Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lucy32

Użytkownik
  • Postów

    2 051
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lucy32

  1. @shalafi ,, Ja naprawdę się boję - społeczeństwa, opresyjnego systemu. Ale chyba przede wszystkim boję się własnych emocji (tych cudzych też) - np. zazdrości (zamiast ucieszenia się z czyjegoś sukcesu, co powinien zrobić normalny człowiek), frustracji, złości, gniewu. Przede wszystkim stresu w codziennych kontaktach ze współpracownikami, krewnymi, znajomymi etc. Bo tu na forum można sobie dywagować, ale codziennie trzeba funkcjonować w środowisku, w którym każdy czegoś od ciebie chce - albo twojej pracy, albo twoich pieniędzy, albo przynajmniej twojej uwagi, i nie obchodzi go/jej że trybiki w twoim mózgu nie funkcjonują tak jak powinny, a wysiłek umysłowy w "zwykłej" relacji z drugim człowiekiem jest katorżniczy... Nieustannie trzeba zakładać maskę i udawać że jest się normalnym. Nawet nie wiesz ,jak ja cie rozumie.Kazdego dnia męczą mnie interakcje z ludźmi i ciągłe; wymagania czegoś ode mnie.Czasem chciała bym byc na bezludnej wyspie bo ,przebodzcowanie psychiczne każdego dnia ,ktore pochodzi od ludzi , rozładowuje mnie kompletnie.Zawracanie du..py rozmowami o niczym ,albo zanudzanie.Kazdy dzis chce sie komus wygadac ,ale wysluchac innych to juz nie potrafi..Pozdrawiam i życzę zdrowka .
  2. Nie musi byc tak.Ja za pierwszym razem bralam Mirte rok,i zeszlam z niej bez żądnych turbulencji.Nic sie nie dzialo doslownie nic.Teraz nie wiem jak by bylo.
  3. Ja jeszcze nie zdążyłam zejsc z Mirty,a jakby z opóźnionym zapłonem to schodzenie popsuło mi juz nastroj.Jednak te 7,5mg ...i juz sie zaczelo dziac gorzej.Obudzilam sie pewnego ranka z wisielczym samopoczuciem.Jednak chyba ta 15tka cos tam dawała (w tle)Wrocic kazal doktorek spowrotem ,bo kilka dni mnie trzyma juz(a 7,5 mg bralam juz od poczatku maja,czyzby dopiero teraz cos?).Modle się, żeby to cos pomogło,chyba ze to Dulo zaczyna sie wypalac.Sa chyba te dwie mozliwosci,nie napawają nadzieją Dokladnie też tak mysle,po co schodzic i potem się męczyć z nawrotem.I tak zawsze jak sie leki same wypala ,to wtedy trzeba cos zmieniać.
  4. Spoko.Zawsze sie ciesze ,jak mogę komuś troche pomoc.Te nasze choroby paskudne sa i to użeranie sie z tymi lekami.Nikomu nie życzę.Powodzenia i zdrówka życzę
  5. Mirta i to i to.Zalezy w jakiej dawce ale ,od 30 mg powinna aktywizowac i uspokajac lęki.Pozdrawiam i trzymam kciuki .
  6. Ja ciebie rozumie.Moim zdaniem nie da sie robić nic na silę,gdy czlowiek w depresji nie ma napędu ani motywacji.To jest choroba ,depresja trzyma w takim stanie.Gdy się ją wyleczy lub zaleczy ,głównie lekami,wroci napęd i chęci,do robienia czegos.Trudno sie zmusic do czegokowiek ,gdy sie czlowiek czuje jak wrak.Zmusic sie zeby umyć zęby ? tez mi osiagniecie co nie?Tu trzeba dostac dobry lek i najprostsze rzeczy ,stana sie znowu do zrobienia.Takie jest moje zdanie.Pozdrawiam i zycze powrotu do normalnosci i zdrowka.
  7. Jak ja sie ciesze ze mnie moje doktory nie wje... ły w te benzo,wzielam tylko raz w poczekalni,bylo fajnie,powiedzialam ze juz jestem zdrowa gdy na chwilę ustąpiły lęki.A w gabinecie lekarz powiedział , że to początki leczenia,ale nie benzo...i zapisal mi Mirte.Z ktorej to dwa razy zeszlam bez odstawiennych objawow a teraz moze być ciężko.Wiec mam moze problem,ale z benzo ,cale szczescie mnie ominelo ,bo juz nikt nie chcial mi go przepisywac,a i ja sie nie domagalam,bo zaufalam ze Mirta mi pomoze.Pomogla .I kazde wchodzenie na następne leki tez bez benzo,chociaz czasami chcialo sie poczuc te ulgę , którą one mi za pierwszym razem dały.A pamietam ze dostalam tabletke Bromazepam.Ten perwszy i ostatni raz.
  8. Witaj @Mufiśka Mysle ze tak,menopauza i premenopaza moze dawac takie objawy.W moim przypadku ze wzgledu ze mam nerwice ,depresje...to zaostrza te objawy i jakby je powoduje.Nie dziwi mnie juz, ze po latach względnie dobrego samopoczucia (owszem na lekach) nagle wraz z wiekiem zaczęła wracac nerwica i objawy premenopauzy nagle u mnie wystapily ..rownolegle i jakby się zgrały .Dlatego mysle ze sie u nas kobiet jedno z drugim naklada.Pozdrawiam kochanai życzę wszystkiego dobrego.Zwlaszcza zdrowka.
  9. Ja bralam ponad miesiac jest dobry,aktywuje bardzo i na poczatku cisnienie podnosil ale tez z czasem mialam wrazenie ze mnie zoobojetnial totalnie(emocjonalnie)az za bardzo,czulam tylko te noradrenaline pustą,naped do zycia ale taki bez radosci odcięło mnie od mojego JA. Tez tak mialam na Wenli.Wstajac rano mialam wrazenie ze jestem juz na glodzie.Bralam tabsa i mijalo.Ale bylo to nie fajne uczucie jakby wczorajsza dawka juz nie dzialala i trzeba szybko z rana wziasc nową,bo organizm sie domaga ,inaczej beda objawy abstynencji...Pozdrawiam wszystkich
  10. Teraz biore rano Duloksetyne a wieczorem Mirte nadal ale w najnizszej dawce 7mg
  11. Tak ,ok 7lat,ze zmianami dawek na koncu ,ale juz nie pomoglo to,wiekszosc czasu bylam na 30tce Ale to dobry lek i dlugo sie nie wypalal
  12. @Joanna40ja akurat schodze ale pomalu,nie spieszy mi sie ,z 15mg na 7mg,a juz schodze z 30tki.Nie specjalnie poki co odczuwam schodzenie ,i dobrze.Natomiast najgorzej na pewno bedzie zejscie z tej 7 mg na 0.Pozdrawiam i nie bać sie .
  13. Lucy32

