Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tak na szybko, bo weszłam akurat ale rzadko tu bywam już. 1. W Polsce póki co DID jedynie wywiadem TADS-I, nic innego nie „zdiagnozuje” tych zaburzeń, mmpi-2 w ogóle ich „nie wykazuje” (bo nie był od tego). Można się odezwać do e-psyche w Katowicach może kogoś podpowiedzą w rejonie. Wiem, że można też robić u nich diagnozę online chociaż możliwe że trzeba będzie też przyjechać na 1-2 spotkania na miejsce. Jak ktoś deklaruje diagnozę DID innymi narzędziami to uciekać 2. Derealizacja i depersonalizacja często współwystępują z DID (większość mojego życia to te stany) ale mogą też występować przy wielu innych zaburzeniach. Natomiast warto znaleźć kogoś kto to ogarnia a nie np terapeutę który uważa dysocjację za opór etc 3. Co do leków, to ja np biorę lit już 3 rok…nie na wahania a przeciwko ms ale dobrze na mnie działa, w pewnym momencie uratował mi życie… no i mi osobiście bardzo trudno dobrać leki, obecnie biorę Bupropion, Seronil i Lit właśnie…połączenie niemal „z dupy” Ale się sprawdza u mnie 4. Do samego DID trzeba mieć raczej bardzo dużą traumę z wczesnego dzieciństwa, oraz PTSD/CPTSD - tzn te diagnozy chodzą nieco łącznie…przynajmniej przed leczeniem. 5. Mnie leczyli na BPD i wszystko inne prawie 20 lat zanim odkryto że to jednak DID…więc to nie jest coś co rzuca się w oczy, zresztą moje zaburzenie w ogóle nie rzuca się w oczy…większość mojego otoczenia myśli, że nie mam generalnie żadnych problemów psychicznych…to właśnie taki układ - coś za coś…tzn bywają prezentacje bardziej jawne, ale to podobno mniejszość…większość osób z tym żyje tj „w ukryciu”. Nie specjalnie - to właśnie adaptacyjne żeby nie było nic widać, tylko koszta są ogromne… 6. Dziennik mi bardzo pomógł, na poprzedniej terapii pisałam go dla siebie kiedy właśnie wychodziło, że nawet przy sesjach z dnia na dzień nie potrafię zachować „ciągłości” (plus inne rzeczy). Generalnie bardzo mi pomógł bo potem czytałam wpisy, których nigdy bym sobie nie przypomniała gdybym ich nie zrobiła (nie mówię o samym robieniu wpisów ale o tym jak opisywałam „siebie” czy postrzeganie „świata”). Obecnie prowadzę dziennik stricte pod terapię i co tydz wysyłam w mailu mojej terapeutce…ale się zupełnie nie cenzuruje przed nią więc po prostu ją robię to co robiłam a ona ma „materiał”…sama mówi, że gdyby miała ze mną jedynie sesje 1 x tydz to 90% rzeczy by było dla niej niewidoczne… bo szczerze powiedziawszy na sesjach przez ok 1,5 roku terapii (sesję 1 x tydz) miałam może 2 lub 3 takie konkretne przełączenia…tak to jest zdecydowanie bardziej subtelnie…ona mówi, że jej tak powiedzmy „pływam” po jakimś spektrum częściej (tzn że się zmieniam w ciągu jednej sesji ale nie jakoś skrajnie). 7. W polskim szpitalu w życiu nie wykryją Ci DID, podejrzewam że nawet jakbym ja trafiła i dała im oficjalną diagnozę to jeszcze próbowaliby ją uwalić heh. Ale sama trafiłam kiedyś na psycholog kliniczna z oddziału, która była oburzona tym że podejrzewam DID bo ona od 10 lat pracuje na oddziale i się nie spotkała nigdy z takim przypadkiem - pomijam, że wiedzę miała zerową i myślała że będę jej robić filmowe przełączenia na zawołanie chyba XD 8. Te różne myśli i odczucia to też nie zawsze musi być DID, nie wiem jak przy Chad ale przy cptsd i bpd to też często wygląda „podobnie”…tutaj jest bardziej kwestia jakościowa i ilościowa objawów niż sam objaw.
  3. Dzisiaj
  4. Wizyta za dwa tygodnie. Jak do tego czasu nie będzie żadnej poprawy będziemy zwiększać dawkę. Efekty działania są odczuwalne nawet dopiero po 6 tygodniach przyjmowania. Czytaĺem na Reddicie, że na mnóstwo ludzi działa już 150 mg. Chcę brać najniższą możliwą działającą dawkę, a poźniej ewentualnie zwiększać.
