Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Halloween w Polsce - jesteś za czy przeciw?
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Jak zwykle wychodzi podczas Halloween jak prości umysłowo są ludzie. W ogóle im nie zgrzyta jednoczesne przygotowywanie dziecka do pierwszej komunii i kupowania im szkaradnych strojów na święto szatana. Nie dość, że jest to zagrożenie duchowe, małpowanie zachodnich zwyczajów, to jeszcze pretekst do pospolitego prostackiego wandalizmu. Co roku przechodzę stres tego wieczoru, bo niewychowane bachory puszczone samopas niszczą mi elewację domu, rzucają petardy pod drzwi i rozbijają dekoracje. Najchętniej bym takich pałą lała po plecach. I znowu by można w telewizyjnych serwisach informacyjnych lamentować jakie to mamy agresywne społeczeństwo atakujące bezbronne dzieci, które przecież się tylko bawiły. Może w tym roku uda się chociaż ich dogonić i wezwać policję. Ta normalniejsza część mieszkańców wsi wybiera wspólne chodzenie po domach pod opieką dorosłego (wiedzą gdzie są mile widziani i częstowani cukierkami) lub udział w baliku przy kościele, gdzie przebierają się za świętych i mają przygotowane różne zabawy i konkursy. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Cieszę się Twoim szczęściem -
Krótkie topy? A dla kogo to? Bo młodzieży w szkole nie przystoi a starym babom z bebzonami i rozstępami też. A reszcie szkodzi na nerki. Dzwony zimą służą do zasysania wilgoci z chodników.
-
Ogólnie dobry pomysł, bo wyrabiasz sobie rutynę. Leki i jedzenie dostajesz w pakiecie. Lekarz dostępny codziennie, tak samo jak psycholog. U mnie terapia grupowa 2x w tygodniu. Oprócz tego różne zajęcia- z tych dla mnie fajniejszych to psychoedukacja oraz filmoterapia. Są też inne- ludoterapia, muzykoterapia czy arteterapia. Wiadomo- nie wszystkie zajęcia wszystkim podpasują, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. A na początku byłam zaciętą przeciwniczką
-
Niestety, wymieniłam ją w poście jako nieskuteczną. Wyglądało to po prostu tak, że wykonywałam polecenia terapeutki i śledziłam te punkty ale nie wywoływało to u mnie żadnych odczuć fizycznych. W pewnym momencie znudziło mi się po prostu patrzenie i zaczęłam planować co zjem na obiad. Po 5 wizytach zrezygnowałam bo szkoda mi było pieniędzy, żeby płacić za to, że siedzę i myślę. To mogę robić w domu za darmo. Podobno mam zerwane połączenie między ciałem a emocjami ale terapeutka nie zaproponowała na to żadnej rady tylko stwierdziła, że taka terapia nie jest dla mnie.
- Dzisiaj
-
Wychodzę zaraz na spacer. Ktoś dołączy?
-
takie tam.
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Hej! Nie zauważyłam wcześniej Twojego komentarza. No teraz mieszka mi się fajnie. Dobrze się tu czuję. I bezpiecznie i przyjemnie. Robię wszystko po swojemu, w swoim czasie. Czasem brakuje mi codziennych rozmów rodzinnych, ale jestem zawsze na naszej grupie na whatsapp i sobie wszyscy piszemy lub dzwonimy, a w niedzielę będę w domu pewnie do poniedziałku. Zresztą teraz w domu są różne remonty, więc nawet tam nie chcę iść, bo jest "majster", który za dużo gada i jest czasem męczący gdziekolwiek mnie nie zobaczy, czy to na chodniku, czy w biedronce, to musi zagadać i jakbym nie przerwała, to by gadał 15 minut, bo już tak było w kącie Biedronki Nie no, śmieję. W sensie jest okay, czasem sobie pogadamy, ale ciężko zamknąć temat i wrócić do obowiązków. On jest typem, który przed pracy lub w przerwie musi sobie pogadać, a tak to jest złotą rączką. Wszystko naprawie, no wszystko. Maluje też ściany. Trochę mu nie ufam, więc mało o mnie wie, a jak wie, to od innych. To taka nasza plotkara No.. mieszkanie samej ma sporo plusów. Przede wszystkim robisz, co chcesz. Robisz co masz do zrobienia. NIkt nie zostawia za sobą bałaganu, tylko ja robię własny, który sprzątam i nie wściekam się, że