bei
Użytkownik-
Postów
2 608 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
Idę jutro robić badania. Najgorzej, że trzeba do tego pojemnika nasikać.
-
Ja lubię książki, ale preferuję bibliotekę. Na razie nie mam miejsca do przechowywania zbyt wielu książek. Zależy, jak się go wykorzystuje. Myślę, że komputer podobnie jak alkohol niejednemu człowiekowi zniszczył życie.
-
Ja sobie często przypominam o lekach, jak przeglądam forum. Najbardziej lubię brać chyba o 18:00, bo jak wezmę bardzo późno, to mam cięższy poranek.
-
Dzięki za przypomnienie
-
ALe to jest ciągle ta sama seria Część wam właśnie wstałam. Tzn. obudziłam się ok siódmej, żeby skorzystać toalety, ale potem poszłam znowu spać. Pasowałoby ogarnąć śniadanie. Mam katar.
-
Z serii moje dylematy ciag dalszy... czy zmieniając prace warto poprosic o referencje?
-
Ja do swojego endokrynologa chodzę od lat i to jest moj 3 endokrynolog w przeciągu jakis 20 lat. Tak naprawdę tylko z jednego sama zrezygnowałam. Ja nie lubie zmieniać lekarzy.
-
Na telefonie można mieć aplikaje Adblocker.
-
Od początku filmu. Trzeba np. co ok 2 sekundy naciskać spacje żeby kontynuować oglądanie, albo film się stopuje. Czyli praktycznie uniemożliwia to oglądanie, ale nie zawsze się włącza.
-
Ja byłam teraz u endokrynologa. Zapytał jak sie czuje, to powiedziałam że tak sobie i że na to jak się czuje mogą w dużej mierze wpływać leki od psychiatry. On tylko potwierdził, że tak. Powiedziałam że dużo śpię, ale że to efekt tych leków bo maja takie działanie (miałam na to potwierdzenie od psychiatry). Endokrynolog stwierdził że nic nie będziemy zmieniać, bo wyniki mam dobre. W sumie nie wiem czy mógłby mi jakoś bardziej pomóc. Zrobił mi usg, ale sam przyznał że już bardzo dawno nie robiliśmy, a ja powiedziałam, że już nie pamiętam kiedy. Zapytalam czy wyszło dobrze, to powiedział że nie ma guzików ale tarczyca jest bardzo mała. Jak zapytałam czy wynik jest dobry jak na hasimoto to niby powiedzial że ok, ale jakoś bez przekonania. Przepisał mi witaminę D na receptę zebym mogla zadziej brać, leki, dał skierowanie na badania krwi i kolejna wizyta pod koniec czerwca.
-
@MiśMały dlaczego nie chodzisz juz do poprzedniego lekarza? Według mnie lekarz powinien leczyć zgodnie ze swoją wiedzą. Jeśli ten lekarz uważa, że dany lek nie jest dla ciebie to trzeba to uszanować. Jakby nie było to on ponosi odpowiedzialność za to jaką i komu wystawia recepty. Według mnie lepiej, że robi to odpowiedzialnie, a nie przepisuje byle co każdemu kto o coś zapyta. Idąc na wizytę prywatna trzeba się liczyć z kosztami, choć jak wspomnialam też czasami trudno mi to przychodzi. Czasami można wcześniej spróbować się zorientować ile kosztuje wizyta, a czasami jest to trudne. Ja kiedyś wyszłam biedniejsza o kilka stów od dentysty, po tym jak podliczył, a to to, a to tamto, a poszłam na przegląd i w sumie "nie miałam nic do leczenia".
-
Co przez to rozumiesz? A dzisiaj właśnie czytałam, że na uroczystości zakończenia studiow medycznych ktos tam powiedział żeby pamiętali, że najważniejszy jest pacient. Nie można też wszystkich wrzucać do jednego worka. Ja bardzo nie lubię wizyt prywatnych, bo wtedy trudniej mi przełknąć to że nie poświęcono mi należytej uwagi.
