Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?


Verinia

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Zupełnie tak nie uważam, raczej to te bachory są złe, a raczej ich zjebani rodzice.

 

Chyba jednak moja wcześniejsza wypowiedź nie do końca była trafiona tak teraz myślę. Bo jeśli mówimy o dzieciakach, które prześladują inne, że oni są źli... To ja się odnosiłem do zupełnie innego kalibru.

 

Dzieciaki mogą być niegrzeczne, okrutne i złośliwe. Ale ja mówiłem o prawdziwie złych ludziach. 

Nie chcę jednocześnie umniejszać cierpienia ludzi, którzy cierpieli przez poniżanie czy gnębienie w szkole. Ale to co miałem na myśli dotyczyło prawdziwego zła i ludzi zepsutych do szpiku kości 

 

I jeszcze odnośnie tego cytatu @MicMic to w sumie... Moi rodzice wychowywali mnie na dobrego człowieka i wydaje mi się, że zrobili bardzo dużo dobrego jeśli chodzi o moje wychowanie. A zdarzało mi się też być niedobrym dla rówieśników albo ogólnie rzecz mówiąc "szukałem problemów". Ale nie przyszło by mi do głowy obwiniać o to rodziców. 

Rodzice mogli sobie gadać, a to życie, znajomi i napotkane sytuacje sprawiały, że robiłem to czy tamto

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, brum.brum napisał(a):

@Dalila_ @MicMic @Doktor Indor kurde, każdy wątek przejmujecie i robicie „rozpierdol” filozoficzno-moralizatorski :D

Myślałem że chociaż w tym temacie dacie dojść do klawiatury innym użytkownikom forum 🤪

I co ja ci mogę, drogi brum.brum, powiedzieć…

 

Gdy wchodzę w jakąś społeczność, to zwykle wchodzę w nią na 100%. Nie umiem inaczej. Staram się przenosić ewidentne offtopy do mojego skromniutkiego indycznika, ale czasem się zapomnę. A czasem dyskusja nie jest aż takim offtopem, tylko jest generalnie na temat, a jedynie trochę zbacza.

 

Co ja mogę innego zrobić… Mam nie odpisywać? Nie odpisywać konkretnym osobom? Nie umiem tak.

 

Z pozytywnych rzeczy, musisz wiedzieć, że moja bytność na forum zapewne ma jakiś termin ważności. Nie wiem tylko jeszcze jaki ale myślę że kiedyś, któregoś dnia, gdy już zrażę do siebie tutaj wszystkich, indyk pójdzie sobie bez pożegnania, i będzie jak dawniej. Odetchniecie.

 

Zostaw tylko Dalilę, proszę. To wrażliwa dziewczyna i choć tego nie pokazuje to wiem, że przejmuje się, gdy ktoś ją odrzuca :(

 

3 godziny temu, cynthia napisał(a):

Jestem ciekawa, czy ci ludzie, którzy krzywdzili rówieśników w dzieciństwie pamiętają jeszcze swoje złe zachowania

Jedni pamiętają, inni pewnie jakoś to przed sobą usprawiedliwili, żeby poczuć się lepiej.

 

Ja akurat nikogo nie krzywdziłem, ale bywało, że byłem obojętny, gdy krzywdzili innych. Nie myślę o tym na co dzień ale tak, pamiętam to. I chciałbym wierzyć, że dziś zareagowałbym inaczej. I potem już reagowałem inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źli ludzie niestety jak najbardziej są. Psychopaci i socjopaci. Ci, dla których najważniejszy jest ich własny zysk, kariera czy władza, a nieważne są inne istoty, czy to ludzkie, czy inne. Niezdolni/nieskłonni do refleksji zarozumialcy, którym wydaje się, że zawsze to oni mają rację, a wszyscy inni się mylą.

W dniu 15.01.2026 o 09:29, brum.brum napisał(a):

Dla mnie zły człowiek, to taki który krzywdzi z pełną świadomością inne osoby/zwierzeta

To nie krzywdzenie innych czyni człowieka złym, tylko stanowi przejaw tego zła. Objaw, nie przyczyna.

Przyczyną jest paskudny charakter, który sprawia, że ludzie tacy są i mają skłonności do czynienia zła.

