Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mania.


Verinia

Rekomendowane odpowiedzi

witam ponownie

 

Dziękuję za odbanowanie. Jestem po bardzo ciężkiej nocy. Już z rana czułam wielką siłę. Śpiewałam, prowadziłam "monolog" z bratem, który trwał 50 minut. Byłam na urodzinach. Gadałam jak najęta. Po wypiciu już sporej dawki kawy, poszłam do innego pokoju. Weszłam na discorda. A przed discordem, jeszcze w domu pisałam z tym multimilionerem.

Ja, jako osoba obrzydliwie NAIWNA łykam wszystko jak leci. Co mi ktoś powie, biorę to bez filtra. Łatwo mnie zamniupuloeać. Dlatego nie podałam mu swojego numeru, ani żadnego z namiarów. Jestem serio walnięta, że mogłam wczoraj tego nie zauważyć. I chciałam tak jak on coś porobić na forum. Zrobiłam się agresywna, ale za to w świetnym humorze. Wiedziałam co robię, byłam świadoma. Jedna to trochę skomplikowane. Jednocześnie chciałam obrazić, a z drugiej tylko się wyżyć. Emocje ze mnie wyszły, pękły i wybuchły. Zaczęłam się z każdym na forum i w kilku innych miejscach. Tzn tam juz tam nie obrażałam, ale prowadziłam monolog głównie. Chaotyczne słowa, myślałam, że bawię się cudownie. To taki sztuczny stan manii. Niestety im dluzej zostałam na tamtej "platformie", tym gorzej zaczęłam się czuć. I wtedy zaczęły się lęki. Ci ludzi zaczęli pisać, miałam wrażenie, że o mnie. Takim ukrytym przekazem, że chcą mi coś zrobić. Uznałam że czas stamtąd wyjść i nie wracać. Usunęłam tę aplikacje i wylogowałam się. około 3/4 rano zadzwoniłam na telefon zaufania ludzi dorosłych w kryzysie psychicznym. Pan powiedział, że widzi, że mam świadomość tego, co się dzieje, że nazywam urojenia po kolei, że odczuwam zagrożenie i nie mogę spać. Uznał to za nasilony mieszaniec. Nooo pod koniec dnia byłam w takim dole, a zasnąć i tak nie dało rady. Zasnęłam koło 4/5. NIestety przedc w chwilą ktoś do mnie zadzwonił i obudził. Nie wiem, czy uda mi się jeszcze zasnąć, choć na godzinę/dwie. Mam zamiar skonaktować się jutro z psychiatrą prowadzącym mnie. Teraz czuję się wyciszona, ale nie czuję się dobrze. Jak na kacu, coś takiego...

 

No a teraz chciałabym Was wszystkich przeprosić, łącznie z Indorem. NIe musicie mi wybaczać. Robię to tez dla siebie. NIe powinnam tu zamieszczać swoich zdjęć. To niebezpieczne, przynajmniej w moim przypadku. Zrobiłam sobie na discordzie fejsbuka, którego już nie mam. Może jakieś przyzwyczajenie...

 

nie zachowywałam się w porządku wobec was wczoraj

 

nie miałam nad tym kontroli, pisałąm szybciej, niż moja głowa nadążała

okropny brak kontroli, choć w owej chwili czułam, że to fajne

 

teraz czuję, że to nie było mądre i szkodliwe.

 

Dobrze, że dostałam bana. Przynajmniej się dalej nie rozkręcałam.

 

Ja nie jestem na nikogo zła, nie mam żalu. Wiem, że ciężko nie zrozumieć, ja sama nic z tego nie ogarniam. 

 

PS. zrezygnowałam z tatuażu, to jednak jest nieprzemyślane, nie w tym w stanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Verinia witaj z powrotem dosłownie i przenośni 🙂 Każdy z nas tutaj ma "odpały" dlatego traktuje to jako cos normalnego. I będę powtarzać jak mantrę "to nie jest forum wędkarskie". Ważne, że złapałaś refleksję bo rzeczywiście Cię wczoraj poniosło ale widziałam, że ten koleś cię odpalił. Czasem ban chwilowy chroni też przed dalszą eksplozją nie tylko innych ale i Ciebie. Zmagania z sobą to coś co dostaliśmy ale nie chcieliśmy tego. Nikt z nas nie chciał. 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Melodiaa napisał(a):

@Verinia witaj z powrotem dosłownie i przenośni 🙂 Każdy z nas tutaj ma "odpały" dlatego traktuje to jako cos normalnego. I będę powtarzać jak mantrę "to nie jest forum wędkarskie". Ważne, że złapałaś refleksję bo rzeczywiście Cię wczoraj poniosło ale widziałam, że ten koleś cię odpalił. Czasem ban chwilowy chroni też przed dalszą eksplozją nie tylko innych ale i Ciebie. Zmagania z sobą to coś co dostaliśmy ale nie chcieliśmy tego. Nikt z nas nie chciał. 

Dziękuję za wyrozumiałość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś dobrą, kochaną osóbką. Już ci to mówiłam. Należy jedynie popracować nad panowaniem nad emocjami. Pisałyśmy wczoraj, nie muszę się powtarzać, bo ty wiesz, i ja też wiem. 🙂 

 

Podjęłaś dobrą decyzję - porozmawiaj z lekarzem wcześniej, by tę manię zdusić w zarodku. Nie znam się na CHADzie, ale może psychiatra zapisze ci jakieś dodatkowe leki. Bądź z nim szczera bo to jest teraz najważniejsze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, brum.brum napisał(a):

@Verinia Dobrze, że jesteś i masz takie samoświadome wnioski. Spokojnego, słonecznego dnia Patka 🌤️❄️🙋‍♂️

dziękuję! Że też znowu musieliście wytrzymać ten mój szajs słów. dziś chyba słońca nie ma, ale przynajmniej jest cicho i spokojnie 🙂 tobie udanego dnia!

