Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja się od początku kierowałam zaleceniem psychiatry. Na pierwszej wizycie dostałam skierowanie na terapię. Jak przeszłam pierwszą indywidualną (pewnie ok 1,5 roku-2 lata to od razu mi zaproponowano terapię grupową itd. ). Dużo zawdzięczam terapii, większe rozumienie siebie, innych, psychoedukację. Będę się zapisywać na kolejną... . Bywa różnie. Nie tak dawno czekałam w recepcji na terapię i z gabinetu wyszła inna osoba. Powiedziała, że nie chcę mieć terapii z moim terapeutą, że z nim to nie za bardzo, że chce kogoś innego. Tak bywa, a ja nie mam nic przeciwko, żeby znowu do niego trafić. Miałam z nim 2 terapię na NFZ w odstępie jakiś 10 lat. A jakoś super zadowolona nie byłam jak mi zaproponowano ta druga, a teraz nawet bym chciała kolejną. Z czasem terapii następuje zmiana, opisz o czymś chociaż na początku tego nie zakładałaś. Wszystko tak naprawdę w wolności. Według mnie przynajmniej warto spróbować w takim czy innym nurcie, z kobietą z mężczyzną no jak tam czujesz. A odczucia mogą się zmienić. Ja za pierwszym razem nie chciałam mieć z mężczyzną. Ludzie mają różne uprzedzenia. Jak chodzi o kasę to są terapie na NFZ. Pewnie trzeba na nie poczekać, ale czas i tak upłynie.
  3. Nie lubię świtu

    Pregabalin

    Mam pytanie o pregabalin. A więc: rozpocząłem w sobotę, pierwszym tabsem to się naćpałem fest, bo było mi po prostu dobrze już po 2 godzinach. Kolejne to raczej wypłaszczenie emocji i taki stan neutralny. Chciałem zapytać, czy może ktoś brał ten lek w momentach zjazdów związanych z ciężkimi sytuacjami w życiu? Pani psychiatra stwierdziła, że mam epizod depresyjny i trzeba mnie wesprzeć bo po co się męczyć i ok, to się udało, tylko ja mam sporo do przemyślenia, decyzje do podjęcia, emocje do przetrawienia i takie tam a siedzę, wpierniczam orzeszki i zacieszam, to już tak zostanie? Czy proces będzie zawieszony do momentu odstawienia? Proszę o wasze spostrzeżenia
  4. Mnie się podoba te ze słuchawami, okularami (wychodzę na materialistę x), podoba mi się, że człapiesz po swojej okolicy, patrzysz i zauważasz, książki mi się podobają, choć ze wskazaniem na tę drugą, podoba mi się gira na ławce i gest wobec mamy, ogólnie mi się podoba i tak, owszem, znam inne wyrazy bliskoznaczne do słowa "podoba" ale tak też mi się podoba, fajne foty
  5. Nie lubię świtu

    Glow up

    Pewnie pytasz dziewczyny ale to zabawny temat, dawno o tym nie myślałem: buty bo najłatwiej, zawsze muszę mieć jakąś białą parę butów na deskę, ostatnio kupiłem zwykłe dc i są spoko, uwielbiam dżordany, są ekstra wygodne, ale prawie tysiak za buty to :f obecnie mam jedne, które się do czegoś nadają i jedne, które nie nadają się do niczego. Chyba nigdy nie nosiłem butów dla dorosłych, może do komunii Czapy: ogólnie lubię - zimą jakieś beanie zwisające jak u krasnala a latem daszek, raczej full cap i zawsze do tyłu, ostatnio kupiłem taka z misiem Puchatkiem w croppie ,góra to zwykle czarny t-shirt, choć ostatnio podobają mi się takie stylizowane na stare w wypranych kolorach, cholera wie jak to się nazywa. Lubię koszule, choć czym jestem starszy to mniej w nich chodzę, od flaneli przez bawełnę po te z lnu, zawsze zawijam rękawy +pincet do męskości, lubię swoje przedramiona kiedy są widoczne, zawsze coś na nich jest: zegarek, rzemienie, jakieś coś, jest mi wtedy ze sobą przyjemnie. Na dupę spodnie wszelakie, bojówki, jeansy, joggery itd nie chodzę w dresach, krótkie spodenki z jakiegoś porządnego materiału to mój dres na chillout w domu, lubię je też nosić kiedy jest ciepło. Zimą lubię takie puchaaate kurty np na snowboard, choć sam nie jeżdżę, raz jechałem i rozjechałem szkółkę dla maluchów nvm, marzy mi się kurtka HH jaką w filmie Babylon AD miał główny bohater, Torop, czy jakoś tak, szukam jej od czasu do czasu od ponad dekady... Z marnym skutkiem. Lubię też skóry ale takie z kapturem, nieco luźniejsze i neutralne, nie tak charakterystyczne jak np ramoneski, tego bym raczej nie założył, obecnie nie posiadam żadnej, same podróby:p i co tam więcej, skarpetki też białe tylko bez falbanek, choć nie próbowałem... Zwykle jednolite, mogą być szare aby nie były w jakieś wzory rodem z koca w rosyjskiej chacie. Majty to bokserki, strasznie fajne mają w medicine, ostatnio były jakieś z górami, podróżami, lasami, całą szufladę tego mam a typowych męskich gaci nie znoszę. Eksperymentów raczej nie czyniłem, miałem kiedyś bawełniane rajstopy ale to było bardzo dawno i miały klapę na fistaszka także bez śmiacia proszę A co do Junga to jedną z moich ulubionych piosenek od lat jest forty six & 2, if u know what i mean
  6. Dzisiaj
  7. Medytacja wyrabia uważność, uważność wyrabia medytację. Medytować można przy dobrej muzyce. Gdy słowa tekstu powtarzają się jak mantry człowiek powoli wyłapuje ich drugie, trzecie, czwarte, piąte dno. Medytować można przy dobrym, zdrowym, nieprzetworzonym jedzeniu (kasza gryczana, fasola, soczewica, warzywa i owoce), gdy powoli i z uważnością przeżuwając człowieka tyka natchnienie. Nie ma przypadków i nagłe natchnienie też nim nie jest. Medytować można nawet przy papierosie, zwłaszcza zmiksowanym z dobra muzykę. Grunt żeby powoli wszystko smakować. Medytować można zapewne i przy dobrym seksie, ale tu się nie wypowiadam. Jestem celibatariuszem i na Ziemi odpuszczam sobie te sprawy, odbiję sobie w niebiosach, gdzie wszystkiego jest więcej i na wieczność, nie tylko na chwilę. To jest świetny kawałek do medytacji. Nie trzeba znać japońskiego, w tym nagraniu nic nie jest przypadkowe.
  8. Znam takich. Był taki jeden, co mnie obrażał przez intrnet. I jakoś tak się złożyło, że się spotkaliśmy po jakimś czasie - już nie wiem, czy się pogodziliśmy, czy jak to było, ale... Na żywo... na żywo ten człowiek był jak przestraszony kurczak. Nie odzywał się prawie w ogóle. Minę miał jakby miał zejść. Potem była impreza sylwestrowa, sporo ludzi. Ja się bawiłam super, a on nagle zniknął. OKazało się, że był na mnie zły, bo się za dobrze bawiłam BEZ NIEGO. Na drugi dzień jak najszybciej wróciłam do domu, a chłop usunął konto w necie i już nigdy go nie spotkałam. I to są ci hejterzy.
  9. O to i koleżanka się trafiła. Oby pobyt był taki jak mój czyli fajny Potrzeby każdego organizmu są inne tak samo jak wrażliwość. Dawka dla jednego za duża u i innej osoby niezauważalna
  10. shadow_no

