Skocz do zawartości
Nerwica.com

nietypowe pytanie


shape

Rekomendowane odpowiedzi

15 minut temu, shadow_no napisał(a):

Czemu lubisz tylko 10 osób

I tak dużo xd

1 godzinę temu, little angel napisał(a):

no ok, a jak któreś z was kogoś pozna, to co się stanie z waszym kontaktem? :P dalej będzie trwał w najlepsze? będziesz siedział przy stoliku z byłą, patrzył jej prosto w oczy, rozmawiał o życiu, a potem wracał do obecnej i ani przez sekundę nie porównasz jedną z drugą? bleee, no nie mieści mi się to w głowie

Ale ona już poznała, ale zerwali. 

Dlaczego miałby nie trwać? 

Oczywiście, że porównam, tak samo jak porównałbym z każdą inną. 

Ona mnie też porówna. I już to pewnie robiła. Czemu się nie mieści? Myślisz, że Twój facet widzi tylko Ciebie i nigdy o żadnej nie pomyślał? Pewnie odwraca wzrok jak widzi jakieś ładne dziewczyny :p Przecież to normalne, że ludzie się porównują. Jest to trochę przykre, bo każdy by chciał być wyjątkowy. Ale ja tego świata nie wymyślałem. No, ale może Ty trafiłaś na taką miłość, że jest niezniszczalna i wyjątkowa. Ale tego się raczej nigdy nie dowiemy 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie w ogóle DZIWNE jest pisanie, że DZIWNA jest przyjaźń po związku. Okej,, wy tak nie robicie. Ale widocznie dla niego jest to ważna osoba w jego życiu, że postanowił ciągnąć to jako przyjaźń. Nie wiem, czy coś do niej czuje. Ludzie w różny sposób się rozstają. Jeżeli się teraz dogadują, to spoko. Ja nie oceniam. Wiem, że każdy związek jest inny i inaczej się kończy. Jeśli romantyzmu już tam nie ma, to możliwa jest przyjaźń. Pewnie @MicMic poukladali sobie wszystko i się przyjaźnią. Co w tym zlego? A nawet jesli wróca do siebie, bo też tak może być, to co? Mamy go biczować? Bez przsady ludzie, jesteście czasem tak g....., że szkoda gadać. Więcej nie napiszę, bo trochę się zirytowałam tym waszym biadoleniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam kiedyś w bardzo toksycznym związku. Pamiętam jedną sytuację, że odeszłam od laptopa by skorzystać z toalety. Nie odpisywałam bo ja wiem? 5 minut? No to jak wróciłam to patrzę: 30 połączeń nieodebranych i 10 smsów. Gdy się wytłumaczyłam (chociaż nie musiałam) że po prostu poszłam za potrzebą to zostałam wyzwana od najgorszych po czym musiałam za to przeprosić.

 

Od tamtego czasu, patrząc wstecz nie miałam w sobie w ogóle asertywności i ulegałam. Ale ta sytuacja nauczyła mnie jednego: tego, że nie muszę się ze wszystkiego tłumaczyć i nadkładać przy tym policzek. Nie samym internetem człowiek żyje i nie ma potrzeby by się tłumaczyć z każdego "zw". Od tamtych wydarzeń też cenię sobie spokój i ciszę, bo ja nie przepadam za spontaniczną rozmową - lubię pomyśleć, co i jak chcę przekazać rozmówcy i nie ciśnie mnie czas. Lubię odczytać rozmowę i odpisać za parę godzin - ale nigdy nie zapominam.

Po prostu taka jestem. Mamy poza internetem obowiązki, życie i nie mam obowiązku siedzieć wiecznie z telefonem w ręce. Może powinno się tłumaczyć, że na chwilę odchodzę, ale ja już tego nie robię, bo się nauczyłam, że NIE MUSZĘ. 

 

Może to trochę nie wiem... egoistyczne? Że nie tłumaczę się, że idę do sklepu po fajki? Że poszłam zjeść obiad? Umyć podłogę? Czy ja MUSZĘ? nie, nie muszę. I życie mnie nauczyło, by nie musieć niektórych rzeczy, które naruszają moją granicę fizyczną i emocjonalną. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Verinia napisał(a):

Dla mnie w ogóle DZIWNE jest pisanie, że DZIWNA jest przyjaźń po związku. Okej,, wy tak nie robicie. Ale widocznie dla niego jest to ważna osoba w jego życiu, że postanowił ciągnąć to jako przyjaźń. Nie wiem, czy coś do niej czuje. Ludzie w różny sposób się rozstają. Jeżeli się teraz dogadują, to spoko. Ja nie oceniam. Wiem, że każdy związek jest inny i inaczej się kończy. Jeśli romantyzmu już tam nie ma, to możliwa jest przyjaźń. Pewnie @MicMic poukladali sobie wszystko i się przyjaźnią. Co w tym zlego? A nawet jesli wróca do siebie, bo też tak może być, to co? Mamy go biczować? Bez przsady ludzie, jesteście czasem tak g....., że szkoda gadać. Więcej nie napiszę, bo trochę się zirytowałam tym waszym biadoleniem.

