Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szczebiotka

Moderator
  • Postów

    3 053
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Szczebiotka

  1. Nie czujesz żadnej poprawy? Ja biorę rano. Ale musiałam wejść na 40, bo 30 na mnie nie działało za bardzo. Nie wiem czy jesteś w wątku o paro, ale warto tam poczytać.
  2. A mi jakoś umknął ten temat Gratuluję, bo ja muszę walczyć sama ze sobą by coś zrobić w domu. Naprawdę dobija mnie to strasznie. W tym że ja mam kilka innych chorób jak padaczka, nadciśnienie które zostało mi po ciążach, problemy z kręgosłupem itp itd, mogła bym wymieniać dużo. No i do tego ta głupia nerwica z napadami paniki Ja też jestem matką. Moje dzieci to dzieci niepełnosprawne ( autyzm, zespół Aspergera, upośledzenie, i kilka innych rzeczy). Często nie mam sił na nic. Z chorobą walczę tylko dla nich. Mi się w końcu udało dzisiaj ogarnąć jeden mały pokój wiem wstyd. Ale nie daje rady więcej, bo mała mi biega ciągle, psy czy koty. Do tego obiad zrobić, rano wstać by dzieci do szkoły wyszykować, ogarnąć gary itp. Ale cieszę się że udało mi się to zrobić, i umyć okno bo strasznie zimno dzisiaj jest
  3. Ile czasu bierzesz? U mnie zaskoczyło po przeszło 3 miesiącach i jeszcze idealnie nie jest. Ja weszłam na 40mg trochę na własną rękę bo na 30 było mi źle. Teraz od kilku dni mam zmianę też co do godzin brania paro, wcześniej miałam podzielone na dwie dawki teraz biorę rano tylko.
  4. Ja też a już szczególnie jak są grzyby to mogła bym do domu nie wracać Poleżę za ciebie Długo cię trzyma. Ja jeszcze trochę tak nijak się czuje. Ale niedługo trzeba będzie wstać i wziąć się za porządki, nie lubię tego Zdrowia i miłej pracy
  5. Może tak być po zwiększeniu dawki. Mi neurolog zapisał ten lek dawno temu i ogólnie czułam się po nim źle. Po za tym trzeba było zwiększać dawki bo szybko te mniejsze przestawały jakby działać, o ile w ogóle działały ostatecznie ja musiałam zrezygnować z jej brania.
  6. Dzień dobry. Ja już po kawie i wróciłam do łóżka. Brr zimno
  7. No pewnie ciężko by było chociaż w tym roku mógłbyś mnie w tym pokonać bo ja "umierałam" i jedyne co zebrałam to kwiaty czarnego bzu dla siebie, siostry i mamy. Za to siostra mi w tym roku zabrała miętę a nawet przywiozła sadzonki, lipę która zebrała i pigwę więc mnie trochę uratowała. A no i tylko zrobiłam jeszcze soki z czarnego bzu. A no tak i trochę wrotyczu zebrałam w końcu znalazłam niedaleko domu na szczęście mieszkam wśród samych pól więc jest ok. W przyszłym roku jak będzie ok to na bank będę zbierać na nowo wszystko. Kiedyś miałam tak że na domu i w domu wisiały wszędzie zioła i się suszyły niczym u jakiejś wiedźmy
  8. W tej chwili na paroxinor, to jest parogen. Wcześniej też na tym byłam. A jeszcze wcześniej byłam na setaloft i miansec ale do tego nie chce wracać.
  9. A Hej Zwykłej? Ja nie lubię zwykłej herbaty dla mnie zawsze była kawa. Ale lubię pić zioła, albo herbaty typu hibiskus, Róża, Pigwa i inne smakowe, najlepiej właśnie takie do parzenia liściaste bo w torebkach mi nie smakują. Miętę, czarny bez, skrzyp i kilka innych zbieram sama i suszę takie moje małe zboczenie
  10. A ja to miałam głównie po wzięciu leku chyba z miesiąc mnie tak trzymało i musiałam się zmusić do jedzenia bo nie chciało mi przez gardło przejść.
  11. I kto teraz będzie pił kawę ze mną Ha teraz pije melisę z pomarańczą. Już dwie kawy za mną. Śniegu u mnie nie ma i niech tak zostanie. Dzisiaj podobno ostrzeżenie meteo jest, szczególnie na południe kraju gdzie ma być mróz nawet do minus 19
  12. A ja proponuję iść do lekarza i robić tak jak on zaleci. Lekarz bierze odpowiedzialność za pacjenta, użytkownicy forum nie. Gdyby coś się stało koleżance po radach z forum to kto by odpowiedział za to? Można doradzić komuś ale nie sugerować się tym i robić to na własną rękę. Te leki to nie wit C. I nie mówię że fobic źle doradza czy coś, bo mi też kiedyś gdzieś tam doradził i ja sobie to spisałam na kartkę i poszłam z nią do lekarza, ale lekarz lekko mówiąc olał to i zrobił po swojemu. My nie jesteśmy lekarzami, nie znamy danej osoby, nie wiem na co jeszcze choruje, czy jakie leki bierze i nie chcemy później się tłumaczyć np policji dlaczego pozwoliliśmy na coś takiego. Dodam tylko jeszcze, że wątek jest obserwowany tak jak i inne, i już było ostrzeżenie odnośnie takich wpisów. Pozdrawiam
  13. Dziękuję Ja już sama nie wiem co jest. Chwilami myślę czy to nie przez tą zmianę dawkowania leków. Może mój żołądek mówi już " dość" Ha ha ha. Byle by zwolnienia nie było resztę przeżyjesz