    Wkurza mnie:

    A potem beda sie zdarzac takie sytuacje ze weźmie taki noż bo nie wytrzyma napiecia ,a potem beda sie martwic, dlaczego..
  14. 90mg.....?to ja bralam najwiecej 60mg ale bylam jak zombie,i mi glowe az sciskalo hehhee,ale samopoczucie az wcale nie bylo lepsze.Pozdrawiam.
  15. Lucy32

    Dzisiaj czuje się...

    Mi tez dzis glowa pęka,i zle samopoczucie.Podejrzewam ze to znowu skoki cisnienia atmosf.Duzo ludzi w moim otoczeniu sie skarży od wczoraj.Pozdrawiam
  16. U mnie przy jakiejs infekcji czy chorobie,dzialanie leku jakby słabnie na pare dni(choc nie zawsze),dawki nie zmieniam bo juz wiem ze tak jest.Potem wraca lepsze samopoczucie.Moze u ciebie tez ta jelitowka to choroba, a raczej na pewno nie od esci .Przejdzie ci choroba,stan sie polepszy.Pozdrawiam
  17. Ja tez od pierwszej tabletki wenli bylam raczej zdolowana i bez zycia ,mialam objawy grypopodobne i straszna deppresje ale zadnego pobudzenia raczej.Moze mialam dopiero wejsciowa niska dawke.Za to na Duloksetynie od poczatku czulam te noradrenalinowa nutkę.To cos jakby sie wypilo z 10 kaw Espresso.Trzesly się ręce,i cos nosiło w srodku,ale to nie był lęk.Pozniej bylo juz lepiej. @Mufiśkadasz rade,zycze ci powodzenia i pozdrawiam.
  18. Bo Sertralina moim zdaniem to taki zlosliwy ,specyficzny lek....u mnie po trzech tyg pojawily sie dopiero jakiej dziwne uboki,plus ,,dziwne myśli "ktory to ubok w ulotce znalazlam ,ale nie w kazdej byl wpisany.Ot po prostu ktoregos dnia jakbym nie byla soba,jakbym kompletnie juz zidiociala.To mnie bardzo przerazilo.Za duzo z moja psychika sobie pogrywała,bo biegunki nudnosci zniosla bym,ale nie jakies durne mysli ,totalne przygnebieenie ni z tad ni zowad,ktore mijalo i z ta sertralina to wogole jak karuzela.Kiedy niby juz powinny minac uboki,to dopiero sie zaczęła jazda. Ja sie boje tego leku, Jest nieprzewidywalny
  19. A ja sie kocham w moim Psychiatrzejest kochany i mi pomaga,wyslucha ,i zawsze wystawi receptePozdrawiam kochaniToz to ideal faceta
  20. A ja mam nadzieje ze bede spac na 15 tce tez dobrze.narazie biore 22,5
×