Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, Verinia napisał(a):

Potem do psychiatry, bo to jednak dzisiaj, a nie wczoraj. Jak zwykle lekko się stresuję, bo nie lubię poczekalni. Ci ludzie niektórzy tam wywołują u mnie wspomnienia o szpitalu.

Dlatego kocham organizację w przychodni u mojej psychiatry: zakaz przychodzenia do poradni wcześniej niż 10 min przed planowaną godziną wizyty, a moja lekarka przeplata telewizyty z wizytami stacjonarnymi. Człowiek praktycznie nie widzi się z innymi pacjentami ❤️ a nawet jak ktoś przychodzi do innego lekarza to najczęściej drugi lekarz przyjmuje piętro wyżej, także tylko tyle, że podchodzą do rejestracji i zaraz sobie idą. Rzadko się zdarza, żeby w poczekalni siedziały więcej niż 2 osoby, a to tylko w sytuacji gdy w drugim gabinecie na parterze też przyjmuje inny lekarz akurat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Catriona napisał(a):

Dlatego kocham organizację w przychodni u mojej psychiatry: zakaz przychodzenia do poradni wcześniej niż 10 min przed planowaną godziną wizyty, a moja lekarka przeplata telewizyty z wizytami stacjonarnymi. Człowiek praktycznie nie widzi się z innymi pacjentami ❤️ a nawet jak ktoś przychodzi do innego lekarza to najczęściej drugi lekarz przyjmuje piętro wyżej, także tylko tyle, że podchodzą do rejestracji i zaraz sobie idą. Rzadko się zdarza, żeby w poczekalni siedziały więcej niż 2 osoby, a to tylko w sytuacji gdy w drugim gabinecie na parterze też przyjmuje inny lekarz akurat.

Dzisiaj było bardzo dużo ludzi w kolejce. Ale akurat miałam bardzo dobry humor, aż mama mówiła, że się dziwnie zachowuje. Spotkałam babcię i ciocię, bo ciocia choruje na schizo. I pogadałam z babcią. Trochę za dużo gadałam, przepuściłam je w kolejce. Z doktorką zadowolonaa porozmawiałam. NIc nie zmienione w lekach. Jeszcze wcześniej zajęłam kolejkę i pojechałyśmy z mamą do sinsaya. I trochę ludzi ubyło. DO niej chodzi bardzo dużo ludzi i tak wyszło, że przed Świętami multum pacjentów.

8 godzin temu, little angel napisał(a):

wow szpagat umiesz :D zawsze chciałam się nauczyć, ale mam krzywe kończyny i kręgosłup, hehe, może jak się rozbiegam na dobre i zacznę też ćwiczyć w domu, szczególnie na ten swój kręgosłup, to i szpagatu się nauczę :D a taniec jest świetny, też czasem potańczę lub powojuję z powietrzem :D najlepiej codziennie w jakiś sposób się ruszać

tak, masz rację. Warto się ruszać. U mnie dzisiaj przełom. Może lekka hipo. Zjadłam tylko kanapkę, a to oznaka, że mogę być żywsza i gadatliwa i tak jest. Zbaczymy jak ze spaniem. Ale szczerze? Wisi mi to. Hipomania niech trwa. To przyjemny stan dosyć. Choć ja mam mieszanyChaD często i czasem jestem zbyt bezpośrednia. Aż ciekawa jak będzie jutro przy stole 😄

 

Szpagat umiem, bo dużo się rozciągałam za młodu i teraz jak byłąm w szpitalu to nad ranem ćwiczyłam, a w dzień się rozciągałam i teraz bez problemu zrobię 😄 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wspaniale mimo krótkiego snu. NIe muszę iść na kolację świąteczną do rodzinki za którą nie przepadam. Jest tam też sporo dzieci, które zakłócają mi spokój. Przebodźcowana sie czuję tam. Dodatkowo wymiotowałam dziś w nocy i wczoraj rano. Idę tylko do jednej babci, dziadka i cioci z rodzicami i bratem. Dwie godzinki i do domu. Będę sama i będę robić co chcę. Nienawidzę siedzieć  z ludźmi, którzy chcą zawsze zabłysnąć i plecą od rzeczy. Są wyniośli i myślą, że wszystko wiedzą najlepiej. Ja tam jestem czarną owcą, i jak coś powiem to jest cisza i konsternacja. No cóż. Nie mój świat. 😛

 

Edytowane przez Verinia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, little angel napisał(a):

nie rozumiem...

nie wiem, jakie masz doświadczenia, ale zębów nie używa się w tej czynności

to mój poważny problem, nie jest mi do śmiechu... co jak mi zęby za młodu wypadną? 