  14. Może powodować ale nie musi. Flegma przeważnie powoduje problem z oddychaniem. U lekarza byłaś? Bierzesz jakieś leki?
  15. Eh pewnie tak od dzisiaj piszemy w maseczkach i najlepiej jakiś kombinezonach To tak jak wyżej napisałam. Od dzisiaj piszemy w jakiś kombinezonach czy coś A tak serio to zdrowia dla wszystkich.
  16. Źle. Od wczoraj wymiotuje. Mam już dość, ehh
  17. Dzień dobry. Ja już po kawie i mam nadzieję że tym razem się utrzyma od wczoraj coś mnie rozkłada nie lubię chorób, ehh
  18. Dobrze dobrane leki pomogą. W jakim stopniu? Trudno powiedzieć bo każdy z nas jest inny. Tylko musisz wziąć pod uwagę że początki na lekach są ciężkie.
  19. U psychiatry najlepiej mówić wszystko i niczego nie ukrywać. U mnie to jedyny lekarz który wie chyba wszystko o mnie
  20. A u mnie śniegu brak i niech tak zostanie. Już był, wystarczy
  21. Co do terapii nie wiem. Próbowałam dawno temu, mi nie pomogło. Ja też kilka lat miałam spokój i byłam bez leków aż pewnego dnia nie wiadomo skąd zaatakowała. Jeśli chodzi o leki to trzeba je dobrać do danego pacjenta metodą prób i błędów, bo każdy reaguje inaczej. Ja jeszcze jestem w fazie dobierania leczenia mimo że zaczęłam w lipcu ( chodzę prywatnie). Jakaś poprawa jest ale jeszcze nie to co mogło by być.
  22. Jeśli chodzi o mnie to było tak, że złapało mnie wszystko tak gwałtownie od razu. Ja choruje też na nadciśnienie więc przy ataku paniki miałam ciśnienie 180/120 przy tym puls 130. Ogólnie było podejrzenie że leki na nadciśnienie przestały działać i dostałam inne po których prawie się przekręciłam, ale mniejsza z tym. Moje serce waliło tak jakby miało mi wyskoczyć, czułam bicie serca całym ciałem ( mam nadzieję że wiesz o czym mówię), albo pulsujące uderzenia w głowie od serca. Robiono mi EKG, wychodziło dobrze. Zrobiono mi badania bardziej dokładne ( mam 40 lat i niby jakiś tam inny pakiet badań mogę mieć), zrobiono mi dokładnie badania na tarczycę ( miałam kiedyś niedoczynność, teraz jej nie mam ), zrobiono na krzywą wyszła trochę podwyższona, ale lekarz stwierdził że to przez leki które biorę. Zrobiono mi badania krwi na cukier też, bo miałam tak jak ty, czasami taki wilczy apetyt nawet jak już jadłam czy tuż po jedzeniu. Wszystkie badania wyszły ok. Mierzyłam nawet poziom cukru w domu i wszystko było w normie, co dziwne nawet w czasie napadu tego głodu. Jeśli chodzi o sen, też właśnie miałam tak że po posiłku często chciało mi się spać. Pierwsza moja myśl - cukrzyca, tym bardziej że u mnie w rodzinie jest. No ale badania wyszły ok, lekarz rozłożył ręce. Cukrzycy nie mam. Co do bicia serca, to ja miałam takie napady często w ciągu dnia, czasami tak mocne że aż mnie dusiło w klatce piersiowej. Po jedzeniu ogólnie podnosi ci się ciśnienie i puls, dlatego nie zaleca się mierzenia ciśnienia w tym czasie. Ja niestety musiałam się zmuszać żeby coś zjeść, jak już mi się udało to było mi ogólnie źle, duszności, serce biło mocniej, zawroty głowy wtedy mierzyłam ciśnienie i zawsze było wysokie mimo leków, wtedy lekarz mi powiedział że nie mam tego robić bo to normalne że po posiłku jest wyższe. Z tego co napisałeś badania na cukier wyszły ok, w domu też masz w normie. Mi co ciekawe to minęło przy leczeniu nerwicy teraz. Dużo dziwnych rzeczy mi minęło a trochę tego było. Najgorsze jest to że jeśli będziesz zwlekać z leczeniem nerwicy to będzie tylko gorzej i dużo ciężej z tego wyjść.
  23. Dokładnie tak jest. Każda czynność wymaga od nas niewyobrażalnej siły i motywacji.
  24. Hej. To co opisałeś też miałam/ mam. Miałam dużo więcej objawów ale nie będę wymieniać bo trochę by tu zaszło a pisze na szybko Z tym sercem niestety przy nerwicy tak często jest. Puls tak samo. Szumy w uszach też są. Zawroty głowy, drżenie mięśni, duszności, pogorszenie wzroku, itp itd. Brak ochoty na zabawę z dzieckiem, brak energii i chęć ucieczki to również objawy nerwicy bądź depresji. Niestety mam tak samo mimo że się leczę. Napisałeś że zrobiłeś badania i jest ok. Lekarz zapisał ci propranolol mi kiedyś też to dali w przychodni ale nie za bardzo mi pomogło więc poszłam do specjalisty czyli psychiatry. Jeśli chodzi o senność to jeśli miałeś to przed braniem leków to może być to skutek nerwicy, depresji, chronicznego zmęczenia, braku snu itp Senność występuje też przy braniu leków, niestety. One nas wyciszają przez co mamy mniej sił i chęci do czegokolwiek. Ale niestety też często bez nich nie możemy sobie dać rady by walczyć i żyć dalej. Ja mimo wszystko na twoim miejscu odwiedziła bym psychiatrę, powiedziała co i jak. On dobierze ci leczenie do twoich potrzeb. Często jest tak że dobrze dobrane leczenie daje nam szczęście i poprawę jakości życia.
×