Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Genax

Problem po dużym bólu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Chciałbym opisać tutaj swój problem ponieważ zauważyłem, że jak narazie nic się nie zmienia. Jestem osobą uczuciową oraz wiele emocji tłumię w sobie co wiem, że źle na mnie wpływa. Rok temu rozstałem się z dziewczyną, z którą byłem 4 lata. Była to moja pierwsza dziewczyna. Mieszkaliśmy razem od 2 lat podczas studiów. Teraz widzę, że byłem bardziej wykorzystywany do podtrzymywania mieszkania i innych spraw. Odkąd zamieszkaliśmy razem na początku jeszcze było prawie bardzo dobrze. Później zaczęły się jej nocne imprezy. Nie lubiliśmy razem chodzić na imprezy co było dziwne lecz nigdy nie mogłem dogadać się z jej towarzystwem. Najczęściej były to puste laski lub buce, którzy potrafili jedynie wyśmiewać się z innych lub opowiadać jedynie o sobie. Zawsze czułem, że po prostu nie pasuję do tego towarzystwa. Z miesiąca na miesiąc było co raz gorzej. Przez 2 lata byliśmy może jedynie na 2 imprezach razem. Nigdy nie miałem dużej potrzeby chodzić na imprezy lecz nie jestem też kimś z kijem w 4 literach. Mam trochę inne priorytety. Po jakimś czasie zaczęła wracać późną nocą z imprez, a telefonu w ogóle nie odbierała. Podejrzewam co się mogło dziać ale byłem wtedy bardzo głupi i naiwy. Za każdym razem robiłem ej awantury lecz pomagało to jedynie na 2-3dni. Rokt emu w maju zerwała ze mną i głupio mi to przyznać lecz ciężko to przeżywałem. Taki niestety jestem. Od czasów liceum byliśmy razem o po prostu nie wyobrażałem sobie trochę życia bez niej choć jedynie co od niej otrzymywałem to nadciśnienie. Kiedy ze mną zerwała, musieliśmy mieszkać jeszcze miesiąc razem ponieważ wracaliśmy do swojego miasta i musieliśmy czekać przez wypowiedzenie umowy odnośnie mieszkania. Po 2 tygodniach stwierdziłem, że szkoda czasu marnować na zamartwianie się i po miesiącu spotkałem się już z kimś. Kiedy moja była się o tym dowiedziała to w mieszkaniu w nocy zaczęła płakać bo ona chciała jedynie sprawdzić co do siebie czujemy. Śmieszne było to dla mnie i to bardzo. Z tamtą dziewczyną nie wyszło. Miesiąc po naszym zerwaniu mojej byłej zmarł ojciec. Stwierdziłem wtedy, że schowam narazie swoją dumę do kieszeni i muszę jej pomóc w tej sytuacji ponieważ sam jestem bez ojca, który zmarł kiedy miałem 8 lat. Od śmierci jej ojca nasz kontakt trochę się poprawił i niestety dałem jej drugą szansę. Było o wiele lepiej, starała się i była taka jaka powinna być lecz ja już po prostu wypaliłem się uczuciem do niej przez nienawiść i przez cały stres, który zawsze przez nią miałem. Zakończyłem ten związek ponieważ stwierdziłem, że to będzie jedynie chwilowe, a potem wszystko wróci do stanu sprzed 3 miesięcy. Chwilę przed zerwaniem poznałem w swoim mieście inną dziewczynę. Po miesiącu byliśmy razem i przez 2 miesiące było na prawdę dobrze. Nie pasował mi jej kontakt z byłym, który często do niej wypisywał. Wiedziałem, że coś jest nie tak ale mówiłem jej, że jeśli z tym nie skończy to niestety będziemy musieli się pożegnać ponieważ nie wierzę w przyjaźń damsko-męską tym bardziej z byłą/byłym. W grudniu pokłóciliśmy się o to kiedy o 6 rano zauważyłem, że on znowu do niej napisał w nocy. Nie potrafiła ona przyznać się nigdy do błędu tylko albo uciekała albo próbowała zrzucić to na mnie lecz nie dawałem się. Po tej kłótni nie rozmawialiśmy i nie widzieliśmy się przez tydzień. Po tym tygodniu porozmawialiśmy, miała zakończyć z nim kontakt i przez chwile było dobrze. 