Skocz do zawartości
Nerwica.com

Powiedz prawdę i tylko prawdę :)


Jurecki

Rekomendowane odpowiedzi

Przed diagnozą borykałam się  ztrochę innymi problemami. Ale zawsze gdzieś było nade mną pasmo smutku. Smutek jakby wrodzony. Nie wiem czy tak to mogę ująć, ale tak czuję. Ten smutek zawsze był przy mnie. Nawet, gdy się dobrze bawiłam, on gdzieś tam się czaił. Czy czuję się chorobą? Zależy kiedy. Ale bardzo często jestem bezsilna wobec choroby. Czasem czuję, że zabrała mi wiele. I tak pewnie jest. Ale nie mogę narzekać. Mam rodzinę, pracę. Jakoś funkcjonuję. Chciałabym czuć się lepiej i nie wiem, czy to w ogóle jeszcze możliwe. NIe zmieniam już leków, lepiej nie będzie. Szkoda w tym grzebać. Muszę odpocząć. MOja psychika często mnie samą zamęcza nie wiadomo czym. Nie wiem kim jestem, kim byłam. Mam derealizację. Żyję w jakimś innym wymiarze. Czasem jest ciężko. A raczej... często jest ciężko. Gdy jest ok, to i tak nie jest to takie ok jak u innych ludzi.Zazdroszczę im zdrowia i umiejętności interesowania sie wieloma rzeczami. Ja często czuję bezsens. MOgłabym coś zrobić, ale czuję taki braz sensu danej czynności, że uciekam w pustkę. I tak to się kręci.

 

A Ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

Przed diagnozą borykałam się  ztrochę innymi problemami. Ale zawsze gdzieś było nade mną pasmo smutku. Smutek jakby wrodzony. Nie wiem czy tak to mogę ująć, ale tak czuję. Ten smutek zawsze był przy mnie. Nawet, gdy się dobrze bawiłam, on gdzieś tam się czaił. Czy czuję się chorobą? Zależy kiedy. Ale bardzo często jestem bezsilna wobec choroby. Czasem czuję, że zabrała mi wiele. I tak pewnie jest. Ale nie mogę narzekać. Mam rodzinę, pracę. Jakoś funkcjonuję. Chciałabym czuć się lepiej i nie wiem, czy to w ogóle jeszcze możliwe. NIe zmieniam już leków, lepiej nie będzie. Szkoda w tym grzebać. Muszę odpocząć. MOja psychika często mnie samą zamęcza nie wiadomo czym. Nie wiem kim jestem, kim byłam. Mam derealizację. Żyję w jakimś innym wymiarze. Czasem jest ciężko. A raczej... często jest ciężko. Gdy jest ok, to i tak nie jest to takie ok jak u innych ludzi.Zazdroszczę im zdrowia i umiejętności interesowania sie wieloma rzeczami. Ja często czuję bezsens. MOgłabym coś zrobić, ale czuję taki braz sensu danej czynności, że uciekam w pustkę. I tak to się kręci.

 

A Ty?

Trzymaj się Vercia. Jesteś super Osóbka, tyle przeszłaś, te złe dni miną. Muszą pójść w pizdziet 🤪Dla nas bardzo ważna jest równowaga i stabilizacja emocjonalna. Potrzebujemy spokoju, miłości, tulasów do bliskich, dobrej muzyki, książki, filmu…

Jeśli chodzi o mnie to jak zwykle ambiwalencja gra pierwsze skrzypce. Również w tym temacie. Czyli z jednej strony ulga, spokój wewnętrzny, nadzieja…z drugiej lęk, samotność, poczucie beznadzieji…

A Ty?

Edytowane przez brum.brum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×