Skocz do zawartości
Nerwica.com

forget-me-not

Użytkownik
  • Postów

    238
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez forget-me-not

  1. W sensie - chcesz przestać być sobą i stać się inną osobą, kopiując jej sposób myślenia?
  2. Ja o ten lek sam poprosiłem psychiatrę (miałem głęboką depresję, spowolnione ruchy i brak motywacji). Ten lek mi pomógł, brałem go przez 3 miesiące, ale zaznaczam, że w połaczeniu z psychoterapią. Lek powodował wzrost motywacji, ale także pobudzał tak kinetycznie-ruchowo. Bardzo to zachęcało do takich czynności jak długie spacery. W pewnym momencie jednak zauważyłem, że mam za duże pobudzenie kinetyczne, a nie mam na co tej energii przeznaczać, dlatego ten lek odstawiłem. Brałem najniższa dawkę, 10mg. Co do mdłości najlepiej go brać przed snem, wtedy się ich nie odczuwa. Był to mój drugi lek psychiatryczny jaki brałem i mam nadzieję ostatni, bo nie jestem królikiem doświadczalnym.
  3. Leki przeciwpsychotyczne są,z tego co wiem, po to by znieść objawy wytwórcze. Przy okazji mają mnóstwo skutków ubocznych. Więc podane człowiekowi zdrowemu dają 0 korzyści i same skutki uboczne. W etyce medycznej obowiązuje zasada nieszkodzenia, dlatego lekarz powinien zawsze poważnie rozważyć korzyści i ryzyko z podania konkretnego leku pacjentowi, aby skutki uboczne nie przekraczały korzyści.
  4. Cześć, obserwuję ten temat od jakiegoś czasu i chciałem coś napisać od siebie, ale nie moge się zebrać. Ja od pewnego czasu podejrzewam u siebie ukryty borderline i gdy przeczytałem Twój post to widziałem u siebie bardzo wiele podobnych cech. Tylko, że ja przez większość życia się izolowałem, nie miałem relacji z ludźmi, podpadając najbardziej pod osobowośc schizoidalną. Dopiero mój pierwszy związek ujawnił we mnie cechy borderline na całego. Ona mnie ożywiła, pokazała mi promyk światła w tunelu... a potem wszystko zabrała. A na końcu jej odrzucenie i pogarda mnie zniszczyło. Nie mogłem się pozbierać przez kilka lat.
  5. Wygląda na to, że zebrało Ci się na dużą autorefleksyjność i zajrzałaś do przeszłości, robiąc pewną ewaluację swojego zycia. To chyba krok w dobrym kierunku! Może ten film będzie dla Ciebie pomocny, ponieważ opisuje również jak powstaje osobowość narcystyczna: Nie jestem jakimś specjalistą od psychoanalizy, ale myślę, że się dużo nie pomylę. Ty po prostu nie czujesz swojego prawdziwego, autentycznego JA, bo Twoje "prawdziwe JA" skanibalizowała "persona", czyli osobowość stworzona wyłącznie na potrzeby innych ludzi i wizerunku. Kazdy człowiek w jakimś stopniu ma rozwiniętą "personę" ,ale u osoby narcystycznej jest tylko persona, narcyz nie potrafi inaczej funkcjonować. Narcyz nie potrafi też inaczej zaspokajać potrzeb emocjonalnych niż za pomocą zakładania maski, musi udawać i grać by wyciągać z otoczenia np. potrzebę akceptacji. Albo pół świadomie tworzy wyobrażony świat, w którym jest kimś wyjątkowym, a potem zasysa innych ludzi do tego świata, próbując ich zredukować do roli kukiełek w jego własnej fantazji. Bo w "prawdziwym ja" ma tyle bólu i wstydu, że boi się go w ogóle tknąć.
  6. Pewnie gdy za bardzo się na kimś uwieszasz emocjonalnie, albo odczuwasz ogromną desperację tej potrzeby, bo masz ją niezaspokojoną - to chyba wtedy można mówić o dysfunkcji?
  7. Dobry terapeuta kopnie Cię w dupę i da Ci do myślenia, a nie czyta Twoje wypociny o jeździe pociągiem przez 2 godziny. Myślę, że słusznie rezygnujesz z tego terapeuty. Terapeuta nie ma być surogatem koleżanki do gadania, tylko zmieniać/podważać utrwalone ścieżki myślenia. Zwłaszcza, że sama chyba nie do końca rozumiesz co z Tobą jest nie tak i masz taki roszczeniowy vibe z klastra B. Poszukaj moze kogoś kto ma specjalizację w terapii psychodynamicznej, bardziej na tym skorzystasz.