Dzięki. 

No jest to dla mnie bardzo ważna osoba. Była moim najlepszym przyjacielem, znam ja ponad 10 lat. Jeśli jest ok między nami, to czdmu miałbym nie podtrzymać tej znajomości? Ja prawie nie mam ludzi, z którymi się dobrze czuję.

To w ogóle jest specyficzne doświadczenie, przebywanie z nią po rozstaniu, po tym jak mieszkaliśmy ze sobą, spaliśmy itp. 

Dziwne uczucie, bo widzisz, że to ta sama osoba, wygląda tak samo, zachowuje się tak samo, jakby nic się nie zmieniła. Ale czujesz, że to już nie jest tamta osoba. Że tamtej już nie ma. Jest już tylko we wspomnieniach. Pewnie gdybym tego rozstania tak nie przeżył, gdybym nie pozwolił sobie na złość, rozpacz, na żałobę, na ból który rozrywa wnętrze, to nie był bym w stanie się z nią spotykać i w ogóle na nią patrzeć. 

Nie mam do niej uczuć romantycznych, choć w sumie pytanie jak je zdefiniować? Jest dla mnie ważna, mógłbym ją przytulić, ale nie wzbudza już we mnie namiętności, pociągu seksualnego. 

Hmmm

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Czemu lubisz tylko 10 osób

Jakbym miała powiedzieć na serio to lubię jakieś 3 

Ale tu nie chodzi o ocenianie. Co mi do tego co robią inni, dla mnie jak o czymś pomyślę to może coś być dziwne. Czy to już jest ocenianie jakiś osób? @Verinia

Pewnie użyłam złych słów jak zawsze i tak zrozumialas

@little angelzzobacz oni są już innym pokoleniem niż my i mają inne myślenie, ciekawe czy to tego sprawa jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Dalila_ napisał(a):

@little angelzzobacz oni są już innym pokoleniem niż my i mają inne myślenie, ciekawe czy to tego sprawa jest

kwestia osoby, nie pokolenia

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Nie mam do niej uczuć romantycznych, choć w sumie pytanie jak je zdefiniować? Jest dla mnie ważna, mógłbym ją przytulić, ale nie wzbudza już we mnie namiętności, pociągu seksualnego. 

Hmmm

no właśnie, jakieś niezdefiniowane uczucie dalej pielęgnujesz przez utrzymywanie kontaktu, ale jak ci to pomaga..... 

1 godzinę temu, MicMic napisał(a):

Myślisz, że Twój facet widzi tylko Ciebie i nigdy o żadnej nie pomyślał?

ja to wiem :D 

1 godzinę temu, MicMic napisał(a):

Przecież to normalne, że ludzie się porównują.

nie, to nie jest normalne, ale powszechne

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Jest to trochę przykre, bo każdy by chciał być wyjątkowy. Ale ja tego świata nie wymyślałem.

jak odbierasz świat, takim w dużej mierze jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Ludzie są tak od siebie różni, że nie trzeba porównywać. Każda osoba to osobna historia.

Powiem nawet więcej. Wydaje mi się, że w każdej relacji my też jesteśmy inni. Każdy wyzwala w nas coś trochę innego.

 

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli ktos porównuje i szuka czegoś z byłych w obecnych, to ma nierówno pod sufitem.

Albo po prostu jeszcze nie przepracował tamtych relacji i nie jest gotowy na związek…

 

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

gdybym ja była w związku z ludźmi których lubię to bym miała teraz jakieś 10 relacji :D ?

9, mnie nie licz :D 

 

 

38 minut temu, little angel napisał(a):

ja to wiem :D 

To tak nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

To tak nie działa.

miłosne niedowiarki... jeśli u mnie tak to właśnie działa, to dlaczego miałaby nie istnieć na świecie druga taka osoba?

pewne więzi są na tyle nierozerwalne, że naprawdę nikt nie jest w stanie przysłonić tego uczucia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, little angel napisał(a):

miłosne niedowiarki... jeśli u mnie tak to właśnie działa, to dlaczego miałaby nie istnieć na świecie druga taka osoba?

pewne więzi są na tyle nierozerwalne, że naprawdę nikt nie jest w stanie przysłonić tego uczucia

