-
Postów
4 271 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez take
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Kiedy zacząłem pisać poprzedniego posta, byłem jeszcze dość zdenerwowany. Gdy siostra mnie zaczepiała, miałem "wybuch" negatywnych emocji. "Powiedziałem, że czuję się tak źle, że siostra "zasługiwała na śmierć z mojej ręki" za to, co mi wtedy robiła". "To mnie "zabolało"". Byłem impulsywny Trudno mi było poradzić sobie z cierpieniem. Po co siostra każe mi otwierać i na nowo zamykać drzwi? Dlaczego nie daje sobie spokoju, tylko mnie zaczepia? Nie umiem się przed tym obronić. Nie chce mi się otwierać drzwi do mojego pokoju, kiedy siostra mnie do tego zmusza. Zaczepki siostry "burzą mój spokój". Rodzice mi nie pomagają. Siostra zachowuje się nienormalnie. Znowu przez około cztery miesiące żyła jakby jak hikikomori. Kiedy zaczął się stan epidemii, siostra uczyła się w szkole średniej i była przed dziewiętnastymi urodzinami. Przez pandemię SARS-CoV-2 może teraz tak źle funkcjonować. Czy mogliby jej uznać czas powstania niepełnosprawności na marzec 2020, kiedy to ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego i stan epidemii, wtedy siostra uczyła się i była przed dwudziestymi pierwszymi urodzinami, czy nawet przy ewentualnym braku diagnozy całościowego zaburzenia rozwoju miałaby wtedy szanse na rentę socjalną i zasiłek pielęgnacyjny, bo niepełnosprawność zostałaby uznana za powstałą w trakcie nauki i przed 21. urodzinami?- 96 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Przed chwilą siostra mnie tak zmaltretowała, że potwornie się wściekłem i "poczułem", że za jej zachowanie mógłbym ją bezkarnie własnoręcznie pozbawić życia - tak haniebnie mnie wkurzyła Zachowuje się jak "zupełna patuska", tylko za jej zachowanie wobec mnie mogliby ją zamknąć na oddziale całodobowym, wtedy wreszcie otrzymałaby jakąś dokumentację psychiatryczną. To było "bardzo trudne" dla mnie. Strasznie "boję się" dotykania klamek, bo ktoś mógł nimi dotykać wieprzowiny, zwierząt, ziemi, "poważnie" boję się grzechu czy zakażenia. Kazała mi wyjść z mojego zamkniętego pokoju i na nowo otworzyć oraz zamknąć drzwi w łazience. Powiedziała mi to, kiedy akurat się położyłem. Podnosiłem głos. Rozwścieczyła mnie swoimi głupimi zaczepkami. Przeszkadzała mi. "Truła" mi życie. Nie toleruję, kiedy każe mi otworzyć drzwi czy przytaknąć. Zawraca mi tym głowę. "Idiotyczne zachowanie". Takie głupstwa mogą wytrącać mnie z równowagi. Nie chce mi się zrezygnować z ostrożności przy dotykaniu klamek... Mam "lęki", zwłaszcza na tle religijnym. Moja "psychika" uważa zakaz jedzenia i dotykania wieprzowiny za "IDIOTYCZNY". "Ona" uważa, że takie wierzenia nie zasługują na szacunek i są "durnymi przesądami zatruwającymi ludziom życie". "Psychika" chce monoteistycznej moralności "bez religii". Nie chce się użerać;- 96 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
take odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Mam diagnozę całościowego zaburzenia rozwoju od ponad siedemnastu lat i rentę socjalną od ponad dziesięciu lat. Nigdy nie byłem w związku romantycznym. Bardzo pociągają mnie kobiety. "Nie potrafię pozbyć się pragnień cielesnych". Sfery: erotyczna i romantyczna bardzo mnie pociągają Nigdy nie miałem nawet bliższej przyjaźni. Dla mnie bezżenność i wstrzemięźliwość erotyczna to przede wszystkim ofiara z siebie. Bywa to dla mnie bardzo bolesne psychicznie i "wykańczające", ale nie chcę zostać cudzołożnikiem czy osobą, która zmarnowała swój talent... Nie wyobrażam sobie siebie w roli rodzica. "Nie umiem normalnie żyć z osobami". "Bardzo boję się cierpienia". W pewnych aspektach jestem bardzo unikający - nie toleruję niewygody, niebezpieczeństwa. Mam "natręctwa" na punkcie możliwości zakażenia, dotykania podłoża, tego, co miało kontakt z nim... -