  5. Wczoraj
  6. Ale do takich treści kto chce i tak trafi. Wejdą sobie na dark web nauczą się nauczą kolegów. Ale zawsze lepiej ze ego mniej wiadomo
  7. ale w sumie jest tez plus tego ze zyje poznalem wspaniala osobe jaka jest olcia chyba opatrznosc nademna czuwa ze akurat za mojego zycia i ona na tym swiecie sie pojawila rzuciłem juz promcie, kwetke, chlorka, miasnerynke i te wstretna paro ale oli nie zostawie, zaden psychiatra nie rozłaczy mnie z nia xd no z chlorkiem i miansa bylismy w trojkacie, paro tez zgadzała sie na trojkaty bo sama nie potrafila mnie zaspokoic
  8. Abilify mi w niczym nie pomoże. Jest u mnie bezwartościowy. Mam lit, kweta i ;lamotrygina, co się na razie sprawdza.
  9. Coś mi świta, on chyba działał dobrze na nastróə i aktywność.
  10. No a magnez jest potrzebny i u mnie czasem suplementuję, jak sobie przypomnę. Piję dużo kawy i palę. Pamiętam jak mama oglądała "braci jajo" tj. Barci Rodzeń i oni zalecali brać codziennie 30000 jednostek witaminy D3 i mama wręcz mi to wciskała, ale nie brałam. Czasem jedną, ale jakoś mnie nie ciągnie do supli. Swego czasu myślaam, że NIacyna wyleczy mnie z zaburzeń psychicznych i sobie zamówiłam w aptece samą niacynę w dużej dawce, ale nic to nie dało. blablabla
  11. Mój tata zmarł na raka, mam ojczyma. To on w wieku 9 lat mnie dotknął. Było to jeden raz i o jeden za dużo. Nie mogłam współżyć, miałam problemy, pomagał mi psycholog, seksuolog i ginekolog. Może to dla kogoś śmieszne i niezbyt na temat, ale ja myślałam, że już nigdy nie urodzę dziecka, że się nie nadaję itp. Od tego czasu zaczęła się silna nerwica. Ginekolog skierował mnie na oddzial gdzie wykonano mi zabieg nacięcia błony dziewiczej. Gdyby nie taka metoda to ja bym sama tego nie opanowała. Nie byłoby szans na to. Nie wiem czy go nienawidzę czy jak odbieram. W każdym bądź razie to się przytrafiło i się nie odstanie.
  12. ja też mam ciągle mnóstwo rzeczy do wywalenia, pochowania. W różnych pomieszczeniach są zbędne rzeczy, ciuchy do poskładania. Nie mówiąc o moich ubraniach na półce, które są po prostu tam powrzucane, a nie poukładane. Żal....
  13. Tak. Biorę ją cały czas Owszem, zmieniło się, bo regulowałem niedoczynność tarczycy, która mocno wpływała na jej działanie - osłabiała je znacząco. Teraz czuję niesamowitą kontrolę umysłu i spokój. Jednocześnie nie mam większych problemów z wysławianiem się, nawet w sytuacjach stresowych
  14. Lubię gadać z "nienormalnymi", co czyni mnie normalnie nienormalną w tym nienormlanym świecie i robotami z żyłami.
  15. Na moje oko jest tutaj problem z postawieniem diagnozy przez lekarza psychiatrę, ale może mi się wydaje, bo jest za mało informacji. Piszesz o braku ludzi z którymi możesz wyjść, porozmawiać i mieszkasz sama. Cóż. Ja sama nie mam z kim wyjść, mieszkałam jakiś czas sama. Osobiście również chciałabym znaleźć kogoś z kim mogłabym się widywać. Teoretycznie mogłabym, ale są to ludzie uzależnieni od różnych substancji i wolę tego nie zaczynać. I też specjalnie nie umiem nawiązywać relacji. Tak myślę.Ale czy to zależy od moich zaburzeń, czy co? Nie wiem. Co do mamy, to nie wiem jakie macie relacje. Pewnie sie martwi, tak? Nie znam sytuacji. Terapię przeszłaś, kilka. Są kosztowne i nie gwarantują niczego. Tzn. to tylko moje spojrzenie, bo jakoś specjalnie nie wierzę w cudowne uzdrowienie przez "rozmowy" i takie tam. NIe odradzam, ale też wiem, że to kosztuje bardz, bardzo dużo. Czy warto próbować wydawać hajsy, co nie daje gwarancji na zmiany? Tutaj sobie odpowiedz, bo każdy zrobi co chce. No i kwestia edukowania się może być istotna. NIe do końca ufam lekarzom i ich diagnozom. Myślę, że świadomość swojego ewentualnego zaburzenia, np. osobowościowego jest ważna. DLa mnie tak i chcę to zrobić dokładnie u kogoś innego jak tylko przyjdzie mi przelew, to coś wykombinuję. Dla mnie to nie jest kolejna łatka jak to pisze @Illi Wg mnie dobrze jest wiedzieć z czym się mierzymy, czytanie o tym i działanie. Po prostu. NIe ignorujmy tego. A jeśli się z tym nie utożsamiamy, to wnikamy głębiej i też poszerzanie samoświadomośći jest ważne, a nie liczenie jedynie na specjalistę powiedzmy.
  16. Brałam esci w dzień, zawsze rano. Uważam, że antydepresanty lepiej brać rano. Mnie nie zamulał, ale to nie znaczy, że Ciebie nie będzie. To raczej lek, który może pomagać na niepokój. NIe jest raczej pobudzający. Zależy jak się czujesz.
