Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    5 115
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. Psychotropka`89, jak zrozumialas juz, ze to nie jest spowodowane czyms innym tylko stresem to teraz juz z gorki, wiesz? :-) Pamietam jak mialem problem z tym tematem jeszcze jakis czas temu, moze pamietasz nawet jak kiedys sie udzielalem w tym temacie. Teraz w zasadzie w ogole juz nie odczuwam zadnych dolegliwosci ani fizycznych ani psychicznych zwiazanych z ta fobia. A mam wrazenie ze w duzej mierze pomoglo mi wlasnie zrozumienie tego, ze problem lezy troche powyzej dupy :-) a konkretnie w glowie. Jak bylem wczesniej bardzo sceptycznie nastawiony do tego czy kiedykolwiek bedzie dalo sie z tego wyjsc, to teraz z pelna odpowiedzialnoscia moge Wam powiedziec ze tak. Jakies pozostalosci 'starego myslenia' oczywiscie sa i pewnie juz beda zawsze, ale moze byc tez tak ze nie bedzie przeszkadzac to w normalnym funkcjonowaniu.
  2. Witajcie, w związku z nieprzyjemnymi sytuacjami jakie miały miejsce w ostatnim czasie na forumowym czacie postanowiliśmy dziś go wyłączyć. Dyskusja nie zawsze była prowadzona tam w akceptowalnym tonie. Część osób wykorzystywało czat do celów zupełnie innych niż jego pierwotne przeznaczenie a efektywne moderowanie dyskusji z uwagi na szybkość pojawiania się nowych wiadomości było niemożliwe. Przepraszamy osoby które lubiły tę funkcje forum i korzystały z niej zgodnie z jej przeznaczeniem ale z uwagi na ochronę większości Użytkowników musięliśmy podjąc taką decyzję. Proponuję dyskusję przenieść do tematów z działu 'Off-topic', ze strony głównej jednak czat zostaje trwale usunięty.
  3. Psychotropka`89, nie straszę tylko daję przykład, że nie ma reguły. Spodziewasz się najgorszego bo o tym usłyszysz i... Nic się nie dzieje. Ta sytuacja którą opisałem zdarzyła się jakieś 3 miesiące temu i nic zupełnie się nie działo. Ani ja ani nikt kolejny w biurze nie zachorował. :) Po prostu czasem kogoś trafi ale nie ma co się zastanawiać nad tym głębiej. (mówię to ja, człowiek który żyć przez to nie mógł!:))
  4. Kinky Kylie, u Thazka wydaje się być wszystko w porządku. Nie rozmawiałem z nim od dłuższego czasu ale widzę aktywność (pozytywną) na pewnym popularnym portalu społecznościowym.
  5. Okropne są takie wiadomości MartaKo. Jeden z pierwszych dni w pracy w nowym biurze, na pytanie gdzie jest jedna z koleżanek usłyszałem: 'A zwolniła się, sra i rzyga cały dzień' ... A przede mną było jeszcze jakieś 9h pracy:) Szybki reset myśli i ostatecznie nic złego się nie stało. :) Ale co przeżyłem to moje.
  6. Niestety to prawda. Również dowiedziałem się kilka dni temu przy okazji wiadomości o śmierci Darka. Fatalne te ostatnie tygodnie jeżeli chodzi o tego typu wiadomości.
  7. Mówiąc o osłach w awatarze czuję się dziwnie
  8. Kalebx3, problemy z libido? U mnie zniknęły po kilku tygodniach na paroksetynie więc nie wiem o czym gadasz. Sugerujesz dołączenie innych leków? Lekarzem jesteś?
  9. *Wiola*, no to jak mówię, kwiatów nie ma potrzeby dawać.
  10. *Wiola*, kwiatów jednak unikam i dobrze na tym wychodzę
  11. Dark Knight, nerwica lękowa, z fluo brałem seronil i działało tak, że... Nie działało w ogóle:)
  12. *Wiola*, od tej pory daje se spokój z kwiatami
  13. 2 ważne zasady - nie w folii i nie do dołu główkami Raz kobiecie dałem kwiaty i chyba właśnie się dowiedziałem czemu była poirytowana mimo, że się postarałem:)
  14. kasiątko, jak dorosnę do tego, żeby dawać kwiaty to się zgłoszę ok?:)
  15. Dark Knight, jeżeli chodzi o paroksetyne mi pomaga rexetin. Chociaż myślę, że pomaga mi raczej po prostu własne podejście które się zmienia z upływem czasu;)
  16. kasiątko, to kwiotków nie wystarczy dać ot tak?
  17. Jest coraz lepiej... Mimo, że na co dzień ostatnio stykam się z dużą liczbą osób, z których nie wszyscy są okazami zdrowia :) schizy odnośnie grypy powoli mi przechodzą. Przeszedłem z tym do porządku dziennego, jak nagle przyszło i pozamiatało mnie na kilka lat tak teraz powoli bo powoli ale słabnie. Nie spodziewam się, że to koniec walki, bo już kilka razy były nawroty na różnych płaszczyznach, ale powiem Wam, że jednak z czasem da się oswoić z tymi myślami na tyle, że można normalnie funkcjonować.
  18. No ba. :) Akurat wszyscy w jednym czasie mieliśmy na tyle poryte berety że tak dobrze się dogadywaliśmy. Teraz część z nas albo zaczęła to lepsze życie, albo może nie lepsze ale bardziej intensywne. Ale faktycznie, jak sobie przypomnę niektóre wieczorno-nocne sesje to aż lepiej na sercu.:) Ale nic straconego, myślę, że jeszcze kiedyś uda się chociaż w zbliżonym gronie spotkać w podobnym klimacie. Baa, wierzę w to!:)
  19. zrezygnowana90, z tego co opisujesz masz klasyczne objawy emetofobii. Jeżeli fizycznie nic Ci nie dolega a mimo wszystko masz objawy typu mdłości, myślenie o >tym< to najprawdopodobniej cierpisz na emetofobie. Polecam na początek konsultacje z psychologiem i/lub psychiatrą. Przy okazji bez nerwów :) Zazwyczaj to w porządku ludzie, których celem jest pomoc nam samym. Napisałem o tym bo wiem, że często ludzie boją się konsultować z lekarzami.
  20. [videoyoutube=c2DUq-fXRuA][/videoyoutube]
  21. Psychotropka`89, nic Ci nie było fizycznie, ale psychika czasem potrafi w takich sytuacjach zaskoczyć niesamowicie. Najczęściej negatywnie.
  22. Psychotropka`89, przynajmniej nie odstawiaj leków od razu tylko stopniowo. A szczerze sugeruje pójść nawet do lek. rodzinnego, żeby dał skierowanie i wypisał recepte na lek, żebyś nie odstawiała nagle. Ja np. schodząc z efectinu musiałem nawet kuleczki z kapsułek z najmniejszą sprzedawaną dawką odsypywać żeby nie mieć skutków odstawiennych jak schodziłem do zera.
  23. Psychotropka`89, to jako założyciel forum daje Ci klapsa i mówię: nie wolno, nie wolno. :) I wbrew pozorom mówię to poważnie. Jeżeli skutki uboczne trwają taki czas - pasuj z tymi lekami!
×