Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    5 115
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. Zazdroszcze!:) 'Od niej zaczynałem' ale oprócz długiego spania nie pomogła w niczym na dłuższą metę. Chociaż przy bezsenności sprawdza się u mnie ok.
  2. Psychotropka`89, trochę hardkorowo to zabrzmiało. Próbowałaś zamienników? Sulpiryd z tego co pamiętam jest bardziej przeciwpsychotyczny, mnie na emeto pomógł (pomaga) paroksetyna (konkretnie rexetin). Może zasugeruj tę grupę (SSRI). Skutki uboczne myślę, że mniejsze (nie miałem doświadczenia na dłuższą metę z przeciwpsychotykami)
  3. Psychotropka`89, długo Ci się utrzymują skutki uboczne? U mnie zazwyczaj mijały po max tygodniu
  4. Tutaj Wam szczerze współczuję. Kobieta z którą byłem jakiś czas miała właśnie podczas okresu >te< dolegliwości. Pocieszające jest jedynie to, że ona nie traktowała >tego< tak jak my. Więc można. Kwestia podejścia i do jakiegoś stopnia oswojenia się z tym. Psychotropka`89, z tym też się spotkałem. Co prawda nie wiem kto był bardziej wystraszony tym stanem rzeczy, ja czy ona.:) Bo ja mimo wszystko nie myślałem, że to skutek uboczny leków
  5. Ale dyskryminacja! Co do leków to nie ma reguły. Ja przerabiałem ich w swoim życiu kilka, i po żadnym nie miałem problemów z wagą innych niż moja naturalna niedowaga. :) Każdy organizm reaguje nieco inaczej na leki, nie można przyjąć, że na pewno będzie występował jakiś skutek uboczny.
  6. Wg. mojego doświadczenia nie. Tzn. inaczej, to, że jesteśmy w pewien sposób podatni na fobie sprawia, że jeżeli z jedną się uporamy istnieje ryzyko że pojawią się inne. O ile początki mojej nerwicy nie miały zupełnie związku z emetofobią, to po nawrocie (po 2-3 latach zupełnej remisji) pojawiła się właśnie ona. Teraz mi przechodzi ale w gruncie rzeczy mam wrażenie, że zastąpi ją coś innego. Żeby nie wyszło, że jestem takim pesymistą dodam, że każdy nawrót jest słabszy niż poprzedni. To doświadczenie podczas walki z nerwicą, fobią itd. zawsze zostaje gdzieś w nas, i po prostu stajemy się wbrew pozorom coraz silniejsi.
  7. Widzę, że sporo nowych twarzy w tym temacie, więc pocieszę Was, że u mnie z emetofobią z czasem jest coraz lepiej. Objawy mam mniejsze niż jeszcze kilka miesięcy temu, i mam wrażenie, że z każdym dniem lęki i te przykre odczucia jakby tracą na sile. Żeby nie było zbyt łatwo to oczywiście mam inne objawy nerwicowe, ale skupiając się na emetofobii muszę przyznać, że w moim przypadku czas działa na moją korzyść. Doszedłem do etapu w którym znów często zdarza mi się jeść na mieście (co było przez pewien okres nie do pomyślenia) a to też jest jakiś wyznacznik. Okropna jest ta fobia ale jak widzę i z nią można nauczyć się funkcjonować. Psychotropka`89, najlepiej przedzwonić do apteki i spytać farmaceuty, będziesz mieć pewność.
  8. W... Polsce. :) Problemy z wydajnością są nam znane i zajmiemy się nimi jak najszybciej będzie to możliwe. Udało nam się wyeliminować problemy związane z nieoczekiwanymi padami serwera, kolejnym etapem jest właśnie wyeliminowanie problemów z wydajnością. Proszę jeszcze o cierpliwość.
  9. Mogła by wyjść 100% skuteczna szczepionka na to badziewie :) Słyszałem, że są różne rotawirusy które wywołują te objawy i ogólnie jeżeli raz się ją przeszło, to na ten sam szczep bakterii jesteśmy już uodpornieni. Tylko, że mogą zaatakować kolejne...
  10. milka89, z mojego doświadczenia - tak. Przez kilka lat ani razu mi się to nie zdażyło. Tylko zawsze mam wrażenie, że no tym razem to już na pewno się zadzieje... I takie błędne koło.
  11. Też tak myślałem, dopóki nie zdałem sobie sprawy, że przepisy podatkowe zmieniają się co chwilę, a gdybym miał to ogarniać na bieżąco - nie miał bym czasu na pracę. Przy naszym systemie papierkowym ciężko ogarniać obie rzeczy.
  12. Skąd ja to znam Ostatnio moja kuzynka miała jakieś rewelacje żołądkowe, które dzień później przeszły na jej córkę. Byłem wtedy z odwiedzinami u rodziców, którzy mieszkają dom obok. Oczywiście wszyscy martwili się o nich, a ja oprócz o nich to... o siebie. Kiedy pojawia się sezon zachorowań na to, to po prostu jestem jak kłębek nerwów gdziekolwiek wyjdę. :) Na szczęście nie jest już to aż tak nasilone jak powiedzmy rok temu, ale mimo wszystko czasem potrafią te myśli poskładać człowieka doszczętnie. No ale tak jak wielokrotnie pisałem ja oraz Wy - w 99% przypadków kończy się na lęku przed >>tym<< a fizycznie oprócz latania wszystkiego w żołądku nic się nie dzieje. I tego się trzymajmy.
  13. Sabaidee, Biuro księgowe robi prawie wszystko za Ciebie. Jedynie raz w miesiącu podrzucić faktury i popodpisywać co potrzeba. Też dla mnie to wydawało się największym problemem. Okazało się, że prawdziwym problemem są podatki i wszelkiego rodzaju opłaty (w tym wspomniany ZUS). Księgowość, w tym PITy itp. robią za Ciebie księgowi. Tutaj już nie pomogę. Sam walczę z tym codziennie. :) -- 20 mar 2012, 14:22 -- Szczególnie w dniach kiedy słońce świeci tak jak dziś.
  14. shadow_no

