Skocz do zawartości
Nerwica.com

Piękne umysły czyli spam działu Schizofrenia


PJT

Rekomendowane odpowiedzi

choć to taka skrajność jest....

O czym miałbym rozmawiać z podobnymi mi? 

Może o tym że znęcałem się nad swoimi dziećmi, biłem żonę czy prze/cenzura/em majątek?

 

Coż pozostało mi trzymać ster jak zawsze, zaraz siłka i ćwiczenia

 

Byłem uzależniony od kawy i nikotyny. Na tyle żeby nie myśleć o tym w kategorii że to złe tu popełniłem bład

-Trauma-  automatyzmy,iluzje-prosta- błąd:termogenik- urwany kawał tożsamości- wszystko co funduje uzależnienie- bajki

NOICE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam wiecej grzechow, ale to nie ten dział

W dniu 17.10.2025 o 12:47, little angel napisał(a):

Jestem w tym z Tobą... Bardzo długo myślałam, że na haju jestem bardziej sobą niż na trzeźwo... Świat też wydawał się bardziej realny, bardziej mi bliski, ale to nigdy nie trwało długo, a każdy zjazd był męką

Teraz widzę w jaką głęboką depresję wchodzę z każdą używką i trochę czasu na wyjście z tego i regenerację potrzeba...

...dalej mam trudności, ale staram się jak mogę

 

Ja wsm tylko opioidów używałem do takiego zbliżania się... brakowało mi tego uczucia

Dzięki nim mogłem na sekundę zrzucić krzyż z pleców. 

I przez chwilę poczuć się jak inni, bez większych barier społecznych, moralnyc. 

Skończyłem na gorszym samopoczuciu na całe szczęście

Ale nawet ono wy/cenzura/iło mi w eter, uzależnia trwale. Na pewno dołożyło cegiełkę do tego jak się pogubiłem na stimach i zwiesiłem wartości moralne w powieterzu

 

 

Przez to teraz odrywa mi się flegma z gardła i zatok

Chyba znasz tą przenośnię

 

Jak grzecznie ładowałem to co trzeba to dopiero 3 piwa pozwoliły mi się do siebie jakkolwiek zbliżyć i zrzucić syf jaki targałem jeszcze z tamtych stimów. Mam jedynie nadzieję że uda mi się kiedyś dojść do tego stanu na trzźwo.

 

Boję się tej 1 ściany na której utknąłem będąc bardzo uniesiony

 

Ale nawet z nią było gorzej. Na jej początku miałem odruch wymiotny za każdym razem jak patrzyłem na ludzi. Po parunastu śmierciach i 2 kolejnych ścianach jest lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyrównuje sie, ale to wszsystko było tak durne

 

 

To mój bardzo rozbudowany charakter i wrażliwość dał polę do manewru temu by tak bardzo czuć te wszystkie doświadczenia

 

 

 

 

Ta kwetiapina i czasem risperidon bardzo mi pomagają. Dzięki nim nie muszę czuć więcej niż to w okół czego akurat się obracają moje myśli 

emocje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracając do tych psychotycznych doświadczeń to

Szkoda że to całe kensho i oświecenie otworzył się od "niedoboru" ego

Względem krzyża jaki mam 

Bo to on był dla mnie punktem od którego moją świadomością mogłem być wszędzie i nigdzie 

W pratkyce to była klatka i tak weic

 

Jasne że wlazłem w tą króliczą norę, bez mapy i drogi do domu

Tego nic nie jest w stanie zatrzymać, co najwyzej praca z samym soba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko

Tak na ogół to nic poza usmierzaczami i okazjonalnie przyspieszeniem by przeszlo

17 godzin temu, MlodyKapi napisał(a):

Z resztą jak i tak miałbym skończyć poszytym to chociaż w swoim zamku jesyem

Nie chciałem się już dzielić z nikim

Mogłem to ogarnąc bez gniecenia łba anyway

 

 

Po całości miałem tak gigantyczną psychozę że jak patrzyłem na odwrót to klimat już był paranoidalny a w okol latały cienie i jakby nwm helikoptery? Cud że z tego wylazłem po jakiś 4 msc

