Dziękuję za odpisanie na mojego posta.
{Boję się}, że mam grzech ciężki (śmiertelny) i muszę się wyspowiadać i że grozi mi pójście do Piekła.
Jestem bardzo nieporadny życiowo i słaby.
Mojej "mentalności" nie chce się być religijną, bo to zbyt wymagające.
Od napisania mojego ostatniego posta w tym wątku wciąż nie byłem u spowiedzi.
Moja "mentalność" twierdzi, że religie takie jak katolicyzm i islam mnie sterroryzowały duchowo.
"Mentalność" uważa "zawracanie sobie głowy rytuałami" za absurdalne.