Skocz do zawartości
Nerwica.com

Piękne umysły czyli spam działu Schizofrenia


PJT

Rekomendowane odpowiedzi

Grajac czułem stabilność. po niej w niczym jej nie odnalazłem. 

Robiłem w nieciekawych miejscach i tak bedac wyalienoany, ze swiatem nie moglem znalezc zadnego wspolnego mianownika

Byle towarzystwo mialem tez nie ciekawe 

Teraz prowadze jakies tam relacje ale nie widzę w nich zalet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś miałem chyba potrzebę bycia wśrod stada, przynajmniej czułem jakąś wieź

Ale moje relacje społeczne to byl horror i hardkor od dziecka

 

poza tymi pluszowymi, wtedy czułem dobrze

teraz to mój system jakby odsiewa to co potencjalnie mogłoby być problemem

Od zawsze miałem tu ściane, chodzenie po nich i ta cała /cenzura/ona autoagresja udziela mi sie przez to po dziś dzień

Usztywnione szlaki neuronalne?

Myślę nad użyciem czegoś o NMDA

Jak dłużej wisiałem przy sobie na trzeźwości to dopiero alkoholowy klucz umożliwił mi konfrontacje z Zagęszczonym i zbitem w kłeb, sumieniem we śnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od samego alko mnie zawsze odrzuca. To działanie jest dziwaczne, 

Raz łapię bad tripa 5 minut po spożyciu i zwała się ciągnie na pare dni a innym razem jest wszystko dopiętę i na drugi dzień mam podbity nastrój

Mam do tego podobny stosunek jak do ludzi

 

NIe wiem jak ludź który ledwo co wysmarkał nos o rękę i całość rozsmarował po twarzy może bez cienia zażenowania ruszać terminal przy kasie

albo jak są te jebane śmiecie co całyh czas tylko wciągają zakatarzony nos i kichają po tym

Grypy łapię tylko jak jakiś wspólokator coś ma ale anyway to jest blee

Co z tymi wszystkimi ludzmi co maja obnizona odpornosc od brakow w diecie i wgl, takich jest masa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, kamysto napisał(a):

nie mam kataru. nos odblokowalem na cale zycie...

Jaka metoda? 

36 minut temu, MlodyKapi napisał(a):

albo jak są te jebane śmiecie co całyh czas tylko wciągają zakatarzony nos i kichają po tym

ejże. nie można tak mówić o innych ludziach. są niechlujni czy tam syfiarze. ale śmiecie to przesada.

ciesz się że nie widziałeś na własne oczy bezdomnego z ropiejąca noga owinięta folia spożywczą. swego czasu krążył w komunikacji miejskiej.

po takim widoku odechciałoby ci się jeść.

dlatego trzeba zawsze myć rączki Maciusiu. na samej gotówce jest pełno zarazków. ale i na ściereczce kuchennej. na smartfonach. wszędzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Jaka metoda? 

ejże. nie można tak mówić o innych ludziach. są niechlujni czy tam syfiarze. ale śmiecie to przesada.

ciesz się że nie widziałeś na własne oczy bezdomnego z ropiejąca noga owinięta folia spożywczą. swego czasu krążył w komunikacji miejskiej.

po takim widoku odechciałoby ci się jeść.

dlatego trzeba zawsze myć rączki Maciusiu. na samej gotówce jest pełno zarazków. ale i na ściereczce kuchennej. na smartfonach. wszędzie.

Yo, cale twoje cialo jest zbudowane z mini zarazków

Ciekawe co by się stało jak zrobilbym sobie detox jelit 

To ponoć 2 mózg 

chlorella i spirulina

Jak okupuję sobie biegun to nie ma że to haha które juz mnie wcale nie bawi znika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zamiast bólu i w jakis pokretny sposb sosu

Moje myśli były za szybkie 

to przez jakies nerwice zjebane

teraz jak je sobie przywołuję to się kręcą na czymś

są bardzo płytkie 

Przyłazi i z wdechem odpada

Zabrakło mi wewnętrznego przyzwolenia na siebie w tym świecie ale nie wiem gdzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, MlodyKapi napisał(a):

Jak okupuję sobie biegun to nie ma że to haha które juz mnie wcale nie bawi znika

Mnie już mało co bawi. Anhedonia 

1 minutę temu, MlodyKapi napisał(a):

chce tylko czystych wibracji

w jakim sensie? ktoś się może tobą przejmuje a ty na opak wszystko bierzesz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te jelita miałem spętane dawniej, były to zapracia nawykowe od stresu

chciałbym te 4 mapy zamienić w mgłę, wyrabiałem sobie na nich jakby doczepiane nawyki przez to że byłem i nadal jestem odcięty od własnych emocji

Zapadając w te ciezsze narkotyczne sny jedynie separowałem w jak najszybszy sposob to co we mnie zostalo choc karuzela mnie i tak uderzyla

Sam juz /cenzura/ nie wiem to chyba byl jakis grubszy psychodeliczny program ktory sie zawiesil, gorsze to niz grzejnik po stymulanice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MlodyKapi napisał(a):

Te jelita miałem spętane dawniej, były to zapracia nawykowe od stresu

Znam te problemy z jelitami.

Kwestia czy pijesz tyle ile trzeba płynów. Dwa, że różne używki narkotyczne mają wpływ na jelita, ich perystaltykę i mikrobiom. 

