTW, "Nie ma pan kutasa, nie ma pan grzy-ba, nie ma pan kutasa, nie ma pan jak pchać" - takie coś mi się przypomniało. A kto powiedział, że służbie wojskowej czy mobilizacji miałaby podlegać tylko młodzież? Można mobilizować nawet 40-letnich i starszych żołnierzy w razie potrzeby. W ogóle to całkiem sensownym rozwiązaniem byłaby obowiązkowa służba wojskowa dla zwolenników obowiązkowej służby wojskowej - bez względu na wiek, płeć i stan zdrowia. Decydującym czynnikiem powinna być odpowiedź w ankiecie "Czy popierasz przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej?". Jeśli ktoś odpowie twierdząco, powinni go brać w kamasze, a jeśli odpowie przecząco, to nie powinien służyć. Jean-Baptiste Jourdan, marszałek Francji, w 1793. Wtedy zarządził on pierwsze levee en masse, czyli powszechny pobór. Ale w ramach skoszarowania i ZSW, jak mężczyźni do 2009, czy na zasadach, że chodzi się na szkolenia z wolnej stopy? To wstąp do wojska i służ w jednostkach liniowych. Skoro jesteś za. Tak jak napisałem wyżej. Niech wszyscy zwolennicy obowiązkowej służby wojskowej służą w armii. Niech dają dobry przykład. Właśnie. Niech w każdej armii świata, w tym polskiej, każdy żołnierz będzie mógł nosić długie włosy, jeśli chce, jak w norweskiej armii - zresztą, to samo z policjantami. Co za debil wymyślił strzyżenie wszystkich świeżo powołanych żołnierzy? Tej informacji już mi się nie udało znaleźć - tylko taką, że wprowadzono to w okolicach pierwszej wojny światowej. Autora pomysłu nie znalazłem. Walczą niech ci, którzy chcą i mają wolę walki i się nadają, także psychicznie - a nie ci, którzy mogą zaraz po dostaniu karabinu zastrzelić swojego dowódcę i zdezerterować z bronią w ręku. To tak jak ja. Zgadzam się. Choć IMHO znacznie większa część budżetu - powiedzmy, dwukrotnie większa - powinna iść na ochronę zdrowia niż na obronność. Biorąc pod uwagę, że Polska jest w NATO. Skoro o tym mowa: jak uważasz - czy osoby z depresją powinny odbywać służbę wojskową? I idąc jeszcze dalej tym tropem: czy uważasz, że osoby w spektrum autyzmu powinny odbywać służbę wojskową? I czy uważasz, że brak jakiegokolwiek sprawdzania psychologicznych predyspozycji i cech potencjalnych poborowych, tak jak teraz, jest słuszny, czy należy to bardzo radykalnie i gruntownie zmienić? Ja na komisji wojskowej nie miałem robionych żadnych testów psychologicznych. A gdy później, kiedyś, w ramach szukania pracy, po znalezieniu przeze mnie ogłoszenia, że szukają jakiegoś kwalifikowanego pracownika ochrony, z bronią, to zgłosiłem się na badania dot. kwalifikacji do pracy z bronią, to tam miałem robione testy psychologiczne - i z tych testów wynikło, że nie nadaję się do posługiwania się bronią. "Oblałem" ten test psychologiczny. Czyli z tego wynika, że z jednej strony mogę służyć w wojsku, a z drugiej - nie mogę strzelać. Fajnie. Żołnierz niemogący strzelać jest tak bardzo potrzebny w wojsku, co nie? Nom, cycate są fajne. Czy wiesz, że ekwipunek żołnierza potrafi ważyć 30 kg? To oznacza, że gdybym służył w wojsku, musiałbym dźwigać ekwipunek ważący niemal 2/3 tego co ja. 60% mojej wagi. Chciałabyś dźwigać ekwipunek ważący 60% co sama ważysz? Gdy chodziłem do szóstej klasy podstawówki, w niektórych dniach przez taki a nie inny plan lekcji dźwigałem tornister ważący 9 kg, a sam ważyłem 27 kg - czyli tornister ważył 1/3 tego co ja - i już taka waga tornistra była dla mnie zbyt obciążająca. Zawsze byłem najniższym chłopakiem w klasie. W ogóle to ciekaw jestem, co by było, gdybym na komisji wojskowej sam z siebie, niepytany, powiedział: "Jeśli mnie wezmą do wojska, to zaraz po wejściu do budynku jednostki pierwsze co zrobię, to rzucę się na pierwszego lepszego oficera, huknę jego głową o ścianę, odgryzę mu nos, rozoram mu paznokciami mordę i wrzasnę do wszystkich, że obleję ich benzyną i podpalę i będę patrzeć na ich śmierć i rozkoszować się widokiem ich agonii, i że wojskowi są podludźmi i do gazu z nimi". Czy po takim tekście uznaliby, że jestem waleczny i postanowią zapisać, żeby w razie czego wziąć mnie do komandosów, czy zamiast kategorii A, którą mi dali, daliby mi kategorię D.
