Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?


Verinia

Rekomendowane odpowiedzi

21 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Janosikowanie

Skąd w ogóle tu takie słowo, skoro przecież Juraj Janosik nie obrabował najbogatszego człowieka na świecie, tylko rabował przypadkowo napotykanych kupców, a robił to przede wszystkim o sobie i swoich ludziach? Czasem przekupywał przy tym jakichś lokalnych notabli, by wyciągali go z więzienia i z innych opałów. W żaden sposób nie postępował szlachetnie, i niczego takiego nie sugerowałem. Nie odniosłem się do tej postaci w ogóle.

To, o czym przedtem mówiłem, było eksperymentem myślowym, nie odniesieniem do działań jakiejś konkretnej postaci historycznej.

12 godzin temu, MicMic napisał(a):

ja np. wolę Hitlera niż Stalina. I to też można wyjaśnić tym, że łatwo się wkurwiam jak i niemiecki wąsacz. Do tego Hitler szedł za pewną ideą, motywowaną resentymentem i oczywiście złą, ale dużo gorzej oceniam Stalina, który jawi się jako pozbawiony jakichkolwiek emocji poza strachem, przebiegły, kalkulujący, cyniczny typ.

Właściwie różnica między nazizmem a stalinizmem była taka, że nazizm był głupim i szalonym złem, a komunizm (tzn. leninizm i stalinizm) - złem wyrachowanym i perfidnym. I dlatego, że nazizm był głupi i szalony, przetrwał krócej niż komunizm. Przez to, że nazizm głosił wyższość Germanów, sam siebie ograniczał odnośnie wpływów. ZSRR wspierał rozwój ruchu komunistycznego na całym świecie, przez kilkadziesiąt lat, i oplótł cały świat swoją agenturą. Którą zresztą Rosja odziedziczyła po ZSRR. Komuniści opanowali manipulację do perfekcji. Naziści byli pod tym względem nieporównywalnie słabsi i bardziej ograniczeni - w porównaniu z sowieckim wywiadem, wywiad III Rzeszy to były naiwne dzieciaki. Gestapowcy również byli tępakami przy NKWD-ystach.

Hitler był bezdennie głupi, dlatego musiał przegrać. Stalin, choć podły i bezduszny paranoik i fanatyk, był sprytniejszy i mniej chaotyczny, dlatego wygrał.

 

W ogóle to skoro już jesteśmy przy nazistach, to pamiętam, że gdy pierwszy raz czytałem "Tamten okrutny wiek" Wołoszańskiego, jakoś w gimnazjum, to jedną z rzeczy, które mnie najbardziej uderzyły, były informacje o procesie norymberskim 1945-1946 i zachowaniu oskarżonych w nim. Wcześniej byłem pewien, że skoro oni ślepo szli za Hitlerem i uważali się za dumnych przedstawicieli rasy panów, to oznacza, że oni zawsze i w każdej sytuacji byli bardzo aroganccy, butni, brawurowi, agresywni, zuchwali, ekspresyjni, drący ryja i że oni byli niezdolni do tchórzostwa ani umniejszania swojej roli. I że w Norymberdze ci zbrodniarze jak jeden mąż wygłaszali przed sądem nazistowskie manifesty, piali peany na cześć Hitlera, polecali wszystkim czytać "Mein Kampf" i "Mit XX wieku" i mówili coś w rodzaju "Ja, dumny przedstawiciel rasy panów, eksterminowałem podludzi i kazałem innym robić to samo i popierałem to, bo ci podludzie zasługiwali na śmierć i ich wytępienie było słuszne i takie pozostanie. Aryjska rasa w końcu zwycięży. Heil Hitler!".

I nie mieściło mi się w głowie, że ci hitlerowcy mogli zrzucać winę na innych, zapewniać o swojej niewinności itd. Myślałem, że oni mieli pogardę dla śmierci - oraz dla tych, którzy ich sądzili. I że na sali rozpraw wyzywali sędziów i prokuratorów od zdrajców rasy itd. Przecież ich wodzem i idolem był typ, który uwielbiał zuchwale drzeć mordę na stadionach. Więc logika podpowiada, że oni zachowywali się tak samo, zawsze i wszędzie. A z tego, co przeczytałem u Wołoszańskiego, wynikało, że oni chyba sami nie wierzyli w te rasowe bzdury z "Mein Kampf". I im w istocie bardziej chodziło faktycznie o kwestię dominacji nad innymi niż o walkę ras. Czyli wbrew temu, co mogło się na początku zdawać, nie byli obłąkanymi fanatykami. Choć kiedyś byłem pewien, że warunkiem koniecznym do bycia nazistą jest bycie bezdennie głupim i obłąkanym tak, że bardziej już się nie da - oraz fanatycznym i lojalnym wobec Hitlera do tego stopnia, że bez wahania zabiłoby się własną matkę, gdyby Hitler kazał to zrobić. Niejaki Wilhelm Gustloff, działacz NSDAP, powiedział "Zabiłbym swoją żonę, gdyby Hitler kazał mi to zrobić".

Gdy przed sądem stają jacyś fanatycy, to oni regularnie wygłaszają tam swoje ideologiczne manifesty, lub przynajmniej próbują to robić.

12 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

bogaci bogacą się na wyzysku w sensie od zawsze tak było w epokach

Co więcej: aparat państwowy pobiera od obywateli podatki, bo nie ma własnych pieniędzy, i potem te pieniądze z podatków redystrybuuje - co zrównują z kradzieżą np. libertarianie i anarchiści, mówiąc, że gdyby wobec aparatu państwowego i jego postępowania stosować te same kryteria, co wobec osób prywatnych lub organizacji prywatnych, to należałoby uznać podatki za ściąganie haraczy, wymuszenia itd.

A biorąc pod uwagę istniejącą korupcję, lobbing, nieformalne układy i wpływy, to w praktyce bogacze są uprzywilejowaną warstwą, opłacającą kampanie wyborcze polityków. Weźmy takich tzw. deweloperów (rozwijaczy, jak można by ich nazywać po polsku), których wpływy i znaczenie w przestrzeni publicznej są zupełnie nieproporcjonalne, jeśli wziąć pod uwagę ich liczebność na tle innych grup zawodowych, np. pakowaczy, fryzjerów, kosmetyczek, budowlańców, pracowników biurowych itd. I szarzy obywatele muszą protestować, bo jakiemuś patodeweloperowi zachciało się nagle postawić bloki na rekreacyjnym terenie zielonym, np. lesie czy parku, którego ten rozwijacz w ogóle nie odwiedzał, a który dla mieszkańców jest ważny.

Wpływ lobby kopalnianego (zwanego też górniczym) i rolnego na prawo i postępowanie polityków też jest nieproporcjonalny do liczebności rębaczy kopalnianych (zwanych górnikami, choć pracują na dole, a nie na górze) oraz rolników. Podobnie z lobby myśliwskim.

Albo oszust-prezes firmy ubezpieczeniowej z USA, którego w grudniu 2024 zastrzelił Luigi Mangione, któremu z tego powodu grozi kara śmierci, a którego wielu ludzi uznało za bohatera, który miał odwagę sprzeciwić się patologicznym praktykom uprzywilejowanych bogaczy. Bo ten oszust był bogaczem, więc jemu wszystko uchodziło płazem. "Kto bogatemu zabroni".

 

Niestety, należy zgodzić się ze stwierdzeniem, że prawo jest jak płot - żmija się prześlizgnie, tygrys przeskoczy, a bydło się nie rozłazi. I nic dziwnego ani złego w tym, że ludzie wściekają się na taką sytuację i chcą się jej sprzeciwiać.

Z prawnego punktu widzenia Mangione jest zabójcą, jednak moralna ocena jego czynu to już całkiem inna kwestia, w kontekście nieuczciwych praktyk firm ubezpieczeniowych. Gdy zabójstwo jest braniem sprawiedliwości we własne ręce, sprawa się komplikuje.

Na podobnej zasadzie, gdyby ktoś seryjnie zabijał np. kłusowników, myśliwych, hodowców bydła w Brazylii wraz z ich krowami (to ostatnie jako motywowane masowym wylesianiem Amazonii, którego dokonują w przeważającej mierze właśnie ci hodowcy bydła, i któremu hipotetyczny sprawca postanowiłby przeciwdziałać) czy biskupów tuszujących przestępstwa seksualne swoich podwładnych, to również byłoby o wiele trudniej potępić takiego zabójcę niż kogoś, kto zabija z niskich pobudek typu własny zysk, kariera czy dążenie do dominacji.

Niestety, w praktyce świat, społeczeństwo, wygląda tak, że narcyzi i socjopaci mają większą siłę przebicia w życiu publicznym niż idealiści, dla których najważniejsze są uniwersalne wartości takie jak obrona słabszych i bezbronnych i ochrona środowiska. Gdyby było inaczej, deweloper nie miałby więcej do powiedzenia niż pakowacz, i nie miałby większego wpływu na cokolwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Godzinę temu, Kiusiu napisał(a):

Właściwie różnica między nazizmem a stalinizmem była taka, że nazizm był głupim i szalonym złem, a komunizm (tzn. leninizm i stalinizm) - złem wyrachowanym i perfidnym.

Dokładnie, właśnie dlatego dużo bardziej nienawidzę Stalina i spólki i uważam stalinizm za coś gorszego i bardziej niebezpiecznego.

59 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Obłokany to był jeszcze na pewno himmler. Ale tak też sądzę że chodziło o władzę i bogacenie, jak zawsze. By się ustawić

Tam na samej górze większość była obłąkana. A niżej byli już tylko karierowicze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×