Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Faktycznie, ja na drogich sprzętach tej firmy się nie znam, ale poczytałem trochę i "Apple reklamuje to nawet jako „bateria na cały dzień”, co oznacza, że trzeba ładować ją codziennie" Hehe, Apple jest moim zdaniem zbyt łaskawe dla swoich użytkowników - dać im baterię wystarczającą na cały dzień, ja bym tak długo im nie dał. Dał bym sukinkotom zegarek za 3.000 zł i czas pracy 0,5 dnia
  3. Morvena

    Co teraz robisz?

    Właśnie próbuje. Rysuję kwiaty. Kredki są miękkie i mocno nasycone. Prawie 50 kolorów. Niektóre są neonowe. Bardzo mocne kolory i fajnie się miksują.
  4. Dzisiaj
  5. Dalię i Ubezo2, który na forum nie pisuje ale pochodzi z naszej okolicy.
  6. Morvena

    Dzisiaj czuje się...

    Bardzo dobrze. Przez dłuższy już czas czuję się normalnie
  7. Takich ludzi jak ja powinno się eliminować. Bez ambicji i pożytku dla społeczeństwa. Nie pasuję do tego gatunku.
  8. Morvena

    Co dzisiaj zjadłeś?

    W sumie to tylko sałatkę.
  9. To tylko, jak mnie ktoś w nie kopnie.
  10. 300mg to juz mocne zalanie serotonina jak paroksetyna.. czasem przebija sie ona przez noradrenaline za mocno i jest ta sedacja, u mnie 375 i nawet 450 mg powodowało sennośc i brak energii , paradoks
  11. Morvena

    Osobliwe "ŚWIRY"

    To jest zwykle lenistwo i zaniedbanie.
  12. Zgadzam się, ale spójrz na to z drugiej strony - butelki porozrzucane są po ziemi, dla bezdomnych to nie są śmieci, a pieniądze. W wiadomościach jeden się chwalił, że za 2 godziny zbierania butelek zebrał 200 zł. Sam mam w domu cały wór, jeszcze nie wybrałem się do butelkomatu.
  13. AI dostosowuje się do stylu rozmowy. A jabłko musi być w sałatce jarzynowej. I tak żadnej nie przełknę, która nie jest roboty mojej mamy.
  14. Dzięki za odpowiedz, na pewno też spróbujemy. A czy może ktoś z Was podawał Pakę Zwierzaka. Czytam o tym teraz i w sumie maja naprawdę spory wybór.
  15. Musiałam. Objawy były już tak uciążliwe i intensywne, że ciężko mi się pracowało i funkcjonowało na codzień. Rozważam oddział dzienny.
  16. Melodiaa

    Ku lepszemu

    W Somalii powiadasz to wszystko jasne
  17. Milusio. Jakiś pan podszedł do nas po mszy, na której śpiewałyśmy i powiedział "Bóg zapłać za świetną posługę"
  18. KochamBabkęBożą

    Nasze sny

    Mnie się dzisiaj śnił mój dawny kolega z młodzieńczych lat, z którym już pewnie nigdy nie będe miał kontaktu, a śniło mi się, że jestem bezdomny i mnie przygarnął do siebie, słuchaliśmy sobie muzyki John Frusciante haha Śniły mi się też windy i że jestem w jakimś wielkim ośrodku, gdzie dużo ludzi i czułem niepokój. Ogólnie jeszcze podróżowałem. Śniła mi się dzisiaj też Melodiaa stąd, dokładniej, że 3 dni temu wykryła, że jest w ciąży i napisała o tym tutaj, haha. Jaki sen.
  19. Wczoraj
  20. Nie wnikalam zbytnio w te rozmowy więc poszlam z młodymi pograć w siatkówkę xd
  21. Wesołych i zdrowych Mokrego dyngusa
  22. A im częściej staje przy ciężkich dla mnie rzeczach tym więcej tracę siebie To co wypieramy działa na nas jeszcze silniej poprzez wtórność dlatego stałem się laleczką voodoo a przynajmniej bym nią był gdyby nie zaburzenia percepcji
  23. Witam. Dawno mnie tu nie było, bo przez cały czas walczyłam o zdrowie na terapii i wolałam się na tym skupić. Ale teraz chciałam się was poradzić. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że mój organizm sabotuje moje próby dążenia do zdrowia. Terapeuta uważa, że bez wprowadzenia do mojego życia większej ilości aktywności i zbudowania tym samym poczucia sprawczości nie ruszymy. I ja się z tym zgadzam, ale mam z tym ogromny problem. Za każdym razem, kiedy próbuję coś zmienić w swojej rutynie dnia i zająć się czymś więcej, niż scrollowaniem kończy się to szybkim zaostrzeniem nerwicy. I ostatnio znowu się tak stało - przedwczoraj wreszcie wyszłam ze strefy komfortu, posprzątałam, ugotowałam obiad, pozmywałam po śniadaniu i obiedzie. Zaczęłam czytać o rzeczach, które mnie interesują od dawna, ale wcześniej nie miałam na to energii. W tym dniu było bardzo dobrze. Ale już wczoraj od rana okropne objawy psychosomatyczne, lęk i ogólnie to był jeden z najtrudniejszych dni w tym roku. Jeszcze na dokładkę nie mogłam zasnąć, bo ten temat, o którym czytałam wywoływał mi gonitwę myśli. Dziś też mam ciągłe napady lęku. Nie ma już mowy o zakłóceniach w rutynie, bo nawet normalne czynności, jeśli muszą być wykonane tu i teraz powodują derealizację i atak paniki. Nie wiem jak sobie z tym radzić i dlaczego to się dzieje. Bardzo boję się, że moja terapeuta w końcu ze mnie zrezygnuje, bo naprawdę nie idziemy do przodu a ja już zaczynam bać się zmian wiedząc o konsekwencjach. Co o tym myślicie i co byście radzili?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×