-
właśnie o to chodzi że bez leków nie miałem aż takich lęków raczej miałem wkręty że sobie nie radzę zrobiłem się nerwowy, zacząłem wyolbrzymiać drobne sprawy do wielkości problemów itd zaczęła mi spadać koncentracja trochę , czułem się trochę zmęczony psychicznie ale fizycznie było ok . a na lekach (Britelix, potem dołączenie pregabaliny) doszły zaburzenia widzenia, postrzegania , brak jakby skupienia wzroku - to na samym Britelixie już tak było jakby odcinało mnie od rzeczywistości ledwo łaziłem prawie zero kontaktu było ze mną i zacząłem się skupiać tylko na skutkach i moich odczuciach tych złych, w dodatku doszły to buczenie w głowie (dzwonienie , świętsze, syczenie ) do dodatkowo strasznie męczyło mnie (nadal jest ale dużo dużo mniejsze) , rozwalenie snu - pregabalina za bardzo nie pomagała , była zmiana pręgi na Mirtor - sen trochę lepszy ale bez uczucia wypoczynku. a teraz to część z tego została i doszła wg mnie większa depresja - chodź ja już mam problem odróżnić co jest objawem, co skutkiem ubocznym . Juz nie mówię o innych podczas leków (w sensie Britelixu) jpotach nocnych jak i w dzień śmierdzących strasznie i pewnie jeszcze dużo bo miałem ponotowane na wizyty takie jak spadek koncentracji jeszcze większy, zaburzenia widzenia, trzesiawki, z tych słabszych mdłości, zaburzenia równowagi , itd itp i najgorsze że nawet przez jeden dzień nie było lepiej niż przed rozpoczęciem leczenia było tylko gorzej …a podnoszenie dawki jeszcze bardziej mnie wykosiło…. przez dwa lata bez leków czułem się naprawdę dobrze …. Teraz część tych skutków objawów jeszcze jest ale czuję się też już tym wszystkim mega zmęczony , krążą jakieś myśli rezygnacyjne itd wiem że lekarz chce dla mnie dobrze ale mam takie wrażenie, że ja naprawdę bardzo źle reaguje na leki czy to SSRI czy SNRI a pewnie wyboru nie mam. Sorry za błędy itd ale właśnie na takim poziomie jest moja koncentracja . wczesniej facet który robił naprawdę dużo i dość dobrze a teraz jakiś nieudolny fajtłapa , bezmozgi , pustka w głowie, same negatywne myśli itd etc …
-
mi to prawie miesiąc zajęło. ja bym pozostała przy tym dawkowaniu jak rozmawiałyśmy
-
Dzisiaj nie chcę umrzeć, ale i nie chcę żyć. Cóż za konflikt tragiczny. Niczym w greckiej tragedii.
-
Mój Micuch czyli kot na pewno ma duszę. Dzięki niemu jeszcze jestem na tym świecie okrutnym. Jedyny prawdziwy towarzysz mojej niedoli jest tak samo nieufny do ludzi leniwy jak ja i gruby. Jaki właściciel taki i kot najwspanialszy na świecie.
-
Czuję się spokojnie i stabilnie. Jestem pierdoloną oazą spokoju.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Niech mnie ta dupa już przestanie boleć -
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?
brum.brum odpowiedział(a) na LINA temat w Nerwica lękowa
- Dzisiaj
-
@Kiusiuja nie mam myszki używam telefonu. Anal da się bez lubrykantu, wgl nie wiem po co on jest chyba że ktoś ma medyczny problem. Ale to nie na temat Cewka to jakieś popierdolone:O szok!
