Dziwna nie jestes.Jesli odczuwasz głęboki smutek przygnebienie i brak sił,to moze to byc juz depresja.Choc nie mam prawa cie diagnozowac,ale może jednak udać sie do psychiatry,jesli jest tak źle.Jak czujesz, że sobie radzisz, to moze chociaz jakas terapia psychologiczna by ci pomogla.Sama wiesz jak intensywnie odczuwasz wszystko.Moze to Bernout.A wycofanie sie z kontaktow z ludzmi,tez moze towarzyszyc depresji.
Czlowiek chce miec swój świety spokoj.a wszystko dookola go przebodzcowuje.Z tego co piszesz mocno cię przejechało życie,i miałaś dużo stresu też w pracy.Na pewno się to odbiło na twojej psychice.