-
Postów
6 830 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
O wow, zapomniałem o nim. No ale niestety nadal matrix bywa podczas ataku. Tylko różnica między tym obecnym a tym sprzed 20 lat jest taka, że teraz nie jestem nim przerażony. Tylko po prostu akceptuje, że on jest i czekam aż minie. Nie zawsze się udaje przeczekać w pełni spokojnie, ale dużo łatwiej niż było dawniej. Ale nieprzyjemne jest to nadal bardzo, bardzo. Jednak w odróżnieniu od tego co pisałem wtedy, obecnie częściej doświadczam depersonalizacji niż derealizacji. Sam siebie "nie czuje" podczas ataku a mój mózg wydaje się być zupełnie gdzieś indziej niż ciało. Najlepszy sposób radzenia sobie z tym to dobrze dobrane leki U mnie paroksetyna działa cuda i częstotliwość tego odrealnienia jest tym mniejsza, im większa dawka leku. Ale celowo staram się być na mikro/minimalnej która jest kompromisem między częstotliwoscią ataków a nie byciem przyj...nym
-
! Zapisuję też to do moich celów. Za 5 lat się widzimy w tym samym miejscu, dobra?
-
Zasiadam w fotelu i zamieniam się w słuch. Poopowiadaj trochę ploteczek
-
Jeśli myślisz, że masz taką moc, to ja wiem jakie tabletki mogą Ci pomóc wstrzymać te konie. Ja tu notorycznie jestem narażany na przemoc psychiczną i znęcanie się nad adminem. Żaba dnia mi nie popsuje! Bardziej martwi mnie ze w tym dzisiejszym dniu katar zamiast odpuszczać to się rozkręca. Ale nie wiem czy to może być Twoja sprawka. Jakieś voodoo czy co
-
Od kiedy wkręciłem się w temat perfum to najbardziej lubię czytać recenzje zapachów pisane przez "prawdziwych znawców". Myślałem do tej pory, że audiofile mają bogaty język w opisywaniu doświadczeń z odsłuchu. np. "kadzidło nie dymi jak powinno"
-
I nadal uważasz, że masz skończone 35 ale jednocześnie nie masz 36?
-
Ale ritualsy z tego co widziałem w komentarzach nt tych moich, są lżejsze w odbiorze. Więc tragedii nawet w bloku by nie było. To tym bardziej u Ciebie nie będzie. Odpakowowywuj i dawaj znać. Jak ładne to może i do wątku z perfumami się nada ^^
-
Żaba "w dzisiejszym dniu" wybrała przemoc
-
Do kwestii alkoholu mam bardzo osobisty stosunek, bo sam jestem alkoholikiem, który na szczęście żyje w trzeźwości już od wielu lat. Ale problem miałem z tym duży, więc mogę Ci powiedzieć jakie są moje obserwacje i jak widzę to co napisałaś. Jeśli regularność/ilość spożywanego przez niego alkoholu jest faktem, to nie jest problem u Ciebie, lecz u niego. To prawda, że alkohol jest dla ludzi natomiast "pić też trzeba umieć". I niestety wiele osób ma z tym problem. Jest wielu wysoko funkcjonujących alkoholików, którzy dobrze się maskują. A jednak bez alkoholu nie potrafią żyć. Ale z perspektywy alkoholika lub osoby nadużywającej alkoholu - mało kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że ma z tym problem. Zawsze się pojawia argument "przecież ja nie muszę pić, mogę zrobić sobie przerwę". Ale z jakiegoś powodu do tej przerwy nigdy nie dochodzi, lub jest ona tylko chwilowa. Biorąc pod uwagę Twoją przeszłość i to, że wychowywałaś się patrząc na to wszystko, Twój próg wrażliwości jest nieco niższy i to podwójny problem w tym przypadku. Bo niestety w przypadku uzależnień, tylko osoba uzależniona może sobie pomóc jeśli będzie chciała. Twoje słowa mogą być istotne natomiast bez woli osoby uzależnionej nie zrobisz za niego nic
-
Że niby 90' za młody na bycie ojcem? Widzisz, jak mało wiesz o życiu. Ja kupuje te. Są ładne i tanie. Ale dosyć intensywne więc w małych pomieszczeniach może troche kadzić
-
Gdzie emotka? Mój dzisiejszy dzień się rozkręca pod względem smarkania - tego zapomniałem dopisać wcześniej
-
Ale będziesz mieć szybki internet. Pamiętam, że jak podłączali mi pierwszy w życiu internet w domu to była to jedna z najbardziej wyczekiwanych chwil w moim życiu. Jezu ile ja się nagimnastykowałem, żeby to zrealizować a w sumie byłem dzieckiem. A efekt tego miał wpływ w sumie na całą reszte życia o_O Temat podłączania internetu zawsze więc wzbudza emocje xddd
-
Sorry, ale to jest temat o dzisiejszym dniu :D* emotka Walcz laska! Mój dosyć intensywny bo już było kilka spotkań a teraz żmudna dłubanina
-
Kwasy OMEGA3 - kto brał na poważnie?
