Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ezojaa

Użytkownik
  • Zawartość

    87
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Czasami myślę o czymś i zastanawiam się co będzie, czy np. coś się uda, zdarzy, co ktoś o mnie myśli...itp. i nagle słyszę piosenkę w radio która jakby mimochodem pasuje do tego o czym myślałam i daje mi odpowiedź. To znaczy w tekście jest odpowiedź. Np. Nie rób tego. Patrzę na gazetę i akurat wychwycę pasujący nagłówek do dręczących myśli. Nazwa ulicy pasuje do sytuacji. Znak drogowy itp.
  2. ezojaa

    Schizofrenia bez lekow?

    Mam w rodzinie osobę chorą na schizofrenię. Od lat, to znaczy to już chyba będzie z 15 lat, co roku ląduje w szpitalu bo postanawia przestać brać leki. Jak wychodzi ze szpitala to bierze przez jakiś czas a później znów, stwierdza, że jest zdrowy, ma nawrót choroby i chce do szpitala. Chciałabym pomóc. Znacie jakiegoś dobrego psychiatrę, terapię, psychologa w Warszawie który zajmuje się schizofrenią?
  3. ezojaa

    Samotność

    MarekWawka01, masz 20 lat i całe życie przed Tobą. Ja mam 2 razy więcej lat niż Ty. Pluję sobie teraz w brodę za te idiotyczne wybory i stracony czas, kiedy miałam 20 i 30 lat. Teraz ten czas dramatycznie przyśpiesza. Wielu planów już nie zrealizuję bo jestem za stara. Czasami pocieszam się, że mogło być gorszej, ale i teraz szału nie ma. Właściwie zmarnowałam sobie życie. Nie mam ani wykształcenia, ani kariery, rodziny i swojego mieszkania też nie mam. Martwię się co będzie dalej. Czy do emerytury uciułam na jakieś lokum i czy dam radę sama przeżyć z nędznej zapewne emerytury? A może skończę w jakimś przytułku? Patrzę na innych ludzi którzy potrafią odmienić swój los, zmieniają pracę, znajdują nowe pasję, żenią się itp. itd. Oni potrafią, ja tego nie umiem. Boję się ludzi. Często wpadam w jakieś paranoje, myśli osobne, podejrzliwość, lęk że każdy chce mnie wykorzystać i myśl, że jestem przegrywem i nieudacznikiem. Próbuj i wytrwaj w terapii. Może Tobie pomoże i obyś był wolny od tej bezradności w której ja tkwię.
  4. Nie pisałam, że musisz wybaczyć. Nie musisz. Na pewno powinieneś przestać pić. Alkohol jeszcze bardziej będzie pogłębiał ten beznadziejny stan. Może idź na jakieś spotkanie AA...
  5. Nie wiesz co oni teraz o tym myślą, może się tego wstydzą, mają wyrzuty sumienia. A może przyjdzie to do nich jeszcze kiedyś w przyszłości. Może trudno zobaczyć we wszystkim sprawiedliwość, ale życie z urazą to też nie jest wyjście. Takie uczucia męczą i niszczą. Trzeba zająć się czymś innym. Wiem, że to nie jest łatwe, ale po prostu żyj dla siebie i rób dla siebie to co najlepsze. To co się stało to już się stało, a Ty nadal w tym tkwisz, cofasz się i męczysz. Odpuść. Skup się na tym co przed Tobą, ale nie na zemście. Jeśli los ma wyrównać, to stanie się to w odpowiednim momencie. Kiedyś miałam w sobie wiele urazy do pewnego człowieka, musiałam w pewnym momencie przestać o tym myśleć i zająć się innymi sprawami bo nie byłam w stanie funkcjonować. Staram się wogóle o nim nie myśleć, unikam kontaktu, nie sprawdzam co u niego. Było, minęło. Na szczęście.
  6. Uwierz w Karmę, jak nie teraz to kiedyś na pewno się wyrówna.
  7. Myślę sobie, że brzmi to jak fiksacja na punkcie tej osoby. Natrętne myśli itp. Alkohol chyba tu nie pomoże. Sama się zastanawiałam, czy się napić... może by mi przeszło... ale po pierwsze- nie mam z kim a nie chcę pić sama, a po drugie, to studiując Twój przypadek widać, że alkohol w tym stanie nie pomaga.
  8. Właśnie odkryłam, że prawdopodobnie mam ptsd po nieudanej relacji damsko-męskiej która miała miejsce kilka lat temu. Tak znalazłam twój wątek. Moja relacja nie była tak intensywna i była bardzo krótka, jednak odcisnęła na mnie piętno z którym nie mogę sobie poradzić. Ciągle czuję się jak gówno, zmarniałam, właściwie w pewnym stopniu wewnątrz umarłam. Pustka, beznadzieja, bezsens i męczarnia. Ciągle mam flashbacki, a było to już chyba ze 4 lata temu, trwało kilka miesięcy. Straciłam chyba całkowicie poczucie własnej wartości i nadzieję na normalną relację z kimś. Po prostu się nie nadaję. Żyję z dnia na dzień, nic mnie właściwie nie cieszy. Najgorsze są te męczące wspomnienia i skojarzenia. Pewnie powinno się próbować iść do przodu, ale czuję się tak totalnie bezwartościowa, że nie widzę nic co mogłabym dać drugiej osobie. Nie mam w sobie nic.
  9. ezojaa

    Samotność

    Ktoś Ciebie, a Ty kogoś? Czy wszystko Ci jedno kto to będzie?
  10. ezojaa

    Samotność

    Zajmuję się pracą, nauką, jakaś rozrywką. Wiem, że nikogo sobie nie znajdę bo nie nadaję się do tego. Nawet jak kogoś poznam to zaraz ucieknie. Czasami jest mi smutno, ale to mija. Myślę sobie, że tak jak nie każdy może być tym kim chce, tak nie każdy może być z kimś. Zazdroszczę ludziom którym pomaga terapia, ja nie potrafię. Próbowałam, ale to nie dla mnie. Leki też nie, źle się po nich czuję. Wyprana z wszelkich emocji. Staram się więc na codzień nie myśleć o samotności, a raczej doceniać możliwość życia w pojedynkę.
  11. ezojaa

    Samotność

    Może nie są płytcy, może chcą żyć normalnie i spokojnie bez zbędnych dramatów, histerii, nerwowych sytuacji.
  12. ezojaa

    Samotność

    Nie trzeba wyjawiac swoich sekretów, gorzej jak sekrety wyjawiają się same, mimochodem, po prostu ktoś kto jest chwiejny emocjonalnie nie ukryje tego na dłuższą metę.
  13. ezojaa

    Samotność

    Jeśli nie zauważy sam, że coś jest nie tak... Ale w pewnym momencie wypadałoby zdobyć się na szczerość. Nie mówię o powierzchownej znajomości, ale jeśli ktoś chce bliskości to raczej wypadałoby, nie?
  14. ezojaa

    Samotność

    Łuki, próbowałam różnych dyscyplin sportowych, biegania też, jednak w pewnym momencie zaczyna brakować mi motywacji, stwierdzam brak sensu i radości z tego...albo byle gówno wyprowadza mnie z równowagi, wpadam w dół, poczucie winy, muszę się schować..i wszystko muszę zaczynać znów od początku. Tak jest cyklicznie. Robię, nie robię. Góra- dół. Wiem jak ważna jest dyscyplina, tak, wiem... Mam Chad. I tak jak nie każdy jest piękny i mądry, tak niektórzy lepiej gdy trzymają się z dala od innych ludzi.
  15. ezojaa

    [Warszawa] Nasza Stolica

    Minął prawie rok i co, spotkaliście się?
×