Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szczebiotka

Moderator
  • Postów

    3 053
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Szczebiotka

  1. Źle nie mam sił na nic, mam wrażenie że to wszystko już nie ma sensu. Najchętniej wcale bym z łóżka nie wychodziła
  2. Witam. Kiepsko. Głowa pęka już sama nie wiem czemu. Pewnie przez pogodę bo u mnie ciągle szaro, ciemno i deszcz pada najchętniej to została bym w łóżku z niego nie wychodziła.
  3. Szczebiotka

    Leki a alkohol

    Dobra ja ci napisze z własnego doświadczenia i nie tylko. Alkohol działa na każdego różnie. Jednemu nic nie będzie ( rzadko się to zdarza na psychotropach), innemu urwie się film po chwili, jeszcze innemu wystarczy kieliszek by paść,a jeszcze innemu to że będzie zwijać się w mękach przez kilka dni ( nie polecam). Nawet jeśli nie weźmiesz leków w ten dzień to one i tak gdzieś tam w tobie siedzą jeszcze po za tym samo odstawienie leków i to tak od razu może zrobić co jazdy bez trzymanki. Znam osoby które wypija sobie piwo i nic im nie jest, znam takie które mogą wypić kilka kieliszków i na drugi dzień mają po prostu mega kaca którego bez leków nie miały by po takiej ilości. Ja na twoim miejscu zadała bym sobie pytanie czy warto narażać swoje zdrowie i życie dla odrobiny alko? Ja nie pije od wielu wielu lat żadnych % i uwierz mi można się fajnie bawić bez tego.
  4. Cześć Nie wiem czy to cię pocieszy czy też nie, ale nie jesteś sam. Wiem że jest trudno i czasami niektóre rzeczy wydają nam się wręcz nierealne. Ale może jednak warto walczyć? Nie dla innych a dla siebie. Jeśli masz depresję to warto skorzystać z pomocy specjalistów, nie czekać aż rozwinie się to bardziej bo będzie gorzej z tego później wyjść. Trzymaj się i pamiętaj że tutaj możesz wyrzucić z siebie swoje problemy czy myśli.
  5. Hej. Bierz tak jak powiedział lekarz w innym wypadku możesz się męczyć jeszcze dłużej. Ja też zaczynałam tak. Pierwsze dni były piekłem ale z czasem wszystko zaczęło się zmieniać. Czy da radę wyjść bez leków? Ja nie dałam rady.
  6. Bardzo mało tak kazał ci lekarz czy sam sobie tak bierzesz? Takie dawki nic nie dadzą a tak jak wyżej jest napisane będziesz się tylko męczyć z ubokami.
  7. Brałam setaloft bardzo dawno temu. Będzie już przeszło 10 lat. Brałam go kilka lat. Jak na razie nie mam raka i oby tak zostało. Tak naprawdę oni w ulotce muszą napisać to wszystko, ale to nie oznacza że to będziesz miał. Tak naprawdę szybciej raka dostaniesz od jedzenia które spożywamy codziennie
  8. Nie wiem czy to cię pocieszy ale ja jak wchodziłam kolejny raz na paro to miałam też dziwne reakcje których wcześniej nigdy nie miałam do tego wchodzi mi dłużej niż wcześniej wchodziło. O masakra a ja narzekam na swoje 170 zeta, ale mój nie jest na tel
  9. Ah ta inflacja wszystko psuje ale w sumie węglem w butach też nie pogardzę chociaż wróć, węgiel też drogi No cóż ja w tym roku jestem niczym Grinch i świąt nie będzie
  10. A prezenty będziesz też roznosił ja może do grzecznych nie należę i stara już jestem, ale jak coś to prezentem nie pogardzę
  11. Witam. Ja bez kawy. Nie mam sił podnieść się z łóżka spałam jakieś 3 godziny. Czuję się źle i chce żeby ktoś mnie dobił. Już nie pamiętam kiedy tak mnie choroba zwaliła z nóg, a to niby tylko grypa . Już nie wiem co brać i robić by było lepiej. @Jurecki zmieniłeś awatara a ja się zastanawiam kto to jest @Dryagan dziękuję, ale lepiej dobij
  12. Może być. Bo nawet na teleporade nie dało rady mnie wrzucić bo jest tak dużo ludzi chorych ze ściągają jeszcze lekarza dodatkowo. I dopiero jutro będę miała teleporade bo na zwykłą wizytę nie mam szans. Cała rodzina leży. Głowa mi pęka od kaszlu. Już nie wiem co robić. W szkole podobno też połowę już nie ma ludzi. Szok
  13. Dobijcie mnie ledwo żyje a do tego jeszcze dzieci chore. Nie mam sił.
  14. Więc wyższy puls raczej nie koniecznie od paro był. Chociaż może wystąpić na początku leczenia. Tak jak już pisałam wcześniej trochę mało czasu by coś stwierdzić. I 30 może być albo za dużo albo za mało. Ja na 30 źle się czułam, dopiero na 40 jest lepiej. Można. Tylko zadaj sobie pytanie czy znowu chcesz mieć wyjęte z życia dwa tygodnie? Bo przeważnie mniej więcej w takim czasie schodzą uboki. Co do tego na co wymienić, to ja ci nie odp. Brałam inne psycho ale paro chyba najlepiej na mnie działa.
  15. Źle. Obudziłam się chora.
  16. Dziękuję Tłusty krem jest najlepszy. Ja tak często mam przy mrozie dlatego zanim wyjdę też smaruje dłonie i twarz. W tym że ja używam kremu Nivea. U mnie wcale