    Spamowa wyspa

    Dlatego lepiej nie brać urlopu w ogóle. Nie trzeba po nim później wracać
  11. Heledore

    Co teraz robisz?

    Czekam aż się pranie skończy, żeby drugie wstawić.
  12. Heledore

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Kawę i na obiad zalewajkę.
  13. Lucy32

    Dzisiaj czuje się...

    Dziś rano wysłano nas na EKG w inną część szpitala,mnie ,moją koleżankę z pokoju i dołączyli jeszcze jedną z innego pokoju.Te ostatnią bidulke dosłownie wnosiliśmy pod ramię,tak się słaniała,była prawie nieprzytomna.Coś jej ostro z lekami chyba pojechali,bo dosłownie była jak snięta ryba.Chyba nawet nie zapamięta tego badania
  14. Nie. Źle napisałam, że po przebudzeniu zaczęła się biegunka, bo właściwie niedługo po wzięciu tabletki, a dzisiaj był pierwszy dzień zwiększonej dawki zgodnie z zaleceniami psychiatry. Psychiatra mnie też ostrzegał przed działaniami niepożądanymi w pierwszym tygodniu, w których są m.in. dolegliwości żołądka. Jak na razie mam same objawy negatywne, jestem bardziej rozdrażniona niż wczoraj, wszystko mnie wkurza, mam czarne myśli, ale czytałam w ulotce, że to normalne i przejściowe.
  15. Wstawiłam pranie, odkurzyłam i pomyłam podłogi.
  16. Ja mam nadzieję jeszcze na redukcje wagi przez reboksetyne i obniżenie apetytu.
  17. Cholera wie. Apatia siadła mi większa niż na SSRI, a miałem nadzieję na poprawę w tej kwestii właśnie. Poczekam jeszcze ze 2 tygodnie, może 3. Jak dalej będzie to samo to albo będę chciał zaryzykować z bupro wskoczyć na 300( trochę się tego obawiam bez podstawki w postaci ssri), albo powrót do sertraliny. Albo do pani doktor po coś innego się zgłoszę, bo ta sertralina wcale jakoś dobrze nie działała na mnie. Chociaż wszystkie te leki mam wrażenie są do bani. Bupro było fajne, ale też jakby się trochę wypaliło.
  18. Dzięki za info o meczu Niemców z Curacao, postawiłam kasę na Niemców, łatwa wygrana
  19. Pozwólcie, że odświeżę temat. U mnie też od małego podejrzewano ADHD ale ja w tej poradni chyba byłem tylko z Mamą, ale z tego co pamiętam to trochę się wierciłem w poczekalni ale nie tak jak inne dzieci, ale u mnie stwierdzono ADHD. Byłem wtedy w 1 podstawówki. A Ty pisałeś gdzieś, że w 2007 podejrzewali u Ciebie dysleksję. No mi w 2008 ją stwierdzono. Miałem wtedy 11 lat.
  20. Nie wiedząc co to kumys pomyślałem że chodzi ci zeby sobie znalazł młodą kobietę
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×