Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    7 526
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. shadow_no

    Moja droga

    Dzięki zaburzeniom można się o sobie i innych dowiedzieć baaardzo dużo ^^ A ile ludzi fajnych można poznać. Ja jestem wdzięczny za to co mnie spotkało mimo, że wiadomo, że bywa bardzo ciężko i się dużo wycierpiało. To jednak dużo też nauczyło
  2. To nie jest powiązane z lekami? Bo często po psychiatrycznych lekach szumi
  3. Jedno z najdziwniejszych zdań jakie kiedykolwiek napisałaś
  4. Mimo, że dla osób, które tego nie doświadczyły może brzmieć to głupkowato, to jest to u nas bardzo częste i to znane zjawisko związane z lękiem wolnopłynącym
  5. Użytkownik został zablokowany do 31.05.2026 23:59
  6. Brat tam mieszka. Odwiedzam od czasu do czasu ^^
  7. Ta część sportowa mi się podoba, ogródki dzialkowe też spoko no i tablica upamiętniająca gdzie papież wylądował helikopterem też niczego sobie
  8. O fajnie byłoby mieć taki bezpieczny wyłącznik korzystałbym Tak jak Dalila napisała i Ciebie objawy przypominają ten tzw. GAD. Jeżeli utrudnia Ci on życie na tyle że długo nie odpuszcza i techniki relaksacyjne i inne nie pomagają to też bym zdecydował się na leki. Dobrze, że nie masz takich mocnych ataków, ale taki lęk non stop nie wiadomo w sumie przed czym też męczy bardzo. Ale plus jest taki że jego całkiem skutecznie można się pozbyć właśnie farmakoterapia. Także walcz i dawaj znać jak postępy. Witamy na forum!
  9. Niby każdego brzydzi, a co jakiś czas każdy tam ląduje przynajmniej na chwile
  10. Miałem dwa mini ataki ale opanowane. Czyli dobrze. Po koleżeńsku
  11. Bo nerwica lubi też atakować na różne obszary. Raz tu raz tam. Jak już "opanujesz" jeden obszar (np. u mnie było to lęk przed zemdleniem) to przerzuca się to na coś innego. I tak dalej i tak dalej
  12. Z problemami w obszarze gardła i pierwszej części układu pokarmowego nie jesteś sama. Jeśli to Cię pocieszy to ja sam mam z tym problemy. Trochę inaczej to wygląda niż u Ciebie, bo u mnie następuje coś jakby "paraliż" tego odcinka ale to co się dzieje później, gdy to już się pojawi to myślę, że znam bardzo dobrze. Tym bardziej, że u mnie łączy się to z depersonalizacją i takim jakby oddzieleniem swojego bytu od reszty ciała:P Wspomniałem o tym np. tu: https://www.nerwica.com/topic/47389-dzienne-wrony-nocne-darki-czynne-24-h-na-dobe/page/376/#comment-2817660 Ta część związana z przewrażliwieniem na sygnały wychodzące z organizmu jest wspólna dla nas wszystkich, mierzących się z lękami. Mylnie interpretujemy sygnały jakie daje nam nasz układ nerwowy i następuje wtedy samonakręcająca się spirala złego samopoczucia. Leki pomagają w zatrzymaniu tej karuzeli w odpowiednim momencie i/lub pozwalają nam to przeczekać bez nagłej paniki. Zgadzam się. Chociaż to lubi nawracać to są też długie momenty dobrego samopoczucia. Nie jesteśmy skazani na tak złe samopoczucie non stop. A leki pomagają aby to dobre samopoczucie było jak najczęściej
  13. No tak to wygląda. Ale nie licz, że za trzecim razem trafisz na prawdziwy xdddd
  14. Hej, z uwagi na dużą ilość spamu jaka była rozsyłana przez nowe konta obecnie te konta nie mają takiej możliwości by rozpoczynać wysyłkę PW. Mogą natomiast odpisywać na zainicjowane rozmowy przez innych