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Hurricaner27 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Ja pracuję na kasie w sklepie bo nie mam innego wyjścia na razie ale jakoś daje rade ale zaciskam zęby i przeklinam ludzi w myślach -
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
... -
Mam więcej do powiedzenia. Cześć treści pominęłam wyrzuciłam , odpuściłam. Ale już trudno. Mam nadzieję że będę się tutJ dobrze zachowywać co najmniej jak dotąd dobrze. Na poziomie takim. W każdym razie od wczoraj chodzę spowrotem do szkoły po przerwie która praktycznie ciągnęła sie od rozpoczęcia świąt, bo po nich byłam chora a potem ferie zimowe...gdyby nie to forum albo kolejny raz rozmawiałabym z kartka papieru albo w ogóle nie otworzyłabym się przed nikim i niczym.. więc, nudzi mi sie więc napiszę co tam u mnie się dzieje, szkoła jest bardzo stresująca zwłaszcza nauczyciele od rozszerzen którzy są mocno wymagający, postaram się pisać składnie ale koze nie wyjść więc uprzedzam hahah, matury uświadomiłam sobie ostatnio z rozszerzeń chemia i biologia nie zdam, po prostu nie wyrobię się z materiałem poza tym na 1 roku liceum byłam jak to brzmi w ogóle 1 rok liceum w sensie 1 liceum klasa yo byłam na innym profu na rozszerzeniu mat fiz inf. I porobiłam zaleglosci już wtedy. Chciałabym dobrxe zdać mature z reszty przedmiotów ale na rozszerzenia poświęcam tyle czasu i energii że w sumie brakuje mi jej na przedmioty maturalne i zastanawiam się jak poradzić sobie w tej sytuacji ale może nie ma innego wyjścia na ten moment. Zastanawiałam się czy zmieniać szkole na taką niby mniej wymagająca może zmienić profil na inne rozszerzenie ale z drugiej strony chemia i biologia to takie dla mnie hobby interesują mnie te przedmioty po prostu nie daje rady z nimi hahaha jestem już w 3 liceum zreszta... Brakuje mi też energii i czasu na życie towarzyskie bk w szkole nawet nie mam osoby z którą bum sie lubiła czy kolegowala z którą bym mogła pogadać choćby. A po szkole wracam spięta zdenerwowana i w ogóle. I moje zycie znowu obraca się w to czym mniej więcej było w 2 klasie liceum którą była straszna, choć każdy rok był w swoim osobistym wymiarze. Nawet nie gadam z nikim przez internet Teraz tylko na tym forum tutaj... nie wiem też co bedzie po liceum. To liceum w którym jestem m 100% zdawalnosci mtur nie wątpię że zdam ba te 30% co najmniej każdy z przedmiotów obowiązkowych jednak.. nie wiem. Marzą ma się jakieś stosunki towarzyskie naprawdę. Nie przychodzą mi szczególnie prosto.
-
Jasne, rozumiem
-
GABAPENTYNA (Epigapent, Gabagamma, Gabapentin TEVA, Neurontin, Symleptic)
AnnoDomino34 odpowiedział(a) na zaqzax temat w Stabilizatory nastroju
tak na słodkie też miałem i waga szła do góry, nie dało się tego powstrzymać napady głodu w środku nocy zwłaszcza. Próbowałaś innych metod? psychoterapia, TMS, Ketamina. Mi trochę TMS pomogło ale to bardzo droga terapia -
Przede wszystkim nie ścina na sen XR, no i można brać raz dziennie. Ależ potężnej aktywizacji dziś dostałem. Mam motywację, energię i sprawia mi przyjemność to co dziś robię. Wysprzątałem cały pokój i część łazienki. Nie robiłem tego prawie dwa lata. To zasługa kwetiapiny, bo reszta leków jest bez zmian. Wróciłem też do czytania książek od dwóch dni.
-
rozumiem. może Tobie przysłuży trzymam kciuki.
-
FLUPENTIKSOL (Fluanxol, Fluanxol Depot)
zburzony odpowiedział(a) na joanka temat w Leki przeciwpsychotyczne
@Catrionano dokładnie, jeśli idzie o aktywizację to kiedyś mnie pierwsza dawka wykopała aż do akatyzji. Jeśli zmniejszenia apatii nie będzie szybko to może chociaż efekt przeciwlękowy i antydepresyjny ujawni się z czasem. -
Bez sensowne jest moje życie ,
-
Czy pozwalacie partnerowi mieć koleżanki/kolegów?
brum.brum odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Ogólnie fajnie, że macie znajomych w realu, z którymi się spotykacie, spędzacie czas sobie. Mega fajna sprawa. Tęsknię za czasami kiedy bywało się i na imprezach i na domówkach i na wypadach gdzieś. Czlowiek, tak się odseparował od ludzi, nabawił fobi społecznej i zamknął na kontakty z ludźmi, że szok -
Tak, już wszystko rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie
-
Cytaty, aforyzmy.. (i inne fajne teksty)
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na ewa125 temat w Czytelnia
„Nie należy chełpić się tym, że ma się słuszność, bo to nie nasza zasługa, lecz prawdy, z pomocą której zyskaliśmy przewagę.” -
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
testin odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Lek medi biorę sporadycznie i w najmniejszej dawce, nie chcę być narkomanem na receptę:) -
Co sądzicie o związkach w dzisiejszych czasach?
Verinia odpowiedział(a) na Verinia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Racja#!
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane