Skocz do zawartości
Nerwica.com

nieprzenikniona

Użytkownik
  • Postów

    1 215
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nieprzenikniona

  1. Witaj na forum, mam nadzieję, że będzie Ci u nas dobrze
  2. Niestety nie jesteśmy w stanie wpływać na odczucia innych w stosunku do nas więc faktycznie lepiej sobie odpuścić niż niepotrzebnie się męczyć...poza tym mam wrażenie, że w hmmm takim "zafiksowaniu" na jedną osobę pozbawiamy się możliwości stworzenia dobrej relacji z kimś innym, więc finalnie nie zyskujemy kompletnie nic a tylko tracimy czas...
  3. Hmmm to może warto poszukać w innym miejscu, w dużych miastach nie powinno być aż takich problemów z terminami. Ew. ten jeden raz iść prywatnie.
  4. Ja tam nawet w upały muszę być zawinięta kołdrą pod samą szyję zawsze cierpię na wakacjach w cieplejszym klimacie gdzie uważają, że ze względu na wysokie temperatury można spać pod samą poszewką
  5. Czyli raczej zaburzenia osobowości właśnie, skoro miałaś diagnozę/y Ja czasami przejawiam myślenie paranoiczne (np. przypisuję komuś złe intencje tylko na podstawie odczuć, chociaż logicznie nie mam podstaw i czasem to na prawdę zakrawało o rzeczy kojarzące się z totalnym szaleństwem...np. że dana osobą chce mnie otruć), ale myślę, że finalnie umiem do tego podejść racjonalnie/ zauważyć to, więc raczej zrzucam to na bark zaburzeń osobowości/ nerwicowych i w sumie nawet nigdy nie myślałam, że mogę mieć schizofrenię w sumie nawet całkiem psychicznie zdrowi ludzie mają swoje irracjonalne lęki np. czarne koty
  6. Hmmm co do wspierania podczas terapii to ja czasem faktycznie odczuwam takie prawdziwe empatyczne wsparcie, a czasami coś kompletnie odwrotnego (wręcz chęć zniszczenia mnie)...wiem jednak, że to mało realne z racjonalnego punktu widzenia więc obstawiam, że problemem jest mój odbiór a nie sposób nadawania czy tym bardziej intencyjne działanie terapeutki... Jedyny problem, że obydwa odczucia choć skrajnie różne wydają się tak samo prawdziwe
  7. Piszę ze swojego doświadczenia, bo też tak miewam (teraz w sumie sporadycznie, kiedyś częściej), ale nie dorabiam do tego teorii złych duchów czy nawet mocy nadprzyrodzonej...raczej traktuję to jako podświadome znaki No i mam zdiagnozowane zaburzenia nerwicowe i osobowości (bpd), chociaż jak teraz o tym myślę to chyba nigdy nie mówiłam o tym żadnemu lekarzowi bo racjonalnie wiem jak to nieracjonalnie brzmi
  8. U mnie chyba problem polega na tym, że wiele spięć mięśni pojawia się w czasie snu, tzn w dzień w sumie tego nie odczuwam, natomiast często budzę się z totalnie zaciśnięta szczęką, napiętym karkiem etc...nie wiem tylko na ile to kwestia samych napięć a na ile ubocznego działania leków. Z tym, że ja w sumie nie wiem czy chcę sobie z tym poradzić...w sensie to zawsze jakaś forma autoagresji w stosunku do siebie a na tym polu nie wiem, czy chcę ustąpić...
  9. Jeśli tak faktycznie masz to bym raczej obstawiała nawracający napadowy lęk z powodu samej możliwości wystąpienia lęku...tzn tu o psa akurat chodzi najmniej, raczej pies to taki zastępczy bodziec aby ten lęk jakoś konkretnie "zmaterializować". Skoro Ci to utrudnia funkcjonowanie to można zawsze udać się po pomoc do terapeuty
  10. Poranna kawa i szykuję się na starcie z oknami