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie chcę źle dla siostry, nie chcę źle dla siebie i nie chciałbym wybierać: albo moje dobro, albo dobro siostry. Dlaczego miałoby być albo dobro siostry, albo moje dobro? Nie lepiej zrobić tak, aby i dla mnie, i dla siostry było dobrze? W ogóle nie myślę o tym, aby się przeprowadzić. Nawet do babci nie chcę się przeprowadzić. Nie chce mi się nocować gdziekolwiek poza moim pokojem. Strasznie "boję się" zakażenia przez kontakt z brudnymi przedmiotami czy miejscami, np. kontaktu głową lub ręką z miejscem na łóżku, w którym ktoś położył ubranie czy przedmiot miejscem, które dotykało ziemi. Nie lubię, gdy siostra mówi mi "chodź tutaj", co oznacza, że każe mi otworzyć drzwi mojego pokoju, gdy w nim jestem. Z reguły nie chce mi się wstać w tej sytuacji, jest to dla mnie "męczące". "Nie lubię być do czyjejś dyspozycji". Kiedy otworzę drzwi, to mogę niemal tylko przytaknąć i to może zakończyć rozmowę i sprawić, że siostra na jakiś czas da mi spokój.- 96 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Od długiego czasu biorę 30 mg paroksetyny i 100 mg sulpirydu i libido mam "przeciętne", a nie bardzo obniżone czy nieobecne Dla mnie to problem, bo chcę żyć w czystości, bez grzechu nieczystego i bez użerania się z pokusami nieczystymi. Nie masturbuję się, nie oglądam pornografii. Dość często czuję pragnienie zawarcia dobrego małżeństwa.
-
Dziś wkurzyłem się na brata za to, że kazał mi umyć podłogę w łazience (a potem także na korytarzu) po wzięciu przeze mnie prysznica mimo tego, że parę czy kilka godzin wcześniej te podłogi były dzisiaj myte mopem "Wybuchłem" i krzyczałem, powiedziałem nawet, że może brat też ma autyzm, skoro tak mu nieporządek przeszkadza, co nie było mądrym stwierdzeniem
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Chcę pomóc siostrze, ale nie kosztem siebie. Chcę, aby i wilk był syty, i owca cała. Reszta rodziny niewiele wie o zaburzeniach psychicznych i neurorozwojowych w porównaniu do mnie. Dzisiaj z siostrą jest stosunkowo spokojnie. Może dlatego, ponieważ brat jest w domu i nie jestem sam z moją siostrą na jednej kondygnacji domu.- 96 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Brat zauważył, że z siostrą jest coś bardzo nie tak i wczoraj sugerował, że siostra ma omamy i potrzebuje leczenia farmakologicznego. Myślę, że siostra nie ma schizofrenii i omamów, ale może mieć poza PDD/ASD zaburzenia typu schizofrenii (F21 w ICD-10), tak jak ja. Lepiej, żeby siostra nie potrzebowała leczenia farmakologicznego, bo już teraz jest otyła. Leków przeciwpsychotycznych się boję bardziej niż antydepresantów. Jeśli siostra miałaby tylko cPTSD, to dlaczego udawałaby autystkę przez lata? Chyba nie była ofiarą bullyingu w szkole, co niestety udaje się dość rzadko osobom z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (wiele z nich jest prześladowanych przez lata przez innych uczniów). Jedna ze wspomnianych w moim wcześniejszym poście osób powiedziała, że nie ma specjalnych zainteresowań i prawie zawsze miała średnią co najmniej 4,75, zdarzyło czy zdarzało się też jej mieć kilka dziesiątych powyżej pięciu na koniec roku, więc była prymuską, wyglądała elegancko, wspominała o nadwrażliwości słuchowej i zasłanianiu okien w swoim pokoju. Dwie osoby z wrongplanet.net, które wspomniałem w swoim wcześniejszym poście, wspominały dużo o prześladowaniach w szkole w swoich wiadomościach, a dwie młodsze osoby spotkane przeze mnie kilka miesięcy temu na oddziale dziennym mogły mieć mniej tego problemów z bullyingiem od tych dwóch starszych ode mnie osób czy ode mnie samego.- 96 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Myślę, że moja siostra ewidentnie powinna mieć diagnozę PDD (CZR) czy(li) ASD ASAP. Porównałem jej charakterystykę do tego, co pisały starsze nawet ode mnie użytkowniczki z Polski o nickach Kiriae i Irulan na wrongplanet.net (które napisały po czterocyfrowe liczby postów na tamtym forum) i do dwóch młodszych od mojej siostry kobiet z diagnozą zespołu Aspergera lub autyzmu dziecięcego, które spotkałem pierwszego dnia mojego ostatniego pobytu na oddziale dziennym we wrześniu 2025 r., miesiąc po tym, jak za sprawą siostry przy bramie naszego podwórka pojawiły się radiowóz i ambulans. Brat sugerował, że siostra ma zespół Cushinga, dość rzadkie schorzenie endokrynologiczne, które występuje u około jednej osoby na dziesięć tysięcy. Brat nie jest niepełnosprawny, ale może mieć "geekowate" zainteresowania i wczoraj powiedział, że brał antydepresanty. Widziałem kobietę z diagnozą autyzmu dziecięcego otrzymaną wcześniej, niż zaczęła mówić, która wyglądała prawie jak sobowtór mojej siostry i to jawi mi się jako "znak".- 96 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
nerwica natręctw, bo mniejsza szansa na rentę socjalną Bycie na rencie socjalnej czy zarabianie płacy minimalnej?
-
big foot biegunka psa czy wymioty psa?
-
Mamy. Rosyjski moździerz czy izraelski moździerz?
-
Babci Inwazja królików czy inwazja zajęcy?
-
Napad z bronią w ręku. Śmierć psa czy śmierć kota?
-
Susza. Muchomor czy barszcz Sosnowskiego?
-
Brak pracy Tyłek czy genitalia?
-
Brak snu. Zaburzenia ze spektrum autyzmu czy schizofrenia?
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Psychiatra wystawił mi zaświadczenie lekarskie do kierownika gminnego ośrodka pomocy społecznej w związku z trudną dla mnie sytuacją w domu (zwłaszcza zachowaniami siostry). Napisał, że jestem pacjentem poradni zdrowia psychicznego i że z wywiadu uzyskanego podczas mojej ostatniej rozmowy z psychiatrą wynika, że moje funkcjonowanie w domu rodzinnym doprowadza mnie do dużego dystresu, wzmaga we mnie drażliwość, redukuje moje możliwości adaptacyjne, co przekłada się negatywnie na moje samopoczucie i zaburzone funkcjonowanie. Lekarz napisał, że ja (pacjent)m wskazuję przyczynę stanu rzeczy w środowisku domowym. Poprosił o wysłuchanie mnie, wgląd w moją sytuację życiową i podjęcie odpowiednich działań w zakresie kompetencji OPS. Podczas ostatniej wizyty psychiatra przepisał mi także kwas walproinowy w dawce 500 mg na noc, bo byłem "pobudzony" i uderzałem się po rękach, co nazwał wręcz rodzajem samookaleczenia (moim zdaniem nazywanie tego "samookaleczeniem" brzmi za ostro, zbyt poważnie). Siostra wciąż dzień w dzień mnie zaczepia. Nie wiem, od ilu miesięcy to trwa, nie pamiętam, kiedy ostatnio był dzień bez trudnego zachowania siostry wobec mnie. Nie chcę przeszkadzać siostrze, ale ona zawsze zaczyna, zwracając mi uwagę.- 96 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dyktatura Będąc mężczyzną, nie mieć żony czy będąc kobietą, nie mieć męża?