  17. Niewkopomonowana

    Dżuma

    po prostu zamknijcie nas w domu!!!
  18. Duloksetynka super lekiem.Najlepszy jaki brałem na lęki i depreche.PRzerobiłem już tony leków i ten dopiero zadziałał jak powinien.Nie będę ryzykował z bupropionem bo mam schize dodatkowo.A wywala ona dopaminy dużo. Biorę sobie jeszcze baclofen na podbicie dopaminki.
  19. Świetny lek jak dla mnie.Zamieniłem go z już nie działającej pregabaliny (tolerka).Wskoczył po tygodniu i zaczął działać. Obecnie jade na 3600mg czyli max.Super działanie na lęki a muzyczka wchodzi aż czasami się włoś jeży.
  20. Ostatni tydzień
  21. To tak indywidualna kwestia, że ciężko o 100% trafną odpowiedź. U mnie jak schodzę do 0 z 5 to mam większa wrażliwość, brain zapsy i zwiększa się libido (a raczej wraca w 100% do normy)
  22. Pod tymi punktami się podpisuję ^^ Dużo racji jest w tym co napisałeś. Trzymam kciuki za dalszą skuteczną walkę!
  23. Nie chciałabyś mieć chronicznej bezsenności. Mam już tak podkrążone oczy że jedna osoba myślała że biorę amfę i chciała nawet ją o de mnie kupić, raz słyszałem od innej osoby że "ćpam" i to widać, miałem już tyle badań robionych że masakra. Problem jest taki, że mała ilość snu jest OK gdy nie pracujesz zbyt efektywnie umysłowo i fizycznie - przy małej ilości snu nie dość, że spada tężyzna fizyczna, to też mózg przestaje racjonalnie funkcjonować i wpadasz w błędne koło chronicznego zmęczenia. Wolałbym spać długo, czuć się normalnie, niż próbować zasypiać na siłę tylko po to, żeby następnego dnia w losowym miejscu nie zemdleć. Już raz niespałem 30h (w sumie to dwa razy) i myślałem że umieram, nie wiem czy bym wtedy nie zszedł gdyby nie to że miałem w zapasie hydroksyzynę która posłużyła mi na "zjazd". To bardziej przypomina horror jak z jakiegoś mr robota niżeli coś, czym można się chwalić. Osobiście nie uważam, że taka bezsenność mi cokolwiek dała, prócz tego, że przegrałem dużo godzin w MMORPG'i i Counter Strike 2 w nocy. Jeszcze mieszkam na obrzeżach Olsztyna to nawet z domu nie wyjdę, bo jedyne co to mógłbym wziąć autobus nocny w kierunku miasta, ale w jakim celu? Gdyby nie komputer i elektronika to bym chyba zdechł z nudów.
  24. Osobowośc unikająca objawia się: 1- upośledzeniem w obszarze funkcjonowania ja: Tożsamość: niska samoocena powiązana z oceną siebie jako osoby społecznie niekompetentnej, nieciekawej, gorszej; nadmierne uczucia wstydu lub nieadekwatności Samoukierunkowanie: nierealistyczne standardy dla zachowania powiązane z niechęcią do podążania za celami, podejmowania osobistego ryzyka lub angażowania się w nowe aktywności, które wymagają nawiązania kontaktu interpersonalnego 2 – upośledzeniem w obszarze funkcjonowania interpersonalnego: Empatia: zaabsorbowanie i wrażliwość na krytycyzm lub odrzucenie powiązane ze zniekształconym wnioskowaniem na temat negatywnej oceny siebie przez innych Intymność: niechęć do angażowania się w relacje z ludźmi póki nie jest się pewnym bycia lubianym; zmniejszona wzajemność w relacjach intymnych z powodu lęku przed zawstydzeniem lub wyśmianiem B. Patologiczne cechy osobowości w następujących domenach: Oderwanie, charakteryzujące się: a – Wycofaniem: małomówność w sytuacjach społecznych; unikanie kontaktów społecznych i aktywności; brak inicjacji kontaktów społecznych b – Unikaniem intymności: unikanie bliskich lub romantycznych związków, przywiązania i intymnych związków seksualnych Anhedonia: brak zadowolenia z, zaangażowania w, lub energii dla doświadczeń życiowych; deficyty odczuwania przyjemności z lub zainteresowania się różnymi sprawami Negatywna uczuciowość, charakteryzująca się: a. Lękliwością: intensywne uczucia nerwowości, napięcia lub paniki, często w reakcji na sytuacje społeczne; zamartwianie się wpływem nieprzyjemnych przeszłych doświadczeń lub przyszłych negatywnych możliwości; bojaźliwość, zagrożony lub przerażony przez niepewnosc; lęki przed zakłopotaniem Mam tę diagnozę. pasuje wszystko od 18 września przyjmuję lamotryginę i brintellix. wcześniej nie pomogły mi ani ssri ani snri ani kilkanaście prób podejmowania terapii. Najdłużej wytrwałam w terapii schematów, bo rok. Ale bez poprawy.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×