  8. Wy nie macie problemy z prawictwem. Wy macie problem ze wstydem wywołanym presją rówieśniczą ze strony kolegów. Im młodsi faceci tym presja na pierwsze "zaliczenie" panienki jest większa i świadczy to o statusie w grupie. Natomiast brak powodzenia u płci przeciwnej jest odczuwane jako niska pozycja w hierarchii stada. Wielu facetów myśli, że boli ich brak powodzenia u kobiet. Ale tak naprawdę nie szukają związku, tylko zmycia z siebie stygmatu prawiczka poprzez rytualny akt penetracji. Niemniej możliwe, że własny mózgu poprzez domaganie się hormonów i wytwarzanie presji instynktu seksualnego - sam dokłada wiele cegieł do takiego złego samopoczucia. A kobiety tych problemów nie są w stanie zrozumieć, bo ich ciało zbudowane jest inaczej. U kobiet jest presja o stworzenie związku z facetem o jak najwyższej hierarchii w stadzie, a "bezowocny" związkowo akt kopulacji jest w gruncie rzeczy porażką. Z tego nieporozumienia bierze się incelizm. I feminizm.
  9. Możesz odpowiedzieć ojcu, że to nie Ty zmieniasz leki, tylko lekarz. Oraz, że nie spałaś po nocach ze względu na stare leki, i dlatego zmieniasz je na nowe. Ogólnie to współczuję sytuacji domowej.
  10. Nie jesteś głupia, a Twoje wątpliwości co do przyszłości są całkowicie racjonalne i uzasadnione. Problem w tym, że bardzo to przeżywasz , tak mocno, że nie lęk Cię paraliżuje i nie pozwala Ci żyć. Nie będę udawał, że mogę napisać coś mądrego, bo nie wiem co Ci doradzić.
  11. Cześć, "leki" przeciwpsychotyczne zmniejszają poziom dopaminy. Dopamina, generalizując, jest neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym za motywację do działania. Jest także prekursorem adrenaliny, hormonu, który oprócz tego, że w sytuacji stresowej powoduje pobudzenie układu współczulnego, pełni także istotną funkcję regulacyjną w organiźmie, a także częściowo daje energię do działania i pokonywania trudności. Niski poziom dopaminy mają też ludzie w przewlekłej depresji, daje to takie objawy jak zaburzenia koncentracji, spadek zdolności intelektualnych, niska motywacja, spowolnienie ruchów, brak chęci do aktywności fizycznej. Sam miałem takie epizody depresji, że leżałem cały dzień na łóżku i nic nie jadłem, bo nie miałem siły się zwlec z łożka i zrobić sobie coś do jedzenia. Więc możliwe, że zmiany w Twoim mózgu można trochę odkręcić, tak samo jak przy wychodzeniu z głębokiej depresji.
  12. Po prostu trzeba szukać wartościowych kobiet, a nie byle kogo. I nie dawać się mamić urodą.
  13. Mam trochę podobne przeczucie, że ktoś widzi co robię i mnie ocenia, nawet gdy robię coś sam. Głęboko wryte w podświadomość, które właśnie np. przy ćwiczeniach fizycznych potrafi działać paraliżująco. Wtedy aktywność fizyczna jest trudna bo mięśnie stają się napięte i wpadam w zadyszkę - zwłaszcza kiedy próbuję biegać. Myślę, że to wynika ze wspomnień.
  14. Nie doczytałem pierwszego postu do końca - to jest straszne. Masz CPTSD, Twój układ współczulny non-stop napieprza i odtwarza traumy, szukając rozwiązania. Nie jest prawdą, że sam się nakręcasz, pewnych rzeczy nie da się kontrolować. Najpierw byłeś dręczony w szkole, a potem kilka lat w związku ze złośliwym narcyzem, psychopatką, czy innym ścierwem. Zastanawiam się gdzie w tej układance byli Twoi rodzice, jakie wzorce relacji Ci dawali. I dlaczego na to wszystko nie reagowali. A także co Cię skłoniło do powtarzania wzorców, do tego że mimo negatywnych doświadczeń ze szkoły wszedłeś w tak toksyczną i przemocową relację - a potem tak długo w niej wytrzymałeś? Czemu nie odszedłeś po pierwszych oznakach przemocy? Być może kiedyś się na niej zemścisz, np. składając zeznania, dzięki którym odbiorą jej prawo do zawodu. Ale żeby to zrobić musisz być silny. Teraz ją sobie odpuść, zajmij się sobą, wychodzeniem z doła i naprawą własnego życia.
