Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ludzie krytykują i nie zgadzają się, jak dzieci śmiesznie poprzebierane chodzą po domach i zbierają cukierki. Ale jak przebrany facet chodzi po domach i zbiera pieniądze dla Jezusa, to wszystko gra.
  3. ale to nie trzeba miec nerwicy zeby sie gdzies czuc zle albo nie chciec wychodzic z domu jak nie trzeba wy moze dorabiacie sobie choroby do zwyczajnych zachowan mnie tez sie czesto nie chce z domu wychodzic
  4. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  5. Dryagan

    Wkurza mnie:

    Robotem przestałem być mniej więcej miesiąc temu
  6. Interesujące tego też nie wiedziałam. Ale jakie to już skomplikowane ta cała biologia mózgu nawet sam opis trudny. Patrzcie ile jest powiązań chorób psychicznych z patologiami w mózgu tak jakby tworzącymi się z czasem:o
  7. Dzisiaj
  8. czarna rzodkiew

    Nasze sny

    Jak przez mgłę, nie pamiętam. I znowu obudziłam się przed 7, a zasnęłam około 2.
  9. Jak widać po @hopefully.00napisał że czuje lęk i zamartwia się. Ja z kolei baardzo rzadko odczuwam GAD sporadycznie w życiu ale pamiętam to uczucie i bym opisała je inaczej - odczuwasz napięcie i lęk ale bez żadnej konkretnej przyczyny, sam nie wiesz czemu, i pojawia się nagle z dupy. U mnie nie miało to związku z zamartwianiem się czymś, więc chyba to zależy. Ataki paniki są w miarę łatwe do identyfikacji kiedy go dostajesz (też możesz nie wiedzieć co jest triggerem) bo zwykle wiążą się z charakterystycznymi somatami - objawy somatyczne z ciała (np ból brzucha, mdłości, duszności, zawroty głowy, bicie serca itp.) / ewentualnie dostaje się derealizacji lub depersonalizacji. Niestety patrząc po wielu osobach co mają nerwice to ona nie jest wyleczalna, można dostać remisje objawów że znika, ale potem wraca bez powodu albo z powodu jakiegoś stresowego okresu czy wydarzenia. Można próbować terapii choć pomagają i innym nie, pół na pół. No i leki, zwykle faszeruja nas lekami ale jak trzeba to trzeba jak chcesz być zdrowszy No z opisu wygląda że to GAD. Ale nie wolno nam mówić co kto ma na pewno, tylko lekarz może diagnozować więc ich musisz pytać
  10. Racja, tez tak czasem pracowalam, ze w tygodniu mialam dni wolne i to bylo naprawde super. Mozna bylo wszystko pozalatwiac. Ale tez zalezy czy ktos ma rodzine na przyklad, wtedy to juz pewnie lepszy jest jakis ustabilizowany grafik, z wolnymi weekendami i swietami. Choc moj tata przez cale zycie pracowal na zmiany, takze w weekendy i swieta.
  11. Maat

    Co teraz robisz?

    Ja za każdym razem jak jem kisiel,to się uleję. Gamoń.
  12. To jest taka antyakceptacja... nie akceptujesz siebie = nie akceptujesz innych. nie akceptujesz innych = nie akceptujesz siebie. ale to jest potrzebne chyba, zeby za mlodu chciec byc innym bo trzeba skąds miec energie i motywacje zeby szukac swojej drogi... wiec nie oceniam.
  13. Trbr

    Dzisiaj czuje się...

