Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam muszę opowiedzieć moje życie może wydaje się komuś że jest pięknie że wokół ludzie dostrzegają Cię jaka jesteś że twoje małżeństwo jest idealne że praca dzieci mąż który pije i zneca się psychicznie nad tobą to wszystko jest i nikt nie ma nad tym wpływu nikt ci nie pomoże a wszyscy widzą. Jestem mężatką 17 lat całe te lata to walka z kimś i z ze sobą walka o dom o przetrwanie małżeństwa wspaniałe dzieci i stracenie trzeciego dziecka poniżanie mówienie i ciągłe przepraszanie ale żadnej mowy zmienię się. Czemu my kobiety niemożemy odejść łudzimy się że nie damy radę czekamy aż ktoś się zmieni.Naszym celem było wybudowanie domu no właśnie to pragnienie nas zniszczyło długi alkohol wieczne kłótnie nawet słuchanie od kogoś że Cię zabije o zwrócenie że masz wypite i ciągła walka szukania alkoholu po schowkach dzieci które widzą i brak jedzenia w lodówce. Ból i strach najgorsze że nasze mamy nic nie robią no tak pogodzicie się tak mówią. Ale będzie zapuźno dzieci to widzą poniżanie ból i patrzenie na kogoś kto codziennie pije tak wstaje przecież do pracy nie jestem alkoholikiem .Sex a później kłótnia najgorsze że mnie boli że ktoś mówi że Cię kocha a na drugi dzień że Cię zabije .Czemu  nieodejde to jest pytanie przecież mam dom dzieci .Ile można mówić nie pij dzieci widzą no tak nic nie ma  w lodówce ale alkohol jest i papierosy. Ja wiem mówi się że jak się ma problemy ucieka się do alkoholu jak się narobiło tyle długów wieczna walka z kredytami .Wiem że ja też nie jestem winna wiecznie mówię że piłeś ale ja zaczynam wariować nawet jak przejdzie to już wyczuwam agresja wszystko wyrzuca krzyczy wyzywa i parę razy uderzenie i nikt tego nie widzi tylko mój syn parę razy się wstawił w mojej obronie groziło to półrocznym nieodzywaniu się z teściowa .Jestem najgorsza u niego niema problemu. Tak jest u mnie.To oblicze teściowej. 

Edytowane przez Naomi 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Naomi 1 Myśle że powinnaś rozpatrzyć podjęcie psychoterapii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Naomi 1Psychoterapia tak. Alkoholik się nie zmieni dopóki sam nie zechce. A brak konsekwencji  jego picia, tylko mu to ułatwia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×