  15. Cześć @Katisnk, ten lęk związany z tym, że lekarz nie pomoże jest związany z tym, że 20 lat byłaś leczona nieskutecznie? Czy raczej w ogóle leczenia nie było takiego stricte nakierunkowanego na nerwicę? Dobrze dobrane leki działają naprawdę cuda. Czasami nie za pierwszym czy drugim razem ale warto próbować dalej aż w końcu coś "kliknie". Ze swojej strony mogę powiedzieć, że w nerwicach często zapalnikiem jest właśnie jakiś objaw "od środka". Coś poczujemy, gdzieś nas coś ukłuje, coś poczujemy, coś zaobserwujemy i wtedy rusza cała machina i sie zaczyna rozpędzać. I czujemy jakby teraz to było gorzej niż wszystkie poprzednie razy. No ale... to jednak nadal jest mechanizm, który wychodzi z naszego przewrażliwienia na własnym punkcie. Nerwica bardzo mocno męczy ale każdy atak w końcu mija. Także uszy do góry i marsz do specjalisty
  16. "Droga do oryginalności prowadzi przez naśladownictwo" (c) Joshua Wolf Shenk
  17. Ten profilaktyczny dla 30 latków? xd Czy zmienił się zakres bo chyba jeszcze się nie kwalifikujesz młodzieniaszku Ja to w ogóle przeoczyłem, że Tobie krew leciała z tego ucha :X ej to brzmi poważnie. Jeszcze stan podgorączkowy i spuchnięta głowa? A to jest po tej samej stronie co Twój nerwoból za okiem?
  18. @MiśDuży Pozwoliłem sobie połączyć Twój wątek z podobnym, który został już kiedyś założony. Można też zapoznać się z dawnymi postami na ten temat. Ja ze swojej strony myślę, że czasem jednak po nas widać, że bierzemy leki i/lub mamy jakieś zaburzenia. Nie wiem co dokładnie za to odpowiada ale pare razy "trafiłem", że dana osoba może być z naszej bajki. U facetów myślę, że najbardziej rzuca się w oczy to, że gdy nie jesteśmy w najlepszej kondycji to spada nam pewność siebie a to jest widoczne. Nie zawsze da się mieć w pełni szczerą maskę. I gdy ktoś nas znał "z lepszych czasów" to momentalnie widzi, że coś się dzieje. Chociaż lata praktyki robią swoje i czasami da się bardzo dobrze to ukryć. Dla mnie jest to słabość i często jednak udaje bardziej pewnego siebie niż w rzeczywistości jestem. A to to jest najgorsze. Jak ktoś mi powie np. "coś blado wyglądasz" to momentalnie mi się nakręcają nerwicowe objawy.
  19. A Ty miałeś robione EKG i wyszło, że zawału nie masz. To lepszego dowodu nie znajdziesz.
  20. Na mnie kiedyś sertralina przestała działać. Ale nie podczas brania tylko gdy już odstawiłem bo "czułem się wyleczony" a później miałem nawrót, to już żadna dawka nie pomagała. Dopiero zmiana na paroksetyne pomogła i tak już pomaga od wieeeeelu lat. Może tak być, że któryś lek przestał spełniać swoje zadanie. Daj znać co powie lekarz i jakie będą zalecenia bo to ciekawy przypadek, chociaż oczywiście współczuję. Ale wiesz jak to jest. Regularnie myślimy, że umieramy a jednak jakoś żyjemy ^^
  21. Not here baby Klasyka. A pewnie czułeś jakbyś pierwszy raz coś takiego przeżywał i że teraz to juź na pewno umrzesz Jacy my wszyscy podobni
  22. shadow_no

    Wkurza mnie:

    A jak już coś w ziemi jest posadzone, to jak taki krótki ale intensywny mróz to też już nie wyrośnie? Czy dopiero jak już jakaś łodyga albo kwiat
  23. Oni nawiązują do tego co ja wkleiłem pare postów wyżej
  24. shadow_no

    Co teraz robisz?

    Zapisuje Jeszcze powiedz, że lubisz wulkany i możemy kiedyś zrobić wspólny seans widzę
×