Ile już z nim jesteś? I kluczowe pytanie: dla jednego z Was to jest pierwszy związek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Dajcie jej spokój. Oczywiście że tak to działa, chłop dojrzy że kobieta jest atrakcyjna, ale nie od razu musi mu ptak twardniec, a jesli to i tak nic nie zrobi

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Tego ci życzę, żeby związek jak najdłużej pozostał zdrowy, i będziecie do grobowej deski. Bo są takie związki, a ich nie słuchaj 💕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Tego ci życzę, żeby związek jak najdłużej pozostał zdrowy, i będziecie do grobowej deski. Bo są takie związki, a ich nie słuchaj 💕

wiem, że są i zawsze mi imponowały :D mój związek też taki ma być! :D dzięki za wiarę w miłość!! ❤️ umiera w dzisiejszych czasach.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O i jeszcze powiem że tacy mężczyźni są najbardziej seksi, dlatego ja mam crusha na Dryagana i Depersa hahaha xD

1 minutę temu, little angel napisał(a):

wiem, że są i zawsze mi imponowały :D mój związek też taki ma być! :D dzięki za wiarę w miłość!! ❤️ umiera w dzisiejszych czasach.....

Nie umiera, u was jest. Aż mi ciepelko się czuje jak sobie was wyobraże tam w tym waszym mieszkanku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Pięknie to brzmi. Super, że w obecnych czasach są takie związki. Z tego co piszesz tworzycie solidny związek małżeński, na mocnych fundamentach 👌👏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, little angel napisał(a):

miłosne niedowiarki... jeśli u mnie tak to właśnie działa, to dlaczego miałaby nie istnieć na świecie druga taka osoba?

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Przecież ona nie napisała że jej facet jest ślepy. Czy ja czegoś nie rozumiem tu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Sorry ale dawno takich głupot nie czytałem, jakie właśnie napisałeś . Serio nie wierzysz w ich bezgraniczną miłość i brak zainteresowania innymi osobami? Ja jestem przekonany, że mogą być sobie bezgranicznie oddani. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Przecież ona nie napisała że jej facet jest ślepy. Czy ja czegoś nie rozumiem tu

Ale czekaj, jak ślepy? Tak naprawdę ślepy w sensie niewidomy?

 

2 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Sorry ale dawno takich głupot nie czytałem, jakie właśnie napisałeś . Serio nie wierzysz w ich bezgraniczną miłość i brak zainteresowania innymi osobami? Ja jestem przekonany, że mogą być sobie bezgranicznie oddani. 

Wierzę w bezgraniczną miłość, ale nie wierzę, że nie dostrzega się urody innych kobiet np. na ulicy. I nie mówię, że za tym dostrzeganiem musi iść coś więcej, bo nie musi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Jak coś to 📞

 

Nie wiem który to Wasz związek i ile macie lat, ale fajnie, że jesteście tacy niewinni. Ja tam dobrze Wam życzę bo kiedyś też chyba w takie coś wierzyłem.

No a teraz jest jak jest

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

 

 

Wierzę w bezgraniczną miłość, ale nie wierzę, że nie dostrzega się urody innych kobiet np. na ulicy. I nie mówię, że za tym dostrzeganiem musi iść coś więcej, bo nie musi.

Musiałby być totalnie ślepy nie widząc ładnych kobiet. Na pewno je zauważa, ale może totalnie być obojętny na ich urodę, bo kocha namiętnie swoją żone i inne, zwyczajnie są po prostu dla niego tylko obcymi kobietami …ja im wierzę. Sam tak miałem, będąc zakochanym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

OMG chłopaki to była przenośnia że nie widzi innych kobiet. Widzi ale nie widzi, kumacie

To było do:

 

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

Myślisz, że Twój facet widzi tylko Ciebie i nigdy o żadnej nie pomyślał?

 

No i ja myślę, że to różnie bywa i myśli mogą być różne – i niekoniecznie musi za nim iść coś więcej.

1 minutę temu, brum.brum napisał(a):

Musiałby być totalnie ślepy nie widząc ładnych kobiet. Na pewno je zauważa, ale może totalnie być obojętny na ich urodę, bo kocha namiętnie swoją żone i inne, zwyczajnie są po prostu dla niego tylko obcymi kobietami …ja im wierzę. Sam tak miałem, będąc zakochanym

No jeśli tak jest to się zgadzam, że tak może być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Musiałby być totalnie ślepy nie widząc ładnych kobiet. Na pewno je zauważa, ale może totalnie być obojętny na ich urodę, bo kocha namiętnie swoją żone i inne, zwyczajnie są po prostu dla niego tylko obcymi kobietami …ja im wierzę. Sam tak miałem, będąc zakochanym

A Ty już nie jesteś w związku? ;/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×