Skocz do zawartości
Nerwica.com

Piękne umysły czyli spam działu Schizofrenia


PJT

Rekomendowane odpowiedzi

58 minut temu, Mic43 napisał(a):

Dajcie już spokój chłopakowi! Ja umiem lutować, ale chyba już jestem młodsze pokolenie, nie wiem kiedy to się stało xd

Ja go chce rozweselić jakoś. Żeby tyle nie myślał o problemach. Ale nie wiem czy mi się uda ta sztuka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te stimowe zamrożenia to jakby coś co się zawiesza w ciele. Ja leciałem 3 miechy na fantazji mieszając wyznaczniki chociażby takie jak dobro i zło mam tak na/cenzura/one w bindach że jak patrzę na punkt X to mam tak dziwny przelot

Ale jest przelot

Jak mam jakąś nie typową opinię to albo z poprzedniego życia albo z freeza.

Jak stałem koło pięknej damy na ziemi to mi spływały Itemy w tym kierunku

Czekam na śmierć 

Najprościej jest leciec przez przedzialki

 

Anuluję tezę że muszę roz/cenzura/ic. Jebany andrzej

Przechodziłem przez wszystko w wszystkim teraz moja dusza wisi w oparciu o jedno słowo 

I nawet to nie moje imię 

OMG i to /cenzura/nięcie 

Edytowane przez MlodyKapi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Egzorcyste potrzebuję za to że leciałem 5 miecha na porach. Wsm to 9 ale przez 4 mialem ochraniacze

A raczej paliwo na me zwloki

Nwm czy to skutek czy kolejna pętla 

3 miecha w wymuszonym piekle

 

Z tego nie ma że exit. Mogę co najwyżej się poprzekręcac żeby wyłączyć autoagresje

Miałem za dużo kamyków żeby móc żyć bez obaw i napierdala Jacek lampki w tle

Co podświadomie zawiesiło mi koszmar na jawie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obiboki to się śmieją przecież 

Te ściany nigdy nie znikną, zawsze będę musiał poruszać ich wątek. Choć za tą która mnie uderzyła specjalnie spłaciłem chyba większość długu. Postać: głowa boląca w 20 miejscach w przeciągu dnia.

Tzn że z obecnym spojrzeniem przechodzę w tryb obserwatora i traktuję ciało jak czujnik

To działa jednostronnie 

Jak nie mogę czegoś zobaczyć to znaczy że muszę tracić i cierpieć, w każdym razie jak najszybciej wignac by móc rozkruszyć przeglób.

I czy tego typu blizna już na stałe nie blokuje spojrzenia? 

Przynajmniej w sferach jakich jest zawieszona

 

Jak rano wstałem to naliczyłem 5 sów które czekały na zawieszenie w ciele. Cmilem wzrokiem po pokoju dostając odpowiedzi skierowane 

Choć żeby to osiągnąć to wystarczy coś co zapycha mózg  np. haha, i tak się tu znalazlem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrząc z tej perspektywy można dostrzec rzeczy które nie mieszczą się w przedziale analizy

Mimo wszystko nie wiem czy ta cała maszyneria pozwoli mi przy tym zostać 

Gotuję się jak wstawiony czajnik

A właśnie tego mi zabrakło... Już nie będę się żalił czemu

Rozjebalem sobie fundamenty i dlatego tak

Z moją świadomością byłem w punkcie który pozwala wszystko widzieć a jednocześnie była to tarcza więc nic nie mogłem poczuć 

Jestem w błędach ale to jest jakaś strona baśni, mam dostęp do wszystkiego co może to zmienić chyba

Jednocześnie powielam wiele rzeczy które mnie tu przeniosły 

 

nie chciałem się stracić więc postanowiłem zmierzyć się z tym co mnie jebie. A teraz przez to jebie mnie 10 razy bardziej 

 

 

Niby robię dużo w kierunku tego by mieć tą bezpieczna przestrzeń ale jest zatruta wzdłuż i wszerz

Wszędzie jest jakieś koło /cenzura/

 

Z ziarnka niepewności dragi wychowały we mnie paranoję z której ciężko uciec

 

A wyjścia nie ma bo nie mogę mieć punktu odniesienia a jedynie wizualizacje tego jak zaczepienie w postaci ego wyglądało kiedya

Wuchodowaly

Odrzucając siebie wszystko wyjebalo mi w eter i zostałem tylko z tym co miałem tylko w hardkorowej wersji

 

Szkoda że nie jestem Bogiem. Chciałbym się cofnąć w czasie i sięgnąć po leki na lęk który był przyczyną 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się stało  przez niedobór ego, bardzo długo udało mi się trzymać siebie, bo 5 miesięcy. Po całości byłem cały pofreezowany i nie wiedziałem czemu. Teraz jestem sztucznie podtrzymywany na powierzchni przez liny

Stoję na stole zrobionym ze swojej tożsamości 

Cały czas musiałem walczyć a i tak ponosiłem straty w formie tego że coś przysłoniło mi mózg 

Najpierw pobudzenie potem tona lodu

Obraz mi się błyszczał jak przechodziłem myślami do paru spraw

teraz jestem dalej i dostaje smierc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie wszystko co się działo na tej linii czasu popychało odrazu ciąg przyczynowo skutkowy

 

Omijając te wszystkie kule które wenie leciały tak naprawdę przyjmowałem same headahoty bo nie miałem na miejscu decyzyjności. Mimo że moja wczyta i determinacja wskazywały na co innego

U/cenzura/ilo mi kawał jaźni akurat ten odpowiedzialny za rozum

Pseudomarlny kodeks mnie chronił przed nieprzyjaznymi instytucjami

Ten sam kodeks który blokuję mi życie 

A przynajmniej blokował 20 lat

Jakby wyszedłem przed siebie

Te powierzchowne frezy nie były w stanie zmienić całości i tego w jaki sposób się ukształtowałem przez ten czas

Brakowało mi empatii do samego siebie ale wpierdalam to w śmietnik z tym na co nie mam wpływu 

Jedyne na co teraz mam wpływ to nie ignorowanie tego co naprawdę przeżywam a to już dla mnie dużo

Najgorsza myśl to to że wysiłek wy/cenzura/ mi w eter

A pod bladym afektem mam wwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×