Ale kwestie znajdziek z ,lekko ponad miesiąca i tak muszę cały czas korygowac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba u/cenzura/ic nogi klonom pielęgnując to co jest pierwotne

W te koło wprowadzają mnie tatuaże

Kołem jest słuchanie siebie przez szybę nieszczęsnych doświadczeń i tego że nałóg miał głos przez jakiś miesiąc, choć w tych iluzjach pływam od czasów gdy budziłem się kawą i poprawiałem fajka

Ja te koło zakończyłem na spotkaniu twarzą w twarz z samym sobą 

Co daje zludne poczucie siebie mimo że przedtem je zatraciłem przez porycie

Ja te systemy wartości budowałem w łukach które przedtem nie miały prawa działać przez piekło jakim jest Dda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.10.2025 o 21:15, little angel napisał(a):

ale mi tak źle

wpadam w pętlę, a nie mogę, tak bardzo mnie już serce boli ciągle, już miesiąc nie śpię

Mi pomagają neuro na znieczulenie

Kwetiapina wyrównuje emocje i daje się polepic w całość 

Nawet jeszcze nie odczuwam negatywnych skutków tego rejsu, a względem tego jaką vhujnia była na początku wydaje się być coraz to bardziej kompletny

 

Wgl dziwne to bo biorąc taki risperidon w dawce 0.5-1 mg zamiast mnie to czilować i znieczulać, wyciąga te chwile w których byłem wyżej i mnie wypierdala w kosmos

Najchętniej to bym pozrywał liny z tego miesiąca nieszczęsnego gdzie zamiast to układać i szyć wszystko pięknie wgrywałem sobie program który mnie teraz trochę męczy 

Myślę że ten ogień jest to zwalczenia tym samym 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Najgorszy moment miałem jak wstrząsy urwały mi łeb i trochę latałem jak latawiec jednocześnie puszczając rzeczy które mnie trzymały przy tym

Teraz te chwile mnie cementują i sponiewiera mnie to trochę, wtedy złapał mnie bezdech bourwalo mi coś co mnie trzymało przy swiecie

Niby wiem gdzie jest wyjście do tego najgorszego tatuaża który to podtrzymywał przy stole w którym to nawet resztą nie miałem. Takich mam jeszcze 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, little angel napisał(a):

nie mogę już nic brać na znieczulenie

w ogóle nic, mam zakaz, jeśli będę się słuchać wytycznych, to po może tygodniu ból, jaki mi towarzyszy, przejdzie..

póki co siedzę i boli mnie serce, boli kręgosłup i kończyny po wygięciach ostatnich, boli głowa i dusza, najbardziej boli zawód, zawiodłam się sobą, ale to nic, od nowa wszystko znowu i znowu, droga mi się wydłużyła

nie lubię swojej głowy aktualnie, płata mi figle

To tylko stan, przejdzie jak wszystko, pamiętaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, little angel napisał(a):

no wiem, dzięki, teraz tylko wytrzymać te bóle, chciałabym kiedyś w końcu normalnie spać, a obecnie wyrywa mnie serce z bólu ze snu, tak to obecnie wygląda

jakby moje ciało bało się zasnąć, w momencie zasypiania jest taki wyrzut, oczy mi wystrzeliwują i biorę głęboki wdech niemal z krzykiem, do tego pobudki w nocy, śpię bardzo, bardzo mało, dlatego mi wszystko wysiada po kolei

Trzymaj się :( :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skupie się na negatywach które musiałem złapać w między czasie

Nie zmieniło się u mnie to że nie miałem satysfankcujacej odpowiedzi zwrotnej od wszechświata 

 

I za /cenzura/ bym jej przenigdy nie dostał żyjąc w miejscu w którym to musiałem się obracać przez 20 lat

Stąd ten tarczomiecz

Po jakimś czasie mój ból ograniczył się do tego że go jakoś mimochodem puszczałem na zasadzie: /cenzura/nia? Ale co moge z tym zrobić? 

Jakąś dziwną tolerancję wykształciłem 

Przez to mnie to zaczęło śmieszyć po czasie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×