ktoś moje porządki za chwilę niszczy. Wolność - nie czuję się skrępowana robiąc mocniejszy makjaż, czy bardziej kolorowy. NIe tłumaczę się, co robię lub co kupiłam. Mieszkanie jest niewielkie, co daje mi takie poczucie przytulności i nowoczesne, bo blok jest nowiutki. Sklepy mam pod blokiem i park też. Okolica jest ładna, spokojna, dzieciaki czasem się drą, co słychać jak ma się otwarte okno, ale to mi nie przeszkadza. To właśnie u mnie w domu, przy otwartym balkonie wkurwiały mnie wiecznie szczekające psy... Powiem, że jest spoko. Już nie odczuwam żadnych wątpliowści, czy przeprowadza to dobry pomysł. Dla mnie ważne, żeby czuć się komfortowo i bezpiecznie. I już się przyzwyczajam. Jestem zadowolona. Mam nadzieję, że tak będzie ciągle, bo czasem psychika płata mi figle i wtedy mam lęk przed byciem samą, ale może to przezwyciężę i może tak ma być, żebym była silniejsza.. -
mogę też dopowiedzieć, albo powiedzieć inaczej, bo to też prawda przeczuwam: nie ma osoby, która chce/lub może Ci pomóc, a przynajmniej nie teraz, ale najdzie taki dzień, że znajdziesz rozwiązanie. Jesteś bystry i empatyczny, jesteś potrzebny. Myślę, że jeszcze coś się ogarnie. Trzymaj się tej myśli, choćby było źle, choćbyś znowu wciągał, czy co tam robisz. Trzymaj się myśli, że zasługujesz na wolność. Sama szukam tej mocy i drogi...
-
Była fajną dziewczyną. Lubiłam ją. Miała też mocną spinę z Fagatą...No ale już jej nie ma, więc proszę nie piszcie o niej, tym już zajechanym na maksa tekście: glonojad. hehehehhehe
-
Być może, ale w innych aspektach albo podswiadomie. Bo wiem, że to, co widać z wierzchu to nie jest cała historia.
-
Dość dobrze. Ostatnio takie wyciszenie jakby.
-
Po jakiemu ja tu piszę,nie wiem.
-
Nie umiem być sam dla siebie propagandystą. Nie wiem skąd brać nadzieję. Wyczerpalem jej pokłady.
-
O tym Że Kostucha Nie umyła Prawego Ucha
-
Na szczescie nigdy nie uzaleznilam sie od alkoholu. Czasem pije w celach towarzyskich, ale gdy nie pije to ani mi tego nie brakuje ani o tym nie mysle. W domu zawsze mam jakis alkohol otwarty gdy byli goscie, ktory ma juz x lat. W pandemii pilam duzo Baileys, ale potem mi sie znudzilo.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
luos nettor odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Myślałem, że ludzie co tam myślą, wyginęli jakiś czas temu. -
tylko ozdoby halloweenowe, staram się sobie kupować jak najmniej, żeby nie skupiać się na materialnych rzeczach tylko na życiu duchowym.
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
alone05 odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Mama kazała mi obrać ziemniaki i wynieść śmieci. -
Dzisiaj byłam na spacerze w Łazienkach Królewskich ze znajomymi.
-
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
bardzo proszę o jakieś wsparcie bo oszaleje W 2023 roku w listopadzie zaczęłam brać Paroxinor. Brałam go sobie, brałam. W 2024 roku w październiku poznałam mojego chłopaka, z którym bardzo dobrze mi się zaczęło układać i zaczęłam też lepiej jeść i miałam mniej stresu, bo zmieniłam związek z toksycznego w normalny. No i w przeciągu ostatnich dwóch lat przytyłam 10 kg. Ja się bardzo z tego cieszę, bo miałam dużą niedowagę wcześniej. Teraz się bardzo dobrze czuję w swoim ciele i w ogóle. Tyle że bardzo się boję tego, że teraz jak nie biorę już Paroxinoru, bo dwa tygodnie temu odstawiłam, to boję się, że schudnę, a ja bardzo tego nie chcę. I ten lęk mnie aż paraliżuje po prostu, bo no nie chcę wyglądać znowu tak chudo jak kiedyś. No i nie wiem, czy macie jakieś doświadczenia związane z wagą.
-
I mam się za 1.5 miesiąca max zjawić. Fajnie bo doktor jest miły i miło popatrzeć
-
WF i plaga zwolnień. Czy może być źródłem traumy?
Grouchy odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
To jest mega
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane