Skocz do zawartości
Nerwica.com

Piękne umysły czyli spam działu Schizofrenia


PJT

Rekomendowane odpowiedzi

Przy tym stole znalazłem rzeczy z 1 mapy koszt to 300 slajdów ale nadal jestem przylepiony do 4 innych ścian. 

 

Zostaję przy sobie czyli grobie posypanym tym co zapierdolilem innym. Wydaje się że najlepiej jest wyłapywać to co jest najbliżej powierzchni po to żeby mnie ćwiartowało w klimacie rzeczywistości. Ten syf się w końcu wypali zostawiając przestrzeń na to żeby wypełnić się tym czym można i tym co jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak że żeby oderbać zewnątrz to muszę przestawić na to swoją uwagę, jakby to nie dzieje się automatycznie

Wtedy wyraźniej słyszę

Paradoksalnie to but wydaje się być tutaj prostszy, bo nie daję jebania już ani trochę

może poza drabiną

12 minut temu, little angel napisał(a):

tak, to zależy od mapy, np. kiedy 2 dni nie śpię, to jak się myję/puszczam wodę, to słyszę z niej dźwięki, albo gra muzyka, albo ludzie rozmawiają, albo coś innego leci, ale tylko z wody, ciekawe

Zmęczenie?

Paradoksalnie na + może mi wyjść niszczenie reszty rzeczy które tworzą most z początkiem ale to taka saperka bo jak przetnę zły kabel to już z pamięci wiem jaka może za tym pojsc lawina

ale nawet wtedy nie zmienię faktu że dawno temu utknąłem na górze

Na codzień płaczę przez to że chyba 2 razy poszła zwiecha na czymś takim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze co można sobie zawiesić to skrupuły czy też dostałem je dopiero po spadnięciu w dół

Jak odcięty od samego siebie nie mogłem wyłapać prawdziwej przyczyny tego co na tamten moment sprawiło mi ból

Jak mam czuć fizyczny ból jak wcina mi go dysocjacja 

Boli mnie może głowa przez rozjebane szachy

Z natury pierwsze co robię to unik żeby w ogóle towarzyszące mi myśli przeze mnie przeszły muszę się oderwać od mojej podobizny bez pępka

Moje pole niestety było pokryte w 100% z tym żeby ta skurwiała dysocjacja po ziole mi się przedłużyła i osiągnęła maksymalny poziom

Jem sobie tofu

Dobra bo smucę, zamiast szukać chęci do życia

3 godziny temu, MlodyKapi napisał(a):

Odkryłem korytarz w którym łapię hefta przy ludziach

Właśnie gdyby nie to rozszczepienie miałbym tak na co dzień i zapewne latające za oknem drony

Paradoks jest taki że szukając siebie można zrobić głupoty i popełnić błedy które przy towarzyszących zasadach i normach społecznych normalnie by nigdy nie przyszły do głowuy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też racją jest że kręcenie się jak szczur w obrotowym kole będąc zfrustrowanym cały czas bije się głową o ścianę która po czasie staje się choryzontem nie możliwym do przebicia

Czerpać energię z kryształowych duchów i starać się być w 100% elastycznym mając świadomość dołów i tego że to tylko dalsze zatracanie czy też zatracać się będąc elastycznym w okół własnego środowiska tworząc sobie tym  samym  jakieś alter ego

 

Jak sumieniem i całym sobą zostawałem przy sobie przy towarzyszącej dysocjacji to i tak na bieżąco czułem że tracę 

Było to niespałnianie wykutych w głowie oczekiwań 

Za każdym razem jak spadałem z włąsnego siebie w dół to i tak nie mogłem wyłapać rzeczy które ten  ból mi sprawiły i to się nie zmieniło mimo czasu

Ta eskalacja sprawiła że do dołu nie mogę już spaść w ogóle chyba że śmierć zabiera mi to całe szambo ale wtedy czuję ulgę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przestałem czuć te mini śmierci które są wynikiem tworzenia czegokolwiek co chyba oznacza że powoli wyłaniam się spod tafli na którą sam sobie pracowałem 

Mam wrażenie że te poświęcone w walce rzeczy wracają jak boomerang dając możliwość wtórnego przeżycia tego, nie wiem też czy dzieje się to w bieżącym portalu czy tych poprzednich

One cały żyją, wraz ze stanami w których się wtedy znajdowałem ale tutaj zadanie mam utrudnione bo z założenia się z sobą mijam 

Te ostatnie znamie dało mi tak naprawdę możliwość chwilowego przeżycia względem natręctw obsesji paranoi i wielu psycjhoz które przybiły pieczęć

Wszystko pierdolneło na pysk po tym jak troche nieświadomie spaliłem sobie haha czyli dla mnie możliwość odbicia od wszystkiego 

Dlatego teraz wtórnie muszę najpierw patrzeć pod stopę żeby w ogóle wyłapać pod nią pewny grunt ale unikanie przy złożonych zaburzeniach dysocjacjnych jest jak 1 krok na przód i 10 w losowe strony. 

Planowanie, w tym byłem dobry i się to nie zmienia

Na finał czułem że po prostu nie mogę zareagować na piłeczkę która leciała mi na mózg i serce

Taki skrupuł

Niestety nie jestem typem zjeba który reaguje persfazją na byle gówno w okół, a szkoda w tym wcieleniu mogło by mi to realnie ułatwić po prostu poprawność

Zostałem w środku i oglądam życie już tylko za szybą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@little angel Czy te tatuaże kiedyś ci się rozpuściły?

Po pierwszym dole do zestawu emocji podniosłem się po jakimś miesiącu. To wyglądało tak że jak już wyłoniłem się z tej czeluści to przy zamkniętych oczach widziałem jeden i ten sam obrazek

Tak jakby to była ta ściana właśnie

Serce bije wolniej i bum mgła i nudności od świata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to że musiałem dłużej przysiąść przy jednym temacie by go wyczerpać jest nową regułą czy tylko krokiem ku temu by to się jakoś poukładało i dalej za każdym razem szło już prościej.

To fraktal który się kręci i coraz to bardziej mnie zasysa czy tylko nowe zasady które się mnie tyczą 

Na razie to wygląda tak że ile wrzucę to wyciągam tyle samo co się zazębia z tym że na początku tego wątku wszystko było takie samo, była to jedna wielka pustka i nic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby każdy krok który wykonuję jest w przód. Nawet nie wracałem rzeczywistością do rzeczy które ze mnie odpadały jak spadałem ciągle w dół a mimo to idę jakoś do przodu więc to jest raaaaczej dowód że najbardziej leczy sam czas.

A raczej cały czas się reorganizuję do nowych reguł. 

Wypierdalając się w te czarne dziury reguła była taka że cały czas wchodziłem all in paląc przy tym mosty, nie raz były to pojedyncze uczucia ale to przecież nie wygląda tak że to pojedyncze uczucie łączy wszystko w całość więc czy gdy poprzypominam sobie resztę rzeczy szczególnie bliskim tym które przedtem paliłem to nie wypłynę bliżej powierzchni?

Im pozornie prostsza i bardziej przejrzysta jest otaczająca mnie odpowiedź tym trudniej jest mi znaleźć na nią rozwiązanie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie wiem nawet czy bardziej tracę poprzez wchodzenie w świat własnych własnych myśli poprzez dalsze to zatracanie czy znajdowanie rozwiązań na bardziej złożone pytania daje mi sumarycznie więcej niż zostawanie przy czyms co nie działa w nowej teraźniejszości 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×