shadow_no odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Medycyna niekonwencjonalna
To ja bym nie mógł urydyny z uwagi na SSRI. Z tego co czytam to częściowo mogą być przeciwstawne w niektórych obszarach. Szczególnie ostrożnie urydyne powinni stosować "lękowcy" -
Czasem chodzę do fryzjerów z Turcji. Jak słucham ich rozmów to język turecki wydaje się być jakimś z innego świata umiesz w nim coś mówić?
-
Elciaa we własnej osobie. Teraz to dopiero się pojawiły pytania... Np. Gdzie byłaś?!
-
@zpomorza to wydaje się, że wiesz dokładnie, które obszary są newralgiczne jeśli chodzi o Twój obecny stan. Cokolwiek byśmy nie myśleli, to jednak człowiek jest zwierzęciem stadnym i potrzebuje ludzi dookoła. Nawet jeśli jest się introwertycznym. A Ty chyba nie do końca jesteś introwertykiem więc tym bardziej. Może Twoją diagnozą jest po prostu samotność? Rozgość się i usiądź wygodnie
-
Z jednej strony fajnie a z drugiej obecnie byciem naturalnym coraz częściej nie wpisuje się w obecnej trendy. Gdzie wszyscy są coraz ładniejsi. Jeslk ktoś nie trafił w miarę dobrze na loterii genetycznej, toma ciężej niż dawniej nawet jeśli dawniej miałby wtedy więcej mankamentów. Standardy poszły mocno w górę. Poza tym non stop oglądamy ciągle i ciągle pięknych ludzi w internecie, tv, prasie. A dawniej widzieliśmy głównie ludzi dookoła wioski
-
Od powstania tego tematu minęło już ~20 lat. Ciekawe czy z osób które się wypowiedzialy jeszcze ktoś tu zajrzy Ale chciałbym przeczytać wypowiedzi obecnych forumowiczów. Ciekawy jestem w jakim miejscu się widzicie za 5 lat. Że swojej strony mogę powiedzieć ze bardzo dobrze robi, gdy wiemy do czego dążymy. A czasem się żyje z dnia na dzień bez większego celu. Warto się nad tym zastanowić i nastawić kierunek swojej drogi
-
Coś z tym naszym sportem jest ciągle nie tak jednak
-
Coś dla umysłu i ciała brawo Mój dzień w sumie zaczął się już o 3 w nocy bo kolegę podwoziem na lotnisko. Później znowu spanie a dalej tylko oglądanie sportu, praca i smarkanie
-
Mi nie po drodze z religią, natomiast o ile dobrze ją rozumiem, to możesz być bliżej Boga bez względu na to co robią księża (ludzie). Ale to taki off bo temat jednak o czyms innym
-
Odgrzewana pizza, odgrzewany bigos, puszka szprotek, kilka kaw i dwie herbaty
-
Hello @zpomorza, a obecny tryb życia (głównie w domu) mocno różni się od tego jak było dawniej? No bo to na pewno nie jest bez wpływu jeśli się troszke zamknęłaś i odizolowałaś od reszty ludzi. A w zmianie tego stanu rzeczy przeszkadza Ci głównie co?
-
Ja to tylko tu zostawię: