Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Luis

Użytkownik
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Czesc wszystkim ! Powoli wybieram się na psychoterapie behawioralno poznawcza i chciałem się dowiedziec czy wam pomogla. Chodzi mi konkretnie o zaburzenia lękowe. Mam taki problem że dostaje duszności na jednego konkretnego psa. Tak już od prawie roku. Zawsze zylem wsrod psow i nigdy nie bylo problemu a odkąd przygarnalem Borysa mam dusznosci na sam jego widok. Leki slano dzialaja , mam mase skutkow ubocznych stad decyzja o psychoterapii. Rozne opinie czytalem , ale najbardziej chcialbym poznac wypowiedzi osob z forum. Z gory dziekuje.
  2. Jest ktoś w stanie się wypowiedzieć odnośnie mojego problemu ? Może ktoś znał chociaż trochę podobną sytuację
  3. Parogen musialem odstawic bo byłem po nim bardzo agresywny. Prege brałem 2 x po 75mg. Malutka dawka ale super działała. Moim głównym skutkiem ubocznym po niej były skurcze i drżenia prawego boku. Cały bark mi się trzepał i żebro bolało tak jakby ktoś mi wyciął otwór i probował je wyrwać wykrecając. Coś okropnego. Ja dodatkowo od wielu lat leczę się żołądkowo inhibitorami pompy protonowej oraz na nadciśnienie które właśnie inhibitory rozregulowały i sam psychiatra mi powiedział że mogą się troszkę wzajemnie nie tolerować. I stąd też może być więcej skutków ubocznych u mnie po lekach na lęki. A czego się boje przy psie ? Absolutnie niczego. Uwielbiam wszelkie zwierzęta, mam do nich wspaniałą rękę. Natomiast odkąd mam duszności po psie no to się obawiam , że będę miał duszności. I tak w kółeczko.
  4. pregabaline bralem 1,5 mc. Parogen probowalem 2 razy ale bylem w stanie wytrzymac kilka dni max. Nie rozumiem pytania o fantazje.
  5. Moja sytuacja jest nastepujaca. Całe życie wychowywałem się z psami ( obecnie mam 30 lat) i nigdy nie miałem żadnych problemów alergicznych ani nic podobnego. Od kilku lat mieszkam w domu z żoną i teściowie mają suczkę z którą widuję się codziennie (mamy dwa domy na jednej posesji ) . W zeszłym roku przygarneliśmy psa za darmo typowo do swojego domu. I zaczął się koszmar…. Mam po prostu duszności kiedy z nim przebywam. Na każdego innego psa czy kota oczywiście tak nie reaguje. Zrobiłem całą serię badań pulmonologicznych ( podejrzewaliśmy covida ) całą masę badań alergicznych ( łącznie z pobraniem krwi i wysyłanej poza Polske ) i co ? Wszystko super. Wszystkie wyniki negatywne, pulmonologicznie także okej. Przyszła kolej na paychiatrę. Zacząłem brintellix ale prawie wogóle nie działał. Fajnie mnie rozluźnił ale lęki były nadal. Probówałem parogen ale skutki uboczne fatalne. Po drodze jeszcze był escilatopram oraz pragiola. I ten lek działał super ale miałem po nim całą serię fatalnych skutków ubocznych. Obecnie w zasadzie nie biorę nic. Czekam na wizytę i nowe leki. Kolejna próba ale mój organizm wyjątkowo źle znosi leki typu SSRI i podobne. Spotkaliście się kiedykolwiek z podobnym problemem ? Aby mieć lęk tylko na konkretny np samochód ? Konkretny sklep ? Przecież to jest niewiarygodne że aż się w głowie nie mieści. A najbardziej nurtuję mnie skąd coś takiego się u mnie pojawiło.
  6. Cześć , założyłem to konto ponieważ już staję się bezsilny z lękiem jaki mi towarzyszy. Może jak tu opiszę swój „niepowtarzalny” problem i wymienię się doświadczeniami będzie mi lepiej.
×