Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. I tak i nie, kiedyś ludzie żyli w mniejszych społecznościach, znali sąsiadów, utrzymywali bliższe kontakty z rodziną teraz wszyscy żyjemy w znacznie większej izolacji. Podobno człowiek potrzebuje całej wioski (oprócz 3-5 najbliższych) ludzi by funkcjonować normalnie czyli ok 150 osób dalszych i luźniejszych znajomych. W sumie my to wszyscy tu robimy (w internecie) dopełniamy nasze "wioski" dalszymi znajomymi
  3. Trzy leki znajdują się w złej kategorii - pozostałe. To są leki nootropowe - Memantyna, rywastygmina i nicergolina. I mam taką uwagę. Ścigacie ludzi za samoleczenie lub polecanie jakichś substancji. Więc myślę, że można by usunąć ćpuńskie wynalazki, leki które są wyłącznie za granicą, leki wycofane i leki które nie przeszły badań klinicznych. Dział byłby bardziej przejrzysty.
  4. Ale ona nie zeszła z niego całkiem. Chociaż jak choróbsko się tak mocno teraz wybiło na pierwszy plan to ta sama dawka co wcześniej raczej może być za słaba.
  5. Dzięki Ci Panie za alprazolam z tym wdechem- wydechem serio pomaga? Ja mam zalecenie żeby cały tydzień właśnie tak robić w kryzysie. Tylko że ja się jeszcze gorzej czuje po tym…może nie umiejętnie to robię, pewnie tak
  6. Dzisiaj
  7. Ja lubię yerbę z dodatkiem jakiejś rośliny, która kojarzy się z miętą, ale nią nie jest. Coś chyba na literę C.
  8. Jak na słabej nauki piszesz ładnie i bez błędów
  9. jetson

    Samotność

    Puszczała się, ja w pracy, a ona się ruchała z pajacami. Albo coś się u niej niedobrego w domu działo, pytam czy mam przyjechać, bo się martwię i dostaję odpowiedź "wyłączony telefon" i chu... wie czy coś się stało czy o co chodzi, inna z znowu liczyła że rodzinę pomogę jej ściągnąć do kraju, ale przewidziałem jej plany i nagle się związek skończył. A wszystkie jak bym miał opowiedzieć to bym musiał tu z trzy strony zająć. Liczę że trochę nakreśliłem sprawę. Dziś jestem dzięki temu mądrzejszy i wiem, że te wszystkie atrakcyjne i miłe kobiety to takie byle ścierwa, które lepiej omijać i nie tracić czasu.
  10. Wczoraj
  11. No moja relacja z jedzeniem zdrowa nie była na pewno. Jeśli twoja jest zdrowa to super. Też tak myślałem, dlatego długo na niej nie byłem, choć chciałem. Raz już byłem, ale miałem catering, dawali jakieś paskudztwa typu pizzę na spodzie z kalafiora, dałem sobie spokój. Oczywiście dieta jest bardzo restrykcyjna, ale nie jest tak źle, jak myślałem. Tym bardziej że wszystkie jej zalety rekompensują mi tę restrykcyjność. Ja to trochę rozumiem, bo im więcej o tym wszystkim czytam tym bardziej dochodzę do wniosku, że to ketoza jest naszym naturalnym stanem, do którego jesteśmy przystosowani, a nie „węgloza”. Natomiast ewangelizowanie jest złe Bo i co mi do tego, co ktoś je. I to wbrew pozorom jest dla mnie problem. Bo jak sobie zjem batonika to się przecież nic nie stanie, to tylko jeden batonik. A na keto nie ma tak lekko. Zjem batonika to mnie z ketozy wywali i będę zdychał parę dni (podobno – jeszcze nie próbowałem i na razie nie zamierzam, choć będę chciał sobie powoli zbudować elastyczność metaboliczną). A ja nie umiem poprzestać na jednym. Przed przejściem na keto żarłem 30 batoników tygodniowo. Słyszałem „nie jesteś psem, nie nagradzaj się jedzeniem”, ale nie mogłem przestać. Więc zmiana była drastyczna. Wszystko albo nic. Znam osoby, które są na keto na stałe, i czują się świetnie. Ja zamierzam wytrzymać ile się da. Idealnie byłoby na stałe. Nie przeszkadza mi monotonne jedzenie, byle było smaczne. Do cukru też już aż tak mnie nie ciągnie, a pewnie będzie jeszcze mniej, jak mi się flora na dobre wymieni. Generalnie jestem w wieku, w którym chyba trzeba podjąć decyzję, ile i w jakim zdrowiu chcę jeszcze pożyć. Wizja, że zostało mi jeszcze 20 lat życia, bo umrę w wieku 60 lat na zawał, a do tego czasu będę wrakiem człowieka, jakoś mnie nie przekonuje. Więc u mnie to jest tak naprawdę kwestia zachowania zdrowia, które przy takich cukrach prędzej czy później (i raczej prędzej niż później) by się posypało – a póki co nie mam cukrzycy i nie chcę się jej dorobić bo to jest straszna choroba, więc mam nadzieję, że lata zaniedbań zdrowia da się jeszcze cofnąć.
  12. Dalila_

    Wkurza mnie:

    OMG plota opowiedz miiiii plis
  13. On chyba nie zniknął nagle, tylko pisał, ze chce
  14. Ok ale kazał mi brac tylko 40 mg,czy to nie za mało?
  15. Nie chciałabyś wrócić ? na forum też rzadko piszesz więc wnioskuje że już Cię nie ciągnie:) Powodzonka i pomyslnosci
  16. Nie doszukuj się zasad w tej materii. Ojciec kiedyś stwierdził że byłoby miło jakby go zwolnili z przysięgi wobec Związku Radzieckiego Bo tak to strach się bać
  17. mimo, że nie do końca udany to trening
  18. Nic strasznego. Wyciszam się bo muszę coś obmyśleć i ten sen nie był bez powodu. Myślę jak nie spieprzyć coś.
  19. Ja już naprawdę nie daję rady jeszcze przez tego penisa też nie chce mi się żyć
  20. Posiadam promyczek słońca w złotej klatce:-)
  21. ja mialem dozylna, nie pomoglo
  22. No dziś jestem na 25mg, zero objawów... A nawet trochę gorzej się spało bo się wybudzałem. Mam być 2 dni na 25, kolejne 2dni na 50mg i dopiero wskoczyć na 75mg... Ciekawe czy coś to da... W razie czego zostanę na 50mg.
  23. Super wątek! Ja też ostatnio zaczęłam słuchać audiobooków i naprawdę wciąga. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na start, mogę polecić „Księgę wszystkich dusz” Deborah Harkness – ciekawa fabuła, wciągające postacie i idealna do słuchania w podróży lub przy obowiązkach domowych. Ktoś już ją czytał?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×