-
To przykre.
-
Tak! Kiedyś ogladalam film na którym dziewczyna pokazywala coś w stylu, że swoje rzeczy może spakować do jednego plecaka czy tam walizki (fakt ze czyli w miejscu gdzie jest ciągle ciepło ale jednak). Może aż tak bym nie chciała, ale żeby dało się to np. zabrać samochodem osobowym na raz, a nie na 5 razy .
-
Mi by nie przeszkadzał. Ja bym spróbowała, zawsze to nowe doświadczenie, a może odkryjesz nowy ulubiony dodatek.
-
Nie pamiętam czy jadłam, ale możliwe że próbowałam. Moje ulubione chipsy to chyba te o smaku solone. Teraz spróbuję po prostu zrobić sobie przerwę od chipsów, jak organizm o nich troche zapomni to moze nie bedzie mnie tak do nich ciągnąć. Taniec brzmi dobrze. Moze spróbuję coś pokombinować w tym kierunku. Spożywcze. Ja szczerze to lubię obie wersje. Zdecydowałabym pod wpływem chwili, na co miałabym bardziej ochotę.
-
Nie. Ja mam tak że jak coś moze być darmowe to ciężko mi przekonać sama siebie żeby za to płacić .
-
No tak . Co prawda zgodzili się, żeby go skrócić, ale jednak jeszcze trochę popracować muszę.
-
Jeszcze pracuje w starej.
-
Pod koniec pracy poczułam że "coś mnie bierze " Muszę odsprzedać atak. Na razie piecze mnie gardło.
-
Domyślam się, że niezamierzony.
-
Czy wam też się czasami włącza na yt automatyczna pauza? Nie umiem tego wyłączyć i zwykle zamykam film i otwieram go w nowej karcie. Zauważyłam to chyba tylko na komputerze.
-
W sumie mnie to rozśmieszyło, chociaż pielęgniarka może mieć siniaka. Co by było jakby ją tak regularnie pacjenci kopali...?
-
Obecnie mam chyba problem tylko z tymi chipsami. Wczoraj zjadłam dwie paczki w tym jedną zaraz przed pójściem spać. Fakt że niewiele więcej zjadłam w ciągu dnia, ale myślę że mam problem jeśli chodzi o chipsy. Jeszcze w tamtym roku mogły leżeć w szafie kilka miesięcy, a teraz zjadam od razu. Promocje przy zakupie wielu sztuk nie pomagają. No nic, może uda mi sie przestawić na coś zdrowszego. Cole ostatni raz piłam pewnie z dwa lata temu, i tylko dlatego że chcialam wywołać wymioty ;-). Na szczęście odzwyczaiłam się od picia kolorowych napojów.
-
Przestalam biegac gdzies w czerwcu chyba to raz, a dwa nie odzywiam sie zbyt dobrze teraz. Nie będę zwalała na leki, bo jak bym wszystko robiła jak należy to wtedy moglabym narzekać ze to przez leki. Trochę dziwne, że ciągle mieszczę się w te same ubrania. Ja mam tendencje do tycia. Przytyłam to prawda, ale nie powiedziałabym, że jestem gruba. Ja nigdy nie miałam tak, że mogłam jeść niewiadomo ile i nic, choć łatwiej na pewno było mi utrzymać niską wagę gdy biegałam. Mozen spróbuję powalczyć o lepsze odżywianie się. Nie wiem co z tym bieganiem bedzie. Jestem teraz zapisana na zorganizowany bieg i możliwe, że to będzie moje ostateczne pożegnanie z bieganiem. Tak naprawdę nie lubie biegać. Czuję się z tym bardzo dobrze jak sobie pomyślę ,że nie muszę iść biegać żeby odhaczyć koleiny trening, tylko mogę porobić coś innego.