3 dni przed sylwestrem ona stwierdziła, że wraca do byłego ponieważ i tak zrywali już 6 razy i to było jej wytłumaczenie. Najgorsze było to, że nadal czułem lekko ból po wcześniejszym zerwaniu i ona jedynie dolała oliwy do ognia. Przyznaję, że lekko się załamałem i moja samoocena poleciała w dół. Pisała ona do mnie jakieś pierdoły po tym wszystkich lecz ja nawet nie odpisywałem na to. Po równym miesiącu zerwała ona znowu ze swoim byłym. Śmiech. Zaczęła do mnie wypisywać przez kolejny miesiąc lecz ja nie dawałem jej żadnej odpowiedzi. Po miesiącu jej koleżanka prosiła mnie, żebym nią porozmawiał i tak dalej. Głupi i naiwny zgodziłem się i pozwoliłem jej powiedzieć co chce lecz ja powiedziałem, że ja mogę jedynie wysłuchać. Po tygodniu wyszło niestety tak, że po raz 2 w swoim życiu dałem komuś 2 szansę. Przez miesiąc było idealnie lecz ciągle miałem w środku blokadę ponieważ nie potrafiłem jej w ogóle zaufać. W ogóle. Po tym miesiącu pewnego wieczoru o 20 napisała mi szybko, że idzie spać bo jest zmęczona i tyle. Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak i zaczyna kręcić. Kiedy dzwoniłem do jej siostry, żeby dowiedzieć się gdzie pojechała ta nie odbierała również telefonu. Doskonale wiedziałem, że znowu mnie oszukała. Dzwoniłem kilka razy lecz nie odbierała. Poczekałem sobie i o 3 wstawałem do pracy. Wtedy napisała, że nie wie dlaczego ona taka jest i przeprasza mnie i tak dalej. Co zrobiłem? Zaśmiałem się i zdziwiłem, że w ogóle mnie to nie zabolało. Poczułem bardziej ulgę, że mam już z nią spokój. Pojechałem do niej o 3 nad ranem, zabrałem swoje rzeczy, powiedziałem kim dla mnie jest, rzuciłem jej kluczami i śmieciami, które mi dawała, a po tym pojechałem do domu. Czułem wtedy dużą ulgę. Po tym wszystkim powiedziałem, że daję sobie teraz czas i nie pakuję się z żadne związki. Kiedy byłem sam zauważyłem, że wróciła mi moja pewność siebie lecz wydaje mi się, że lekko zacząłem "cwaniaczyć". Po 2 miesiącach poznałem dziewczynę ze swojego miasta. Przez przypadek. Jesteśmy teraz razem od 4 miesięcy i nigdy się nie kłóciliśmy. Pierwszy raz w życiu widzę, że ktoś odwzajemnia mi wszystko co ja robię dla drugiej osoby. Od czerwca również awansowałem w swojej pracy lecz przybyło mi bardzo dużo stresu. 2 kierowników z pracy na początku traktowali mnie jak jakiegoś psa. Po 1 miesiącu miałem na prawdę dosyć pracy i każdy mi mówił, że zmieniłem się lekko oraz mniej uśmiecham. Przerzucono mnie po miesiącu na inny dział. Teraz jestem pod innym kierownictwem lecz często praca ta mnie stresuje. Napisałem to wszystko ponieważ po tym wszystkim ciężko mi się z czegoś cieszy, interesuje i wiele rzeczy dla mnie teraz jest po prostu nijakich. W środku ciągle niczego nie czuję i zaczyna mnie to martwić dlatego postanowiłem opisać tutaj swój problem. Zdaję sobie sprawię z tego iż problemy z kobietami powyżej są może śmieszne lecz niestety jestem sobą uczuciową i brałem dużo do siebie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×