 

W krzywdzeniu istotny jest kontekst i motyw - jak ktoś krzywdzi innych dla własnego zysku, kariery czy utwierdzenia swojej dominacji i władzy, to jest zły i podły i nic go nie usprawiedliwia, a jeśli ktoś robi to z zemsty, krzywdząc tych, którzy wcześniej skrzywdzili jego lub jego bliskich, jak Punisher czy Deadpool, to wtedy nie jest złoczyńcą, tylko mścicielem. Choć można powiedzieć, że zemsta nie jest właściwym rozwiązaniem czy że jest posuwaniem się za daleko, to nazwanie zemsty złem jest przesadą. Zło to mocne słowo.

Na pewno złem jest krzywdzenie bezbronnych, słabszych istot. Z tym się nie kłócę.

Natomiast gdyby założyć sytuację, że ktoś okradł najbogatszego człowieka na świecie po to, by jego majątek rozdać biednym, i faktycznie by to zrobił, to wtedy trudno byłoby to nazwać złem, mimo że byłoby krzywdą dla tego człowieka - bo motyw byłby szlachetny. Podobnie jak np. zabicie kłusownika czy myśliwego w obronie dzikiego zwierzęcia, które on chciał zabić.

W dniu 15.01.2026 o 11:28, MicMic napisał(a):

nie uważam by istnieli źli ludzie, są jedynie złe czyny

Czyli nie uważasz np., by Stalin, Hitler, Himmler, Mussolini, Ubico, Rios Montt czy ojciec Stalina byli złymi ludźmi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Chongyun napisał(a):

Naziści uważali siebie na wzajem za dobrych a inni uważali ich za złych.

To jest w sumie ciekawe pytanie. Czy nazista ze spranym mózgiem, który święcie wierzy w swoją ideologię, bo taki kisiel mu z mózgu zrobili, i chce dobrze, może być uważany za złego, jeśli robi złe rzeczy? Nie kieruje się złymi pobudkami.

 

11 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Natomiast gdyby założyć sytuację, że ktoś okradł najbogatszego człowieka na świecie po to, by jego majątek rozdać biednym, i faktycznie by to zrobił, to wtedy trudno byłoby to nazwać złem, mimo że byłoby krzywdą dla tego człowieka - bo motyw byłby szlachetny.

A ja nazwałbym go złym. Prawo posiadania jest dla mnie święte. Można bogatego przekonywać, żeby rozdał pieniądze biednym. Można go prosić, może nawet na niego naciskać. Ale kraść? Zabierać coś, co nie jest twoje, choćbyś miał ratować innych? Wg moralności tego bogatego jego pieniądze są ważniejsze od życia tych innych, wg twojej nie, i narzucasz mu swoją moralność. A dlaczego to ty masz mieć rację, a nie on? Dlaczego zmuszasz go do przyjęcia twojej racji (przemocą zabierając mu coś, co jest jego)?

 

Ja zacząłbym takie altruistyczne pomaganie od rozdawania wszystkich swoich pieniędzy biednym, przyjmowania bezdomnych pod swój dach, itd. Nie masz kasy? To do roboty, pracować na bezdomnych, oczywiście ani grosza dla siebie nie zostawiając. A jeśli ktoś nie chce, bo łatwiej mu dysponować cudzymi pieniędzmi, no to mamy odpowiedź, jakie ma prawdziwe pobudki.

 

Mówię oczywiście o osobie, która wzbogaciła się w legalny sposób, a nie o kimś, kto ukradł pieniądze – bo wtedy jest to po prostu przywrócenie posiadania, a złodziejom należałoby ucinać łapy przy dupie dla przykładu.

 

11 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Czyli nie uważasz np., by Stalin, Hitler, Himmler, Mussolini, Ubico, Rios Montt czy ojciec Stalina byli złymi ludźmi?

To jest też kolejny ciekawy temat. Znamy czyny tych ludzi, które wg naszej moralności były złe, ale co nimi kierowało? Czy oni byli źli i podli? Czy byli po prostu zaburzonymi fanatykami? Czasem granica jest cienka. Na szczęście to jest tylko teoretyczny problem i nie muszę się nad tym zastanawiać, bo to nie ja ich sądziłem.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Czyli nie uważasz np., by Stalin, Hitler, Himmler, Mussolini, Ubico, Rios Montt czy ojciec Stalina byli złymi ludźmi?

