Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Kosztem innych, równie niewinnych obywateli. To wina mężczyzny że jest mężczyzną a nie matką z dzieckiem, albo samym dzieckiem? Mniej chce żyć? Nie uważam, że jesteś empatyczna, choć ty zapewne za taką się uważasz. Twoja empatia jest wybiórcza. O to, że mam pieprzone prawo do życia i żaden bydlak, żaden śmieć, nie ma moralnego prawa odbierać mi tego prawa w imię jakichś swoich wartości – które są jego wartościami, a nie moimi. Dla ciebie ważniejszy jest kraj – no i spoko. A dla mnie nie. Dla ciebie ważniejsze jest społeczeństwo, matki z dziećmi – a dla mnie najważniejsze jest życie moje i moich bliskich. Tylko że ja nie chcę wymusić na tobie mojej moralności, a ty cały czas próbujesz wymusić na mnie swoją – i cieszysz się, że zbrodnicze państwo, które w pierwszej kolejności wysłałoby mnie jak śmiecia do walki za swoje wojenki, stoi na tym stanowisku, co ty. Jest na tym świecie masa osób „empatycznych”, niech one sobie giną za innych, za kraj, za sąsiadów, jak mają ochotę. Ode mnie trzy ch… w bok. Jak będę się musiał zrzec obywatelstwa to je sobie bierzcie, nienawidzę tego kraju, który wiecznie rzuca mi kłody pod nogi, tych ludzi dookoła, z którymi muszę koegzystować we wspólnej przestrzeni, bo nie da się ich uniknąć. Na mięso mnie za nich nie przerobicie. Nie rozumiesz tego, nie zrozumiesz – twój problem. Jestem już zmęczony tłumaczeniem ci rzeczy oczywistych. Wszystko zostało już powiedziane. Nie rozumiesz – trudno. Ja nie wiem ile z tego jest obiektywną prawdą a ile po prostu sobie wkręciłeś, uwierzyłeś w to, bo może tak jest wygodniej, niż np. się rozczarować (co jest normalnym elementem życia, ja na przykład nie dalej jak wczoraj / dzisiaj rozczarowałem się osobą, którą uważałem może jeszcze nie za przyjaciółkę, ale na pewno za bliższą koleżankę niż inni).
  3. Hej! Od jakiegoś czasu biorę pregabaline. Najpierw psychiatra kazał brać 75mg na noc, później 150 mg też na noc. Rano biorę Assentra 100mg. Pregabalina pomagała zasnąć tylko przez pierwsze dni przy rozpoczęciu brania i przez kilka po podwyższeniu dawki. Ciągle mam problemy ze snem, nawet jak śpię po 2/3 h to poprzedniej nocy to wieczorem mam problem z zaśnięciem. A znowu kiedy zaczęłam brać to 150mg to nie mogę się rano dobudzić, zajmuje mi to kilka godzin. Czy też tak mieliście? Może to lek nie dla mnie?
  4. A często widzisz, żeby się to działo na ulicy? Z mojego doświadczenia, jeśli ktoś się w kogoś usilnie nie wpatruje, tylko zerknie na sekundę, i przeniesie wzrok gdzie indziej, to nic takiego się nie dzieje. W ogóle tylko raz widziałem taką sytuację, i to był ktoś chory na coś, przewrażliwiony na punkcie tego, że ludzie się na niego patrzą. A jak z kimś rozmawiasz to też nie patrzysz w oczy? Co by było jakbyś spróbował, nawet na chwilę? W sklepie jak ci kasjerka mówi kwotę, albo o coś pyta. Dałbyś rade?
  5. Myślisz, że da się jakoś zamknąć ten okres, uświadomić sobie, że tych ludzi już nie ma i tych czasów już nie ma? Bo to chyba to jest głównym problemem, nie? Że mimo upływu lat dalej myślisz o tym jak o teraźniejszości… Chyba że nie?
  6. Dzisiaj
  7. poyebana kurwica i tyle, i tylko czuję te kurwice która mnie ogarnęła