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

@Verinia zdrówka

thanks

Godzinę temu, cynthia napisał(a):

Jesteś dobrą, kochaną osóbką. Już ci to mówiłam. Należy jedynie popracować nad panowaniem nad emocjami. Pisałyśmy wczoraj, nie muszę się powtarzać, bo ty wiesz, i ja też wiem. 🙂 

 

Podjęłaś dobrą decyzję - porozmawiaj z lekarzem wcześniej, by tę manię zdusić w zarodku. Nie znam się na CHADzie, ale może psychiatra zapisze ci jakieś dodatkowe leki. Bądź z nim szczera bo to jest teraz najważniejsze. 

dziękuję Ci, za wczorajszą rozmowę. Bardzo mi pomogłaś. Pasowaloby się gdzieś wybrać jutro. Tylko, czy mnie przyjme... ewentualnie chociaż zadzwonię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Verinia napisał(a):

dziękuję Ci, za wczorajszą rozmowę. Bardzo mi pomogłaś. Pasowaloby się gdzieś wybrać jutro. Tylko, czy mnie przyjme... ewentualnie chociaż zadzwonię.

Do usług 🙂 

Ważne żebyś się chociaż dodzwoniła, przez telefon może coś zaradzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, cynthia napisał(a):

Do usług 🙂 

Ważne żebyś się chociaż dodzwoniła, przez telefon może coś zaradzi. 

spróbuję chociaż :D a jak nie, to się coś wymyśli, a ona prywatnie nie przyjmuje w moim mieście... 😕 zostaje jeszcze lekarz z przeszłości, albo taki jeden, kilka raz bylam u niego, przyjmuje normalnie codziennie. Nawet ok,a le stara się nie zmieniać leków, tylko korygować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

spróbuję chociaż :D a jak nie, to się coś wymyśli, a ona prywatnie nie przyjmuje w moim mieście... 😕 zostaje jeszcze lekarz z przeszłości, albo taki jeden, kilka raz bylam u niego, przyjmuje normalnie codziennie. Nawet ok,a le stara się nie zmieniać leków, tylko korygować.

no to tak jak mój. Stara się bym brała jak najmniej leków, szczególnie jeśli chodzi o dawkowanie klozapolu. On jest mega na nie jeśli chodzi o ten lek, ale nie może mi odstawić bo jestem lekooporna 😕  jak się nie uda to idź prywatnie może?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, cynthia napisał(a):

no to tak jak mój. Stara się bym brała jak najmniej leków, szczególnie jeśli chodzi o dawkowanie klozapolu. On jest mega na nie jeśli chodzi o ten lek, ale nie może mi odstawić bo jestem lekooporna 😕  jak się nie uda to idź prywatnie może?

zobacze... dzisiaj w porządku. Musiałąm podnieść sama dawkę flupentiksolu, żeby się ratować, żeby flupentiksol zadzialałm przeciwmaniakalnie. Było już na krawędzi. I o dziwo pomoglo. Zadzwonię zapytać, czy mogę brać większą dawke i zobaczymy, co powie. Może się zwolni miesce, albo przyjdę na koniec. :P:

 

klozapolu nigdy nie bralam, ale znam jedną koleżankę ze szpitalu. Miała schizofrenię, albo manię psychotyczną. Nie wiem w sumie. Była raczej cicha, ale dobrze się zgrałam z nią. Mówiła nawet o swoich urojeniach itp.

 

bardzo fajna osoba

 

przyszła raz specjalnie do mojej pracy by mi dać prezent urodzinowy

 

Klozapol pewnie jej pomógł, ale już stracilysmy kontakt. Pewnie się zamknęła w chacie, tak podejrzewam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Verinia napisał(a):

dziękuję! Że też znowu musieliście wytrzymać ten mój szajs słów. dziś chyba słońca nie ma, ale przynajmniej jest cicho i spokojnie 🙂 tobie udanego dnia!

thanks

 

Spoko. Tak czułem że coś się dzieje u Ciebie, po stylu pisania i to w jaki sposób pisałaś. Jak nie Ty…

osobiście nie podobało mi się jak do @mała_mi123 odpisywałaś. Nigdy nie wiesz kto kryje się pod nickiem , czy przypadkiem nie jest autorytetem dla wielu. Czy nie jest starszą osobą, z ogromnym doświadczeniem w pomaganiu innym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, brum.brum napisał(a):

Spoko. Tak czułem że coś się dzieje u Ciebie, po stylu pisania i to w jaki sposób pisałaś. Jak nie Ty…

osobiście nie podobało mi się jak do @mała_mi123 odpisywałaś. Nigdy nie wiesz kto kryje się pod nickiem , czy przypadkiem nie jest autorytetem dla wielu. Czy nie jest starszą osobą, z ogromnym doświadczeniem w pomaganiu innym.

ja ją lubię. Niestety przez chorobę mogę być kimś innym. Dosłownie. Choroba może wyglądać jak opętanie czasem, w krytycznym punkcie. za co przepraszam @mała_mi123. Okropnie pisałam i sama nie wiedziałam co mi jest. Kontrola puściła, wylało się morze gniewu, frustracji. Tam nie było nic logicznego. nawet nie chcę tego czytać. Po prostu zwyczajnie jest mi wstyd. Okropnie jest nie wiedzieć kim się jest. Ta labilność. Męczące...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×