  17. Coś czuję że to bym główny powód tego że mnie rozłożyło. Dopiero wyszłam z łóżka. Muszę w końcu coś zjeść bo znowu nie wyrobie na żołądek leki brałam rano. A no i mama ma dzisiaj przyjechać z siostrą bo wczoraj nie dały rady, także zarażę je też już nawet makowiec wjechał na stół i czeka. Oby wyszedł mi dobry A to racja. Chociaż ja za bardzo świąt nie obchodzę to jednak wolny czas chciała bym spędzić bez chorób. Dziękuję U mnie jest słoneczko, ale mróz też. Za to słońce działa na mnie pozytywnie.
  18. Dzień dobry. Dla mnie niestety nie dobry bo obudziłam się chora. Coś mnie rozkłada i to mocno nie dość że dzieci chore to jeszcze ja. Dzisiaj nawet nie witam się z wami kawą bo nie mam sił wstać z łóżka.
  19. Źle. Obudziłam się chora. Dzieci też chore są i mnie zaraziły.
  20. Jak ja się cieszę że nauczyłam dzieci że nie jest ważne co dostaniesz a ważny jest gest. I to że nie wolno wyśmiewać innych tylko dlatego że są biedni, brzydcy czy chorzy. Moje dzieci cieszą się nawet z głupiego cukierka i dziękują. Myślę że to wszystko jest kwestią tego czego oczekujesz. Ja niestety odbieram to trochę tak roszczeniowo, że chciała byś dostawać coś z górnej półki, i nie liczy się dla ciebie gest a towar. A w dawaniu prezentów nie chodzi tylko o to by dostać coś za kilka stów czy tysięcy, ale za sam gest, za pamięć. Ja chyba jestem jakaś inna bo potrafię się cieszyć z danego mi kwiatka zerwanego z łąki, z obrazka namalowanego przez dzieci, z uścisku czy z dobrego słowa. Może jest tak dlatego że jako dziecko byłam tam gdzie twoja koleżanka, czyli żyłam w biednej rodzinie i cieszyłam się gdy dostałam cokolwiek. Za to nieraz płakałam i czułam się odrzucona przez wszystkich ( w późniejszych latach) tylko dlatego że nie miałam kasy, nowych ubrań czy nie jeździłam na wycieczki bo moich rodziców nie było na to stać. Czytając Twój wpis zastanawiam się ile razy ktoś mógł się poczuć tak jak ty gdy dostał prezent ode mnie. Chociaż myślę że nie do końca te osoby czuły się źle, bo przede wszystkim były to trochę inne czasy, gdzie np cieszyliśmy się gdy dostaliśmy pomarańcze
  21. To nie uzależnienie, spokojnie. Daleko ci do niego. Ja sama mam kilka gier które bardzo lubię i które sprawiają mi radość. Jedną grę mam już przeszło trzy lata i codziennie wchodzę aby odebrać dzienne nagrody. Na początku grałam więcej, a teraz już mi się tak nie chce i nawet akcje typu darmowe coś tam mnie nie ciągną. Fakt ja gram głównie w gry otome więc to trochę coś innego, i przeważnie co kilka tygodni są nowe historię dodane. Do tego jestem beta testerem dwóch gierek tego typu ( w sumie trzech, ale jedna od dawna nic nie daje nowego do testów, a jedną mam też już z dwa lata). Gdy wrzucają nam info o nowej aktualizacji to idę to sprawdzać, bo ktoś to musi robić i zaznaczać błędy czy poprawiać teksty zanim aktualizacja trafi do graczy. Wtedy potrzebuje na takie testy od kilku do kilkunastu godzin. A robię to bo lubię po prostu w to grać. Dodam też że po pewnym czasie już nie masz takiej ochoty i nie lecisz szybko do gry ( przynajmniej ja już tak mam. Na początku było och już jest mogę iść grać w nowe odcinki czy historię, a teraz mam aha dobra jest coś nowego sprawdzę później). Także spokojnie. Tak jak napisali wyżej to nie uzależnienie.
  22. Ha ha gratuluję. Dobrze że się udało. Sorki że teraz dopiero odpisuje ale mam mały Armageddon w domu ( choroby)
  23. Hej. Na pewno ktoś się znajdzie z takimi samymi problemami.
  24. Z racji tego że trochę cię " znam" spoza forum to napiszę tak. Wydaje mi się że sam do końca nie wiesz czego chcesz. Otrzymałeś pomoc. Otrzymałeś wsparcie. Ale ciągle piszesz to czy to. Trochę przypomina mi to innego użytkownika forum którego tutaj poznałam na samym początku też nie za bardzo przyjmował do wiadomości że ma problemy takie a takie. Tak samo mam wrażenie jakbyś chciał wszystko na już, a tak się nie da. Żeby zejść z leków trzeba czasu. Nie poczujesz się od razu super dobrze ale najpierw będziesz cierpieć, taka jest prawda. W ośrodkach czy szpitalach pracują ludzie z jakąś tam wiedzą, przez ich ręce przechodzi multum ludzi, więc wydaje mi się że wiedza co robią. Powinieneś przeczekać ten ciężki czas, bo od razu cudu nie będzie.
  25. To skoro jesteś aż tak wyedukowana to co tutaj robisz? Bo to teraz zabrzmiało bardzo nie fajnie, tym bardziej pisząc w taki sposób do admina. Nikt tutaj nie zostaje tak sobie adminem który nie wie nic, tylko musi posiadać jakąś wiedzę. Więc powtórzę pytanie. Dlaczego tutaj w takim razie jesteś? Czego oczekujesz od nas? Mamy ci poszukać mieszkania? A może ktoś z forumowiczów z okolicy jeśli taki jest ma cię przygarnąć? Dostałaś odpowiedzi. Ludzie chcą ci pomóc na tyle na ile mają możliwości, nic więcej nie możemy zrobić.
×