    X czy Y?

    rozpuszczone bieganie czy siłownia?
  15. shadow_no

    Portal Filmweb.pl

    A owszem mamy tam konto: http://www.filmweb.pl/user/shadow_no
  16. KrzysioPysio, Kiedyś miałem tego typu objawy ale mimo wszystko fobii społecznej nie mam. Po nawrocie jedynie emetofobia. Thazek, Wątroby
  17. Abstrakcja, pytanie-do-admina-t2116-2660.html#p780687
  18. Powiem Wam, że od jakiegoś czasu jakby emetofobia mi odpuszczała. Mimo, że po nawrocie nerwicy był to mój największy problem to obecnie mam wrażenie, że zanika. Od około roku biorę rexetin, z początku poprawa była średnia, obecnie jest lepiej. Myślę, że to nie tyle zasługa leków co przyzwyczajenia się do tego co mi jest. Obecnie zdarza mi się nawet zjeść coś na mieście i iść gdzieś dalej. Kilka miesięcy temu było nie do pomyślenia, zazwyczaj zamawiałem jedzenie na wynos. Jest światełko:)
  19. Mamy od kilku dni problemy z wydajnością serwera. Wkrótce wróci wszystko do normy. Przepraszam za niedogodności związane z powolnym działaniem. Nie przewidujemy póki co drastycznych zmian.
  20. Słychać dużo :) ciekawy dziś miałem dzień, urodziny współlokatorki, odnowiłem kontakt ze starą znajomą i rozpocząłem nowy projekt. Myślę, że ten dzień przejdzie do historii w moim kalendarzu:)
  21. Dawno mnie tu nie było. Nadrabiam. Witam Nocnych :)
  22. Było ciekawie, urodziny współlokatorki, w między czasie troche nerwów ale dałem radę więc dzień na +
  23. shadow_no

    Awaria, błędy

    Przed chwilą testowałem w w/w temacie i wszystko wydaje sie działać poprawnie
  24. coma, kolorki są zarezerwowane dla osób funkcyjnych i grup specjalnych.
×