W tym znaczeniu co napisałem, to nie. Bo nie wierzę w jakieś substancjalne zło. Można robić sobie jakąś skale zła i przydzielać współczynniki zła na podstawie czynów. Potem jeśli współczynnik osiągnie pewną wartość, nazywać sobie daną osobę 'złą', ale to tylko czysty formalizm. Nie ma dla mnie jakościowej, immamentnej różnicy pomiędzy kimś dobrym i kimś złym. Każdemu przydzielamy pewną liczbę i przynajmniej toaretycznie moglibyśmy wskazać że X jest bardziej zły niż Y.  I to tyle. Zupełnie nie potrzebuję takich dychotomicznych rozróżnień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Natomiast gdyby założyć sytuację, że ktoś okradł najbogatszego człowieka na świecie po to, by jego majątek rozdać biednym, i faktycznie by to zrobił, to wtedy trudno byłoby to nazwać złem, mimo że byłoby krzywdą dla tego człowieka - bo motyw byłby szlachetny.

Nieeeeee. W żaden sposób nie można usprawiedliwiać takiego postępowania. Najbogatszy człowiek na świecie nie różni się od najbiedniejszego w tym aspekcie, że oboje posiadają "coś" a ktoś inny chce im to coś zabrać i rozdać innym. @Doktor Indor uargumentował to dobrze i zgadzam się w pełni. Janosikowanie nie jest szlachetne nic a nic.

Równie dobrze możnaby powiedzieć, że w dylemacie kolejki (kojarzycie ten eksperyment myślowy z wagonikiem i zwrotnicą) zawsze lepiej ratować więcej osób. Dla mnie to jest absurdalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Równie dobrze możnaby powiedzieć, że w dylemacie kolejki (kojarzycie ten eksperyment myślowy z wagonikiem i zwrotnicą) zawsze lepiej ratować więcej osób. Dla mnie to jest absurdalne

Ten dylemat akurat da się rozwiązać…

 

Trolley Problems

 

Napisy pomińcie, taki znalazłem.

 

A z resztą tego co napisałeś zgadzam się w 100%.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Nieeeeee. W żaden sposób nie można usprawiedliwiać takiego postępowania. Najbogatszy człowiek na świecie nie różni się od najbiedniejszego w tym aspekcie, że oboje posiadają "coś" a ktoś inny chce im to coś zabrać i rozdać innym. @Doktor Indor uargumentował to dobrze i zgadzam się w pełni. Janosikowanie nie jest szlachetne nic a nic.

Równie dobrze możnaby powiedzieć, że w dylemacie kolejki (kojarzycie ten eksperyment myślowy z wagonikiem i zwrotnicą) zawsze lepiej ratować więcej osób. Dla mnie to jest absurdalne

Na czym polegał ten eksperyment coś mi świta ale nie pamiętam nic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Na czym polegał ten eksperyment coś mi świta ale nie pamiętam nic

Za wikipedią:

 

Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Czy nazista ze spranym mózgiem, który święcie wierzy w swoją ideologię, bo taki kisiel mu z mózgu zrobili, i chce dobrze, może być uważany za złego, jeśli robi złe rzeczy?

Nazistowska ideologia wprost i jednoznacznie opierała się na nienawiści. Zatem pobudki, z których naziści robili to co robili, były złe, zasługujące na potępienie. Nazizm był głupim i szalonym złem, to była charakterystyczna jego cecha.

4 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

A ja nazwałbym go złym.

Dla jasności - nie uważam, że takie postępowanie jest dobre. Moim zdaniem takie coś nie jest czarno-białe. Sam czyn jak najbardziej można oceniać negatywnie i potępiać, choć można też próbować zrozumieć motywy sprawcy. Głównie o motyw tutaj chodziło.

I też negatywnie oceniam narzucanie innym swojej moralności. Aczkolwiek w sytuacji, gdy chodzi o rzeczy takie jak wspomniana już obrona słabszych i bezbronnych, to wtedy rozumiem i nawet popieram takie narzucanie. Np. kłusownikowi czy myśliwemu IMHO obrońcy zwierząt mogą narzucać swoją moralność - a w drugą stronę byłoby to złe, bo motywem byłoby utwierdzanie własnej dominacji nad słabszymi i bezbronnymi istotami, czyli niska pobudka.

5 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie masz kasy? To do roboty, pracować na bezdomnych, oczywiście ani grosza dla siebie nie zostawiając.

To akurat o wiele bardziej złożona kwestia - niektórym jest trudno znaleźć pracę, bo np. nie mają żadnych znajomych i oblewają rozmowy o pracę, bo są w spektrum autyzmu lub ogólnie z braku umiejętności społecznych. Ale to już osobny temat. Dygresja.

A tak BTW, czy powiedziałbyś, że Elon Musk wzbogacił się w legalny sposób? ;) Pytam z ciekawości. To wysoce kontrowersyjna postać.

5 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Znamy czyny tych ludzi, które wg naszej moralności były złe, ale co nimi kierowało?

Chęć dominacji nad innymi. Nad tymi, których uznawali za słabszych i istniejących, wg nich, po to, by im podlegać.

Czyli kierowały nimi niskie pobudki, zasługujące na potępienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Za wikipedią:

 

Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić?

No i Ty się nie zgadzasz że 5 żyć jest warte więcej niż 1? Zakładając że wśród tych 5 był Hitler to nie. Ale w takiej sytuacji decyzja musi być szybka, więc człowiek podejmuje ja instynktowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

No i Ty się nie zgadzasz że 5 żyć jest warte więcej niż 1? Zakładając że wśród tych 5 był Hitler to nie. Ale w takiej sytuacji decyzja musi być szybka, więc człowiek podejmuje ja instynktowanie

W tym eksperymencie nie ma Hitlerów itp, bo byłoby za prosto. Ale jest wiele różnych wariantów. Ogólnie, o ile dobrze pamiętam, eksperyment pokazuje, że ludzie są skłonni do utylitaryzmu. 

 

A już najbardziej to widać po wpisach, że na oceny moralne mocno wpływa nasza aktualna sytuacja. Przykładowo, jak ktoś ma kasę (vide Indor i shad), to bardziej negatywnie osądzi kogoś, kto 'zabiera bogatym i rozdaje biednym' itp. I czego to w sumie dowodzi? Że nasze moralne intuicje są w sumie chuj warte, bo kierujemy się głównie własnym dobrostanem. Reszta jest w dużej mierze uwarunkowana ewolucyjnie. 

 

A ja np. wolę Hitlera niż Stalina. I to też można wyjaśnić tym, że łatwo się wkurwiam jak i niemiecki wąsacz. Do tego Hitler szedł za pewną ideą, motywowaną resentymentem i oczywiście złą, ale dużo gorzej oceniam Stalina, który jawi się jako pozbawiony jakichkolwiek emocji poza strachem, przebiegły, kalkulujący, cyniczny typ. Przy Stalinie Hitler jest jak dziadziuś imo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MicMic napisał(a):

W tym eksperymencie nie ma Hitlerów itp, bo byłoby za prosto. Ale jest wiele różnych wariantów. Ogólnie, o ile dobrze pamiętam, eksperyment pokazuje, że ludzie są skłonni do utylitaryzmu. 

 

A już najbardziej to widać po wpisach, że na oceny moralne mocno wpływa nasza aktualna sytuacja. Przykładowo, jak ktoś ma kasę (vide Indor i shad), to bardziej negatywnie osądzi kogoś, kto 'zabiera bogatym i rozdaje biednym' itp. I czego to w sumie dowodzi? Że nasze moralne intuicje są w sumie chuj warte, bo kierujemy się głównie własnym dobrostanem. Reszta jest w dużej mierze uwarunkowana ewolucyjnie. 

 

A ja np. wolę Hitlera niż Stalina. I to też można wyjaśnić tym, że łatwo się wkurwiam jak i niemiecki wąsacz. Do tego Hitler szedł za pewną ideą, motywowaną resentymentem i oczywiście złą, ale dużo gorzej oceniam Stalina, który jawi się jako pozbawiony jakichkolwiek emocji poza strachem, przebiegły, kalkulujący, cyniczny typ. Przy Stalinie Hitler jest jak dziadziuś imo. 