  11. Mi to bardziej przypomina objawy nerwicowe
  12. Chodzę od roku (ponownie) i akurat w tej kwestii nie widzę poprawy, czasem nawet na sesji mam tak napięte wszystkie mięśnie, że wychodzę z mega bólem i sztywnością...chociaż są jakieś masaże terapeutyczne/ rozluźniające ale tego nie próbowałam, nie przepadam za dotykiem więc w takich sytuacjach spinam się jeszcze bardziej...
  13. Chyba to samo...najgorzej gdy działo się to przy innych i nie można było tego opanować
  14. Zgrabiłam trawę z obrzeży, zmachałam się
  15. Ja mam bardzo duże napięcia mięśniowe a lek ssri który biorę mam wrażenie, że jeszcze to pogłębia, natomiast może warto próbować typowych leków na rozluźnienie mięśni, mi dość nieźle pomaga Sirdalud (no ale to w okresach kiedy pojawia się ból)
  16. Może to głupie ale jak mnie nachodzą takie myśli lub ew ms, to po prostu kładę się na łóżku, zawijam w koc i nie wstaję choćby nie wiem co....w sensie wiem, że jak wstanę to zrobię coś głupiego więc po prostu pilnuję się aby się nie ruszyć z miejsca...no i prędzej czy później mija...
  17. @Illi u mnie akurat w obu rodzinach bez problemów z alkoholem ale jak moi rodzice i teściowie mieli się spotkać po raz pierwszy to też mnie to mocno stresowało...także wcale się nie dziwię...
  18. Mało kto wrzuca na profile swoje wszystkie problemy...wg mojego fb też można ocenić moje życie jako wręcz idealne i pozbawione większych problemów...oczywiście jest to jakiś wycinek rzeczywistości ale tylko wycinek....
  19. A z ciekawości miałaś jakieś objawy skórne albo problemy z oddychaniem po niektórych posiłkach? U mnie właśnie alergolog rzuciła podejrzenie na nietolerancję histaminy bo z testów alergicznych nic nie wyszło a np. Mam dziwne problemy z oddychaniem lub skórą po niektórych posiłkach np. Czekolada, wino, owoce morza, orzechy, pomidory etc.. A tak ogólnie to niestety często zbywa się obecnie pacjentów "diagnozą" nerwicy jeśli z podstawowych badań nic nie wychodzi...problem w tym, że chorób z podobnymi objawami jest multum (chociażby awitaminozy, borelioza, tężyczka, problemy hormonalne etc) i czasami nawet nie do końca wiadomo w którym kierunku prowadzić badania, więc łatwiej zdiagnozować cokolwiek i mieć problem "z głowy". Finalnie ma to też negatywny wydźwięk dla prawdziwych zaburzeń psychicznych (w tym nerwic) bo powoduje częste wątpliwości co do wiarygodności diagnozy. Wydaje mi się, że brakuje diagnostów (coś jak dr House ) do których można się udać z "pakietem" objawów i którzy szukaliby przyczyn w różnych specjalizacjach a nie tylko w swojej.
  20. Bliscy i tak wiedzą, reszty nie widzę sensu informować...
  21. I jak tam udało się znaleźć placówkę z dogodnym terminem?
  22. Ale to terminy komercyjne czy na nfz? Fakt w przypadku chęci podjęcia terapii małżeńskiej ciężko stwierdzić co oznacza "chwilowe pogorszenie"
  23. Nie mam doświadczeń z tego typu terapią ale gratuluję odwagi do podjęcia tego kroku! Jeśli obydwoje jesteście w stanie zauważyć kryzys i wyrażacie chęć aby spróbować z niego razem wyjść to już wg mnie na prawdę bardzo dużo! Co do samych terapeutów to na pewno trzeba szukać takich, którzy specjalizują się w tego rodzaju terapiach, przeważnie na stronach poradni/ portalach jest zawarta taka informacja przy danym profilu Powodzenia!
×