    Jak wy walicie kawe i jeszcze do tego szluga na rozruch? Ja jako lękowiec po kawie to jestem cały rozdrażniony, strach pomyslec co by bylo jakbym jeszcze kopcił fajki do tego i w zasadzie ta kawa ktorej pić nie moge mega mnie ogranicza. Wstane o 7 a o 10 juz zdycham. Zawsze tak mialem, w szkole, w pracy, dlatego pracowałem od 14 do 22 i na nocki. Szkoda ze teraz takiej pracy nie moge znalezc. Zgrana ekipa była to i dogadac sie szlo W ogole to noce są moim życiem. Uwielbiam to uczucie kiedy patrze na domy idąc na spacer w nocy i widze te pogaszone światła. Czuje bezpieczeństwo i cisze a zarazem lekką wyjątkowość ale tez alienacje. Czuje sie niedopasowany do świata
  14. Ja ostatnio czuję się dobrze rano (wtedy mam energię na różne fajne rzeczy i pracę), ale wieczorem się bardzo poprawiło, bo też mogę się skupić na książce lub filmie/dokomencie itp., z tym, że wieczorem muzyka już odpada zwykle, bo szukam spokojnych zajęć, ale nastrój jest dobry - a to ważne, bo wieczory były dla mnie od wielu lat niefajne, delikatnie mówiąc. Także... teraz każda pora dnia ma swój urok. W dzień jest więcej obowiązków, więcej aktywności, ale też więcej energii do temu sprostania. Jeśli nie zrobię czegoś rano, to wieczorem ciężko będzie mi to zrobić. Nawet jakieś twórcze zajęcia są dla mnie przyjemniejsze w dzień, choć wieczory też są już inne i samo to, że mogę się na czymś skupić, bez niepokoju i chandry, apatii - to jest dla mnie sukces. Czy to zasługa dobrej w końcu ilości litu we krwi? Bardzo możliwe
  15. kocham wcześnie wstawać, ale najpierw potrzebuję mocnej kawy, potem czas na dobrą, energetyczną muzykę
  16. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    niewiedza błogosławieństwem? Zależy czym dla Ciebie jest wiedza, bo jeśli żadną z porządanych rzeczy, to ucz się być głupim i wtapiaj się w tłum, żyjąc jak oni. Jeśli to da Ci spełnienie, kofmort i szczęście - dąż do tego. Może okazać się, że dołączysz do tego klubu normalnych, identycznych i będzie Ci z tym dobrze. Jak widać nie każdy chce się rozwijać, pogłębiać wiedzę, roszerzać wiedzę o sobie i innych, szkolić w kwestiach np. międzyludzikich, jak działa świat i wszechświat. Jeśli już wgl nie obchodzi Cię zdobywanie wiedzy, to myślę, że jesteś bliżej nim, może nawet bliżej Ci już do nich, niż do tych, którym zależy na czymś więcej, niż na pozornej idylli. Nie ma takiej. Można mniej myśleć, można mniej czuć, można żyć jak gdyby nic nas nie obchodziło. Są tacy, którzy wiedzą, że ich przeznaczeniem jest inna droga, może bardziej wyboista i wymagająca, ale kochają to, gdzie zmierzają. Świadomość, samoświadomość. Nauka. Wolność. Prawdziwe i głębokie relacje. Zrozumenie. To są moje wartości. Może tzw. Czarny Reset będzie prawdziwym komfortem życia, ale nie dla ludzi, którzy chcą wolności. Przyszłość może być zaskakująca, bardzo zaskakująca i niekoniecznie w przychylnej postaci. Ale może niektórym będzie wygodnie.
  17. Hejka, wpadłam poczytać o oddziale i trochę się załamałam. Mam 1 wizyte w lutym, moja psychiatra mocno sugeruje olzon. W sumie od stycznia, juz po pierwszej wizycie polecila mi sie tam zglosic. Twierdzi, ze to jedyne takie miejsce w Polsce i jesli chce w końcu dobrze i normalnie żyć to powinnam tam iść. Oczywiście mówiła też o terapii bez pobytu na oddziale ale że jednak pół roku tak będzie dużo konkretniejsze i szybsze, niż te kilka lat spotkań i to za duży hajs. Wiadomo jest też NFZ ale jak zapisałam się u siebie w mieście na listę oczekujących i zapytałam