Ale Stalin był paranoikiem. Miał urojenia prześladowcze. A to że Hitler był jak dzidziuś to nie wiem czy działa na plus, dla całej postaci chyba na minus, bo to dla przywódcy słabość. Ale co za pomysł wybierać zbrodniarza ??? Chryste 

Indor tak ale shad nie i pisał o tym ostatnio tu gdzieś 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Ale Stalin był paranoikiem. Miał urojenia prześladowcze. A to że Hitler był jak dzidziuś to nie wiem czy działa na plus, dla całej postaci chyba na minus, bo to dla przywódcy słabość. Ale co za pomysł wybierać zbrodniarza ??? Chryste 

Nie dzidziuś, dziadziuś. W porównaniu do Stalina. Chodzi o to, że nasze intuicje moralne za związane z naszymi doświadczeniami życiowymi, tylko to chciałem pokazać. Indor np. nie do końca chce przekreślić tych zbrodniarzy, możnaby powiedzieć, że bardziej ich broni niż tych 'nierobów i leni', co chcą zabierać bogatym. Każdego jakoś tam życie ukształtowało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale przecież bogaci bogacą się na wyzysku w sensie od zawsze tak było w epokach, nie mówię o ich 2, więc dlaczego kradziez ma być zła. Jakby tak było i tak by ludzie uważali to nawet zachód postępówy by odrzucił wzorzec kulturowy typu robin hood czy Janosik dla Polski. A nie odrzucił więc jest to moralnie właściwe

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

Nie dzidziuś, dziadziuś. W porównaniu do Stalina. Chodzi o to, że nasze intuicje moralne za związane z naszymi doświadczeniami życiowymi, tylko to chciałem pokazać. Indor np. nie do końca chce przekreślić tych zbrodniarzy, możnaby powiedzieć, że bardziej ich broni niż tych 'nierobów i leni', co chcą zabierać bogatym. Każdego jakoś tam życie ukształtowało. 

Ja was nie czytałam tutaj. Być może powinnam żeby wiedzieć komu rękę podać Xdddd możesz streścić mi? Długie to?

Ok @Doktor Indorw legalny sposób nie zawsze oznacza etycznie i bez krzywdy. Jest krzywda jest przestępstwo ale kradzieży nie ma. I to ma być ok?

Żeby nie było krzywdy to wiesz jakie warunki pracy by musieli mieć zapewnione ludzie? Pewnie nie wiesz bo pracowałeś na dobrych posadkach. A realia są takie że znerwicowana osoba nie może nawet posiedzieć na toalecie jak potrzebuje. Nie może mieć przy sobie wody jak potrzebuje. Przecież jesteś bystry, musisz wiedzieć że tak się pracuje tez

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Wg moralności tego bogatego jego pieniądze są ważniejsze od życia tych innych, wg twojej nie, i narzucasz mu swoją moralność. A dlaczego to ty masz mieć rację, a nie on? Dlaczego zmuszasz go do przyjęcia twojej racji (przemocą zabierając mu coś, co jest jego)?

No ale tak by można powiedzieć o kimkolwiek i jakimkolwiek poglądzie etycznym. Weźmy kogoś kto ma taką moralność, że jak ktoś go wkurwi to to zabija np. No i jakim prawem ktoś mu narzuca jakąś moralność, że to jest złe? Dlaczego ktoś ma mieć rację, a nie on? Albo inaczej, ktoś ma taką moralność, że prawo do własności nie jest najważniejsze. Jakim prawem narzucasz mi swoją moralność prymatu własności, a szerzej wolności, którą tak rozpowszechnił John Locke, że wszystkim się wydaje, że jest jedyną możliwością. A nie jest, zarówno w wymiarze temporalnym jak i geograficznym. 

Te nasze przykłady tylko pokazują to, do czego dawno temu doszedł Hume, że wartości i fakty o świecie, to dwie niezależne rzeczywistości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozna to odnieść globalnie - najbogatszy hegemon najszybciej się rozwijał na czym na wyzyskiwaniu chin ale się skończyło, a Europa na czym na koloniach, zasoby są jednak skończone żeby jeden mógł się bogacic trzeba zabrać gdzieś indziej czytaj innemu 

Ej mic ja konczylam wypowiedź swoja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Dalila_ napisał(a):

przecież bogaci bogacą się na wyzysku w sensie od zawsze tak było w epokach,

Tak jest 

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Europa na czym na koloniach, zasoby są jednak skończone żeby jeden mógł się bogacic trzeba zabrać gdzieś indziej czytaj innem

Tak jest! 

Najbogatsze kraje są bogate, w dużej mierze ze względu na wyzysk słabszych. Choć oczywiście nie tylko. 