  15. https://www.studocu.com/pl/document/uniwersytet-zielonogorski/testy-osobowosci/testy-osobowosci-notatki/44533293 IMHO model Eysencka jest anachroniczny.
  16. Z taką matematyką wyższą to ciężko będzie. Myślę, że potrzebujesz takiego portalu randkowego jak Allegro, gdzie można pozaznaczać cechy przedmiotów wg. odpowiednich filtrów. Np. chcę kupić dysk SSD powiedzmy albo 512 MB, albo 2TB ,ale nie 1TB - to zaznaczam ptaszkiem wybrane pojemności i cyk: mam gotową listę przedmiotów. Jeszcze opcja dodatkowa - z wbudowanym smukłym radiatorem. Jeszcze tylko sortowanie po cenie i dysk znaleziony.
  17. Jest - bierzesz go wieczorem z jakimś lekiem nasennym. Nie masz mdłości, bo zasypiasz.
  18. Ten sam samochód? Sprawdzałaś numery rejestracyjne? Następnym razem zrób sobie prosty "test rzeczywistości" i sprawdź czy to faktycznie ten sam samochód. Generalnie samochodów w tym samym kolorze i modelu dużo jeździ po drogach. Jeżeli masz paranoiczne myśli, to przyjmujesz za pewne nawet najmniej prawdopodobne możliwości...
  19. Tak, to na pewno na związek. Dlaczego uważasz płacz za temat tabu? To na płaczących mężczyzn raczej społeczeństwo patrzy nieprzychylnie i nie ma dla nich empatii, płacząca kobieta zwykle wzbudza sympatię. Czy to, że płacz jest tematem tabu to Twój wybór czy wybór Twojej matki? Ja mam problem z tym, że nawet gniewu nie potrafię zeksterioryzować i powolnie gotuję się w środku.
  20. Myślisz, że w dzisiejszych czasach istnieje ktokolwiek kto wie jak żyć? Życie jest mdłe, bo ludzie przenieśli większość aktywności towarzyskiej, twórczej, intelektualnej do internetu. A internet kontroluje kilka korporacji, zarządzających przepływem informacji za pomocą automatycznych algorytmów. Spróbuj dziś znaleźć w Googlu czyjegoś prywatnego bloga, albo małą autorską stronę internetową. Algorytmy dbają też o poprawność polityczność, wszystko co nie mieści się w nowoczesnym kanonie narusza "politykę społeczności" - gdyż w interesie korporacji jest by ludzie byli zunifikowani mentalnie, myślący to samo, ekscytujący się tymi samymi związanymi z konsumpcją rzeczami i całą energię zużywali właśnie na konsumpcję. Przy tym nikt nie wie jak świat będzie wyglądał za 10 lat, przy tak dynamicznych zmianach społecznych i technologicznych nikt nikogo do niczego nie przygotuje, zresztą wszyscy wierzą w to, że przyszłość przyniesie same przyjemności, lepsze rozrywki i pełniejszą michę. Poza tym przeładowanie informacją, twórczością w internecie powoduje ogromną inflację sztuki. Właściwie nie da się wymyśleć już niczego nowego, a wiszące na ścianach malowane obrazy konkurują z tonami materiałów audiowizualnych na platformach streamingowych, i są przy nich mało atrakcyjne dla ludzkiej percepcji. Epoką wielkich idei i indywidualizmu był przełom XIX i XX wieku. Te czasy już nie wrócą. Obawiam się, że coraz mniej przestaje się liczyć cokolwiek. NAwet to co jednego dnia przyciągnie uwagę milionów z całego świata kolejnego zostaje zapomniane.
  21. To chyba najzdrowszy nałóg ze wszystkich.
  22. forget-me-not

    Wybory

    Może gdyby rzeczywiście nie miały to nawet nie było by tak źle, ale póki co twierdzenie, że Pis odbiera kobietom prawo głosu jest jakimś paranoicznym urojeniem, podobnie jak to że niby odbiera kobietom prawo decydowania o swoim ciele. Co do wyborów to myślę, że było źle, ale będzie jeszcze gorzej. Natomiast nie czuję potrzeby emocjonalnego zaangażowania w to, którzy złodzieje i oszuści będą przy korycie, bo nie jestem marionetką. Demokracja to taki podły ustrój, w którym indywidualna jednostka jest skazana brać zbiorową odpowiedzialność za decyzje niezbyt rozgarniętych mas. Dodatkowo to ustrój, który premiuje najbardziej cyniczne, wyrachowane jednostki, posługujące się kłamstwem, propagandą i socjotechniką. Właściwie polityk, który nie kłamie, nie stosuje socjotechniki - nie jest w stanie przebić się do władzy. Obecna demokracja to nie żadna "władza ludu", tylko władza różnych grup oligarchicznych walczących ze sobą na moce oddziaływania propagandowego na mózgi bydlaków. Niestety w Polsce elity doprowadziły socjotechnikę do takiego poziomu, że ludzie się aż wzajemnie nienawidzą, nienawidzą własnego kraju, nienawidzą innych opcji politycznych. Dobrze to się nie skończy. Moim zdaniem ten kraj mogłaby uratować tylko długoterminowa awaria prądu, która odcięłaby ludzi od radia i telewizji.
