Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. nie trawie toksykow i dnia bym z takim babskiem nie wytrzymal ale nie kazdy widzi jej krzywe akcje
  3. Czy kazde swieto musi miec cos wspolnego z chrzescijanstwem? Dzien Nauczyciela tez nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem, alb Dzien Niepodleglosci.
  4. Chętnych do takiej pracy też jest całe mnóstwo. Im więcej osób jest zdolnych do wykonywania jakiejś pracy tym trudniej coś fajnego załapać i zostaje co zostaje czyli miejsca do których z różnych powodów ludzie w ogóle nie chcą iść, albo takie do których nawet jak ktoś trafi to szybko ucieka.
  5. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Ja się nie maluje, wlosy czasami ogarniam, czasami nie (jestem wstanie wyjść w nieuczesanych, zrobionych w koka). Dzisiaj w ogóle wyszłam na wyższy lewel, bo użyłam trochę lakieru do ogarnięcia babyhairów. Budzik mialam ustawiony jakieś 25 min przed wyjściem. Dzisiaj przedstawiam na wcześniejszą godzinę z uwagi na niesprzyjająca pogodę (śnieg, lód itd.). U mnie dużym problemem jest to, że po wyłączeniu budzika mogę zasnąć ponownie. Nawet gdy budzik nie jest obok łóżka to walczę z myślą "jeszcze się tylko na chwilę położę". Uważam, że mam trudniej bo mieszkam sama i nie ma kto mnie "wspomóc" w porannym wstawaniu. W sumie praca jest w tym moją główną motywacją.
  6. Dzisiaj
  7. ps. mozna dowodzic ze nicki uzytkownikow skrywają w sobie powod dla ktorego cos jest nie tak i tym samym kierunek zmian... Shadow - wyjdz z cienia, nie garb sie, Autodestrukcja - nie rob se krzywdy, rotten soul - idz na spowiedz albo zniszcz w sobie krytyka wewnetrznego Obcy- uwierz ze nie jestes sam... Owsik... ? Nie jedz ...czegoś... ? hihihihi
  8. Leżę w łóżku, kawa się chyba skończyła i pewnie zrobię kolejną. Oglądam... uwielbiam ten kanał od lat.
  9. Ja ostatnio czuję się dobrze rano (wtedy mam energię na różne fajne rzeczy i pracę), ale wieczorem się bardzo poprawiło, bo też mogę się skupić na książce lub filmie/dokomencie itp., z tym, że wieczorem muzyka już odpada zwykle, bo szukam spokojnych zajęć, ale nastrój jest dobry - a to ważne, bo wieczory były dla mnie od wielu lat niefajne, delikatnie mówiąc. Także... teraz każda pora dnia ma swój urok. W dzień jest więcej obowiązków, więcej aktywności, ale też więcej energii do temu sprostania. Jeśli nie zrobię czegoś rano, to wieczorem ciężko będzie mi to zrobić. Nawet jakieś twórcze zajęcia są dla mnie przyjemniejsze w dzień, choć wieczory też są już inne i samo to, że mogę się na czymś skupić, bez niepokoju i chandry, apatii - to jest dla mnie sukces. Czy to zasługa dobrej w końcu ilości litu we krwi? Bardzo możliwe
  10. kocham wcześnie wstawać, ale najpierw potrzebuję mocnej kawy, potem czas na dobrą, energetyczną muzykę
  11. penis jest zbędny, ale czasem rozkminiałam, jakby to było go mieć
  12. Ja muszę się zatrzymać, żeby coś powiedzieć. Mąż wtedy "ale rób coś i mów". Nie umiem. I mam niezborne ruchy, nieraz potykam się o własne nogi. I inne gupie gupoty Walduś.
  13. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    niewiedza błogosławieństwem? Zależy czym dla Ciebie jest wiedza, bo jeśli żadną z porządanych rzeczy, to ucz się być głupim i wtapiaj się w tłum, żyjąc jak oni. Jeśli to da Ci spełnienie, kofmort i szczęście - dąż do tego. Może okazać się, że dołączysz do tego klubu normalnych, identycznych i będzie Ci z tym dobrze. Jak widać nie każdy chce się rozwijać, pogłębiać wiedzę, roszerzać wiedzę o sobie i innych, szkolić w kwestiach np. międzyludzikich, jak działa świat i wszechświat. Jeśli już wgl nie obchodzi Cię zdobywanie wiedzy, to myślę, że jesteś bliżej nim, może nawet bliżej Ci już do nich, niż do tych, którym zależy na czymś więcej, niż na pozornej idylli. Nie ma takiej. Można mniej myśleć, można mniej czuć, można żyć jak gdyby nic nas nie obchodziło. Są tacy, którzy wiedzą, że ich przeznaczeniem jest inna droga, może bardziej wyboista i wymagająca, ale kochają to, gdzie zmierzają. Świadomość, samoświadomość. Nauka. Wolność. Prawdziwe i głębokie relacje. Zrozumenie. To są moje wartości. Może tzw. Czarny Reset będzie prawdziwym komfortem życia, ale nie dla ludzi, którzy chcą wolności. Przyszłość może być zaskakująca, bardzo zaskakująca i niekoniecznie w przychylnej postaci. Ale może niektórym będzie wygodnie.
  14. Hejka, wpadłam poczytać o oddziale i trochę się załamałam. Mam 1 wizyte w lutym, moja psychiatra mocno sugeruje olzon. W sumie od stycznia, juz po pierwszej wizycie polecila mi sie tam zglosic. Twierdzi, ze to jedyne takie miejsce w Polsce i jesli chce w końcu dobrze i normalnie żyć to powinnam tam iść. Oczywiście mówiła też o terapii bez pobytu na oddziale ale że jednak pół roku tak będzie dużo konkretniejsze i szybsze, niż te kilka lat spotkań i to za duży hajs. Wiadomo jest też NFZ ale jak zapisałam się u siebie w mieście na listę oczekujących i zapytałam jaki jest czas oczekiwania, to pani z rejestracji powiedziała mi że za kilka miesięcy się odezwiemy, chyba. XD Tak więc liczyłam na to że jeśli dostanę się na olzon to będzie to dobra opcja na ogarnięcie dupy że tak powiem. Nadmienię, że nie dostałam jeszcze rozpoznania od psychiatry i nigdy nie byłam hospitalizowana, leczona z przerwami od 10 lat jakimiś SSRI które działały na trochę a potem wiadomo co. Chwilę leciałam na metylofenidacie ale po 3 dniach już nic nie czułam, pobrałam je miesiąc i zostawiłam temat. Teraz jestem na bupropionie, lamotryginie i pregabaline i mam wrażenie te to też słabo na mnie działa xd Nigdy nie czułam się na żadnych lekach jakoś odpowiednio xd Ogolnie od lat podejrzewałam u siebie jakieś zaburzenia osobowości ale nigdy nie było bardzo źle (według opinii innych osób oczywiscie xD) i nikt nie zasugerował żeby zrobić coś więcej ze soba niż tylko żreć leki i się odbijać od lekarza do lekarza. Chciałabym się za siebie wziąć ale jednak jak czytam te wszystkie opinie to mam wrażenie że nie ma ratunku dla mnie chyba że wywalać prawie pol wypłaty na terapię. Raczej jestem z tych wrażliwszych i mimo że chce pracować nad soba, jestem w stanie bez problemu przyznać się do swoich „braków” i wydaje mi się że jestem dość świadoma i z dość wysoką inteligencją emocjonalną, to martwię się że tylko sobie tam spieprzę banie jeszcze bardziej. Sorki za takie długie wypociny XD
  15. Wczoraj
  16. ale te życie jest speiprzone, nie moge sie nauczyc jak zyc z ludzmi w taki sposob zeby mnie to nei meczylo, mecza mi dupe swoja gadka a dla nich moja gadka to pierniczenie glupot a dla mnie nie xd trza troche popierniczyc zeby przyszlo cos madrzejszego do glowy, nie wiem jak mozna miec same madre mysli w glowie bez tego steku bzdur xd
  17. Praca, szybkie drobne zakupy, kawa na mieście z kumpelą, konsultacja u zębologa od chorób przyzębia....jak wyszłam z domu o 7 rano, tak wróciłam przed 20 za stara już jestem na takie całodzienne maratony, a ostatnio mam ich podejrzanie dużo
  18. Jak to przemóc to ciężko powiedzieć , kiedyś jeszcze przed moimi zabawami z alko i narko w okresie jesieni ratowala mnie silownia/bieganie, obecnie zmagam się z epizodem depresyjnym od jakiś 3 miesięcy po odstawieniu wszelkich substancji. Mi pomaga trochę terapia , bylem równiez na grupie AD czyli anonimowi depresanci , może poszukaj jakiejś grupy u ciebie , spotkasz tam osoby z takimi samymi zaburzeniami jakie posiadasz/posiadamy. Ja obecnie wkręcilem się w gryyy , gram w Read Dead Redemption 2 i to trochę odciąga moją uwagę od kola beznadzieii i jesiennego przyj3bAn!a , ale wychodzę na te spacery , trochę pomagają też przewietrzyć leb, ja jestem bez leków obecnie , biorę tylko naltex ale nie wiem jak dlugo pociągnę bez chemicznego wspomagania ;pp chcę iśc do rodzinnej po sulpiryd jedynie bo to lek który mi akurat na anhedonie i brak motywacji potrafi pomóc ale pewnie po konsultacji z terapeutką nie będzie zadowolona z tej opcji z powodu mojej lekomanii ;X ale sulpirydu to się chyba cpać nieda xD
  19. Jurecki

    Co dzisiaj zjadłeś?

    @Żaba Monika no to bogate jedzonko
  20. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  21. Mam podobnie, nie chodzi o nerwica.com, ale ogólnie - wkładanie energii gdziekolwiek w internetach przestało mi odpowiadać, na starość im mniej istnieję w internecie tym lepiej
  22. Zmagam się z anhedonią i na razie źsaden lek mi nie pomógł
  23. Jeśli to czytasz Obcy, to wybacz żarty.. I pomóż sobie pomóc czasem.
  24. U mnie abstynencja od wieeelu lat. Już się do niej tak przyzwyczaiłem że kolejny miesiąc czy rok "bez" nie jest wcale ciężki. Ciężkie były pierwsze dni, tygodnie i miesiące. Ale wiem jednocześnie, że muszę się pilnować żeby nie skusić się na jedno piwo bo popłynę. Ale jestem też świadomy, że przez trzeźwość też coś jednak tracę. To nie jest tak, że alkohol robił samo zło w życiu. Miał też pozytywne strony
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×