Ci najbogatsi również rzadko kiedy stają się bogaci od tak. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

No i Ty się nie zgadzasz że 5 żyć jest warte więcej niż 1? Zakładając że wśród tych 5 był Hitler to nie. Ale w takiej sytuacji decyzja musi być szybka, więc człowiek podejmuje ja instynktowanie

Jeśli decyzja podejmowana ma być instynktownie to nie da się przewidzieć z góry jaka ona będzie. Ale mój instynkt jak myślę o tym teraz nie podpowiada mi że 5 żyć jest ważniejszych niż 1. Mógłbym to uargumentować przykładami ale nie chcę sobie samemu wlepiać ostrzeżenia za np. rasizm itp. na tyle na ile mnie znasz to wiesz mniej więcej o co mi chodzi. Uważam że niektóre życia mają dużo większą wartość niż inne 🤷🏻‍♂️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli decyzja podejmowana ma być instynktownie to nie da się przewidzieć z góry jaka ona będzie. Ale mój instynkt jak myślę o tym teraz nie podpowiada mi że 5 żyć jest ważniejszych niż 1. Mógłbym to uargumentować przykładami ale nie chcę sobie samemu wlepiać ostrzeżenia za np. rasizm itp. na tyle na ile mnie znasz to wiesz mniej więcej o co mi chodzi. Uważam że niektóre życia mają dużo większą wartość niż inne 🤷🏻‍♂️

Serio rasizm? No mają bo mogą być wśród nich zLi ludzie ale musiałoby być 4 złych żeby rachunek się spial A poza tym nie wiedząc tego no to z automatu człowiek uratuje tych 5, to zwyczajny instynkt, chyba że ktoś jest psychopata i nie ma empatii to będzie stał i patrzył:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.01.2026 o 13:17, Doktor Indor napisał(a):

Chcę mieć dziecko i już. A to czy to dziecko będzie miało odpowiednie warunki, to już tam yolo, jakoś to będzie. A potem dziecko dorasta i staje się kolejnym klientem naszego discordowego baru pod zwiędłym indorem.

 

No tak. Z tym się zgadzam. Z pewnością nie planuję mieć dziecka. Byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne, skoro ledwo daję rada sama ze sobą. Nie funkcjonuję zdrowo, często nie daję rady. Mam trudne stany, więc nie stworzyłabym zdrowego wychowania dziecku. No po prostu bym je nieświadomie krzywdziła. Nie widzę się w tej roli totalnie. A nie chcę mieć dziecka, bo tak trzeba. NIe, właśnie to trzeba przemyśleć. Poza tym geny. Byłoby zagrożenie, że potencjalne moje dziecko coś by "dostało" w zanadrzu. Jakieś skłonności do chorób psychicznych. Nie chcę tworzyć istoty, która nie miałaby zdrowej mamy. A dziecko powinno w tych czasach mieć bezinteresowną miłość, opiekę i bezpieczeństwo. A powiedzmy sobie szczerze... sami nie kleimy wlasnego zycia, więc nie powinniśmy bezbronnej istoty wydawać na świat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Serio rasizm? No mają bo mogą być wśród nich zLi ludzie ale musiałoby być 4 złych żeby rachunek się spial A poza tym nie wiedząc tego no to z automatu człowiek uratuje tych 5, to zwyczajny instynkt, chyba że ktoś jest psychopata i nie ma empatii to będzie stał i patrzył:D

Skupiasz się na liczbach. A co jeśli tą jedną osobą będzie jakaś wybitna istota lub ktoś bliski? Jest tak dużo zmiennych do rozważenia że nie da się podjąć decyzji nie będąc w takiej sytuacji. Ja tylko zwracam uwagę że nie każde życie (wg mnie) ma taką samą wartość.

 

Jeszcze mi się przypomniało jedno, to z kolei chyba z innego eksperymentu myśliwego było. Chodzi o to że człowiek inaczej reaguje jeśli w jakimś stopniu musi dokonać jakiejś czynności. Czyli jeśli ta zwrotnica na torach byłaby z góry ustawiona tak, że wagon przejedzie przez 5 osób. To czy świadomie ją przedstawisz na to by zabiła tą jedną osobę? Bo jeśli zwrotnica od początku będzie ustawiona tak że wagon tam jedzie, to nie musisz podejmować działania. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×