Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam opowiem wam moja historie.mialam chlopaka bylisny para idealna kazdy nas podziwial razem pokonalismy duzo przeszkud ktore stawaly nam na drodze nie widzielismy swiata po za soba ale po 2 latach zaczelo sie psuc byly klutnie on zaczal czesciej pic przy tym mnie olewajac pozniej przepraszal i tak to sie ciagnelo.nigdy mnie nie zdradzil i nie mial innej ale postanowil sie ze mna rozac ja sobie tego nie wyobrazalam mowil ze nie moze byc tych klutni tego ze ciagle pisze dzwonie jak nie odzywa sie przez 1 dzien.zostawil mnie chociaz sam mowi ze mu ciezko bylismy ze soba 2 lata a ja nie wyobrazam sobie bez niego zycia nie moge poradzic sobie z tym ze jego juz nie ma nie wiem co mam robic moze ktos mi pomoze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie zamartwiaj się takie rozstania się zdarzają on wróci do ciebie tylko daj mu trochę czasu jesteś zazdrosna? nie musisz ciągle do niego dzwonić i robić kłótni o byle co a będzie dobrze powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obawiam sie ze nie wróci bo powiedział ze mnie juz przestał kochac...:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Julka17, witaj na forum Rozumiem że było wam ze sobą wspaniale ale może dobrze że się rozstaliście jeśli zaczął pić i do tego kłótnie Na pewno go kochałaś i nadal kochasz ale piszesz że przez alkohol zaczęło się psuć a to jest duży problem Ja sama żyje z alkoholikiem od 17 lat w tym 13 lat małżeństwa Oczywiście na początku było pięknie i znaliśmy się 4 lata Kochałam go bardzo a teraz jest alkoholikiem Wtedy też już pił i teraz żałuję ze nie rozstałam się z nim wcześniej a teraz mam straszny problem bo nie dość że piję i wszczyna awantury o byle co to i do tego dochodzi do rękoczynów Przemyśl to Jesteś na pewno jeszcze młodziutka znajdziesz sobie kogoś innego Teraz ci jest na pewno z tego powodu przykro bo nie masz go przy sobie ale jeśli on uznał ze tak będzie lepiej to może zostaw to tak jak on chce Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć Julka17, miło Cię poznać. Myślę, że powinnaś spojrzeć na Wasz związek z punktu widzenia Gosiulki... Myślę też, że jeśli istnieje ewentualność poskładania tego związku - powinnaś postawić jasne warunki - Ty, nie on.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

głowa do góry ja byłam z facetem 7 lat i zostawił mnie dla innej:( i nadal zyje:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem podobny problem co Julka 17, chodziłem z dziewczyną 4 lata i... wszystko się rozpadło. Miałem bo juz chyba mi przeszło, na początku oczywiście było ciężko, ale... co nas nie zabije to nas wzmocnii :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czasem relacje pomiędzy ludźmi robią się toksyczne lub przerastają kogoś... Byłam w sytuacji odwrotnej - mój ex kochał do szaleństwa, to była bardzo chora miłość, wręcz niewola, związek poza którym nic nie miało prawa dla mnie istnieć poza nim i jego światem. Po wielu próbach udało mi się odejść - musiałam zmienić nr tel. i się wyprowadzić... Ale teraz oboje wiedziemy szczęśliwe życie. On ma znowu dziewczynę, z czego bardzo się cieszę i mam nadzieję, że nie powtórzy błędów przeszłości....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trzeba próbować, aż w końcu znajdziemy tą jedną jedyna :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I za każdym razem cierpieć? Tak się nie da, człowiek się uodparnia, przestaje ufać, przynajmniej ja tak mam. Każdy kolejny związek jest trudniejszy pod względem zaangażowania się, więcej myśli się o tym co będzie po rozstaniu itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie, nie cierpieć - po prostu ostrożnie inwestować uczucia. Z czasem uświadomiłam sobie także, że każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędów - nie można oczekiwać od partnera, że będzie idealny. Miłość to wspólna droga przez wszystkie trudności życia - i to w niej jest najpiękniejsze, że gdy jest źle ma się świadomość, że nie jest się samym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×