Ja też mam bruksizm jakiś trochę. A nakładka to nie musi być robiony odcisk u dentysty specjalny? I to drogie jest. Nie wiedziałam że są jakieś uniwersalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, little angel napisał(a):

profesjonalne szyny relaksacyjne robione u dentysty są drogie, ale też są gotowe, uniwersalne nakładki i one kosztują z 20-30 zł, nie wiem na ile są dobre, będę musiała przetestować

A no widzisz, ja miałam od dentysty, kilka słów, potem miałam zęba robionego i nakładka już nie pasowała heh 

15 minut temu, little angel napisał(a):

profesjonalne szyny relaksacyjne robione u dentysty są drogie, ale też są gotowe, uniwersalne nakładki i one kosztują z 20-30 zł, nie wiem na ile są dobre, będę musiała przetestować

A no widzisz, ja miałam od dentysty, kilka słów, potem miałam zęba robionego i nakładka już nie pasowała heh 

4 minuty temu, little angel napisał(a):

pochwalę się dopiero, jak przyjdzie, bo jeśli moje zamówienie będzie jedynym w tym świątecznym okresie, to ktoś z użytkowników lub gości odwiedzających to forum przypadkiem będący pracownikiem takiego sklepu, mógłby połączyć kropki i mieć moje dane osobowe

XD aniolku

9 minut temu, MicMic napisał(a):

Nooo pochwal się zakupem obowiązkowo! Żebym wiedział, że nie odłożyłaś na później! 

Ale dbasz o aniolka:3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, little angel napisał(a):

uniwersalne nakładki i one kosztują z 20-30 zł, nie wiem na ile są dobre, będę musiała przetestować

Jak chcesz sobie jeszcze bardziej zęby sp******ć to zamawiaj uniwersalne 🤷‍♀️ 
W końcu wszyscy mają uniwersalny zgryz i dentyści i ortodonci głodują i kelpią biedę 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj było nawet spoko. Byłam rozgadana jak nigdy. Dzieciom się podobały prezenty ode mnie. To było dla mnie najważniejsze. I zmieniłam zdanie. Byłam u dwóch rodzin. Na dwóch kolacjach. Z niektórymi mało gadałam, nawet kuzynka jakoś nie chciała specjalnie ze mną gadać. Powymienilam parę zdań z każdym. A potem się wygłupialam z dziećmi. Jednak lubię dzieci. Na to wygląda. I one mnie też ❤️ no ale to już w sumie nie takie dzieci, tylko nastolatki. Ale już dziś nigdzie nie idę bo złapały mnie wymioty. W sumie to już 4 dni wymiotuje, ale dzisiaj już czuję się bardzo słabo. Do tego ból brzucha z okresu. Posiedzę sama i też fajnie będzie. Lubię mieć cały dom dla siebie 🔥

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj było lepiej, a dzisiaj problemy ze snem w nocy spore. Od rana jakoś gorąco i w środku pobudzenie, serce wali. 

Niepotrzebnie śniadanie jadłem. Mogłem na głodnego wziąć prege... 

Ojciec chodzi już i zerka ukradkiem. Na pewno chętnie by się napił czegoś, ale no nie będę pił kiedy jestem na Paroksetynie. Raczej nigdy nie piję dużo, ale też szkoda mi coś zepsuć i zaczynać od nowa 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Happyandsad napisał(a):

dzisiaj problemy ze snem w nocy spore

Ja też dzisiaj miałam ciężką noc, także łączę się w bólu. Nie mogłam zasnąć do 3, a jak już zasnęłam to i tak wybudzałam się co 2h🙄 chociaż ja to trochę miałam na własne życzenie - godzinna drzemka późnym popołudniem nie była dobrym pomysłem 🤪 z tym, że u mnie odstawienie wenlafaksyny namieszało mocno ze spaniem - także na razie akceptuję i obserwuję. W poniedziałek mam telewizytę z lekarką, bo spodziewała się problemów i od razu na wizycie ją ustaliła po 2 tyg., żeby sprawdzić jak mocno mnie przeorało.
Chociaż teraz mimo kiepskiej nocy czuję się nieźle i oby tak zostało :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×