-
Nie ma symbolu 12-U, tylko są symbole 12-C (całościowe zaburzenia rozwoju, może to być nawet zespół Aspergera) i 01-U (upośledzenie umysłowe, ale co najmniej niepełnosprawność intelektualna w stopniu umiarkowanym, a większość osób niepełnosprawnych intelektualnie ma niepełnosprawność intelektualną w stopniu lekkim). Nie każda osoba z diagnozą całościowego zaburzenia rozwoju czy zaburzeń ze spektrum autyzmu musi dostać orzeczenie o niepełnosprawności, zwłaszcza z symbolem 12-C, bo podają, że całościowe zaburzenia rozwoju, które kwalifikują się do 12-C, są w co najmniej umiarkowanym stopniu nasilenia (może to być zespół Aspergera z ICD-10, ta diagnoza nie oznacza, że całościowe zaburzenie rozwoju musi być łagodne). Nie trzeba też dostać diagnozy całościowego zaburzenia rozwoju przed szesnastymi urodzinami, aby móc otrzymać symbol 12-C, całościowe zaburzenia rozwoju z definicji powstają przed szesnastym rokiem życia, nawet wtedy, kiedy są zdiagnozowane dopiero w dorosłości. Mimo tego, że dostałem diagnozę zespołu Aspergera około siedemnastu urodzin, na orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności mam nie tylko symbol 02-P, ale i symbol 12-C.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
take odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Rzeczywiście lepiej umrzeć prawiczkiem niż stracić prawictwo przez nierząd czy cudzołóstwo. Nie czuję wstydu z powodu braku doświadczenia seksualnego. Ale "psychofizyczne" bezżenność i wstrzemięźliwość erotyczna potrafiły mnie porządnie zaboleć, bo jakoś nie mogę pozbyć się pragnienia seksualnego i pociągu płciowego na dobre. Nie chcę pornografii, nie chcę masturbacji. Nie mam żony, więc pozostaje mi tylko "celibat", przynajmniej do czasu (mało prawdopodobnego w moim przypadku) zawarcia związku małżeńskiego. -
Wkurza mnie surowość świata. Nienawidzę prawa dżungli. Chciałbym jego całkowitego unicestwienia raz na zawsze! Wolałbym, żeby wszyscy byli szczęśliwi i żeby przenigdy nie wydarzyło się nic strasznego. Jestem wściekły przez zachowania brata i taty. Rzadziej lub częściej wulgarne "normiki" z nich Co z tego, że pracowici, jeśli "klną jak szewcy" i szkalują słabych. Tata może nie wierzyć w moją niepełnosprawność i słabość, tylko wyzywa mnie od leni i oszustów. Jak mnie takie podejście wkurza!!! Precz z surowym systemem!!! Wygoda ważniejsza od przepychu!!! Nigdy nie czułem potrzeby bycia "normikiem". "Normicki" styl życia jest dla mnie nieatrakcyjny i nieracjonalny... Zupełnie nie zgadzam się z Koalicją Obywatelską i Europejską Partią Ludową. Nie jestem pro-choice, ale nie chcę także śmierci czy okaleczenia kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem. Można powiedzieć, że jestem wręcz antyseksualny, ale nie jestem antynatalistą. Nie toleruję migracji ludzi o wiadomym światopoglądzie (którzy przybywają głównie z Azji i Afryki). W ogóle nie akceptuję osiedlania ludzi o takim światopoglądzie w Europie i w krajach cywilizacji zachodniej ogółem. Doktryna tych ludzi jest dla mojej "psychiki" absolutną obrzydliwością i bezsensem, który zmienia ludzi w "moralne potwory". Oczywiście nawet dla takich ludzi nie chcę nieodwracalnego potępienia. Zupełnie nie pasuję ani do lewaków, ani do prawaków. Nie chcę czyjegokolwiek nieodwracalnego potępienia.
-
Wywoływanie wojny to zbrodnia i głupota. Niech ludzie, którzy chcą żyć i być szczęśliwi, nie cierpią przez ogromne grzechy jakichś chciwców i pyszałków!
-
Jak ktoś nie chce iść na wojnę, to nikt nie powinien go do tego zmuszać, zwłaszcza pod groźbą kary. To, że ktoś woli bezpieczne życie od niebezpieczeństwa to nic złego. Jestem ewidentnym "słabiakiem" i nie czuję wstydu z tego powodu. Oby w Polsce nigdy nie było wojny!!!
-
Zgadzam się - nigdy więcej wojny! Precz z podżeganiem do wojny i próbami wciągnięcia Polski w wojnę! "Nie" dla traktowania ludzi (zwłaszcza mężczyzn) jak gie!