Po opio chyba następuje mega spowolnienie jelit, tak chyba pisało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

taa, po nich mialem gorsze wyproznianie na zajutrz ale wtedy jedynie palilem i pliem kawe

draznilem sobie zaladek choc ten wydaje sie byc ze stali

pijac kawe na pusty

tylko raz dostalem sygnal ostrzegawczy po tym jak zjadlem gram chlorowodorku xd

przy 5 g phenibnutu hcl

2 minuty temu, MlodyKapi napisał(a):

 jedynie palilem i pliem kawe

 

kiedy sie zaczely, miedzy innymmi byc moze od tego

Jem raczej mało mięsa, czuję jak jest mi po nim ciężej szczegolnie po czerwonym

drob toleruję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

miałem jakas tolerke po przerywanym stosowaniu przez 3 tyg

Pierwszy kontakt z 2 gramami FAA byl o wiele mocniejszy. Ta substancja dzialala na mnie raczej paradoksalnie, stymulujaco choc sen zawsze mialem gleboki i jakis ultra regenerujacy po tym

czułem dopamine w ktorej chyba jakis brak mialem

wplatłem do diety amisulprid, w dopaminnogennej dawce. cena to podwyzszona prolaktyna choc jestem na tyle popsuty ze wydaje mi sie bardziej zwracac o tyle ze w tle czuję jakieś mobilizujace dzialanie przedtem zakrywalem to sobie autoagrwesja. Zobacze czy to w czasie mnie bardziej nie spizdusi ale watpie

100 rano z 300 kwety na wieczor

z potek co dzialaja bezposrrenio na percepcje biore aminokwasowy, mix z tyrozyny, teaniny, 5-htp. GABA, dopamina, serotonina. 

moze jakbym w pore zaczal jesc te aminokwasy to bym nie wisial w tamtym dole

dzialaja regenerujaco na przekazniki choc to tylko 3 uklady a w ciele jest ich million

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gaba daje mi flow tyrozyna poczucie zycia a 5htp w niskiej ilosci jakies usmierzenie bez efektow jakie wychodza bokiem po lekach

 

Nie ufajcie lekarzom. Na koniec dnia liczy sie i tak jedynie bilans 

 

Skurwiel kosztem sciagniecia marzy za wciskanie konkretnego syfu popsul mi metabolizm olanzepiną. 

To jak bylem na koncu ciagu po stimach i chcialem czegos co pomoze

23 minuty temu, MlodyKapi napisał(a):

100 rano z 300 kwety na wieczor

Zachwalam sobie ten mix, dziala kojąco po nasraniu sobie w bilet. Nie wycina z kreatywnosci, kasuje lęki i działa stabilizujaco po roku kręcenia się na karuzeli

Dobierałem sobie to jeszcze pod katem braków powaznych skutkow jak EPS, dyskinezy i ta przysłowiowa piana z pyska co się ciągnie do podłogi- tak miałem po zastosowaniu halo

odrazu po wzięciu kwetiapiny odnotowuję taki jakby hipnotyczny efekt

 

Ale problemem jest co najwyzej jedzenie co smakuje o wiele lepie. W sumie nie przeszkadza bo łykam na sam sen

Mogę się bezpiecznie kręcić:great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze przeżycie to haloperidol

Nie wspomnę o pogorszeniu depresji, przyjmowaniu bodźców 2 sekundowym opóźnieniem

3 pierwsze dni to wsm był chillout i czekanie aż się wypali psychoza amfetaminowa, ale jak że nie łykałem cały czas w pakiecie lorafenu co znosił uboki to jak mineło działanie benzo poczułem gigantyczną akatazję. Rozmawiając z kimś nie mogłem wytrzymać 0,1 sekundy bez jakiś ruchów ciała lub /cenzura/ telepania się. To gówno sięgnęło aż po to że miałem jakieś duszności, oparte oczywiście o dopaminę którą ledwo /cenzura/em z całej siły stymulacją. Jak chciałem siedzieć w bezruchu to czułem nerwy które przechodzą od jednej ręki do drugiej przez korpus świecąc się na biało. 

 

akatazja mineła jakieś 2 dni po przestawieniu się na olanzepinę ktróra w skutkach była jeszcze gorsza niż sam legendarny haloperidol. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przed zaczęciem kuracji neuro nie czytałem nic o neurolepach i nie wiedziałem w co celować, poddałem się pod skrzydła specjalistów.

 

Wiedziałem jedynie że to kaliber na ludzi z ciężką pizdą

I wniosek taki jak zawsze, jak sam nie zadbasz to nic nie oczekuj. Przecpany się tym nie zamartwialem

Więc dostałem w/cenzura/ od haloperidolu i olanzepiny

 

To pierwsze nadawało się jedynie do ratowania życia ludziom z którymi nie było kontaktu, gdy nie było innych opcji przed XXI wieku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Olanzepina to zaparcia przez pierwsze 2 tygodnie.

Poza parszywością w formie rozwalenia metabolizmu od podszewki wzmaga to apetyt. TO NIE WSZYSTKO JESZCZ, wyczytałem że w gratisie naciska to jebaństwo na jakiś ośrodek w mózgu odpowiedzialny za pożądania To też się mnie tyczyło.

Jadłem bardzo kompulsywnie, mimo tego że jadłem cały czas nie mogłem poczuć zaspokojenia potrzeby, przestawałem jeść tylko wtedy gdy czułem że już więcej nie wejdzie i tak przez miesiąc.

To też była jakaś pojebana akatazja, wtedy tego nie mogłem nazwać, ilość 10 na noc. 

 

Jestem pewny że gdyby nie to działanie na mój wrażliwy i bardzo sprawny metabolizm w takim trybie przytyłbym jakieś maksymalnie 6 kg zamiast 17.

 

Po 3 tygodniach to działanie na metabolizm mineło, lek zmieniłem na stabilizator po niecałych 2 miesiącach od wpierdaalnaia tego syfu. 

 

Było jakieś tam odbicie, po tygodniu doszła ciężka depresja, bo ten syf /cenzura/ony działał jeszcze jakoś uspokajająco/anksjolticznie mimo że przez okres brania wcale tego nie odczuwałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×