  8. Przede wszystkim nie ścina na sen XR, no i można brać raz dziennie. Ależ potężnej aktywizacji dziś dostałem. Mam motywację, energię i sprawia mi przyjemność to co dziś robię. Wysprzątałem cały pokój i część łazienki. Nie robiłem tego prawie dwa lata. To zasługa kwetiapiny, bo reszta leków jest bez zmian. Wróciłem też do czytania książek od dwóch dni.
  9. Tak. Od kilku lat. Chyba trzech ogólnie to ja 40mg paro plus 5mg esci. Do tego ostatnio GABA doszła od neurologa na bóle. Jeszcze działają, chociaż czasami mam gorszy dzień. No niestety paro dobija strasznie ale zauważyłam ostatnio że to też zależy od dnia, i odkąd zmieniłam otoczenie jest lepiej. Będę chciała rozmawiać z lekarzem o zmniejszeniu dawki a przynajmniej próbie, lecz poczekam jeszcze aż wszystkie moje sprawy sądowe się zakończą. Co do emocji, no tak prawda. Ale mi to akurat pomaga bo dzięki temu nie myślę ciągle na dany temat. Ale to też nie jest tak że w ogóle ich nie mam. Za to libido umiera. I jeszcze jeden minus to mega ochota na słodkie, to jest straszne.
  10. rozumiem. może Tobie przysłuży trzymam kciuki.
  11. @Catrionano dokładnie, jeśli idzie o aktywizację to kiedyś mnie pierwsza dawka wykopała aż do akatyzji. Jeśli zmniejszenia apatii nie będzie szybko to może chociaż efekt przeciwlękowy i antydepresyjny ujawni się z czasem.
  12. Bez sensowne jest moje życie ,
  13. Ogólnie fajnie, że macie znajomych w realu, z którymi się spotykacie, spędzacie czas sobie. Mega fajna sprawa. Tęsknię za czasami kiedy bywało się i na imprezach i na domówkach i na wypadach gdzieś. Czlowiek, tak się odseparował od ludzi, nabawił fobi społecznej i zamknął na kontakty z ludźmi, że szok
  14. Tak, już wszystko rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie
  15. „Nie należy chełpić się tym, że ma się słuszność, bo to nie nasza zasługa, lecz prawdy, z pomocą której zyskaliśmy przewagę.”
  16. Lek medi biorę sporadycznie i w najmniejszej dawce, nie chcę być narkomanem na receptę:)
  17. Jakiś tydzień temu, może mniej - kilka dni temu miałam myśli. I nie wiem, jakoś przeszło po rozmowie z mamą i wyrzucenia tego z siebie. Dała mi xanax. Uspokoiłam się. Na następny dzień przypływ energii i się zaczęła jazda bez trzymanki - tu planuję tatuaż, tam nie cierpię nikogo i kocham. Szalona burza, wojna w głowie. Ciągle coś jest nie tak. Albo za bardzo, albo za mało. Nie cierpię tego smutku, który urodziłam wraz z przyjściem na świat.
  18. Pewnie częściowo mam. Zależy też w jakim epizodzie. Mania to maskryczna pewność siebie. Bywam agresywna. Albo bardzo rozgadana. Zależy. Mam też radość z tworzenia czegoś lub ogólnie z rozmów. W depresji nic nie ma dla mnie sensu. Unikam ludzi.
  19. nie masz schizo derealka jest u Ciebie z powodu lęku, stresu i różnych fobii
  20. na pewno nie dla mnie możliwe, Trudne pytanie. Jakieś przyzwyczajenie może się pojawić. Nuda? Nie wiem, co dokładnie przez to rozumiesz. Pewnego rodzaju "brak fajerwerków"? Mija z czasem etap zauroczenia, tego wyrzutu euforii i szczęścia. MIłość, uczucia do partnera nie powinny zanikać.
  21. Verinia

    Chaos

    weź obczaj enaturalnie/pl tam jest w ciul tego. Np. GABA i tryptofan - tego nie mialam, a dziala antydepresyjnie. Poczytaaj, posprawdzaj. wlasnie trafiam na tę stronę. wszystko mają
  22. Verinia

    Mania.

    kurczę, ja chyba nie pójdę do psychiatry ech... wszystkie leki to shit
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×