  23. I to jest całe zagrożenie cyfryzacji. Jako osoba, która większość życia ma do czynienia z komputerami i internetem uważam, że cyfryzacja wszystkich danych, zwłaszcza danych wrażliwych to dawanie małpie brzytwy. Po prostu dostęp cyfrowy jest zbyt łatwy i nie da się upilnować tych danych. Są systemy wewnętrzne placówek medycznych i system zewnętrzny(rządowy). Prawdopodobnie mówimy o systemie wewnętrznym w tej samej poradni. Na serwery rządowe prawdopodobnie idą informacje bardziej oficjalne - diagnozy formalne, recepty itd. ,a nie jakieś notatki ze spotkań. Przynajmniej mam taką nadzieję. Kiedy ja chodziłem do psychologa, to na początku pierwszego spotkania wyrecytowała całą formułkę o tajemnicy zawodowej. Więc w tej sytuacji dzielenie isę notatkami z innymi byłoby niedopuszczalne. Kiedy poszedłem na oddział dzienny, na którym było kilku psychocosiów i pytałem jedną psycholog czy mam opowiadać o sobie, czy też inna psycholog, której opowiadałem przekazała informacje. Ona mi powiedziała, że każdy z kadry ma własne notatki i dokumentację i nie dzieli się się tymi informacjami z resztą, chyba że w jakiś ważnych, istotnych sprawach (jak myśli samobójcze u pacjenta). Także praktyka w Twojej poradni jest inna, z mojego punktu widzenia dziwna, ale tak widocznie tam pracują. A Ty zapewne musiałeś się kiedyś wyrazić na to zgodę formalną coś tam podpisując. Dla mnie osobiście sytuacja przytoczona przez Ciebie, gdy psychiatra przekazuje psychologowi powiedziane mu w poufności osobiste refleksje nt. psychologa - wywoływałaby duży dyskomfort. Moim zdaniem takie rzeczy są nie w porządku, nawet w normalnych relacjach. Są regulacje dotyczące SIM, czyli Systemu Informacji Medycznej - więc systemu rządowego. Np. takie dotyczące dostępy automatycznego: https://www.prawo.pl/zdrowie/edm-zgoda-pacjenta-na-dostep-do-dokumentacji,508688.html Dostęp do informacji, dotyczących konkretnego pacjenta, automatycznie otrzymuje wyłącznie: - pracownik medyczny, który sam wytworzył daną informację (dokumentację medyczną) lub pracownik, który w tym samym podmiocie kontynuuje leczenie danego pacjenta, -lekarz, pielęgniarka i położna POZ, którzy zostali wybrani przez danego pacjenta, -każdy pracownik medyczny, ale tylko w przypadku zagrożenia życia pacjenta. Problem w tym, że notatka ze spotkania z psychiatrą nie jest dokumentacją medyczną wysyłaną do SIM. Prawdopodobnie w ogóle nie ma statusu dokumentacji medycznej. Dlatego powyższy zapis ustawy nie ma zastosowania. Natomiast te notatki podlegają tajemnicy lekarskiej, tak jak wszystkie informacje związane z wizytą. Dlatego moim zdaniem poradnia powinna pytać pacjenta o taką zgodę na współdzielenie notatek z sesji, bo nie znalazłem podstawy prawnych, która by im taką zgodę dawała z automatu. Ale może podpisałes taką zgodę podpisując jakiś regulamin poradni ?
  24. Ty chyba nie szukasz partnerki, tylko koleżanki do seksu, z którą ewentualnie możesz jeszcze pogadać? A wygląd nie ma dużego znaczenia, nie jesteś kobietą. Dla kobiet uroda faceta ma niski priorytet.
  25. Są dwie ścieżki syntezy tryptofanu i u ludzi w depresji często mniej tryptofanu idzie w serotoninę ,a więcej w KYNU. Więc moim zdaniem jak chcesz podbić serotoninę to lepiej brać 5-HTP. (tylko nie brać razem z lekakami SSRI / SNRI !!!)
×