jaki jest czas oczekiwania, to pani z rejestracji powiedziała mi że za kilka miesięcy się odezwiemy, chyba. XD Tak więc liczyłam na to że jeśli dostanę się na olzon to będzie to dobra opcja na ogarnięcie dupy że tak powiem. Nadmienię, że nie dostałam jeszcze rozpoznania od psychiatry i nigdy nie byłam hospitalizowana, leczona z przerwami od 10 lat jakimiś SSRI które działały na trochę a potem wiadomo co. Chwilę leciałam na metylofenidacie ale po 3 dniach już nic nie czułam, pobrałam je miesiąc i zostawiłam temat. Teraz jestem na bupropionie, lamotryginie i pregabaline i mam wrażenie te to też słabo na mnie działa xd Nigdy nie czułam się na żadnych lekach jakoś odpowiednio xd Ogolnie od lat podejrzewałam u siebie jakieś zaburzenia osobowości ale nigdy nie było bardzo źle (według opinii innych osób oczywiscie xD) i nikt nie zasugerował żeby zrobić coś więcej ze soba niż tylko żreć leki i się odbijać od lekarza do lekarza. Chciałabym się za siebie wziąć ale jednak jak czytam te wszystkie opinie to mam wrażenie że nie ma ratunku dla mnie chyba że wywalać prawie pol wypłaty na terapię. Raczej jestem z tych wrażliwszych i mimo że chce pracować nad soba, jestem w stanie bez problemu przyznać się do swoich „braków” i wydaje mi się że jestem dość świadoma i z dość wysoką inteligencją emocjonalną, to martwię się że tylko sobie tam spieprzę banie jeszcze bardziej. Sorki za takie długie wypociny XD
  18. Wczoraj
  19. ale te życie jest speiprzone, nie moge sie nauczyc jak zyc z ludzmi w taki sposob zeby mnie to nei meczylo, mecza mi dupe swoja gadka a dla nich moja gadka to pierniczenie glupot a dla mnie nie xd trza troche popierniczyc zeby przyszlo cos madrzejszego do glowy, nie wiem jak mozna miec same madre mysli w glowie bez tego steku bzdur xd
  20. Praca, szybkie drobne zakupy, kawa na mieście z kumpelą, konsultacja u zębologa od chorób przyzębia....jak wyszłam z domu o 7 rano, tak wróciłam przed 20 za stara już jestem na takie całodzienne maratony, a ostatnio mam ich podejrzanie dużo
  21. Jak to przemóc to ciężko powiedzieć , kiedyś jeszcze przed moimi zabawami z alko i narko w okresie jesieni ratowala mnie silownia/bieganie, obecnie zmagam się z epizodem depresyjnym od jakiś 3 miesięcy po odstawieniu wszelkich substancji. Mi pomaga trochę terapia , bylem równiez na grupie AD czyli anonimowi depresanci , może poszukaj jakiejś grupy u ciebie , spotkasz tam osoby z takimi samymi zaburzeniami jakie posiadasz/posiadamy. Ja obecnie wkręcilem się w gryyy , gram w Read Dead Redemption 2 i to trochę odciąga moją uwagę od kola beznadzieii i jesiennego przyj3bAn!a , ale wychodzę na te spacery , trochę pomagają też przewietrzyć leb, ja jestem bez leków obecnie , biorę tylko naltex ale nie wiem jak dlugo pociągnę bez chemicznego wspomagania ;pp chcę iśc do rodzinnej po sulpiryd jedynie bo to lek który mi akurat na anhedonie i brak motywacji potrafi pomóc ale pewnie po konsultacji z terapeutką nie będzie zadowolona z tej opcji z powodu mojej lekomanii ;X ale sulpirydu to się chyba cpać nieda xD
  22. Jurecki

    Co dzisiaj zjadłeś?

    @Żaba Monika no to bogate jedzonko
  23. Mam podobnie, nie chodzi o nerwica.com, ale ogólnie - wkładanie energii gdziekolwiek w internetach przestało mi odpowiadać, na starość im mniej istnieję w internecie tym lepiej
  24. Zmagam się z anhedonią i na razie źsaden lek mi nie pomógł
  25. Jeśli to czytasz Obcy, to wybacz żarty.. I pomóż sobie pomóc czasem.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×