Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ava Mila

Witaj

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 25 lat, dwie córki i dotychczas poukładane życie. Zawsze byłam osobą ambitną, pewną siebie, dążąca do celu. Od około 4 miesięcy zauważyłam niepokojące objawy jak nawracające myśli o śmierci itp. miałam iść do psychiatry ale rejestrując się w grudniu dostałam termin wizyty na połowę marca. Od końca grudnia zaczęłam wymiotować po kilka godzin dziennie. Poszłam do lekarza, dał antybiotyki na zapalenie żołądka - nie pomogły, po jakimś czasie doszło uczucie ciągłej słabości, drgawki, omdlenia zdążały sie również niedowłady. Trafiłam do szpitala, później następnego i następnego, lekarze diagnozowali u mnie różne rzeczy - od neuroinfekcji po "drgawki związane ze zbyt szybką utratą masy ciała". W końcu trafiłam na oddział neurologiczny gdzie miałam zrobione kompleksowe badania, gdy wszystko wyszło poprawnie miałam konsultacje z psychiatrą. Poszłam również prywatnie do psychiatry. Diagnoza : zaburzenia lękowo-depresyjne. Te somaty były tak silne bo całkowicie blokowalam lęk. O ile z depresji zdawałam sobie sprawę (przed pojawieniem się objawów somatycznych była naprawdę lekka). Od diagnozy pozwalam swoim emocjom płynąć spokojnie - zamiast drgawek, omdleń i wymiotów mam ataki paniki i wszystko mnie straszy. Wcześniej na prawdę blokowalam te emocje ponieważ one w ogóle nie pomagały mi w życiu. Biorę również asentre. Czasem już nie wiem co robić, mąż się zwolnil z pracy ponieważ nie mogę sprawować opieki nad dziećmi w aktualnym stanie. Chciałam się tylko przywitać, mam nadzieję, że znajdę tu wsparcie i zrozumienie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... tak bo bycie matką żoną 

Tworzenie domowego ogniska 

Wielkie wymagania 

Życie jest wymagające 

Wszystko ogarnięte na czas 

Jakie to wszystko trudne 

Dbaj o siebie, o swój rozwój 

Kobieta szczęśliwa, to wszyscy zadowoleni 

Czasem lepiej przytulić się do męża, wyjść z dziewczynkami na dwór 

Sprzątanie i obiad to mniej ważne jest 

Najważniejsza atmosfera w domu, żeby wszyscy dobrze się czuli 

Wspierajcie się wzajemnie, dużo tolerancji dla wzajemnych słabości a wszystko się ułoży 

Nie jest łatwo wszystko ogarnąć, cały dom i to wszystko 

Nie można dążyć do idealnego życia, bo szkoda na to czasu 

Wszyscy dorastamy, dojrzewamy do ról naszego życia, jestem matką jestem żoną, pracownikiem, ale to wszystko da radę 

Dużo cierpliwości, wytrwałości potrzeba, nie poddawać się 

Masz wspaniałego męża 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×